Autor Wątek: Seminarium Borelioza – problemy diagnostyczne i terapeutyczne, Krosno 10.05.2017  (Przeczytany 20599 razy)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam.
1. Test Wassermana - powiedzmy dodatni.
2. Test ELISA - też dodatni.
Po wykonaniu dwóch testów jest informowany SANEPID? -  jeżeli chory wykona jedno badanie w Laboratorium A, a drugie w laboratorium B to chyba nikt nie zgłosi.
Jak wygląda zgłoszenie? Mnie szpital zgłosił do SANEPIU - zakażenie boreliozą. Przyjechały do domu dwie panie. Wypełniły jakiś druk i sprawa zakończona. W przypadku kiły chyba jest tak samo, wciągną w jakieś statystyki i z niczym to nie wiąże się.
Inna sprawa gdy chory podejrzewa bb zazwyczaj zaczyna od ELISY, WB i pomimo typowych objawów ma ujemne wyniki, to raczej wtedy ewentualnie zdecyduje się na Wassermana. Jeżeli wyjdzie dodatni, to chyba nie zrobi ELISY tylko jakieś droższe badania, albo zacznie leczyć się w ciemno.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11013
Różnica jest taka, że kiła, rzeżączka i gruźlica podlegają obowiązkowi leczenia i to dotyczy zarówno służby zdrowia, jak i pacjenta. Na dodatek służba zdrowia ma to zrobić za darmo, to jest na koszt skarbu państwa.

Myślę, że w związku z tym, przynajmniej diagnostyka wykluczająca kiłę pewnie będzie za darmo?
To by oszczędziło pacjentowi kilku ładnych setek złotych chyba.

Pozdrowienia :-)


Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2776
Musimy pamiętać o podstawach.

Ten test wychodzi dość często fałszywie pozytywnie.
Żaden lekarz w Polsce nie może i nie podejmie się terapii boreliozowej na podstawie pozytywnego wyniku tego testu.

Czy jakiś zielarz tak zrobi to ja za innych wypowiadać się nie będę.

Znając te prawdy znamy praktyczną wartość tego testu.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11013
Jednak, jeśli wynik testu będzie negatywny, to można uznać, że co innego męczy człowieka, co też ma swoją wartość.

Pozdrowienia :-)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2776
Świat były zbyt piękny gdyby tak było.
Elisy to wychodzą fałszywie w obu kierunkach - to przynajmniej wszyscy wiedzą.

Jak wychodzi ten test to nie wiadomo, prowadzący wykład chyba nic nie powiedział na ten temat.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11013
Według rosyjskiej Wikipedii przy kile pierwotnej, 6-8 tygodni od zakażenia, wykrywanych jest 90% zakażeń, przy kile wtórnej 98-100%. Ale jest też długa lista chorób i przyczyn wywołujących dodatni odczyn, w tym nawet alkohol i lekarstwa

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2017, 11:32:12 wysłana przez Basia »

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2776
Szkoda, że prowadzący wykład o tym nie poinformował.

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Musimy pamiętać o podstawach.

Ten test wychodzi dość często fałszywie pozytywnie.
Żaden lekarz w Polsce nie może i nie podejmie się terapii boreliozowej na podstawie pozytywnego wyniku tego testu.

Czy jakiś zielarz tak zrobi to ja za innych wypowiadać się nie będę.

Znając te prawdy znamy praktyczną wartość tego testu.
Lekarz leczy czy nie leczy, to i tak raczej nie wyleczy. Jeżeli chodzi o zielarzy, to jak to wygląda u Ciebie? Przecież sam sprzedajesz olejki (nalewki chyba też) na podstawie testu olejkowego. Test, o którym mówi Paweł jest chociaż światełkiem w tunelu dla ludzi, którzy są ciężko chorzy, a według wszystkich badań są zdrowi i zaleca się im tylko leczenie psychiatryczne. Wczoraj rozmawiałam z piękną kobietą ok 50-tki. 22 lata temu zachorowała. Była leczona ILADS przez 1,5 roku (nie wiem kiedy była ta kuracja). Od 14 lat kobieta jest na psychotropach, bez nich nie funkcjonuje, ma silne lęki, na przemian depresje i pobudzenie. Jest świadoma, że ciągle ma boreliozę, ale co ma zrobić... - uciekła w psychotropy, aby jakoś żyć, pracować... Kiedyś Werbena umieściła ciekawy link o psychotropach, wynikało z niego, ze hamują cytokiny pozapalne IL-6 więc może i skutki boreliozy jakoś zmniejszają. Sama też sięgałam po psychotropy i czułam się dobrze, ale ja brałam chyba ze 3 razy po 2 m-ce - bałam się uzależnienia dlatego po 2 miesiącach odstawiałam i wracałam do świata kretynizmu.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11013
Myślę, że fałszywy pozytyw, przy praktycznie marginalnym fałszywym negatywie jest cenną wskazówką, że to nie problemy psychiatryczne są do zanalizowania.
Należy przypomnieć, że fałszywy pozytyw może dać też i gruźlica, która też jest obowiązkowo leczona, a pojawiają się coraz to bardziej paskudne i oporne jej mutanty.

