Autor Wątek: Choroba wrzodowa koni  (Przeczytany 1196 razy)

Offline MalinaAnia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Choroba wrzodowa koni
« dnia: Marzec 18, 2019, 19:07:32 »
Witam wszystkich serdecznie i dziękuję za przyjęcie na forum.
Od dłuższego czasu zmagam się z chorobą wrzodową u moich koni. Mam mnóstwo pytań odnośnie ziół wspomagających leczenie śluzówki żołądka. To chyba będzie na kilka postów bo co chwilę mam więcej pytań niż znajduję odpowiedzi.
Może zacznę od dwóch pytań i bardzo liczę na Waszą pomoc.
Chciałam zapytać o przytulię czepną. Rośnie jej dużo u nas. Moje konie również zmagają się z opojami limfatycznymi i chciałabym im podawać przytulię czepną jednak obawiam się o haczyki, które posiada ta roślina, czy nie podrażnią one wrażliwej śluzówki żołądka gdy będzie podawana na surowo? Czy lepiej jest zastąpić ją przytulią właściwą?
Drugie pytanie dotyczy kory wierzby i wiązówki błotnej. Zawierają one kwas salicylowy. W niektórych opracowaniach spotkałam się z tym, że nie oddziaływuje on na błony śluzowe żołądka jak kwas acetylosalicylowy, a niektóre źródła podają, że hamuje on prostaglandyny i działa tak samo jak kwas acetylosalicylowy, aspiryna, niesterydowe przeciwzapalnie czyli hamuje wydzielanie śluzu w żołądku. Niektórzy polecają korę i wiązowkę błotną na wrzody żołądka a niektórzy stanowczo odradzają. Więc jak to jest?
Z góry dziękuję za pomoc.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Choroba wrzodowa koni
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 18, 2019, 22:58:36 »
Czy konie dostają probiotyki? Czy mają normalne pastwisko z trawą, a nie tylko wybieg z błotem?
U ludzi bywa, że wrzody żołądka to choroba psychosomatyczna. Jak wygląda sprawa od tej strony?
Może od tego trzeba zacząć?

Co radzi weterynarz?
***

Nie bałabym się ziół, ale z tego, co zrozumiałam od koniarzy, to jeśli konie dużo nie biegają po pastwisku i (ich bakterie) nie są przyzwyczajone do urozmaiconej paszy, to nowe pokarmy trzeba wprowadzać powoli.
Jeśli jest niebezpieczeństwo krwawień, to może warto dać zwierzakom trochę dębowych gałązek z jakiejś poręby? Zawiesić na płocie, niech sobie gryzą?

Pozdrowienia :-)

Offline MalinaAnia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Choroba wrzodowa koni
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 19, 2019, 12:21:08 »
Hej. Tak dostają probiotyki i mają swobodny dostęp do gałązek- brzoza, dąb, jabłoń. U koni przyczyny są różne- brak objętościowej paszy typu siano, trawa, stres, geny. Prowadzono badania nad heliobacter p. ale podobno nie ma związku u koni. U mnie prawdopodobnie są właśnie czynniki psychiczne i genetyczne bo mam spokrewnione ze sobą konie i oba mają takie same objawy i zawsze w tym samym czasie, głównie spowodowane gwałtownymi zmianami pogody i stresem z tym związanym- silny wiatr, deszcz kilka dni pod rząd, itp.
Konie są pod opieką pani weterynarz, która specjalizuje się w leczeniu wrzodów u koni. Dostawały omeprazol, ulgastran, wciąż na rokitniku, lucernie. Zioła dobieram sama ponieważ pani weterynarz mówi, że to nie jej broszka, ale korę wierzby mi odradziła właśnie...a sklepy z ziołami dla koni sprzedają ją jako lek na wrzody. Więc stąd mojej pytania o ten kwas salicylowy jak to z nim jest.
Konie mają wolny wybieg, stały dostęp do siana, pastwiska.
One podejrzewam mają zaleczone te wrzody na tyle, że już nie ma krwawień a ewentualnie drobne zaróżowione błony ale jak się zestresują np tą zmianą pogody to boli je brzuch. Wtedy dąb bardzo pomaga. Tylko mi się marzy zero bólu i zero objawów w sytuacjach stresowych i do tego staram się dojść.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Choroba wrzodowa koni
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 19, 2019, 14:00:20 »
To może nie tak chodzi o wrzody, jak o odporność na stresy?

