Autor Wątek: Manuał Zielarski - nowości  (Przeczytany 19292 razy)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #45 dnia: Listopada 22, 2018, 10:27:20 »
Francówka nie jest znana? Nie ma chyba tygodnia żebym nie sprzedał.

Jeżeli byłaby znana, to nie byłoby dnia-dwóch dni. Taki Amol czy Aromatol (fakt, nie mają estrów etylowych, ale bardzo duże podobieństwo) idą w aptekach jak woda.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 803
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #46 dnia: Listopada 22, 2018, 20:03:58 »
Akurat porównanie z Amolem jest bez sensu, bo to jeden z najlepiej się sprzedających leków ziołowych w Polsce (bodajże pierwsza trójka, jak dobrze pamiętam z sejmiku zielarskiego), w porównaniu z nim to można powiedzieć, ze większość produktów z tej grupy jest nieznana i się nie sprzedaje. Aromatolowi daleko do takiej pozycji, choć oczywiście "Polski Amol" jest jak najbardziej rozpoznawalny.

Już pomijając, że Takeda pewnie wydaje więcej na reklamę, niż Alpa ma w Polsce sprzedaży.

Napisałeś, że nie jest poważana ani znana. Jest, gdyby nie była sprzedawałbym jedną na kwartał. Choć z pewnością nie ma takiej sprzedaży jak paracetamol. :)
 

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #47 dnia: Listopada 22, 2018, 21:09:43 »
Rozważamy co kto uważa za znane. Stoję na stanowisku, iż francówka jest produktem bardzo mało znanym, a Amol i Aromatol podałem jako przykład produktów szeroko rozpoznawalnych. Amol ma reklamy, Aromatol jest tańszy (dlatego też się sprzedaje całkiem nieźle), a Alpa nie ma praktycznie niczego u nas: ot, głównie sklepy zielarskie robią jej sprzedaż. Nawet strony po polsku nie mają, nie mówiąc o kontakcie z osobami zainteresowanymi. No i zależy jakie miejsca sprzedaży rozważamy: do zielarskiego przychodzą osoby bardziej świadome tego, czego szukają.
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #48 dnia: Listopada 23, 2018, 14:25:29 »
Nie mogę się nie pochwalić. Już w sprzedaży jest moja druga książka (pierwszą udostępniłem jako e-book za darmo) "Archidoxis Magica i inne traktaty". Przekład trzech traktatów wielkiego Paracelsusa, które dotyczą alchemii, magii, medycyny oraz religii i filozofii. Dodatkowo duży artykuł Aleksandra K. Smakosza o Nostradamusie i jego naprawdę mało znanej pasji do gotowania galaretek i konfitur, wraz z analizą jego przepisów :)

Więcej o książce tu: http://manualzielarski.pl/archidoxis
A do kupienia jest tu: https://ridero.eu/pl/books/archidoxis_magica_i_inne_traktaty/
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11135
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #49 dnia: Listopada 23, 2018, 20:29:28 »
Jako zatwardziała komputerowa konserwatystka z przyjemnością stwierdzam, że Manuał się ładnie prezentuje nawet w nienowoczesnej przeglądarce debianowym klonie Mozilli 5.0, czego nie można powiedzieć o wielu stronach internetowych komercyjnych i niekomercyjnych

Pozdrowienia :-)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #50 dnia: Listopada 23, 2018, 20:42:54 »
Bo i stoi na prostych rozwiązaniach. Sprzedaż książki pozwoli mi na nową stronę internetową ;-)
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #51 dnia: Grudnia 05, 2018, 10:32:12 »
68. - "Ergoapiol. Te róże nie pachną"

W maju 1957 roku w kanadyjskim szpitalu zmarła młoda dziewczyna, która chciała zakończyć niechcianą ciążę za pomocą Ergoapiolu. Środek ten cieszył się ponurą sławą, a o jego właściwościach poronnych wspomniał nawet Ernest Hemingway. Jego twórcy mieli szlachetne idee, albowiem chcieli ulżyć kobietom cierpiącym na problemy menstruacyjne. Rzeczywistość i pomysłowość ludzka pokonała amerykańskich farmaceutów, dlatego ten lek szybko stał się najskrytszą przyjaciółką, uwalniającą od kłopotliwego problemu.

