Autor Wątek: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś  (Przeczytany 10885 razy)

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 397
  • doświadczam SIEBIE...
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 19, 2016, 10:58:37 »
kwiatostan sosny ten z pyłkiem. Zbiera sie go przed samym pyleniem ? Takie są bardzo smaczne, chrupiące i pełne soków, własnie probowałem.
Chyba zbyt dużo tego dookoła i jestem cały rozkojarzony :)
Ja i Ty to Jedno

Offline LolaKarola

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 68
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 24, 2016, 00:31:48 »
Które zioła można kisić, a których lepiej nie?

leśna polanka

  • Gość
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 24, 2016, 08:11:35 »
Najlepiej zakisić te, które mają w sobie co nieco soku i oczywiście jeśli nie mają silnie działających substancji, a są potocznie zwanymi dzikimi warzywami (szczaw, komosa, łoboda, tasznik, itp). Dobrze kiszą się zioła z rodzaju kapustowatych, wiadomo. Mogą to być nie tylko zioła, a również warzywa, np. rzepa, rzodkiewka. Z ziół kisiłam rzeżuchę łąkową - mięsiste łodygi z kwiatami.
Co do barszczu - trzeba umieć go kisić, bo śmierdzi bardzo. Raczej na pierwszy raz nie zasmakuje, jak się nie ma na co dzień bliskiego kontaktu z ziołami, a woli się przegryzać ciasteczka.
Czuję, że dobry byłby czosnaczek, ale już za późno w tym roku na eksperymenty. Ostatnia chwila na zakiszenie czosnku niedźwiedziego - ten nadaje się dobrze.
Spróbuję zakisić na przyszłą wiosnę babkę i liście ziarnopłonu. A przede mną jeszcze zakiszenie "chlebków" ślazu zaniedbanego lub dzikiego. Częściej jednak marynuję we własnym occie jabłkowym - eksperymenty lepiej wychodzą, mniej nieudanych przypadków idzie na kompost, przetwory są ładne, klarowne, cieszą również oko, nie tylko podniebienie.

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 24, 2016, 15:56:10 »
Co można zrobić z przywrotnika, (nalewki, oleje, marynaty, mrożonki...) jak go przechować przez zimę?

leśna polanka

  • Gość
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 24, 2016, 16:15:44 »
Można ususzyć i nie traktować jako zioło na coś, a raczej jako zieleninę do jedzenia. Mrozić można prawie wszystko i później zimą (kiedy ma się czas) robić maceraty lub od razu zrobić macerat, np. na glicerynie. Przywrotnik nadaje się jako dobry kosmetyk na naczynka, trądziki, stany zapalne. Jeśli występuje nietolerancja gliceryny, to może być macerat olejowy. Taki macerat może być też użyty do spożycia, np. jako dodatek do zielonych sosów, past - bez względu na to czy coś nam dolega, czy wydaje nam się, że nie.
Jeśli miałabym dużo przywrotnika, to na pewno bym sobie ususzyła i zrobiła macerat na glicerynie. Suszone w całości liście można zimą dodać np. do zupy lub kruszyć do sosów i na co nam się podoba.
Zamarynować też można, bo to roślina typu dzikie warzywo. Dlaczego by nie... czasem można się nieźle bawić przy marynatach różnymi smakami, a w occie się nic nie zepsuje. Warto doświadczać, przywrotnik nie otruje.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 25, 2016, 09:56:14 »
Co można zrobić z przywrotnika, (nalewki, oleje, marynaty, mrożonki...) jak go przechować przez zimę?

W handlu jest dostępny sok z przywrotnika. Konserwują go alkoholem. Może pójdź tą drogą, jedną z wielu zresztą ;)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 25, 2016, 15:36:27 »
Taki macerat może być też użyty do spożycia, np. jako dodatek do zielonych sosów, past - bez względu na to czy coś nam dolega, czy wydaje nam się, że nie.
Dziękuję Wam za podpowiedzi, spróbuję :D
Jak robisz maceraty olejowe? Jaką posiadają trwałość?
« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2016, 17:59:28 wysłana przez antonia »

leśna polanka

  • Gość
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 25, 2016, 21:54:44 »
Zamiast pisać wszystko od początku, to pozwolę sobie podać link do skupionych w jednym miejscu wielu przydatnych informacji na temat maceratów olejowych:
http://ziolowawyspa.pl/kompozycje-maceratow-olejowych/

I wiele innych ciekawych przepisów jest na tej stronie. Dziękujemy pozytywnie zakręconej ZiołowejWyspie.

Offline antonia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 316
  • Beate vivere est honeste vivere
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 26, 2016, 08:48:00 »
Dziękuję za linka :)

leśna polanka

  • Gość
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 27, 2016, 16:31:15 »
Zakupy dla gości zrobione, a wizyta nagle odwołana. Kefir, oliwki, hmm... Ostatnie przeboje z "kręceniem" soków, dużo wybujałego perzu... Wena na głowę spadła i powstał szejk z kefiru i wykręconego perzowego soku, a w tej bardzo żywej chlorofilowej zieleni zatopione oliwki zielone. Może to nie przepis, ale pomysł dla lubiących wyzwania. Nawet nie dokończyłam roboty perzowej, bo głód dopadł silny po kręceniu w maszynce zielska i wszystko na bieżąco znika :D

Wczoraj  - świeża pokrzywa, gwiazdnica i przyniesiony w ramach "wymiany barterowej" koperek, do tego nasuszony czosnek niedźwiedzi i to wszystko podgrzane z jajkiem, dodane na koniec masło. Ten farsz włożony w ciasto o specyficznej nazwie, którą mu nadaliśmy (można się domyśleć). Ciasto z mąki (owsiana, orkisz) i wody zarobione na masę podpłomykową i oklejona tym końcówka solidnego kija. Pieczone nad ogniskiem. Kij posmarowany oliwą z oliwek pozwolił na ściągnięcie tego wypieku, a do środka poszedł farsz. Przecięcie wzdłuż ciastka dało zamiast "pasztecika" korytko w kształcie zapiekanki. Druga część ciasta poszła na blachę na płasko i wyszła maca. Na to farsz zielono-pokrzywowy.
Druga wersja farszu (żółciak siarkowy z jajkiem), którym się niedawno zajadałam włożony w rurkowate ciastko z dnem powoduje powstanie prześmiesznej nazwy... Otóż powiem wam, pochwa z grzybem jest super smaczna :D i bardzo ją polecam na mile spędzane wieczory przy ognisku.

Offline Grażyna Gozdal

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 148
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 11, 2017, 11:25:01 »
Dzisiaj na śniadanko spagetti z pesto z żółtlicy. No i jak zwykle parmezan oraz moje pomidorki koktajlowe. Pesto z żółtlicy wykonane według typowych przepisów z bazylią, tylko zamiast liści bazylii - liście żółtlicy. Pycha! No i zamiast drogich orzechów piniowych - zwykłe orzechy włoskie plus ziarna słonecznika - podprażone lekko.

Pozdrawiam wszystkie głodomorki :-)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: dzikie rośliny jadalne w posiłku na dziś
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 11, 2017, 14:02:47 »
A "głodomorki" pozdrawiają Grażynkę. :)

Właśnie pożarłem ostatnią porcję zeszłorocznej kiszonej kapusty ze świeżą marchewką z ogródka.
W kolejce na podwieczorek czekają działkowe borówki.
:)