Autor Wątek: Ruch- dobroczynność- dekalog  (Przeczytany 14381 razy)

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Ruch- dobroczynność- dekalog
« dnia: Czerwiec 20, 2011, 08:51:35 »
Czerpanie radości z ruchu plus umiejętne jedzenie daje rezultaty… To wiemy wszyscy i napisano o tym tysiące artykułów i przedyskutowano miliardy godzin… Chciałbym rozpocząć dyskusję dotyczącą kilku zagadnień które wyszczególnię poniżej:

1.   Jaka według Was jest optymalna pora aby czerpać prozdrowotne korzyści z uprawiania sportu? Dlaczego tak jest- proszę o  argumenty.
2.   Co sprawia że chcemy się ruszać?
3.   Co jest według was niebezpieczne w uprawianiu sportu?
4.   Czy dieta ma dla Was znaczenie? Jeśli tak to w jakim stopniu?
5.   Jakie zioła uważacie jako bardzo pomocne przy uprawianiu różnych dyscyplin?
6.   Czy dostrzegliście cos co jest cennym i mało opisywanym doświadczeniem , które by pomogło , ostrzegło przyszłe pokolenia ( to jest główna idea tego pisania)
7.   Jakie formy ruchu preferujecie?

Moje odpowiedzi:

1.   Jeśli chodzi o porę to jednak godziny ranne kiedy organizm nie jest przeciążony i zregenerowany w odpowiednim stopniu. I tu problem numer jeden- praca , poranne obowiązki , wstawanie itd. itp. Sugeruję  żeby zrobić sobie przynajmniej weekendowe poranne ćwiczenie. Poranne ćwiczenie jest dla ludzi którzy chcą utrzymać stałą wagę lub ja zrzucić ( w mojej opinii takich ludzi jest więcej niż tych którzy chcą czegoś odwrotnego). Ludzie którzy chcą zwiększyć mase mięśniową niech wybiorą godziny popołudniowe lub wieczorne. Jeśli chodzi  o poranki to każdej soboty przejeżdżam rowerem 30 km (sprint) i po powrocie robię kilka serii podciagnięć na drążku , ludziom którzy poszukują delikatniejszej formy ruchu polecam przejażdżkę lub marszobieg , kijki itp. A po powrocie zwis na drążku 5x 30 sek. np. Takie podejście do sprawy usprawni nasze krążenie i wzmocni kręgosłup (trwale). Nie będę zachwalał porannego pływania co jest sprawą oczywistą.
2.   Radość że mogę to robić (znam wielu co nie mogą z różnych przyczyn) i uczucie wewnętrznej mocy , która czuje podnosząc , pędząc , unosząc …Uprawiając sport mam świadomość że „balsamuję” swoje ciało prawdziwą panacea..
3.   Niebezpieczeństwa płynące z uprawiania sportu az się mnożą. Przede wszystkim najważniejszym jest dobrać sobie właściwą formę . Cos co nam daje radość i nie działa destrukcyjnie.. W swoim otoczeniu znam wiele osób które ćwiczą z zapałem na siłowni nie sprawdzając na przykład ciśnienia , spirometrii,nie wspominając o właściwym oddychaniu które wykonywane przez kilka lat niewłaściwie doprowadza do poważnych problemów kardiologicznych ( to samo tyczy się innych sportów gdzie wiele osób przy maksymalnym wysiłku potrafi je wykonywać na długotrwałym bezdechu). Brak odpowiedniej rozgrzewki która jeśli wykonujemy ja właściwie czyni nas mniej podatnymi na kontuzje a przez to nasz stan gotowości do treningów się wydłuża . Ja średnio poświęcam 20 minut na solidne rozgrzanie ( wpływ na osiągane przez nas wyniki podparte rozgrzewka jest 40 5 wyższy aniżeli gdy zaczniemy ćwiczyć bez). Przypomina mi się pewna historia o człowieku który wpadł na siłownie i skorzystał z bieżni ustawiają ją na bardzo wysokim poziomie , po kilkunastu sekundach patrzyliśmy ukradkiem śmiejąc się jak mu oczy z orbit nie wyskoczyły Kolejnym rażącym błędem niosącym niebezpieczeństwo jest stosowanie niewłaściwych technik treningowych . dlatego warto (podkreślam) pogadać z kimś doświadczony nim zacznie się trenować na własną rękę.
4.   Miała  , jest i będzie mieć.To dzięki niej mogę przeżyć dzień na 110% . Dobrze dobrana zabezpiecza nas przed stanami zapalnymi , pomaga znieść trudy różnych bóli i kontuzji.
5.   W kulturystyce i ciężarach- owies , pokrzywa , koniczyna, kozieradka , mniszek (szczególnie korzeń), damiana , żeń szeń syberyjski. W aerobiku , rolkach , biegach , kolarstwie- liść i gałązki brzozy , kwiat i liść bzu czarnego , kwiatostan głogu , zielona herbata  ,  liść i kwiat jarzębiny , pokrzywa. W różnego rodzaju podciąganiach na drążkach , poręczach , akrobatyce – pokrzywa , liść i kwiat bzu czarnego , kasztanowiec. W pływaniu- liśc brzozy , zielona herbata , kasztanowiec. W trekkingu ,
            nordic walkingu , chodziarstwie , marszo-biegach , wędrówkach-  kwiat jaśminu +            zielona herbata ,  liśc porzeczki czarnej , liśc jabłoni . W sportach zimowych szczególnie dla narciarzy-  wszelkie przetwory z sosny , pokrzywa , dziurawiec , przed zjazdami warto wysmarować  okolice stawów olejem kozieradkowo-pokrzywowym lub sosnowym.
6.   Nie będę zbyt odkrywczy jeżeli napiszę że niektóre formy ruchu sa doskonałym lekiem na wiele chorób. Miło jest popatrzeć na rzesze ludzi wędrujących z kijkami po okolicznych ścieżkach i lasach i poprawiających przez to stan swoich stawów , krążenia i ogólnego samopoczucia. Osobom o zdrowych stawach i stabilnym ciśnieniu polecam kombinację ćwiczeń siłowych ( proszę nie myśleć ze pisząc ciężary mam na myśli tylko te duże- trening można dopasować tak że będzie efektowny nawet przy ciężarkach ważących 1 kg) z jazdą na rowerze. Dlaczego? A to dlatego ze ćwicząc z ciężarami budujemy masę mięśniową tak niezbędna przy zdrowym kręgosłupie , stawach nie wspominając o cukrzycy , otyłości i innych chorobach. Rower to doskonały sposób aby utrzymac kondycje , mieć „wysmarowane” stawy  i utrzymać pożądany stan tkanki tłuszczowej. Jeśli chodzi o dietę to kluczem jest śniadanie i kolacja. Na śniadanie polecam węglowodany pochodzące z owoców , ryżu , owsa , ciemnej mąki , białka – kefir , maślanka , białka jaj tłuszcze-siemie lniane ,wiesiołek  . do tego szklanka naparu z pokrzywy lub kozieradki. Kolacja- to ona decyduje o wielu czynnikach-  np.otyłość –spadek wagi . Dobrze skonstruowany ostatni posiłek jest naprawdę pomocny jeżeli chcemy cos w swoim ciałku zmienić. Totalny nieporozumieniem dla mnie jest słynny trend najlepiej nic nie jeść. Moim zdaniem (sorry za wyrażenie) nie należy żreć. Bardzo dobrą propozycja na kolacje jest np.: chudy twaróg , olej lniany , zmielona pokrzywa z mniszkiem popite wodą.
7.   Podstawa u mnie jest kulturystyka( naturalna bez dopingu) i jazda na rowerze.Do moich ulubionych cwiczeń należą; wyciskanie sztangi , pompki na poręczach , podciąganie na drążku z obciążeniem , jazda na rowerze po leśnych drogach. Nie pogardzę tez biegami , lubię górskie wędrówki po szlakach a teraz chce spróbować rolek napędzając się kijkami do nart , sprawa wydaje mi się warta . Słabym punktem jest u mnie pływanie ( Basia , wpadnę do Ciebie na lekcje  poprawnej techniki ) i będę tego lata na tym pracował bowiem nie ma nic lepszego dla naszych kręgosłupów jak pływanie żabka i podciąganie(umiejętne)  , zwisanie na drążku.
Tak na koniec dodam że  obserwuje prace naszego doktora nad wykorzystaniem dóbr roślinnych w sporcie i wiem ze gdybym przed laty nie trafił na jego artykuły to podążyłbym raczej inna drogą. Efekty jakie dają zioła i dieta sa efektami zdrowymi , długotrwającymi a przede wszystkim naturalnymi. Dlatego napisze jeszcze raz:WARTO WZIĄĆ SPRAWY W SWOJE RĘCE BO ŻYCIE UMYKA UKRADKIEM AJAK JUŻ UMKNIE TO CIĘŻKO JE ZŁAPAĆ…

Pozdrawiam- Robert
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 20, 2011, 09:21:26 »
Od dłuższego czasu łazi mi po głowie zdanie "Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę"...teraz na "starość" idę w stronę sporu  ;D .

