Autor Wątek: Glistnik jeszcze raz.  (Przeczytany 72893 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10513
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #105 dnia: Wrzesień 12, 2016, 22:59:27 »
Maceraty ustabilizuj gliceryną. Zrób z tego globulki na maśle kakaowym i wazelinie. Do masy daj po kropli olejku eukaliptusowego, melisowego, herbacianego, sadałowego - co masz wirusobójczego i olej z dziurawca. Jeśli tam siedzą wirusy, to trzeba w nie walić z różnych kierunków. Możesz też zrobić czopki z różnych grup materiałów i wymieniać. Gotowe czopki lub masę można zamrażać i rozmrażać.

W takiej postaci będzie kontakt leku z raną przez dłuzszy czas.
Sama irygacja maceratem może była rzeczywiście za słaba - wystarczy, jeśli śluz chronił w wystarczającycm stopniu polipa.

W Międzyborowie dostaliśmy taki przepis na globulki, które stosuje się po zabiegach ginekologicznych, ale też i przy różnych stanach zapalnych polipach, problemach z zajściem w ciążę:

masło kakaowe 15g *  (* razem ad 100g)
masło shea 15g *
wosk pszczeli (ew. syntetyczny) 5g podłoże
wazelina stała 5g
parafina płynna (olej jojoba) 1 g
olejek cedrowy 1ml
olej rokitnikowy 15ml
balsam Szostakowskiego 15ml
olejek sandałowy lub kubebowy 1ml
tlenek cynku max 3% (1-2g)
salicylan sodu lub Salol lub salicylan benzylu 1-2g
siarczan miedzi 0,5-1g
kwas taninowy lub galusowy 1g
olejek lawendowy lub linalol 1ml
nalewka z glistnika
   z trzmeliny gałązki, kora
   z krwawnika
   z nagietków
   z mahonii lub berberysu
   z wrotycza kwiat lub ziele
surowce wymieszać po równo, zalać ciepłym etanolem 60% 1:1 lub 1:2, moczyć tydzień, odcisnąć, odparować w temp 50oC do połowy
Na globulkę dać 0,5-1g takiego wyciągu na foremkę 3g

Kaminskainen napisał mi na priv, że przed odparowywaniem takiego miksu z nalewek dodatek gliceryny zapobiegnie wytrącaniu się osadu na dnie pojemnika z odparowywanymi nalewkami - utrzyma się zawiesina, którą można później mieszać z podłozem.

50g podłoża + 50g reszty (w tym 10-11g wyciągu)
kupić foremki, powinno się nie rozwarstwić
Najpierw trzeba sprawdzić, czy się masa nie rozwarstwi (zostawić w pojemniku do zastygnięcia z na przykład nożem w środku), jeśli się rozwarstwi, to dodać łyżeczkę lanoliny, a jeśli to nie pomoże, to pół łyżeczki mąki ziemniaczanej.

Aby cząstki nierozpuszczalne nie opadły na dno, po podgrzaniu masę czopkową się blenduje ręcznym blenderem w pojemniku i od razu nabiera się do strzykawki. Ostatnio używam strzykawkę 100ml Biowin z Allegro. Formalnie to jest nastrzykiwarka do mięsa i jestem zadowolona: nie rozpada się w rękach, nieźle trzyma ciepło (masa nie krzepnie), a po skończeniu pracy można ją normalnie umyć.

Stosować po 2 globulki 2 x dziennie

Globulki zniszczą grzyby, stany zapalne, miedź i cynk dezynfekują, można doodbytniczo przy
stanach zapalnych
***

Pewnie nie wszystko masz na poczekaniu, ale jest materiał do przemyśleń.
Kwas taninowy lub galusowy w czopku się przydadzą na wypadek krwawienia, jeśli dziad odpadnie.

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2017, 22:13:17 wysłana przez Basia »

Offline FiveCarb

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #106 dnia: Listopad 11, 2016, 00:24:50 »
Hej,

To mój pierwszy post, przeglądałem temat od początku myślę że YingYang używała coś takiego:
https://www.youtube.com/watch?v=JE2L957Mhu0
Receptura dziadka Bołotowa który uważa że trzeba zakwaszać organizm dla zdrowia

Ja chce zrobić podobny zioła zamówiłem suszone (bo koło mnie nic nie rośnie) tylko zastanawiam się nad dodaniem Wrotyczu i nawłoci, tylko nie wiem czy to będzie pasować.