Czym był Ergoapiol? Jaka była historia tego preparatu? Jak wielkie problemy jakościowe wiązały się z owocami pietruszki? To wszystko w nowym, 68. wpisie do Manuału Zielarskiego pt. "Ergoapiol. Te róże nie pachną".

LINK: https://www.manualzielarski.pl/2018/12/ergoapiol-te-roze-nie-pachna.html
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #52 dnia: Grudnia 27, 2018, 22:48:26 »
69. - "Ziele nie całkiem angielskie"

Ziele angielskie" jest obecne chyba w każdej kuchni. Wiele przepisów nakazuje dodać kilka ziarenek dla polepszenia smaku, choć zwykle nic z tego nie wynika. Ta przyprawa tak nam zbrzydła, że krzywimy się, gdy widzimy niewyłowione, brązowe kuleczki. Dlaczego aż tak gardzimy owocami korzennika? Ten surowiec ma przecież o wiele więcej walorów i zasług - znalazł zastosowanie w farmacji oraz w kosmetyce! Czy ktoś słyszał o sławnej wodzie Bay-Rum? Jeżeli nie, to warto zapoznać się z tym tekstem!

Zapraszam do lektury nowego, świątecznego, 69. wpisu do Manuału Zielarskiego pt. "Ziele nie całkiem angielskie". W tekście opisuję dwa gatunki z rodzaju Pimenta oraz skład znanej, karaibskiej wody po goleniu Bay-Rum!

LINK: https://www.manualzielarski.pl/2018/12/ziele-nie-cakiem-angielskie.html
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #53 dnia: Stycznia 07, 2019, 13:21:44 »
Tekst jubileuszowy, świętujący 70 tekstów i 150 tysięcy odsłon. Jest dość mocny w swej wymowie i nadzwyczaj krytyczny.

70. - "Antropozofia: fałszywe tezy w fitoterapii"

Czy ktoś słyszał o antropozoficznych produktach leczniczych? Będę zadowolony, jeżeli odpowiedź brzmi "NIE". Antropozofia w niektórych momentach próbuje przybrać kształt fitoterapii, a ichniejsze specyfiki istotnie bazują na surowcach roślinnych. Ale czy na pewno wykorzystują właściwości terapeutyczne wynikające z obecności związków czynnych? Medycyna antropozoficzna to specyficzny miks idei ezoterycznych, fitoterapii, homeopatii i najróżniejszych innych terapii oraz wierzeń. Nie ma tu składu i ładu, ale znajdują się piewcy takich "farmaceutyków" - i to nawet wśród poważanych badaczy fitoterapii!

Dzięki lekturze tego artykułu dowiecie się:
- czym jest farmacja antropozoficzna
- z czego składają się antropozoficzne produkty lecznicze
- jaką rolę w ich produkcji odbywa rolnictwo biodynamiczne i homeopatia
- kto promuje takie specyfiki i czy można wierzyć jemiołowym zastrzykom

https://www.manualzielarski.pl/2019/01/antropozofia-faszywe-tezy-w-fitoterapii.html
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Henryk Rozanski

  • Administrator
  • Mało Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 62
    • Medycyna dawna i współczesna
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #54 dnia: Stycznia 07, 2019, 17:35:42 »
Szanowny Panie
Smuci mnie, że absolwent dawnej Akademii Rolniczej w Lublinie, nie znający literatury przedmiotu zabiera się za zagadnienia, o których nie ma pojęcia. Do widzenia  Vereinigten, proszę tutaj nie wpadać, trochę pokory i szacunku dla antropozofii. Pana artykuł to zlepek tekstów z sieci. Widać, że nie zna Pan tematu i języka obcego, aby sięgnąć do źródła i wyrobić sobie należyte --> prawdziwe zdanie. Myli się Pan pisząc, że leki nie są standaryzowane na składniki czynne. Leki antropozoficzne są produkowane przez poważne Firmy farmaceutyczne o których Pan się niestety na studiach nie uczył.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11135
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #55 dnia: Stycznia 07, 2019, 23:04:02 »
Jej, jej, jej...

