General Category > Zioła w domu, ogrodzie i w dzikich uprawach

wymarzony ogród alelen

(1/11) > >>

ineslik:
W związku, z tym, że naszej koleżance się marzy 
--- Cytuj ---Ogród, kraina marzeń. Ile ozdobnych roślin jest leczniczych! Ile krzewów i drzew! Ale by można poszaleć.
--- Koniec cytatu ---
to proponuję zacząć od planu nasadzeń.

Ode mnie
1.dziki bez
2.jaskółcze ziele
3.poziomki

I jeśli będziesz sobie kiedyś życzyła sadzonki, to będą grzecznie czekać. Chyba , że to niefajne propozycje.

alelen:
Każda roślinka wdzięczną się zdaje:))) Żałuję, że jeszcze mój ogród w sferze marzeń. Na  razie uprawiam partyzantkę ogrodniczą czyli gdzie jakiś kawałek znajdę, a da się tam coś posadzić lub zasiać - to, to robię;)  Szkoda tylko,że często te moje roślinkowe dzieci muszą sobie radzić same, bo mnie miota po świecie to tu, to tam. Nie wszystko daje się zrobić tak jakby się chciało, lecz czasem życie stawia trudne wybory i są sprawy ważniejsze.
Może kiedyś... może wygram w lotto... hehe.

Poziomki uwielbiam, bez herbatki z kwiatu czarnego bzu nie wyobrażam sobie walki z grypą a jaskółcze ziele mam na uwadze:) Dzięki za zauważenie mojego marzenia:)

ineslik:
Cieszę się , że spodobało Ci się.

zaproponowałabym Ci również podagrycznik , ale może lepiej sobie go daruj, zbyt pięknie rośnie .

alelen:
No wiele ziół chciałabym aby się tam znalazło nie pomijając tych co samopas rosną i na pewno by takie dzikie miejsca pozostały.  Może faktycznie zrobię sobie listęcobym chciała aby rosło.

Na pewno  topola, brzoza, dąb , miłorząb, sosna, sofora
czeremcha, leszczyny, rokitnik, borówka amerykańska, porzeczki,  berberys, świdośliwa.
Musiałby być sad owocowy bo bez czereśni i jabłoni nie widzę życia hehe. No i grusza. Marzy mi się gruszka muskotarka, tak ją nazywano jak byłam mała, ale nie mam pojęcia co to właściwie jest, Bo drzewa, które rosły w miejscu mojego dzieciństwa zostały dawno ścięte, a doszukać się nie mogę. Może to była tylko nazwa regionalna. Były to maleńkie gruszeczki, słodkie, które w sierpniu sypały się gęsto po trawie, a drzewo było ogromne.  Nie spotkałam się już później nigdzie z tymi gruszkami, chociaż znajoma z netu mówiła, że w jej sadzie może być właśnie to, ale pewności nie ma. Do dziś pamiętam ten smak... Aż ślinka leci.

Dziś późno. Będę dopisywać moje wymarzone roślinki jutro.

ineslik:

--- Cytuj ---Aż ślinka leci.

--- Koniec cytatu ---

mi też.

Dębusie mogę podhodować w donicy, za x czasu będą jak znalazł.
To samo sosna i brzoza - lepiej sadzonka z donicy, bo nie bardzo lubią przesadzki.
czeremchy mogę dostarczyć Ci każdą ilość - mam niedaleko okazałe skupisko. Jaśminowiec - tak samo. Jarzębina się świetnie przesadza, to można po prostu wiosną lub jesienią pobrać z gruntu.

Pracuję też nad różą pomarszczoną, czy jakoś tam - dopiero szkółka, ale za pewien czas...


Przy okazji gorąco dziękuję za trop na perełkowca.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej