Autor Wątek: sosnowe szyszki (dojrzałe)  (Przeczytany 10049 razy)

Offline adampupka

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 945
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 07, 2015, 23:13:48 »
Macerat powinien z b. dobrze rozdrobnionej szyszki się przez noc zrobić. możesz robić na 3 kubki co rano i wieczorem robić macerat ale nie spożywać ostatnio zrobionego tylko ten sprzed 24 godzin.
Najlepiej robić na soli fizjologicznej i pomieszać co kilka godzin.
Macerat ma działanie immunostymulujące, temperatura denaturuje struktury odpowiedzialne za immunostymulacyjne działanie.

Pozdrawiam
A.
:-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1613
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 08, 2015, 16:19:42 »
Dzięki Wam za odpowiedzi. Fajny pomysł z termosem i kubkami. :) Bardzo przyjemny smak ma wywar z zielonych szyszek. Dotąd piłem tylko z igieł i pędów, ale są jakieś "drewniane", jakby ze świeżo ściętego kawałka sosny. ;)

EDIT: dodam jeszcze, że się nieźle napracowałem nad rozdrobnieniem. Naiwny próbowałem nożem kroić, ech. ;) Użyłem sekatora i poszło dobrze. Myk jest taki, żeby ciąć wzdłuż szyszki od grubszej strony. Przy małych szyszkach przecina na pół, a przy większych trzeba rozłupać do końca, a potem już łatwo idzie rozdrobnić.
 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2015, 16:22:33 wysłana przez Moc jest w Tobie! »

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 09, 2015, 08:11:59 »
Ja swoją zieleninę potraktowałem mocno radykalnie. Wyczyściłem toporek. Wpierw obuchem, który pięknie miażdżył, a potem ostrze dokonało resztę robiąc z szyszek zieloną sieczkę, która ładnie ekstrahowała swe składniki czy do wywaru czy wspomnianego w innym miejscu syropu.  ;)
Dodam, że dopiero obuch toporka pomógł mi zrozumieć słowa Basi, która gdzieś napisała, że szyszki należy zbierać kiedy są zielone i miękkie. Tak naprawdę miękkie to one nie są nigdy. Ale co innego walnąć w dojrzałą szyszkę ,która ucieka w podskokach, a co innego przywalić zielonej pozostającej na miejscu :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1613
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 09, 2015, 16:31:26 »
Pozostaje mi zaopatrzyć się na przyszły sezon w toporek, tudzież siekierkę. ;)

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1226
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 06, 2016, 14:38:25 »
Mam pytanie-prośbę do znawców ;-)
Czy szyszki ze srebrnego świerka mają jakieś właściwości lecznicze?
Mam w pobliżu świerczek obsypany szyszkami, takie duże, ciemne fioletowo-brunatne,  oblepione żywicą i aż szkoda  nie zrobić z nich coś "zdrowotnego"  ;-)
 Nie mają wykształconych łusek, to chyba jeszcze niedojrzałe.


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10433
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 06, 2016, 14:51:24 »
Jeśli miejsce jest rozsądne, to powinno być dobrze

Pozdrowienia :-)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 06, 2016, 14:57:36 »
Małe sprostowanie moich wcześniejszych wpisów. Szyszki są miękkie, wręcz mięciutkie ale wiosną, kiedy je ledwo widać. Mają wyraźnie kwaskowaty smak, da się gryźć jak jabłko. Jednak dojrzalsze już nie na ząb poszły również i w tym roku do znacznie już większego słoja :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1226
Odp: sosnowe szyszki (dojrzałe)
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 06, 2016, 20:19:41 »
Jeśli miejsce jest rozsądne, to powinno być dobrze

Pozdrowienia :-)

dziękuję ;-), w takim razie potraktuję spirtem te szyszki, żeby "zagospodarować" żywicę, którą są oblepione.