Pewnie koniom, jak i ludziom stresy i niepokój się udzielają. Czy wszystkie konie u Ciebie mają ten sam problem, czy któreś są w miarę zadowolone z życia?
Z salicylanami to jest tak, że zwykle są trochę przeciwbólowe, dzięki moczopędności ułatwiają usuwanie jakichś bezsensownych metabolitów i trochę zmniejszają krzepliwość krwi. To nie musi być dobrym pomysłem przy wrzodach żołądka i możliwych krwawieniach. W końcu nie darmo aspiryna i wrzody w parze to nic dobrego.
Z drugiej strony, kora wierzby ma nie tylko salicylany, ale i garbniki też, więc nie narobi tyle szkody, co aspiryna.

Może zapytaj koni, co one o tym myślą i w jakiś lepszy dzień daj im jakąś miotłę świeżych gałązek z baziami na płot?
***

Czy u Ciebie na łąkach rośnie kozłek? Czy są dość wilgotne? Chodzi o to, by sobie mogły po prostu jeść ziele.
Albo może tatarak lub siedmiopałecznik? Żywokost jest zdrowy dla koni. To wszystko niedługo zacznie się budzić.
Przeciwdepresyjny jest arcydzięgiel i dziurawiec.

Pozdrowienia :-)

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: Choroba wrzodowa koni
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 19, 2019, 19:54:05 »
Ja myślę, że kora wierzby będzie działać również lekko przeciwzapalnie w tym przypadku, ale również nie stosowałabym jej jako leku przeciw wrzodom, tylko jako dodatek.

Kompletnie nie znam się na koniach, ale z moich osobistych (ludzkich) doświadczeń wynika, że przy wrzodach i stanach zapalnych błon śluzowych przewodu pokarmowego należy zadziałać:
1. Uspokajająco - tu zioła uspokajające i poprawiające odporność na stres: wspomniany kozłek, ale też melisa, szyszki chmielu, lipa (kwiat), dziurawiec i inne. Może przed zmianą pogody dać im do picia nawet po "wiaderku" mieszanki uspokajającej, skoro tak mocno reagują na zmiany pogody?
2. Przeciwzapalnie i gojąco - ziele babki, ziele krwawnika, sok z kapusty (ale nie wiem, jak konie na to zareagują), żywokost...
3. Powlekająco - zioła śluzowe, np. wszystkie ślazowate, znów babka, znów żywokost, siemie lniane, lipa (zielone liście i pąki) i inne.

To tak w skrócie. Może działanie w tym stylu będzie pomocne. Może część ziół można dosypać do paszy w formie sieczki i nie trzeba będzie bawić się z przygotowywaniem preparatów?
Trzymam kciuki.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Choroba wrzodowa koni
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 19, 2019, 22:33:33 »
Krwawnik, to bardzo dobra roślina paszowa, konie go bardzo lubią w sianie.
Znajomy ma krwawnikową łąkę i zawsze siano z niej idzie dla koni.

A gdyby tak adaptogenik dla koni?
Chyba teraz kolcosił, czyli żeńszeń syberyjski, czyli eleuterokok można kupować na kilogramy na Allegro.
Można to dokładniej jeszcze zmielić (do tego śrutownik by się przydał), zagotować i dodawać wywar z trocinami do paszy.
Albo sam wywar do wody, a trociny do paszy i tak przez tydzień, a potem tydzień przerwy.

Pozdrowienia :-)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Choroba wrzodowa koni
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 21, 2019, 17:37:26 »
Basiu, naprawdę można eleuthero kupować na kilogramy w niskiej cenie?
Jak kiedyś się natkniesz daj cynk.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Choroba wrzodowa koni
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 21, 2019, 21:19:24 »
Na Allegro często sprzedaje firma przyprawowa Rekord.

Pozdrowienia :-)