Autor Wątek: jaka ryba?  (Przeczytany 13160 razy)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2127
    • herbiness
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 23, 2012, 19:08:19 »
Włączam się , na wzmiankę o sandaczach - na surowo  :P , coś jak tatar, grzbiety Sandiego (sandacz tak ma u mnie na imię).

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2624
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 27, 2012, 08:32:34 »
Tak, mówił mi pewien ex-rybak że sandacza można jeść niemal na surowo, tak jest znakomitą rybą (niemal - bo trzeba rozdrobnić, doprawić - bez tego jednak się za bardzo nie da ;)
A mówił to w kontekście ryb łososiowatych i lipienia, które słyną z takiego zastosowania.
Przy tym liepienia mają szansę skosztować praktycznie wyłącznie wędkarze muchowi i ich rodziny. Sam nie jadłem od dwóch lat, bo raz że szkoda tej ginącej ryby, a dwa - nie chciało mi się za nimi uganiać, skupiam się raczej na morskiej troci... (Kto by pomyślał - można ją łowić na płyciznach, z plaży - przez znaczną część roku, nie licząc lata choć też nie do końca ;)
Wątróbka świetna także ze szczupaka, jak złowiłem takiego 110 cm to mieliśmy wręcz wątrobę a nie wątróbkę, o smaku delikatesowym i unikalnym. Jest to całkiem inne od wątróbek drobiowych czy podobnych.
Z miętusowymi miałem złe doświadczenia, bo dostałem kiedyś kilka miętusów z Zalweu Szczecińskiego, swoją drogą kapitalnego akwenu... Wątroby były dziwnie rozdęte, ale postanowiłem je usmażyć. Najpierw wytopiła się z nich pełna patelnia tłuszczu, a potem złowiesczy smród rozniósł się po całym mieszkaniu...
Ale same miętusy były dobre ;)

Wracając jeszcze do łososia - faktycznie warto brać z pewnego źródła, ten opisany jako "bałtycki" na pewno nie będzie z hodowli, a pewnie będzie trocią - tym lepiej ;)
Węgorz też nigdy nie będzie z hodowli. Problemem są jakieś badziewne węgorze z Chin (info od rybaków)...

Wracając do siei - zwykle kupi się wędzoną, ale widywałem i świeżą!! Niestety za świeżo nie wyglądała, więc nie kupowałem.
Ale jeśli ktoś kupi świeżą od jeziorowych rybaków z Wigier czy Szurpiłów - albo z Zatoki Gdańskiej... To będzie miał Kulinarną Rybę Życia - mówię Wam.
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2012, 08:35:34 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 27, 2012, 09:31:04 »
Dzięki za porady. Aż zobacze jak taka sieja wygląda :>
Widuje w moim mieście wędkarzy, ale wydaje mi się że raczej dla sportu, bo jakie akweny są w Jastrzębiu  :-\
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2624
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 27, 2012, 10:28:31 »
Wszędzie się złowi jakąś rybę godną naszej kuchni i nawet wyrobionych smaków - np. lin potrafi żyć w byle rowie czy torfiance... Choć jednocześnie jest trudny do złowienia, lin naprawdę duży po prostu nie bierze na wędkę - prawdopodobnie jest po prostu już zbyt ostrożny i inteligentny.
W ogóle lansuję taką tezę, że niektóre ryby są relatywnie inteligentne, niewiele głupsze od ptaków i ssaków - skoro bardzo inteligentnym stworzeniem może być taka ośmiornica (mięczak, stworzenie dość prymitywne!), to tym bardziej ryba w rodzaju suma czy lina. Zresztą pogląd ten wypracowałem obserwując ryby - np. zawleczone do naszego ekosystemu bassy słoneczne. Przejawiają one diabelnie inteligentne, naprawdę rozumne zachowania!!!
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2624
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 27, 2012, 14:43:53 »
Co do norweskich brojlerów Salmo salar (łososia atlantyckiego) to znajome rybaki potwierdzały - straszny syf.
Mieli raz zamówienie na parenaście kilo wędzonego łososia i kupili takiego, bo tani. Zasolone ryby zaczęły PLEŚNIEĆ, co jest jakimś fenomenem bo to się NIGDY nie dzieje. Jest to pośredni dowód na to, że jakość tych ryb to dno i beczka mułu - prawdopodobnie dla "podtrzymania świeżości" są traktowane jakąś ostrą chemią, ale w rzeczywistości są stare i zleżałe. Zresztą ostra chemia wchodzi jeszcze za życia ryb, bo przy ich nienaturalnym stłoczeniu w sadzach tylko tak można na bieżąco zwalczać pasożyty.
Jeśli "toto" kupowałem, to maleńką paczuszkę wędzonego - to jest relatywnie bezpieczniejsze.
Alternatywą jest wędkarska wyprawa nad Bałtyk na troć - łowienie troci w rzekach wyszło mi dawno bokiem...
Spędziłem ostatnio sporo godzin wędrując po plażach i stojąc w lodowatej wodzie - ale nic się na moje muchy (imitujące ponoć morskie żyjątka) nie skusiło. Kolejna przymiarka w święta... Potem zobaczymy.

