Autor Wątek: Przejscie na bez mięsno..  (Przeczytany 17852 razy)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Przejscie na bez mięsno..
« dnia: Sierpień 26, 2016, 10:07:04 »
Zdecydowalem sie zagadnąć w tym  dokładnie temacie, bo robi mi to spory problem. Jestem nie gotujacym ogolnie potraw,  nie znam się na łączeniu składników co z czym żeby organizm ładnie przyswoił pożywienie. Eksperymentowania mam na razie dosyć, jakoś trzeba żyć i egzystowac na jakims poziomie. Nie jest łatwo przyznam szczerze,  tym bardziej ze jestem do tego sam,  żona by mnie mogła jak na teraz zjeść przy najblizszej nawałnicy ;) . Ją też  by trzeba było jakos przekonać do bez krwawego żywienia (choć to kwestia mentalna) ,  przynajmniej ograniczenia mięsa do raz lub dwa na tydzień...
Macie jakieś z tym doswiadczenia,  interesuje mnie kwestia stawów czyli potrawy kolagenowe? 
Aha,  no i uznaję tylko "nasze"  rosnące pożywienie :)
Ja i Ty to Jedno

Offline Ailsa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 74
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 29, 2016, 17:10:07 »
Drogi yar - nie jem mięcha od 8 lat, mam teraz 30. Kwestia dostarczania kolagenu również była czymś, co na początku mnie trochę martwiło, ale przez cały ten czas nigdy nie pojawiły się problemy ze stawami, mimo tego, że wielu mnie tym straszyło - i z biegiem upływu czasu ta kwestia po prostu przestała zaprzątać mi myśli. To m.in. przejściu na wegetarianizm przypisuję uporanie się z wieloletnią, bardzo ciężką postacią atopowego zapalenia skóry. Powiem więcej - mój partner (lat 33) nie je mięsa jeszcze dłużej, a uprawia niemal wyczynowo pływanie, jazdę na rowerze i ma naprawdę, za przeproszeniem, wielkie bicki. ;-)

Jeśli chodzi o komponowanie posiłków, osobiście mogę polecić Ci dwie strony prowadzone przez osoby bardziej kompetentne, niż ja :/. Pierwsza to http://ervegan.com/ - szałowe przepisy na pyszności, dzięki którym rozkochasz  się w tej diecie :-) Druga to VeganWorkout - m.in. o komponowaniu posiłków dla vege-sportowców. Najogólniej - dbaj o to, by jeść produkty naprawdę świeże i różnorodne. Mocz wcześniej bakalie i orzechy, suplementuj się koniecznie spiruliną i B12, a jedząc produkty zawierające żelazo zadbaj o to, by jednocześnie dodać coś z vit. C - dużo lepiej przyswoisz. Do tego dużo pokrzywy, lapacho, czerwonokrzewu i sezonowych dobroci łąk i lasów - syropy z bzu, mniszków, sosny i naprawdę nie powinieneś cierpieć na żadne niedobory, kolagenowe też. :-)

Offline Henryka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 41
  • ...i znowu iść za marzeniami ... J.Conrad
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 29, 2016, 20:49:20 »
Jestem prawie 30 lat ma bezmięsiu i żyję. Ty nie rezygnuj  z tej drogi. Co tydzień ma wegański poniedziałęk (albo mnie wegański na stronie www.naturalnie.pro
Pozdrawiam! :)
Viking-owa

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 30, 2016, 23:13:32 »
Wow, Henryka 30  lat wege,  to chyba od urodzenia sądząc po zdjeciu ;) 
Lena,  tez dzieki za dobre linki.  Martwi mnie ze dochodzi jakaś suplementacja.  W postaci naturalnych produktów  rozumiem.  Jajka mają wszystko w sobie, rownież B12,  wiec jakoś obkadę bez  sztucznosci..
Ja i Ty to Jedno

Offline Henryka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 41
  • ...i znowu iść za marzeniami ... J.Conrad
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 31, 2016, 17:03:26 »
Oj, tam!
Każdy wstawia co chce, nie musi być takie znowu od pierwszej komunii albo jakieś usg.
Zdjęcie jakby po wege odmłodzone , nie moje, ale piękne. Moje jest na www.naturalnie.pro
Dobry wege nie suplementuje, ale wie co je, ale do tego trzeba się trochę przygotować. Sama popełniłam sporo błędów. Najbardziej mnie w w wege kręci (poza tym, że jest smaczne naprawdę żarcie) świetna koncentracja umysłu. Warunek - jesz surowe, nie przesadzasz z węglowodanami (wegetarianie popełniają błąd i zapychają się nadmiarem pieczywa, makaronem etc. Cukier i brak ruchu jest gorszą rzeczą niż jedzenie mięcha - tak mówią prawdziwi eksperci. Do mięcha już nie mogę się przełamać - zapora psychologiczna. Tak trzymaj! Czeka Cię piękna przygoda!  :) :) :) Wege są pzyjaźni, co nowonawróceni często zapominają i są często nietolerancyjni w stosunku do mięsożernych. Polecam mój post: Od komunizmu do weganizmu, na www.naturalnie.pro
Viking-owa

