Autor Wątek: Rokitnik  (Przeczytany 26336 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Rokitnik
« dnia: Grudzień 07, 2009, 22:44:53 »
Jeśli ktoś by zechciał sobie zamnożyć rokitnik, to dla wielu osób odkryciem jest, że krzak jest rozdzielnopłciowy, to znaczy są krzaki żeńskie i męskie. Oznacza to, że aby dorobić się jagód w celach dekoracyjnych lub spożywczych, to trzeba zadbać o równowagę płci.
Teraz, po prawie całkowitym opadnięciu liści widać, że krzaczki męskie mają grube pąki, krzaczki żeńskie tego nie mają.
Rokitnik bez problemu wypuszcza korzonki, jeśli gałązkę potrzyma się kilka tygodni w wodzie, prawie tak, jak wierzba, albo, jeśli przysypie się ziemią leżącą gałązkę.
U nas w Gdańsku rośnie i na piaskach i na betonowych glinach. Nie lubi cienia i zbyt dużo wody, jednak może to drugie jest związane z tym, że w takim miejscu wierzby lub osiki mogą rosnąć szybciej.
Rokitnik jest formalnie chroniony (praktyka w Gdańsku woła o pomstę), jednak chyba nikt nie będzie mieć pretensji o to, że ktoś roślinę chce rozsadzić na nowe miejsca.

Renja

  • Gość
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 08, 2009, 08:57:15 »
Basiu, czy rozmnażałaś w ten sposób rokitnika?
Te gałązki mają być zielne czy zdrewniałe. Jeśli zdrewniałe, to czy można już teraz zaczynać, czy poczekać do przedwiośnia. Jak duże mają być gałązki do ukorzeniania..  Pytam, bo mam dostęp do jakiejś fajnej odmiany rokitnika. Rosną na osiedlu niewielkie krzewy,męskie i żeńskie. nie widać odrostów, krzewy żeńskie oblepione jagodami tak, ze ledwo gałązki widać. Nie są przycinane, a utrzymują wzrost ok 2m. Kiedyś kupiłam sadzonki rokitnika w ogrodniczym, ale nic na ich temat nie wiedzieli. Rokitnik i tyle. Rosły strasznie szybko, wysoko jak krzako- drzewka i były niesamowicie ekspansywne.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 08, 2009, 10:03:15 »
Właściwie to sam się rozmnożył z gałązek w dzbanku :-)
U nas akurat rokitnik jest dość ekspansywny na górkach, więc dostęp do ukorzenionych sadzonek jest nieograniczony.
Ale tak poważnie: gałązki powinny być zdrewniałe i odcięte wiosną, aby zdążyły wyrosnąć i zakorzenić się na tyle, by przeżyły zimę.
Jak wierzba: do dzbanka z wodą, może z rzadkim błotkiem i bez ukorzeniaczy.
Powodzenia :-)

gumppek

  • Gość
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 08, 2009, 11:25:39 »
To ja się pisze na gałązki. Kilkanaście  :o wyślę do ciotki. Jam jest tak słaba ziemia, że rokitnik na pewno czuł się tam będzie jak ryba w wodzie. Tym bardziej, że w obrębie 15 km tam nie ma żadnej drogi bitej. Zupełna głusza jak w środku Bieszczad.  ;D Jak już będzie owocował to plon będzie do podziału  :D

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 09, 2009, 22:44:24 »
Zero problemów - proszę o przypomnienie w lutym, to się dogadamy na temat adresu dostawy.
Pozdrowienia :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 06, 2010, 21:13:16 »
Czy są chętni na gałązki rokitnika do eksperymentów sadzonkowych?
Jeśli tak, to proszę o wiadomość na priv.
W końcu wiosna chyba jednak idzie i czas się zabrać do pracy.

Pozdrowienia :-)

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 21, 2011, 11:07:53 »
http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113408,7061864,Rokitnik___zloto_Syberii.html

"...Miano "złota Syberii" rokitnik zawdzięcza nie tyle barwie jagód, co wielkiej wartości leczniczej i odżywczej, cennej szczególnie w trudnych warunkach klimatycznych. Właściwości medyczne owoców, liści i kory rośliny znane są od starożytności. Od wieków posługuje się nimi np. medycyna tybetańska.

Podczas I wojny światowej suszone owoce zastępowały syntetyczną witaminę C. Współczesna medycyna korzysta z rokitnika w leczeniu chorób przewodu pokarmowego, krwotoków, zapalenia płuc i stawów, gośćca, wysokiego ciśnienia. Olej rokitnikowy podawano rosyjskim kosmonautom jako suplement witamin i ochronę przed promieniowaniem. Stwierdzono, że wzmacnia system odpornościowy, działa przeciwmiażdżycowo, stymuluje procesy regeneracji u rekonwalescentów, także przy radioterapii. Hamuje procesy starzenia się skóry, leczy odmrożenia, oparzenia, odleżyny, wrzody. Wchodzi w skład kremów przeciwzmarszczkowych, szamponów i pomadek do ust. Jest tak delikatny, że używa się go do zabezpieczania cennych precyzyjnych urządzeń.

Owoce rokitnika zawierają "witaminę młodości" - E, i witaminę C, którą zachowują nawet podczas przechowywania i przetwarzania, bo jagody nie zawierają niszczącego ją enzymu askorbinazy. W domu z jagód można zrobić dżem, syrop, wino i nalewki. Suszone warto dodawać do herbat i kompotów, łącząc ze słodkimi owocami, np. jabłkami i gruszkami, lub kandyzować. W Rosji używa się rokitnika jako przyprawy do mięs, a na Syberii spożywa go na surowo z cukrem.
..."

Offline stopi

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 188
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 26, 2011, 23:49:02 »
Cytuj
Owoce rokitnika zawierają "witaminę młodości" - E, i witaminę C, którą zachowują nawet podczas przechowywania i przetwarzania, bo jagody nie zawierają niszczącego ją enzymu askorbinazy.

To jest najbardziej interesująca właściwość, tylko ciekawe czy to faktycznie prawda. Na pewno podczas gotowania i tak część drogocennych składników idzie w niwecz...

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 27, 2011, 13:43:03 »
Przerobiłam swój rokitnik. Gdy go gotowałam musiałam dosładzać, bo był kwaśny jak diabli.
Już jest w słoikach i pijam go do herbaty, jest kwaśny . Więc to jednak prawda, że nie wytraca wit. C. 

Offline stopi

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 188
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 27, 2011, 21:15:58 »
Czy właśnie to kwas askorbinowy powoduje kwaśny smak? Czyli czym owoc bardziej kwaśny wniosek, że ma więcej witaminy C?

Nie wiem czy w ogóle kwas askorbinowy jest substancją płynną czy stałą. Kwasy występują też w postaci stałej. Wiem jednak, że ma gęstość 1,65g/cm3 :) Na forum jest zdjęcie mikroskopowe witaminy C, wygląda jak ciało stałe w sumie.

Offline stopi

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 188
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 27, 2011, 21:20:10 »
No właśnie.. W Wikipedii (ale może tam nie być 100% pewnych informacji) czytam:

Cytuj
Kwas askorbinowy (witamina C) – organiczny związek chemiczny, pochodna glukozy o wzorze sumarycznym C6H8O6. W warunkach standardowych jest białym, krystalicznym ciałem stałym. Dobrze rozpuszcza się w wodzie, roztwór ma odczyn kwasowy.

Jest ciałem stałym, ale się rozpuszcza, więc możliwe, że w normalnym nieprzetworzonym owocu występuje i trochę w postaci ciekłej i trochę w stałej..

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 28, 2011, 08:10:06 »
W postaci ciekłej - czyli w postaci roztworu w wodzie/innym rozpuszczalniku. 95% substancji z jakimi mamy do czynienia są ciałami stałymi, ew. w różnych zakresach temperatur stają się ciekłe, natomiast w biologicznym ujęciu sprawy są zawsze jako roztwór, co chyba nie ulega najmniejszej wątpliwości.
Nieraz jest tak, że dana substancja rozpuszcza się dopiero w obecności kwasów/zasad/innych substancji. A czasem tak się dzieje, że dodanie innej substancji/kwasu/zasady wywołuje strącanie.
Wit. C to niezbyt silny kwas, w owocach rokitnika są też inne kwasy, poczytaj stopi ;)

Pozdrawiam
Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 07, 2012, 13:14:28 »
Dla osób zainteresowanych sadzonkami mam wiadomość taką sobie: ziemia u mnie jest zamarznięta i nic nie wykopię w ciągu najbliższych dni...

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 07, 2012, 15:15:42 »
U mojej teściowej całe lata rosły dwa krzewy rokitnika. Zostały ściągnięte z pleneru właśnie dla owoców.Lata mijały, a krzewy nie zaowocowały. Zostały wykopane.
Co mogło być powodem braku owocowania?
Basiu! Czy jak będziesz robić sadzonki rokitnika, to czy mogę ustawić się w kolejce chetnych? :)
Pozdrowienia Ewa

Offline Wacek

  • stary winiarz Białystok
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 793
Odp: Rokitnik
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 07, 2012, 16:52:26 »
Co mogło być powodem braku owocowania?

Bo to pewnie były dwa chłopaki   :) . Trzeba im było posadzić  ze trzy panienki !

Tu są fotki krzaków męskich i żeńskich !
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=34&t=32316&hilit=rokitnik&start=42