Dzięki temu ma się argument w dalszej dyskusji ze służbą zdrowia, państwową lub komercyjną, aby wyjaśnić przyczynę, a nie spławiać do psychiatry.

Wieczorem przepiszę informację z rosyjskiej Wikipedii do polskiej o fałszywych pozytywach i o procentach trafności.
***

W sumie, to byłoby fajnie, gdyby w jakiś oficjalny sposób dało się wyjaśnić, jak działa test olejkowy Janka. Wiadomo, że coś się dzieje. Chyba ktoś zdrowy powinien się testowo wysmarować, jako grupa kontrolna ;-).

Pozdrowienia :-)

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 802
Z rozmowy z kierownik laboratorium wynikało, że test na odczyn Wassermana jest niezwykle czuły. Paradoksalnie - właśnie dlatego zaczęto od niego odchodzić.
Test wychodził dodatni a kolejne badania nie wykazywały kiły, dlatego traktowano go jako niewiarygodny.
W rzeczywistości może być bardzo dobrą podstawą do dalszych badań, bo jego pozytywny wynik świadczy o obecności krętek - teraz kwestia dalszych badań. Jeśli nie kiła to może właśnie borelioza (choć może i gruźlica).

Janek, wiem że nie lubisz Pawła ale to dyskredytowanie na siłę jego wystąpienia i testu o którym wspominał jest trochę poniżej poziomu.
Diagnostyka jest ważna zarówno dla lekarzy jak i dla nas zielarzy.  Na dzień dzisiejszy żadne badanie nie daje 100% pewności, że osoba chora ma boreliozę, więc każde działanie w celu zwiększenia wykrywalności / wykluczenia choroby jest - moim zdaniem - ważne / godne uwagi.

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Złośliwości i działania niektórych forumowiczów podważające zdrowy rozsądek  pominę milczeniem..

Jak ktoś ma problemy z postępowaniem wobec niektórych chorób zakaźnych to niech założy osobny wątek i nie zaśmieca tego wątku.

Propaganda paramedyczna nieuków i analfabetów przypisała metodę Wassermanna tylko do kiły.
Jest to sprzeczne z nauką i rzetelną wiedzą medyczną, z której jednoznacznie wynika, iż test Wassermanna jest wyłącznie testem przesiewowym.

Ciężko prostować błędne stereotypy medyczne i prymitywne, błędne skojarzenia społeczne.

Z rozmowy z kierownik laboratorium wynikało, że test na odczyn Wassermana jest niezwykle czuły. Paradoksalnie - właśnie dlatego zaczęto od niego odchodzić.
Test wychodził dodatni a kolejne badania nie wykazywały kiły, dlatego traktowano go jako niewiarygodny.
W rzeczywistości może być bardzo dobrą podstawą do dalszych badań, bo jego pozytywny wynik świadczy o obecności krętek - teraz kwestia dalszych badań. Jeśli nie kiła to może właśnie borelioza (choć może i gruźlica).

Dokładnie tak.

RPR jest bardzo czułym testem przesiewowym. Test ten wskazuje na istnienie w badanym organiźmie bardzo poważnego procesu patologicznego mimo w miarę dobrych podstawowych wyników badań krwi.

Pozytywny wynik testu RPR wymaga dalszej diagnostyki, bo stanem patologicznym może być: borelioza, kiła, bartonella, gruźlica, leptospiroza, malaria, pinta, nowotwór, toczeń, rzs, toksyczne uszkodzenie organizmu np. przez alkohol i leki, itd. Same "grube" i potencjalnie śmiertelne jednostki chorobowe.