Offline MsSznur

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 270
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 31, 2016, 18:48:05 »
Nie każdy kto zostaje wegetarianinem idzie w chlebek i makaron. Ja poszłam w ziemniaki, kasze i strączki.Cukru prawie nie jem i jest git.
Weganizm np ma swoje plusy - mniej się śpi, lepiej się czuje i lepiej pachnie. Ale to moje doświadczenia.
"Just because I did something yesterday is not a good enough reason to do it today."

„Definicją szaleństwa jest robienie cały czas tego samego i oczekiwanie za każdym razem innych rezultatów”.

Offline Henryka

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 41
  • ...i znowu iść za marzeniami ... J.Conrad
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 31, 2016, 19:51:05 »
Moje też są jak najbardziej git! :) Aczkolwiek błędy były!
Viking-owa

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 31, 2016, 22:05:00 »
Weganizm np ma swoje plusy - mniej się śpi, lepiej się czuje i lepiej pachnie. Ale to moje doświadczenia.

Na diecie optymalnej też zmniejsza się potrzeba snu.
Wygląda więc na to, że standardowa dieta jest najgorsza.
Organizm najwyraźniej nie radzi sobie z mieszaniną pokarmów różnego pochodzenia.

A może to chodzi o cukier i nasenne działanie insuliny ...
Musiałby się wypowiedzieć inny wegan który jada cukier.

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 01, 2016, 07:33:15 »
Hej!  Tez bylem na diecie optymalnej,  może przez jakiś czas napewno bylem, bo potem nie dawałem sobie rady z tym i chudłem, energii też nie bylo. Na optymalnej,  takim dobrym wyznacznikiem jest zapach kupek wydalanych.  One nie miały żadnego zapachu! Czego nie mogę powiedziec teraz o wegan diecie,  są  "pachnące" o luźne,  nie wiem czy to dobrze,  trzeba byłoby zapytać cesarskiego medyka ktory analizą kupek stawiał diagnozy... Kupki bez zapachu swiadczyć miały w diecie optymalnej  o całkowitym  przerobieniu substancji odżywczych przez organizm.  Dieta wege znowu potrzebna jest do użyźniania gleby,  w takiej kupce ma byc coś dla much  i innych potrzebujących. Jestesmy bardziej otwarci na naturę,  taką sobie teorię wymyśliłem :)
Tym bardziej, że na optymalnej byla jakby feralna zamiana- kupki bez zapachu a z ust wprost  przciwnie. Ślina miała odór szamba dosłownie, wiec coś nie tak robilem,  ciężko się było wpisać...

Co do samej wege,  to przydalyby sie jakies schematy łączenia składników.  Chyba sam taki opracuję jak bedę miał już jakies doświadczenie.

Optimus,  przy samym odstawieniu miesa,  a moze raczej spożycia  płatków  owsianych i warzyw, owocow.. A moze to wszystko razem,  dalo mi pewnego ranka takiego kopa, tyle energii i ze gory przenosić. Nadmienię  ze cukru nie jadam od 15 lat (od kiedy podjąłem  się diety optymalnej,  ktorej tak do konca nie opanowałem,  rok na niej pociągnąłem)  i moze brakowało mi węgli... 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2016, 07:43:11 wysłana przez yar »
Ja i Ty to Jedno

leśna polanka

  • Gość
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 01, 2016, 09:38:57 »
Tragiczny zapach z buzi może świadczyć o normowaniu się układu odpornościowego. Przez język i jamę ustną następuje wielkie oczyszczanie się, widzę to na głodówkach. Jak dałeś organizmowi trochę odpoczynku przez fajną dietę, to wziął się za wyrzucanie śmieci.
A to co piszesz o drugiej stronie układu pokarmowego - tak, wtedy nie ma zapachów.