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 21, 2011, 06:35:19 »
Nie ma ludzi starych.... są usmiechnięci i smutni...


Pozdrawiam - Fresh
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 21, 2011, 07:30:01 »
Medal należy Ci się za te post.
Cytuj
Nie ma ludzi starych..
właśnie

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 21, 2011, 08:07:47 »
1.Jaka według Was jest optymalna pora aby czerpać prozdrowotne korzyści z uprawiania sportu? Dlaczego tak jest- proszę o argumenty.

Zdecydowanie rano pływanie, jak słoneczko wschodzi. . Bieg rano po śniegu,skrzypiący pod butami,szron na drzewach. Późną jesienią gdy pada „deszcz” różnokolorowych liści z drzew,
odcinanych przez pierwsze przymrozki... bajka, nic tylko gnać do przodu. Trening z rana  daje kopa na cały dzień.

2.   Co sprawia że chcemy się ruszać?
Świadomość mijającego czasu, nadzieja ,że bieganie utrzyma mnie dłużej w sprawności fizycznej
i psychicznej.

3.   Co jest według was niebezpieczne w uprawianiu sportu?
Głupia rywalizacja na treningach. Ludzie przygotowujący się do maratonu, biegają na maksa
(trzeci zakres) a potem są kontuzje i kończą bieganie.

4.   Czy dieta ma dla Was znaczenie? Jeśli tak to w jakim stopniu?
Pływam. jeżdżę na rowerku,biegam nie stosuję jakiś specjalnej diety. Nie używam cukru
i nie obżeram się. Przed startami przechodzę na dietę makaronową.
Zioła to podstawa, strony Dr.Rózanskiego pomogły mi wyjść z choroby(na początku antybotyki a potem ziółka) przepisy na różne "códawianki" pomagają teraz uprawiać sport.

7.   Jakie formy ruchu preferujecie?
Wszelkie byle się ruszać ale nie taki ruch, a nabiegałem,nadźwigałem się w pracy to mi wystarczy.
Przynajmniej jedna godzina oderwania się od rutyny dnia, godzina samotności podczas
samodzielnego treningu lub godzina świetnej zabawy gdy biegamy z grupą.
Ta godzin jest moja,wszystko inne może poczekać.
Zaczynałem od rowerowania, potem bieganie, pływanie, bawi mnie jazda na rolkach.
Rowerowanie szosowe,ciągłe zmaganie się z wiatrem(cholera nigdy nie wieje w plecy!!!)....za to MTB to jest jazd.Polecam rajdy organizowane www.bikemaraton.com .
Preferuję triathlon,rajdy MTB, crosduathlon,duathlon,bieganie i rolki.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2011, 08:46:45 wysłana przez aqarel »

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 21, 2011, 08:27:15 »
1.
2.kiedyś zainspirowała mnie Catherine Zeta Jones w filmie osaczeni- jak się tak przemykała między czerwonymi promieniami systemu antywłamaniowego. Od kiedy złapałam bakcyla poszerzania możliwości ruchowych - trwa to do dziś. Najbardziej mnie motywują chińskie dzieciaki wywijające tai-chi. http://www.youtube.com/watch?v=xx5BOExBzNU.
Uważam stanowczo, że prawidłowo funkcjonujący układ ruchu to podstawa zdrowia.

3.Niebezpieczne w uprawianiu sportu jest europejskie podejście do ciała - ćwiczę nogi ,  to nie dbam o ramiona, ćwiczę klatę to pupa jest nie ważna. Człowiek jest całością, świetnie to widać na tai -chi , poruszanie nogą wywołuje reakcje w tułowiu, ramionach itd.
Poza tym niebezpieczne jest uprawianie europejskich sporów bez wcześniejszego treningu ogólnorozwojowego. Idzie paniusia z biura prosto na salę pograć w siatkę, ryps i kostka popsuta.

Moim zdaniem aktywność sportowa w stylu rower, bieganie, kosz, siatka , powinny być poprzedzone ćwiczeniami rozwijającymi giętkość, zakres ruchu, siłę mięśni, prawidłową postawę. Nie widzę wiele prozdrowotnego sensu w jeździe na rowerze ze skurczonymi ramionami przyssanymi do kierownicy i garbem na plecach.

Albo przytoczony przez Ciebie Nordic Walking. Większość ludzi nie aktywuje stawów biodrowych!
Albo pływanie żabką po skosie - nie ma w tym nic prozdrowotnego.

4.
Cytuj
Totalny nieporozumieniem dla mnie jest słynny trend najlepiej nic nie jeść.
całkowicie się zgadzam - jak nie zatankujemy paliwa , to nie jedziemy.