Zacznijmy od formalności: jemioła jest tradycyjnie i naukowo uznanym surowcem cytotoksycznym i hamującym powstawanie nowych naczyń krwionośnych, w domyśle tych, które  troskliwie karmią guza. Wiadomo, że, aby uzyskać ten efekt, składniki jemioły muszą mieć kontakt z guzem, stad pomysł podania preparatu z jemioły w zastrzyku może mieć sens.

Ampułki z lekiem do wstrzyknięć muszą być robione w porządny sposób, chociażby dlatego, by nie powstało zakażenie, co by mogło spowodować poważne straty u producentów po skazujących wyrokach sądów. Dlatego to oznacza, że lek nie może zaszkodzić. Ponieważ lek z jemioły Iscador jest od lat produkowany, to znaczy, że zbyt jest, jakaś skuteczność jest, a skandali szczególnych nie było, by aż zamknąć produkcję.

To nie są homeopatyczne granulki, czy kropelki, które leczą nie substancją, ale wspomnieniem po wspomnieniu po substancji, czyli  merytorycznie nie mają prawa zaszkodzić. No, bo jakim cudem 1ppm (D3) arszeniku może zaszkodzić? Niemożliwe.

W onkologii efekty terapeutyczne są bardzo zmienne, niezależnie od wyznawanej ideologii. Im bliżej magicznej liczby 14-15% skuteczności, tym bliżej do efektu placebo, uzdrowień, samoistnych remisji, czyli mobilizacji układu odpornościowego, co jest bardzo nienaukowe, bo ciągle nie wiemy, dlaczego tak się dzieje, dlaczego element psychiczny może być decydujący o życiu lub śmierci.
***

Mam znajomego Norwega, który ma raka w mózgu, miesięczny koszt jego leków to 100 tys koron norweskich, czyli ok 40 tys złotych. Państwo refunduje ten lek tak, że człowiek płaci tylko 5 tys koron, czyli ok 2 tys złotych miesięcznie. To jest gigantyczna kasa dla producentów, to spokojnie może zakłócać rzetelność i koszty badań klinicznych.

Właśnie w tym dziale podlinkowałam artykuł satyryczny o typowym badaniu naukowym zaprawionym stosownym bełkotem dającym niby naukowe wyniki.
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=6903.0

Obśmiałam się przy nim dobrze, ale jak się myśli o różnych badaniach, ktorych dokładnego opisu się nie zna, ale na podstawie tytułu lub streszczenia są zaliczane do zestawu dowodów na coś, czyli na podstawie metaanalizy publikacji wyników badań, to się robi mniej śmiesznie.

Jakoś rok temu w Wikipedii zauważyłam, że pojawiło się "uniewinnienie" RoundUp-u od oskarżeń o rakotwórczość i inne "przestępstwa", za wyjątkiem działania drażniącego, chyba, aby ktoś nie zastosował go jako kosmetyku na twarz, właśnie na podstawie metaanalizy wyników publikacji.

Tak, jak demokracja ulega degeneracji, tak system badań naukowych degraduje się w poszukiwaniu kasy, punktów i publikacji. W końcu naukowiec też ma prawo żyć z własnej pracy, a czystej nauki raczej nikt nie sfinansuje w obecnych czasach.

Pozdrowienia :-)

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #56 dnia: Stycznia 08, 2019, 08:14:36 »
Bardzo dziękuję Ci Basiu za twój komentarz - zawsze bierzesz udział w dyskusji, choć tym razem bardzo pilnowałaś się, aby nie napisać za dużo :)