Popijając wodę lub zioła z miodem w ciągu dnia oraz jedząc choćby najmniejsze ilości zbóż nie ma mowy o braku węglowodanów. One są prawie we wszystkim, w owocach również. Przecież jak się nie je mięsa to zazwyczaj zastępuje się je kaszami, ziemniakami, strączkami, jakimś pieczywem, nawet tym najbardziej dietetycznym/bezglutenowym/bez pszenicy, itp. w trochę większej ilości.
Niektórzy zastępują naleśnikami, ciastami, plackami smażonymi, makaronami, ale to nie jest wyjście na całe życie; raczej tylko etap do przejścia na lepsze odżywianie.

Co innego się ma z odczuciem braku. To już inna sprawa. Ale samego braku naprawdę nie ma. Gorsze samopoczucie to efekty oczyszczania, a także blokada psychiczna dotycząca zmiany przyzwyczajeń.
Ważne jest w tym czasie otoczenie... bo jak dokoła Ciebie zajadają to co lubiłeś i pachnie smażonych mięchem, kuszą Cię ciastkami z bitą śmietaną na deser i wszędzie leży "niedozwolone", a lodówka pełna gotowego do wzięcia mięsiwa uśmiecha się szeroko... to współczuję ;)

Acha, sprawa bardzo ważna w tym czasie.
Jeśli piło się alkohol, to podwójna praca nad samym sobą czeka. Trzeba pozbyć się też alkoholu. On zwyczajnie zaniża efekty pracy. Starasz się, robisz wszystko dobrze, a tu łyk... i utrata kontroli nad ciałem i umysłem. Zaniżenie wibracji gotowe i niskowibracyjnego mięska się zachciewa niepomiernie.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 01, 2016, 21:12:07 »
Yar, chyba za mało tłuszczu spożywałeś.
Na diecie optymalnej częściej stolec wali właśnie gdy przekroczy się możliwości trawienia, a skoro u Ciebie nigdy nic, to znaczy, że zawsze byłeś poniżej tej granicy.
Ja uważam że przy tej diecie 3g tłuszczu na 1 kg masy ciała to dawka idealna.

Odór z ust mógł być też spowodowany zbyt małym spożyciem błonnika i namnożeniem się patogenów z racji powolnej perystaltyki.
Przy diecie optymalnej bardzo trzeba dbać o błonnik i florę bakteryjną ponieważ pośrednio zabezpieczają przed stwardnieniem rozsianym którego powstaniu dieta optymalna sprzyja.

Cytuj

Dotycząca stwardnienia rozsianego współpraca dwóch niemieckich uniwersytetów zaowocowała odkryciem, że długołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. long-chain fatty acids, LCFAs) sprzyjają rozwojowi w ścianie jelita cienkiego i rozprzestrzenianiu autoreaktywnych komórek. Dla odmiany krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short-chain FAs, SCFAs) hamują neurozapalenie.

Posługując się hodowlami komórkowymi i eksperymentalny modelem autoimmunologicznego zapalenia mózgu i rdzenia (EAE), naukowcy ze Szpitala św. Józefa Ruhr-Universität Bochum i Friedrich-Alexander-Universität Erlangen-Nürnberg odkryli, że długołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak kwas laurynowy, sprzyjają rozwojowi i rozprzestrzenianiu komórek zapalnych w ścianie jelita. Chodzi o limfocyty T-pomocnicze typu 1. (ang. T helper 1, Th1) i/lub 17. (ang. Th17) oraz ich zmniejszoną sekwestrację w jelicie za pośrednictwem szlaku kinazy MAP.

Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, a zwłaszcza kwas propionowy lub jego sole, prowadzą do namnażania i rozprzestrzeniania w ścianie jelita limfocytów T regulatorowych (Treg), czyli subpopulacji limfocytów odpowiedzialnych za tłumienie nadmiernej lub autoreaktywnej odpowiedzi immunologicznej.

Eksperymenty pokazały, że LCFAs systematycznie obniżają stężenie SCFAs w przewodzie pokarmowym i nasilają chorobę przez powiększanie populacji Th1 i/lub Th17 w jelicie cienkim. Terapia EAE za pomocą SCFAs zmniejsza objawy zapalenia mózgu i ogranicza uszkodzenia aksonów.

Co istotne, naukowcy nie zaobserwowali wpływu kwasów tłuszczowych z diety w przypadku jelit pozbawionych mikrobiomu. Dalsze eksperymenty pokazały, że stwierdzone efekty można przypisać raczej metabolitom mikroorganizmów niż jakiemuś pojedynczemu gatunkowi bakterii.