5. No właśnie chciałam Cie o to zapytać. Ruszam się i ćwiczę, a mam takie mizerne mięśnie - może i mocne, ale takie niewidoczne. Tłuszczyk też deficytowy - wyglądam dosyć marnie. Co by tu sobie włączyć do diety. Bez, owies i kasztanowiec , surowce z witaminą C , herbata, yerba-mate - z tego korzystam.

6. joga, tai-chi, pływanie, kopanie dołków, chodzenie po polach i łąkach, układanie kamieni, ciąganie linek - przykłady mojej aktywności fizycznej.

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 21, 2011, 08:57:18 »
3.   Co jest według was niebezpieczne w uprawianiu sportu?
Głupia rywalizacja na treningach. Ludzie przygotowujący się do maratonu, biegają na maksa
(trzeci zakres) a potem są kontuzje i kończą bieganie.

opisane przez Ciebie przypadki są często spotykane w środowisku biegaczy ,znam w swoim otoczeniu dwa przypadki zabiegania sie na smierć. I tu ciagle widzę ludzi którzy wmawiają sobie ze sa to pewnych sportów stworzeni... Znam wiele przykładów ze sport ich "poćwiartował"....
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 21, 2011, 09:02:51 »
5. No właśnie chciałam Cie o to zapytać. Ruszam się i ćwiczę, a mam takie mizerne mięśnie - może i mocne, ale takie niewidoczne. Tłuszczyk też deficytowy - wyglądam dosyć marnie. Co by tu sobie włączyć do diety. Bez, owies i kasztanowiec , surowce z witaminą C , herbata, yerba-mate - z tego korzystam.

Po każdym treningu : masz 15 minut zeby wrzucic weglowodany ( banany , kasza , ciemny ryż , ciemne pieczywo, płatki owsiane)
potem pora na białko i tłuszcze białka jaj , chudy ser , białe mięso, ryby- siemie lniane(mielone) , wiesiołek, oliwa z oliwek)+ witamina b-complex. Przed snem posiłek białkowy+woda źródlana. MUSI ZADZIAŁAĆ
PS. Popijaj herbate w trakcie treningu ( spróbuj lisci brzozy)
Pozdrawiam - Fresh
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 21, 2011, 09:16:24 »
Cytuj
5. No właśnie chciałam Cie o to zapytać. Ruszam się i ćwiczę, a mam takie mizerne mięśnie - może i mocne, ale takie niewidoczne. Tłuszczyk też deficytowy - wyglądam dosyć marnie. Co by tu sobie włączyć do diety. Bez, owies i kasztanowiec , surowce z witaminą C , herbata, yerba-mate - z tego korzystam

 ;D Mnie,znajomi, po dłuższej rozmowie wypytują na co jestem chory...tak biednie
wyglądam. Ja chcę być tak "chory" do końca życia, brak tłuszczyku jakoś mi nie przeszkadza.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 21, 2011, 09:38:20 »
To jakaś przenośnia?
Cytuj
dwa przypadki zabiegania sie na smierć.

po wysiłku zjadam węglowodany, oliwa z oliwek strumieniami, białko , ryby , ser , ślimaki - czasem myślę , że białka za wiele. Mięśnie nie wzruszone. Kozieradka?
Bo pomyślałam , że może jednak trzeba Twoim tropem Robert , typowo siłowe. Może te kamienie to powinnam jeszcze dodatkowo jakoś podnosić? Bo problem jest głównie z mięśniami ramion.

Cytuj
.tak biednie
wyglądam
przeszkadza to głównie mojemu chłopaczkowi, ciągle się martwi, że wyglądam, jakby mnie głodził, a On przecież tak dobrze gotuje, a ja jestem takim żarłokiem !


6. wydaje mi się , że podstawowym problemem naszej cywilizacji jest brak nacisku na rozwój fizyczny od małego dziecka, że ciało jest  mniej ważne , niż głowa. Rozdzielanie rozwoju fizycznego i intelektualnego to ogromna pomyłka. Następnie porażkowy program w-f. Porażkowy program szkolenia w-fistów.
 


Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 21, 2011, 10:10:23 »
To jakaś przenośnia?
Nie to niestety nie jest przenośnia. W sąsiednim mieście podczas maratonu umarł człowiek. Poźniejsza sekcja wykazała skrajne wycieńczenie organizmu. do tego człowiek naduzywał srodków spalających tłuszcz(popularne termogeniki). Straszne , ale prawdziwe. Co roku odbywał sie bieg memoriałowi ku pamieci biegacza.....


Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 21, 2011, 10:13:39 »


Bo pomyślałam , że może jednak trzeba Twoim tropem Robert , typowo siłowe. Może te kamienie to powinnam jeszcze dodatkowo jakoś podnosić? Bo problem jest głównie z mięśniami ramion.

Cytuj

Masz w domu drążek jakieś ciężarki? cegłówki?
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11011
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 21, 2011, 11:11:59 »
Co sprawia, że chcę się ruszać?
Nie wiem, to jakieś śrubki w tyłku.
Jak się nie ruszam, to nogi mi same uciekają z tyłka i chcą zostawić całą leniwą resztę.
A, że reszta stwierdza, że bez nóg to jakoś tak niekompletnie, to i się zbiera do kupy i rusza razem z nogami.
Teraz, dzięki mojej 30 kg młodej psicy mam trening rozciągająco - siłowy, czyli szarpanie kijów, rzuty drągami z półobrotem (staram się robić to na przemian lewą i prawą ręką, w lewą i prawą stronę). Psica mało interesuje się światem dookoła - uważa, że szarpanie kijów lub w ostateczności rękawów lub nogawek opiekuna jest znacznie ciekawsze, niż tropienie myszy, której dawno już tu nie ma, a źródłem latających kijów są ludzkie ręce, a nie ziemia pod krzakami.
Taka logiczna psychologia.
Dzięki temu mam motywację do żwawych ruchów. Na razie ćwiczymy podnoszenie kija z ziemi przed nosem SIEDZĄCEJ psicy. Wychodzi nam to tak sobie, ale pracujemy :-)

Jako, że brzuszek mam ciężkawy, to biegam nieczęsto, ale pływać i nurkować, by popatrzeć na życie w wodzie, to lubię.
Dieta?
Nie bardzo - jestem typowym twarogożercą ziemniaczanym polanym kwaśną śmietaną. Ale porządne pływanie może być dopiero przynajmniej półtorej godziny po obiedzie, bo inaczej albo obiad wyląduje poza brzuszkiem, albo ja przerwę pływanie. Szczególnie dotyczy to intensywnych "brzuszków" delfinowych.
***

A teraz jeśli chodzi o W-F: u nas jest marnie, ale w Norwegii jest jeszcze gorzej.
W ramach równouprawnienia wymyślono, że rozdzielanie chłopców i dziewczynek na zajęciach jest niedopuszczalne, więc katują się wspólnie. Na dodatek instytucja nauczyciela W-F w podstawówkach prawie nie występuje, zajęcia prowadzi każdy nauczyciel, który akurat się napatoczy. Studenci W-F nie mają, za wyjątkiem studentów linii trenerskich. W szkołach średnich W-F mają prawie tylko dzieciaki w klasach sportowych.
Ponieważ mania komputeryzacji szkół, czyli kształcenie dla gospodarki opartej na wiedzy dotknęły tam także W-F, dlatego część zajęć zamiast na bezmyślne gonienie za piłką, jest poświęcone na ustalenie za pomocą internetu, ile by spalili kalorii bezmyślnie ganiając za piłką i ile by mogli wsunąć czekolady, aby to wyrównać.
W skrócie - paranoja, która może dotrzeć i do naszych polityków. W końcu ani zdolności manualne, ani artystyczne, ani sprawność fizyczna (nie mylić z wynikami na zawodach) nie wchodzą w zakres międzynarodowych zawodów systemów oświaty ku chwale polityków, czyli testów PISA.
***

Znam dziewczynę z padaczką, obecnie ma 17 lat. Intensywny trening biegowy, a zimą narciarski, biegowy zdecydowanie obnizył częstość ataków, bez dodatku chemii. W zasadzie to logiczne: mózg był kepiej dotleniony dzięki ruchowi.

Pozdrowienia :-)

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 21, 2011, 11:15:48 »
Cytuj
5.   Jakie zioła uważacie jako bardzo pomocne przy uprawianiu różnych dyscyplin?

Nasiona kozieradki
Nasiona czarnuszki
Imbir w proszku
Korzeń arcydzięgla
Ziele dziurawca
Ziele pokrzywy
Korzeń pokrzywy
Ziele piołunu
Olejek pichtowy

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Ruch- dobroczynność- dekalog
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 21, 2011, 11:21:40 »
Cytuj
5.   Jakie zioła uważacie jako bardzo pomocne przy uprawianiu różnych dyscyplin?

Nasiona kozieradki
Nasiona czarnuszki
Imbir w proszku
Korzeń arcydzięgla
Ziele dziurawca
Ziele pokrzywy
Korzeń pokrzywy
Ziele piołunu
Olejek pichtowy

W jakim przypadku uzywasz olejku pichtowego? Zewnetrznie i wewnetrznie?
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?