Przy teście przesiewowym RPR nie ma czegoś takiego jak "fałszywie pozytywny".
Test RPR jest albo pozytywny albo negatywny. Jest poważny stan chorobowy w organiźmie albo go nie ma.

Pozytywny wynik testu RPR to alarmowa czerwona lampka dla każdego zdrowo myślącego pacjenta!

Pozytywny wynik testu RPR jest zobowiązaniem dla lekarza do dalszej szczegółowej diagnostyki celem ustalenia co niszczy zdrowie pacjenta. Przynajmniej powinien być.

Wszyscy, którzy jeszcze nie obejrzeli referatu mogą to uczynić pod adresem:

https://www.youtube.com/watch?v=1Cmg4ecIilI

Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł i nie zacznie nazywać przesiewowego testu RPR testem Feknera po złości... ;)

I nie ma po co bić piany tylko wyszukać laboratorium, które wykonuje test Wassermanna metodą kartonikową RPR.

Test RPR jest tak samo wiarygodny metodologicznie jak farmakopealna metoda badawcza - chromatografia cienkowarstwowa, którą posługuje się z powodzeniem Dr Henryk Różański.

Testy, jakiekolwiek mogą mieć znaczenie dla fitoterapeutów/zielarzy, dlatego nie można mówić, że to nie ma nic wspólnego z ziołami. Dla przykładu badania enzymów wątrobowych i wyniki tych badań mają istotne znaczenie dla lekarza, a także fitoterapeuty.
Zresztą już tak trzymając się szczegółów: jeśli test potwierdzi chorobę weneryczną to lepiej, żeby i lekarz i fitoterapeuta zastosował odpowiednie leczenie, a nie błądził.
Diagnostyka jest ważna dla wszystkich, dla lekarzy i dla terapeutów różnej maści.
Jeśli ktoś podważa te sentencje napisane przez Admina to co można o nim powiedzieć?

Zatem badajcie się ludzie, bo ten test może Wam czasem uratować życie.

Pozdrawiam,
Paweł
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2017, 14:09:02 wysłana przez Paweł »

Offline Grażyna Gozdal

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 148
Cytuj
Pozytywny wynik testu RPR wymaga dalszej diagnostyki, bo stanem patologicznym może być: borelioza, kiła, bartonella, gruźlica, leptospiroza, malaria, pinta, nowotwór, toczeń, rzs, toksyczne uszkodzenie organizmu np. przez alkohol i leki, itd. Same "grube" i potencjalnie śmiertelne jednostki chorobowe.

Na bank zrobię sobie to badanie i pobiegnę do mojego "wszystkowiedzącego rodzinnego". Coraz bardziej skłaniam się do zmiany tegoż, bo ... się nie uczy. Ale to odjazd od tematu. Całą rodzinę i przyjacielskie przyległości mam zamiar powysyłać na ten test.

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Czyli można ten test porównać do badania OB też dokładnie nie wskazuje co się dzieje, ale że dzieje się źle i należy szukać dalej.
Chyba że jest to ciąża.
ps. no włąśnie a jak wygląda OB u zakażonych ?
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 802
"Zmiany w obrazie krwi czyli morfologii czy OB.
Zazwyczaj lekarz podejrzewając jakieś zakażenie zleca m. in. OB, niekiedy tzw. CRP(białko ostrej fazy) oraz morfologię czyli obraz krwinek ze krwi. W zakażeniach bakteryjnych stwierdza się podwyższenie OB, CRP, a w morfologii wzrost tzw. białych krwinek czyli inaczej leukocytów ( z angielskiego WBC, a dokładniej ich podgrupy-neutrofili). Niestety w boreliozie często nie ma odchyleń w tych badaniach,
prawdopodobnie dlatego, że krętki szybko przemieniają się w formę zbliżona do wirusa czyli formę L zwaną też prowirusem. W morfologii można niekiedy zaobserwować wzrost limfocytów (obecny często właśnie w infekcjach wirusowych) lub/i monocytów. To samo obserwuje się w innych zakażeniach bakteriami mającymi formę L czyli prowirusa, np. w gruźlicy."

Całość:
http://lymepoland.com/pliki/poradnik-dr-piotra.pdf


Offline pczerlus

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 143
W boreliozie różnie bywa, ja odkąd choruję (4lata) mam niski poziom neutrofili. Wahający się od 1000 do niecałych 2000.