Niemcy uważają, że uzupełniając tradycyjne leczenia solami kwasu propionowego, można zoptymalizować terapię stwardnienia rozsianego.
http://kopalniawiedzy.pl/stwardnienie-rozsiane-dlugolancuchowe-kwasy-tluszczowe-kwas-laurynowy-krotkolancuchowe-kwasy-tluszczowe-kwas-propionowy,23350


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10479
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 01, 2016, 22:43:23 »
Tragiczny zapach z buzi może świadczyć o normowaniu się układu odpornościowego. Przez język i jamę ustną następuje wielkie oczyszczanie się, widzę to na głodówkach.

Raczej to były zaburzenia pracy flory bakteryjnej, która z czymś sobie nie radziła w nowej diecie.

Pozdrowienia :-)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 02, 2016, 08:31:19 »
Myślę  że na optymalnej  jednak za mało było  błonnika, rownież bałem  sie przekraczać spożycie produktów zbożowych... 15 lat temu byly książki, spolecznosc internetowa raczkowała,  wciaż sie wszystko rozwija poprzez  zaangażowanie ludzi zainteresowanych.  Wtedy jak i teraz kazde odstępstwo od normy bylo sekciarstwem,  wiec wiecie  jak to jest,  bylem sam znowu.  Na dzisiaj mysle ze jak sie nauczę weganskiej różnorodności,  bo tego brakuje w naszych domach,  to mozna dołaczyc roznorodnosc tłuszczy nasyconych jakie poznałem w optymalnej.
Śmiało można  użyć w wege diecie samego szpiku,  pozostałego w kosciach upolowanych przez  drapieżników zwierząt. Zrobiłbym  to samo co robią robaki w ziemi, ale czy to są padlinozercy ? Chyba nieeee, raczej sprzątacze :)   Tylko to mógł człowiek odzyskać nie polując. Czyli tradycyjne zypy na kosciach raz czy dwa razy w tygodniu chyba nie zaszkodzą.

Jajko ma ponoć idealne proporcje biochemiczne dla człowieka,  jednak blonnika w nim nie ma,  chyba ze zjadamy razem ze skorupką,  co jest również praktykowane. Ale ileż mozna wykradać te nieszczesne jaja ;) Kazde przegięcie w skrajną stronę jest nie dobre. 

Tłuscze sie prędzej spalają w oraniźmie niż weglowodany, dlatego mozna sobie pozwolić  z alkoholem na imprezach. Taka nasza słowiańska tradycja, ze potrafimy dużo wypić i tym się szczycimy, bo jesteśmy mocni. Ale jescze trzeba zachować umiar...  Ostatnio jak wypiłem 40 % na rodzinnej imprezie to myslalem ze wlewam w siebie rtęć,  a nie alkochol. Kompletnie nie ta bajka. Trzeba być świadomym i wybrać co się chce.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2016, 08:59:58 wysłana przez yar »
Ja i Ty to Jedno

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10479
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 02, 2016, 09:30:03 »
Po prostu dieta "optymalna" wcale nie była optymalna, szczególnie dla Ciebie.
Trudno - trzeba obserwować organizm i myśleć. 15 lat temu tez było dosyć materiału do przemysleń.
**

A tak na marginesie, to wiele małp poluje. Tak robią na przykład szympanse i pawiany. Goryle nie polują.

Pozdrowienia :-)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: Przejscie na bez mięsno..
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 02, 2016, 10:35:05 »
Basia,  ja optymalną stosowałem nie do konca poprawnie. Nie ma bata,  kazdy człowiek  jest tak samo zbudowany i taka sama dieta bedzie czyniła w kazdym takie same skutki. 

JEDNAKŻE,  kazdy jest na innym etapie,  zakręcie życiowym i przez  to trzeba podchodzić do kazdego indywidualnie. Dochodzi  cały ogrom czynników swiata zewnętrznego, jego i działania na naszą psychikę,  ktora działa u kazdego bardzo podobnie, jezeli bedzie znajdować sie/żyć  w tym  samym środowisku. A co z tzw czarnymi owcami,  indywidualnosciami,  ktore nie  mają, nie chcą mieć  miejsca w danym środowisku? One cierpią. Cierpią całe  pokolenia.  Te same błędy popełniane sa w przyszłości. Bo co ksztaltuje charakter czlowieka,  jak nie czynniki zewnętrzne..

Byćmoże  zaprzeczylem teraz samemu sobie i stwierdzenie Basi, ze ta dieta nie była dla mnie,  miałoby sens. Ale gdyby tylko wyjść ze sobą (a nie mówię tylko o sobie) ,  ze swoją psychiką na prosto, kształtując sobie zarazem środowisko...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2016, 10:53:15 wysłana przez yar »
Ja i Ty to Jedno