Bożena 49 nie jest osobą, jest spamerem - to już wiemy, więc się nie chwal, jak akurat jej chciałeś pomóc, szczególnie, że ona tylko cytowała Ziębę, a o nic nie prosiła.
Nagle Ci spamerzy zaczęli przeszkadzać?
To dlaczego nie usuwasz zakładanych przez nich wątkówi gdy proszę ja lub inni użytkownicy?
Najpierw każesz najeść się jajek, a potem twierdzisz, że nie chodzi o najedzenie się samymi jajkami.
Tak kręcisz, że chyba sama się pogubiłaś.
Jajka są najistotniejsze bo jeśli nie ulegną dokładnemu strawieniu to gnijąc w jelitach wydzielają gazy których odór na sedesie nie pomyli się z niczym innym.
Doktor pisał o wpływie kwasu solnego na trawienie białek i przy takim eksperymencie widać to dobitnie.
To czy ktoś będzie jadł coś oprócz jajek czy nie to już mniej istotne.
A jeśli po śniadaniu z jajkami masz problemy z trawieniem, to lecz wątrobę.
Chyba zapomniałaś o czym rozmawiamy.
Codziennie jadam jajka i nie mam problemów z ich trawieniem odkąd nie popijam ich zbyt dużą ilością wody.
Wątrobę badam regularnie.
Doktor Różański "wgłębia się w prymitywną filozofię stężonych kwasów w żołądku".
Kwas solny, E507, HCl - Acidum hydrochloricum - silny zakwaszacz, hamujący rozwój mikroorganizmów chorobotwórczych, konserwujący paszę. Zwiększa aktywność enzymów proteolitycznych żołądka i dzięki temu podnosi strawność białek. Jest naturalnym stymulatorem trawienia.
http://luskiewnik.strefa.pl/stymulatory/preview/pages/p16.htm
I co Ty na to?
Czyżby Doktor też się mylił?
Czy tu widzisz, że wypowiada się na temat picia przy lub po posiłku?
Nie objaśniałem tego bo nie podejrzewałem, że nie zrozumiesz.
Myślałem, że to dla każdego oczywiste.
Doktor napisał o suplementacji kwasem solnym w celu poprawienia trawienia białek.
Dodanie kwasu solnego do zawartości żołądka skutkuje zwiększeniem stężenia kwasu solnego w żołądku i poprawą trawienia białek.
Odwrotnością tego procesu jest dolanie wody do zawartości żołądka czyli zmniejszenie stężenia kwasu żołądkowego.
To są podstawy z chemii na poziomie podstawówki i chyba nie muszę objaśniać już więcej.
Powtarzam: masz prawo nie pić po posiłku przez 2, 3, a nawet i 4 godziny, Twój biznes, ale nie pisz, że to jedyna dozwolona opcja :-P
Nie twierdzę, że to "jedyna dozwolona opcja", bo gdyby tak było to musiałbym zwyzywać Zielarza Polskiego od kłamców, a tego nie robię.
Wierzę, że jego organizm bardzo szybko i skutecznie radzi sobie z przywróceniem optymalnego stężenia kwasu żołądkowego, a mój żołądek najwyraźniej nie jest tak sprawny.
Nie rozumiem dlaczego tak bardzo Cię denerwuje, że chcę pomóc ludziom ocenić jak oni reagują na picie w czasie posiłku.
Przecież gnijące w jelitach jedzenie i powstające w jego wyniku toksyny przyczyniają się do wielu chorób m.in. do nowotworów.Od jelit zależy odporność, zdrowie psychiczne, samopoczucie, sprawność fizyczna i intelektualna.
Pytanie zasadnicze:
Czy chcesz, żeby ludzie mieli chore jelita?
Jeśli tak to jaką masz z tego korzyść?
Jeśli nie to pozwól im sprawdzić czy nie powinni zmienić czegoś w swoich przyzwyczajeniach.