Autor Wątek: Przejscie na bez mięsno..  (Przeczytany 17854 razy)

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1163
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 04, 2016, 23:32:42 »
Fajna ta dyskusja się zrobiła :)

Kury - całe wieki selekcji hodowlanej w kierunku, aby kury niosły jajka przez cały rok i utraciły instynkt do wysiadywania ich. Kury z ferm nie chcą wysiadywać jajek. To są nioski i tak zostały ukształtowane przez wieki selekcji, przez człowieka. Miałam okazję obserwować wielokrotnie kury, które niosły się gdzieś w krzakach, ale nie wysiadywały jaj. Wracały do gniazda tylko po to, aby złożyć kolejne. Czasem znajdowało się 10 jaj, a nawet więcej. Jak kura w normalnych warunkach znosi jajo co 2 lub 3 dni, to były to jaja z ponad 3 tygodni - wszystkie zimne. Kury, które wysiadują, to kokosze. O te ostatnie jest coraz trudniej, bo kurczaki z produkcji masowej wyrastają na nioski, a nie na kokosze. Takie zróżnicowanie w zachowaniu kur musiało występować już wcześniej, przed przemysłowym chowem. Człowiek to tylko wykorzystał na dużą skalę. Kłopot z wolnością kur polega na tym, że nie tylko utraciły genetycznie zdolność lotu, ale i zdolność do samodzielnego życia. Kury biegające po podwórzu na wsi zawsze wracają do kurnika. (Żeby nie było, to jestem stanowczo przeciwna przemysłowej hodowli zwierząt, a jajka kupuję z wolnego wybiegu, dopóki mnie na to stać)

Kiedyś moja teściowa dostała jajka dzikich kaczek, bo przy wykaszaniu zarośli zostało zniszczone gniazdo krzyżówki. Jajka były ciepłe, więc podłożyła kokoszy do wysiadywania. Kaczuszki pięknie się wykluły, zdrowo rosły karmione ręką człowieka, chodziły za mamką kurą, aż osiągnęły dorosłość. Zawsze były nieufne względem gospodyni, chociaż to ona je karmiła. Aż pewnego razu odleciały sobie i nigdy nie wróciły. Podobnie dzieje się z bażantami. Koleżanka opowiadała mi podobną historię z własnego podwórka. Zwiały i już.
Kury zawsze wracają do kurnika, choć biegają luzem po podwórku. To są zwierzęta domowe i raczej nie mają szans na wolności.

Koty mają swój odpowiednik w faunie europejskiej. To są żbiki. Żbik krzyżuje się z kotem domowym, więc to niemal ten sam gatunek. Gdzieś czytałam, że w Europie nie ma czystych gatunkowo żbików, bo wszystko to są mieszańce z kotem domowym. Kot w zasadzie na wsi jako takim zwierzęciem domowym nie jest. Owszem, przychodzi na michę rano i wieczorem, ale żyje często w stanie pół dzikim. Niektóre, to nawet dotknąć się nie pozwalają, ale michę wyliżą. Sama miałam kota, którego wychowałam od maleńkości. Przybiegał na wołanie i wskakiwał mi na kolana po zapraszającym geście. Głodny nigdy nie był, jednak polował regularnie, bo wychodził, kiedy chciał. Był nadspodziewanie łowny, jak na kanapowca. Jakby został sam, też by sobie poradził. Koty po prostu nie utraciły instynktu w przeciwieństwie do kur.

Odnośnie golasów w lesie, to uwielbiam ten program. Po pierwsze - fascynuje mnie, dlaczego z własnej woli pchają się w takie warunki. Po drugie - jak mało wiedzą o terenie i środowisku, w którym się znaleźli. Po trzecie - dlaczego nie mają odpowiednich umiejętności i tak słabo sobie radzą. Poza tym przez 21 dni bez jedzenia nie da się umrzeć, byleby nawodnienie w normie utrzymać.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 05, 2016, 08:25:27 »
Małgorzato, jasne że fajna. Dla mnie bardzo ciekawe są spostrzeżenia znawców,tematu, z Wikipedii.
Rewelacje z wikipedii często powalają na ziemię,przestałem popijać przy kompie....bo zdarzało sie,
 że klawiatura i monitor trzeba było pucować po radosnym parsknięciu śmiechem.
No ale jak nie ma się własnych doświadczeń, to czymś trzeba się podpierać...bo inaczej tylko konfabulacje
(wiki-konfabulacje) pozostają.
U mnie kury są mieszaniną kilku ras od walecznych liliputów do wielkich "mięsnych".
Niektóre wynajdują dziwne miejsca do znoszenia jajek i te nie wracają do kurnika. Wystarczy kilka dni nieuwagi
i już kura kwocze i nie chce jeść tylko siedzi na gnieździe.

edit
było gatunków, jest ras...dzięki za sprostowanie :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2016, 12:52:56 wysłana przez ` »

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1163
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 05, 2016, 10:03:27 »
U mnie kury są mieszaniną kilku gatunków od walecznych liliputów do wielkich "mięsnych".
Niektóre wynajdują dziwne miejsca do znoszenia jajek i te nie wracają do kurnika. Wystarczy kilka dni nieuwagi
i już kura kwocze i nie chce jeść tylko siedzi na gnieździe.
Małe sprostowanie do powyższego - nie gatunków, a odmian i ras hodowlanych.

Kura to jeden gatunek, w ramach którego występuje wiele ras i odmian różniących się cechami fizycznymi oraz tzw. cechami użytkowymi (jakkolwiek by to nie zabrzmiało). Dzięki temu, że jest to jeden gatunek, osobniki różnych ras mogą się ze sobą krzyżować. Odrębne gatunki właściwie nie są w stanie się krzyżować lub dają niepłodne potomstwo - np. koń i osioł. Każdy chyba wie, co powstaje z krzyżówki konia i osła.

Małe sprostowanie do mojego postu.
Zapomniałam o wielości odmian i ras hodowlanych kur (i nie tylko kur). Jedne będą dążyć do wysiadywania jaj, inne nie. Wszystko zależy, jak była prowadzona selekcja - pod jakim kontem cech użytkowych. Pomieszanie ras daje na pewno ciekawe efekty. Może nawet udałoby się w ten sposób przywrócić kurom instynkt samozachowawczy.

Podobnie jest z kotami. Mój dachowiec nie podlegał selekcji hodowlanej - co najwyżej naturalnej. Persy, Syjamy i inne, typowe kanapowce takiej selekcji już podlegały, więc moje spostrzeżenia nie dotyczą kotów rasowych. Każda rasa i odmiana ma swój wzorzec, w tym również wzorzec zachowania. Jak dany osobnik nie pasuje do wzorca, to nie może być przeznaczany do rozmnażania w ramach danej rasy (nie uzyska rodowodu?). To jest właśnie selekcja hodowlana.

Człowiek od zawsze bawił się w Pana Boga sterując różnymi procesami z dobrym lub złym skutkiem. Dzięki temu mamy wydajne zboża, winogrona wielkości śliwek, śliwki wielkości jabłek, jabłka o smaku brzoskwiń, kury znoszące jajka cały rok, krowy dające mleko w ogromnych ilościach i wiele innych ciekawostek. Nawet moja babcia, urodzona 100 lat temu, która skończyła 4 klasy szkoły gminnej, robiła to samo - na nasiona przeznaczała najładniejsze ogórki i pomidory ze swojego ogródka, a sadzonki truskawek do dalszej uprawy pobierała z najlepszych krzaczków. Kaczki do rozmnażania szły też tylko te największe i najsilniejsze.

Każdy człowiek chce mieć lepiej, więcej, mniejszym wysiłkiem... Problem zaczyna się wtedy, kiedy robi się z tego przemysł i zyski koncernów przesłaniają zdrowy rozsądek oraz szkody, które są wyrządzane innym ludziom i środowisku.
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10479
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 05, 2016, 10:25:44 »
Kiedyś moim dziadkom pochorowały się chyba 3 kury. Były 2 alternatywy: albo zabić i się zastanawiać, co zrobić z mięsem chorego zwierzaka (w sumie pewnie pod 10 kg), albo wywieźć do lasu i mieć nadzieję, że albo sprawę rozwiążą lisy, albo w będzie jakieś inne rozwiązanie. Kury zostały wywiezione do podmokłego lasku na pastwisku z mnóstwem trzcin, pokrzyw itp. Codziennie tam chodziliśmy, bo tam były wypuszczne krowy na pastwisko. Lasek coraz bardziej gdakał. Po ponad tygodniu dziadkowie zdecydowali, że kury trzeba złapać i przywieźć do domu. Kury zostały złapane w końcu, co wcale nie było łatwe, bo zdecydowanie nabrały sił w tym sanatorium i wyraźnie były gotowe tam zostać. W krzakach dziadkowie znaleźli jajka.

Prawdą jest, że to były kury żyjące w latach 70-tych, czyli jeszcze normalne wiejskie mieszanki różnych ras oficjalnych, zaprawione w bojach z jastrzębiami i lisami na ogrodach.

Nie wiem, czy kury nie są w stanie rozpoznać, czy jajko jest zapłodnione, czy nie.
Do zapłodnienia jajka potrzebny jest kogut.

Nie wiem, dlaczego kury wracają do kurnika. Może to są zwierzęta terytorialne, a nie wędrowne?

Pozdrowienia :-)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 05, 2016, 11:15:57 »
Każdy człowiek chce mieć lepiej, więcej, mniejszym wysiłkiem... Problem zaczyna się wtedy, kiedy robi się z tego przemysł i zyski koncernów przesłaniają zdrowy rozsądek oraz szkody, które są wyrządzane innym ludziom i środowisku.
W tym szkopuł. Wydaje mie się ze troszku opatrznie zrozumielismy słowa "idzcie....a ziemię sobie czyńcie poddaną." Za mocno zaopiekowalismy się wszystkim dookoła. Na pierwszy plan wychodzi  sutenerstwo ;)  w zamian za opiekę dostajemy z wdziecznosci jaja,  mleko,  mieso,  taaa... Chociaz to mieso mogę zrozumieć  w przypadku przymusu upolowania, ze wzgledu na zdrowie czy przeżycie. 

Jak juz wspomniałem  ciekawa sprawa jest ze szpikiem kostnym,  tylko czlowiek mogł go sobie pozyskać z grubych i twardych kości. Nie musiał raczej polować by to zdobyć. Ale czy to by wystarczyło by przezyć zimę,  mając porobione zapasy z nie zwierzecych zachomikowanych skarbów  ?


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2016, 11:26:58 wysłana przez Basia »
Ja i Ty to Jedno

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 05, 2016, 11:29:10 »
Na przykład gladiatorzy nie jedli mięsa, więc dywagacje na temat pozyskiwania energii tylko z roślin, nie mają najmniejszego sensu. Dieta roślinna, owocowa, nasienna i grzybowa jest wystarczającą dla człowieka.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10479
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 05, 2016, 11:41:27 »
Jak juz wspomniałem  ciekawa sprawa jest ze szpikiem kostnym,  tylko czlowiek mogł go sobie pozyskać z grubych i twardych kości. Nie musiał raczej polować by to zdobyć. Ale czy to by wystarczyło by przezyć zimę,  mając porobione zapasy z nie zwierzecych zachomikowanych skarbów  ?

Myślę, że w naszym klimacie do szpiku z grubych kości mogły się też dobrać wilki i misie. Rosomaki i rysie chyba miały za słabe jednak szczęki.
Na filmach przyrodniczych czasem pokazują, jak sępy zrzucają kości na kamienie.

Białko i tłuszcz bez polowania to nie tylko jajka, ale też różne robactwo i mięczaki.
***

A gladiatorzy? Nie czarujmy się, to nie byli żadni wojownicy, tylko niewolnicy, hodowani jako zabawki dla tłumów, jedli to, co dostali - wyboru nie mieli.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 05, 2016, 11:53:08 »
A gladiatorzy? Nie czarujmy się, to nie byli żadni wojownicy, tylko niewolnicy, hodowani jako zabawki dla tłumów, jedli to, co dostali - wyboru nie mieli.

Jakie czary? Fakt jest taki, że musieli mieć mnóstwo energii nie tylko na walkę, ale na przeżywanie stresu z nią związanego, a ten jest nad wyraz wyczerpujący. Nie jedli mięsa i nabiału.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10479
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 05, 2016, 12:20:43 »
Po prostu byli sprawnie zabijani, a następni byli przywożeni z podbitych krajów lub po wyrokach sądów. Nie żyli długo - to był tylko odroczony wyrok śmierci. Jedli to, co dostali od zarządcy cyrku. Ekonomia była prosta: co drożej kosztowało: utrzymanie istniejącej zabawki, czy sprowadzenie i wyszkolenie nowej. Taki sam los czekał przywiezione do podobnych zabaw lwy, wilki czy niedźwiedzie.

Resztką tych cywilizowanych zabaw Rzymian są hiszpańskie "walki" byków.

Podobno zabawy te zostały zakończone za wyjątkiem Hiszpanii po najazdach germańskich i rozwaleniu Cesarstwa Zachodniego.

Ogółem dobrobyt państwa rzymskiego był oparty na niewolnictwie i rabunku. Jak długo było co kraść, tak długo było fajnie, potem się skończyły możliwości. Na przykład podobno dlatego państwo rzymskie nie przekroczyło Karpat, bo na terenie przyszłego Centralnego Okręgu Przemysłowego było bardzo rozwinięte hutnictwo zelaza i miejscowi mieli środki, by się bronić przed "cywilizacją".

Pozdrowienia :-)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 05, 2016, 15:21:52 »
Dosc spory ale ciekawy opis,  jak to się mieli gladiatorzy.

http://www.imperiumromanum.edu.pl/spoleczenstwo/rozrywka-w-starozytnym-rzymie/walki-gladiatorow/

 wspomniano o wszelakich zakładach,  jak tu nie zrobić interesu przy takim ruchu. Wszak to też rozrywka i wielkie emocje dla elit.
Kozieradka była rownjeż w diecie tych wojowników -  niewolników. Jedno jest pewne -  zależało bardzo by zdobywali  najlepsze umiejętności  a zarazem mieli bycze zdrowie. Chcialem dopisać ze też bym tak chciał,  ale jakoś zawsze nie wszystko mi pasuje. ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2016, 16:28:29 wysłana przez yar »
Ja i Ty to Jedno

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 05, 2016, 16:38:19 »

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 06, 2016, 06:13:17 »
Legiony rzymskie nie jadły mięsa.
Wie ktoś jak to pobrać Androidem z porozmawiajmyTV  ?   Z serwisu YT pobieram apką Ogyoutube:

https://og-youtube.com/

,  ale na yt jest tylko reklamowka tego materiału.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2016, 06:45:23 wysłana przez yar »
Ja i Ty to Jedno

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 06, 2016, 10:59:27 »
Materiał jest niepubliczny, więc dlatego możesz mieć problem z jego pobraniem, jednak link prowadzi do całego wideo. Ja akurat nie używam szpiegów, więc nie podpowiem. ;)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 06, 2016, 11:35:33 »
Pozostaje mi pobrać na laptopie...

Fajna książka kucharska online - puszka.pl. Tak myślę,  przydalby sie mi jeszcze tygodniowy przykład jadłospisu...takiego bazującego na naszej kuchni
Ja i Ty to Jedno

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 06, 2016, 11:42:54 »
Znasz zapewne stronę "Zostań wege"? Możesz skorzystać z ich jadłospisów (zapisać się do programu).