Nigdzie nie zanegowałem racjonalności surowca jemioły, co zaznaczyłem w tekście. Skrytykowałem:
- dorabianie mistycznej ideologii do preparatów (czyli samą koncepcję medycyny antropozoficznej)
- brak podjęcia rękawicy w sprawie rzetelnych badań klinicznych, które umożliwiłyby takim iniekcjom wejście na rynek ogólnoeuropejski - skoro faktycznie działają, to można to zweryfikować i wdrożyć do leczenia. Skoro do tej pory ograniczają się tylko do rejonu wpływów antropozoficznych (Niemcy, Austria, Szwajcaria), to coś jest na rzeczy. Jemioły chyba im nie brakuje?
- tezę, jakoby aktywność terapeutyczna jemioły zależała od gatunku drzewa z którego ją zebrano. Równie dobrze można napisać, że maść arnikowa z arniki zebranej na czarnoziemach jest najlepsza na stłuczenia kończyn dolnych, z gleb brunatnych na kończyny górne, a z gór to na jedno i na drugie. Z tej tezy zrobiono całe serie preparatów (dębowa na jeden nowotwór, sosnowa na drugi, jabłoniowa na trzeci). Cóż za specyficzne, unikalne związki powstają w jemiole dębowej, których nie ma jabłoniowej? 

Basiu, argumentem "za" nie może być zachowanie bezpieczeństwa ampułek, tak aby nie powodowały zakażenia po wstrzyknięciu. Nawet preparaty antropozoficzne i homeopatyczne muszą spełniać normy mikrobiologiczne i wszelkie inne, równe tym aptecznym i szpitalnym.

-

Do wypowiedzi dr Różańskiego nie odniosę się, bo i nie mam tam do czego. To personalna wycieczka. Mam wstydzić się za uczelnię? Za krytykę ezoterycznych poglądów, które w opinii dr są prawdziwą wiedzą (zdaniem)?
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11135
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #57 dnia: Stycznia 08, 2019, 11:43:06 »
Skoro do tej pory ograniczają się tylko do rejonu wpływów antropozoficznych (Niemcy, Austria, Szwajcaria), to coś jest na rzeczy. Jemioły chyba im nie brakuje?

Nie wiem, jak tam jest z jemiołą, ale wiem, że w Norwegii, jesli jest jemioła na drzewie, to całe drzewo jest chronione. Teraz nie jest do końca jasne, czy brak jemioły to wynik nadmiernego zrywania z powodu wiary w jej magiczne własności, czy to sprawa klimatu. W końcu osiki tam rosną daleko za kręgiem polarnym, czyli żywiciel byłby.

Cytuj
- tezę, jakoby aktywność terapeutyczna jemioły zależała od gatunku drzewa z którego ją zebrano. Równie dobrze można napisać, że maść arnikowa z arniki zebranej na czarnoziemach jest najlepsza na stłuczenia kończyn dolnych, z gleb brunatnych na kończyny górne, a z gór to na jedno i na drugie.

Akurat zależność składu roślin od podłoża jest chyba oczywista, szczególnie pod względem toksykologicznym. Nie darmo na Śląsku działkowcom nie zaleca się uprawy marchewki na zrekultywowanych hałdach, a po katastrofie czernobylskiej mocno odradzano zbieranie grzybów.
Byłoby bardzo ciekawe, gdyby ktoś solidnie przebadał surowce zielarskie z różnych podłozy.
Niestety, to znów się rozbija o finansowanie nauki i kasę. Kiedyś Herbapol miał zaplecze naukowe.

Cytuj
Z tej tezy zrobiono całe serie preparatów (dębowa na jeden nowotwór, sosnowa na drugi, jabłoniowa na trzeci). Cóż za specyficzne, unikalne związki powstają w jemiole dębowej, których nie ma jabłoniowej?

Możliwe, że to coś w rodzaju ezoteryki, szamaństwa. Czasem i na tym się opiera postęp w fitoterapii i medycynie.
Dowód? Stada etnobotaników sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne jeżdżące do różnych dziwnych krajów, by rozmawiać z miejscowymi znachorami o metodach leczenia różnych chorób.
Całkiem niedawno doniczkowy złoty wąs został spopularyzowany w Rosji przez znachora, a teraz tam jest oficjalnym surowcem przemysłowym do wyrobu smarowideł na kości.

Chociaż ja bym sobie wyobrażała, że dąb ma więcej garbników i może ta jemioła ma większą "siłę wgryzania się" w gałąź? Tak samo jemioła na sośnie musi sobie radzić z żywicą i olejkami. Osobiście nigdy nie widziałam jemioły na dębie i na sośnie, ale wiem, że takie zjawisko bywa.
***

Dwa lata temu w Krośnie, przy okazji seminarium o boreliozie, na YouTube wylądowało nagranie rozmowy słuchaczy z panem chyba Kaznowskim, który bardzo zawile tłumaczył dlaczego fakt rzeczywisty nie musi być faktem naukowym. To jest bardzo smutne, jeśli nauka odmawia badania rzeczywistości.