Fermenty to generalnie fajna sprawa.
Ponad to jestem zafascynowany https://www.facebook.com/bialy.saibaba?fref=ts generalnie gość pije (pił) takie ilości ziół że w głowie mi się przewraca.

https://secure.avaaz.org/pl/petition/Sejm_RP_Odrzucenia_dyrektywy_UE_o_ziololecznictwie/?cLjMnlb&utm_source=sharetools&utm_medium=copy&utm_campaign=petition-260508-Sejm_RP_Odrzucenia_dyrektywy_UE_o_ziololecznictwie&utm_term=LjMnlb%2Bpl znowu zbierają podpisy

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10513
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #107 dnia: Listopad 11, 2016, 10:36:48 »

leśna polanka

  • Gość
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #108 dnia: Kwiecień 01, 2017, 18:19:19 »
Zbliża się czas usuwania glistnika z niektórych miejsc koło domu. Ziółko cenne, a ja mam jego nadmiar. Będę robić sok. Gdyby ktoś był chętny to zrobię go dużo więcej, niż potrzebuję.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #109 dnia: Kwiecień 02, 2017, 11:36:20 »
A jakbyś posadziła sobie do doniczki.
Ja od czasu do czasu mam zapotrzebowanie na sok świeży z glistnika.
Ludzie nie znają, nie chcą się znać a potrzebują.
Jakby ktoś miał doniczkowe rośliny i dobry sposób zabezpieczenia rośliny do transportu to może byliby chętni.

leśna polanka

  • Gość
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #110 dnia: Kwiecień 02, 2017, 13:53:46 »
Mogę wysyłać również sadzonki, dla mnie to żaden problem.
Ja sama w doniczce nie potrzebuję nic, bo mam na dokoła w lesie glistnika, że "aż strach", a i innych ziół pełno. A że mieszkam pod samym lasem i wchodzi on na posesję, to z niektórych miejsc sobie usunę nadmiar zielska glistnikowego, np. z kompostowanej słomy i gliny, które teraz przydadzą się do narzucenia na grządki. Tam jest najbardziej wybujały, wiadomo.
Glistnik prawie cały rok się trzyma, nawet łagodną zimą go widać, podobnie jak resztki gwiazdnicy. Nie zdążę nawet za nim zatęsknić, jak już jest wielki i bujny.

Offline maria46

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 91
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #111 dnia: Czerwiec 09, 2017, 08:37:57 »
Nazbierałam strąków  z glistnika , wiem że coś się z tego robi czy mogę liczyć na podpowiedz  w temacie z góry dziękuję  maria

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10513
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #112 dnia: Czerwiec 09, 2017, 10:57:23 »
Rób dokładnie to samo, co z ziela, teraz w strąkach jest najwięcej alkaloidów.
Może macerat z gliceryną na smarowidło? Lub nalewka po zmieleniu

Pozdrowienia :-)

Offline maria46

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 91
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #113 dnia: Czerwiec 10, 2017, 20:58:34 »
Dziękuję Basiu na Ciebie zawsze można liczyć
pozdrowionka maria

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 453
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #114 dnia: Marzec 24, 2019, 13:56:05 »
tak sie zastanawiam jak sobie przygotować glistnika zeby wygodnie się stosowało i żeby nie zniszczyć białek glistnikowych.

Jak bym wycisnął sok z korzenia i ziela, tego co teraz już zaczyna wyrastać, zamoczył w tym soku patyczki bawełniane i je zamroził?

czy to dobry sposób żeby potem to stosować do pędzlowania zmian skórnych? taki sok nie byłby zbyt mocny do stosowania na skórę ?

Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10513
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #115 dnia: Marzec 24, 2019, 19:03:09 »
Zrób z tego sok na soli fizjologicznej (roztwór soli 0,9%, mocz fusy ok 8 godzin, solidnie odciśnij), zmieszaj uzysk 1:1 z gliceryną i to możesz bezpiecznie trzymać w zamrażarce - nie zamarznie.

Pozdrowienia :-)

Offline dietetykkasia

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #116 dnia: Maj 15, 2019, 17:38:43 »
A co z tym działaniem na nadmierne owłosienie ???

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10513
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #117 dnia: Maj 15, 2019, 19:44:32 »
Nie wiem... zostaje spróbować, teraz glistnik wszędzie kwitnie.

Pozdrowienia :-)

Offline Floribunda

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 12
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #118 dnia: Czerwiec 03, 2019, 11:58:26 »
Witajcie Mili Forumowicze. Jestem zafascynowana glistnikiem (odkąd przed laty wyleczył mi wieloletnie kurzajki na stopie, do tego błyskawicznie i bezśladowo), nawet specjalnie hoduję go w ogródku. Ostatnio przymierzyłam się do nalewki (szkoda mi było wyrzucać liści), tzn.dużą garść (może wiecej) drobno pokrojonych liści, pączków, kwiatów zalałam czystym spirytusem 96% tak na ok.2 cm powyżej ziela. W sumie razem jest ok. 300 ml w słoiku.Tymczasem wszędzie czytam, że powinnam użyć alkoholu 40-50%, a do tego nawet podgrzanego... Czy z mojej nalewki mimo wszystko coś wyjdzie pozytecznego? Czy stężenie alkoholu moze miec negatywny wplyw na jakość wyekstrahowanych skladnikow?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10513
Odp: Glistnik jeszcze raz.
« Odpowiedź #119 dnia: Czerwiec 03, 2019, 15:01:31 »
Coś pożytecznego wyjdzie na pewno, ale nie będzie to wyrób "kanoniczny".
Pewnie będzie rozkurczowy, może przyda się na bóle stawów do smarowania.
Na kurzajki soku nie zastąpi.

Pozdrowienia :-)