PS. tak swoją drogą - kto wie, że w Bałtyku, na naszym wybrzeżu, żyją liczne krewetki i garnele (prawns i shrimps)? Kto wie, jakie gatunki?
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2012, 14:48:36 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 453
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 28, 2014, 23:52:38 »
chciałbym odnowić temat, definitywnie muszę poprawić jakość spożywanego jedzenia, ostatnio żyję bardzo aktywnie, uprawiam sport, jestem mocno zabiegany. Dość rosły ze mnie facet, trochę tego białka w diecie muszę mieć, a jakość mięsa jest coraz gorsza, już normalnie nie da się tego czasem zjeść, jak się dobrze nie zabije smaku przyprawami... może ktoś z was wgłębiał się jakie ryby warto u nas w sklepie kupić, które są dobre jakościowo? w okresie letnim to chyba tylko mrożona? dwa dni temu kupiłem makrele w markecie, musiałem wyrzucić bo się nie nadawała do jedzenia.
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2624
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 29, 2014, 10:39:52 »
Cóż - spróbuj wyciągnąć coś z tego, co już w tym wątku napisano, może polubisz karpie - z, powiedzmy, zaufanego gospodarstwa? Do tego dużo dobrych jajek - bez świń można się obejść :)
Różnice, głupcze!

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 29, 2014, 13:36:32 »
tomczan, warzywa mają mnóstwo białka. Nie musisz ograniczać się do truchła. Potrzeba jedzenia zwierzęcego białka to mit. Zerknij sobie, pooglądaj i poczytaj. Na zdrowie. :)

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 29, 2014, 22:32:09 »
no nic, mój tato wzbogaca moją dietę w szczupaki które sami wędzimy, w 75% zgadzam się z Mocą i jajami kaminskainena :D. Może warto podejść gdzieś do rzeźni po 0,5 prosiaka bezpośrednio, ponoć ceny mięsa spadły tylko porobić samemu trzeba.
a na takie upały to coś raczej lekkiego....

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 453
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 30, 2014, 11:49:56 »
no nic, mój tato wzbogaca moją dietę w szczupaki które sami wędzimy
świetna sprawa, niestety ani ja, ani Ojciec nie mamy czasu wędkować już.  co do białek roślinnych to tez kwestia nawyków :/ próbowałem się kiedyś przerzucić, nie wytrzymałem długo. mam dostęp do naprawdę świetnych kurzych jaj, ale jak zjem 8 dziennie to już w domu na mnie krzyczą :)

A z ryb to akurat tylko karpia nie lubię :)
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 30, 2014, 16:19:36 »
Czemu krzyczą? Wysłuchaj sobie rozmowy, którą linkuję w innym wątku. Facet opowiada ile jadł jajek eksperymentalnie i nadal je.

Offline Dorunia

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 659
Odp: jaka ryba?
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 02, 2014, 12:47:36 »
Ze sklepu to tylko prawdziwe śledzie i zielone śledzie. Czasami  filet z dorsza z hurtowni rybnej. Jestem w dobrej sytuacji bo M. wędkuje więc karp, szczupak, amur i sandacz w domu bywają. Nie jadam ryb które nie mają łusek więc suma nie zjem.