Pozdrowienia :-)

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #58 dnia: Stycznia 08, 2019, 13:19:24 »
Bardzo dziękuję Ci Basiu za twój komentarz - zawsze bierzesz udział w dyskusji, choć tym razem bardzo pilnowałaś się, aby nie napisać za dużo :)

Nigdzie nie zanegowałem racjonalności surowca jemioły, co zaznaczyłem w tekście. Skrytykowałem:
- dorabianie mistycznej ideologii do preparatów (czyli samą koncepcję medycyny antropozoficznej)
- brak podjęcia rękawicy w sprawie rzetelnych badań klinicznych, które umożliwiłyby takim iniekcjom wejście na rynek ogólnoeuropejski - skoro faktycznie działają, to można to zweryfikować i wdrożyć do leczenia. Skoro do tej pory ograniczają się tylko do rejonu wpływów antropozoficznych (Niemcy, Austria, Szwajcaria), to coś jest na rzeczy. Jemioły chyba im nie brakuje?
- tezę, jakoby aktywność terapeutyczna jemioły zależała od gatunku drzewa z którego ją zebrano......

Tragiczny jest poziom  kształcenia w Polsce, jeśli osobnikowi z dyplomem Akademii Rolniczej trzeba tłumaczyć, że skład chemiczny rośliny zależy od podłoża, na którym rośnie.......

Offline Vereinigten

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 528
Odp: Manuał Zielarski - nowości
« Odpowiedź #59 dnia: Lutego 22, 2019, 13:21:37 »
Tragiczny jest poziom  kształcenia w Polsce, jeśli osobnikowi z dyplomem Akademii Rolniczej trzeba tłumaczyć, że skład chemiczny rośliny zależy od podłoża, na którym rośnie.......

Po pierwsze: nie mam dyplomu Akademii Rolniczej.
Po drugiej: doprawdy, wielką ignorancją trzeba się wykazać, aby mówić w kontekście jemioły o podłożu...

Niezależnie od tego, Manuał Zielarski przeszedł ogromną zmianę - porzuciłem Bloggera na rzecz Wordpressa.
Pojawiły się dwa nowe teksty:

1) Wszyscy chcielibyśmy zbierać listki i kwiatki podczas ciepłej, słonecznej, bezwietrznej pogody. Niestety, tak łatwo nie ma. Zbiór niektórych surowców wymaga od nas pewnych poświeceń, znoszenia zimna, przenikliwego wiatru oraz wielkiego nakładu pracy. Każdy, kto pozyskiwał korę, zna to z własnego doświadczenia. Niniejszy tekst nie odkrywa przed Wami wielkich tajemnic, ale jest dobrym wstępem lub przypomnieniem podstawowych spraw związanych z tak szczególną grupą surowców, jakimi są cortex. Rozpoczęcie roku zielarskiego zbliża się — wprawdzie powoli, acz nieubłaganie!

Cortex w fitoterapii: https://manualzielarski.pl/2019/02/cortex-w-fitoterapii.html

2) Nie istnieje surowiec otoczony większą aurą tajemniczości i egzotyczności niż opium. Tak naprawdę, chyba nawet nieco się go boimy, ale czy powinniśmy mieć takie odczucia względem zastygniętego soku mlecznego? Czujemy respekt i strach przed tym, czego nie znamy. I faktycznie: opium jest dla nas tak odległe i niedostępne, że aż niematerialne; wydaje się ułudą, a nie rzeczywistą substancją. Może to i lepiej, że Polska nie jest Afganistanem, ale jakąś wiedzę teoretyczną — choćby podstawową, o nim wypada mieć.

O pożytkach z opium: https://manualzielarski.pl/2019/02/o-pozytkach-z-opium.html
Blog o roślinach leczniczych i ich wykorzystaniu. http://www.manualzielarski.pl/