Autor Wątek: Czarnuszka  (Przeczytany 9706 razy)

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Czarnuszka
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwca 19, 2016, 19:07:41 »
Witam :)

Ja robię sobie olej czarnuszkowo-czosnkowy.Przedni do sałatek i mięs.


Pozdrawiam -Fresh:)
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline Lutka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 231
Odp: Czarnuszka
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwca 19, 2016, 22:21:26 »
Cytuj
Ja jestem przeciwna czarnuszce całej niezmielonej.
Ziarnko czarnuszki wygląda jak pchła.
Można coś takiego zjeść, myśląc, że to czarnuszka, a to coś może okazać się pchłą.
A pchły roznoszą tasiemca psiego.
Lepiej więc czarnuszki w całości po prostu nie jeść.

nie znam się na zwyczajach pcheł, ale sądzę, że pchła jest skoczna i raczej nie czekałaby na "zjedzenie" .

Rozmnożyłam sobie czarnuszkę. Wysiałam wiosną w ogrodzie "gdzie się dało", już zaczyna kwitnąć!!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Czarnuszka
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwca 20, 2016, 07:37:58 »
Z drugiej strony naturalnym środowiskiem pchełki jest ssak, najlepiej owłosiony. Musiałaby to być pchła desperatka,samobójczyni jakaś albo sado -maso jakaś, żeby się pchać między dziwnie pachnące ziarenka, może nawet i podobne do niej z postury ;)
Tak patrząc na swoje rozmaite kuchenne przejścia, to nie chwyciłbym się już suszonego grzybka, bo zdarzało się, że przed wigilią ze słoika z dobrze jakby się zdawało wysuszonych i zamkniętych grzybów wyfruwały wesołe motylki. Cały słój szedł na kompost. Szczęście, że było parę innych słoików już monotematycznych. O wołkach zbożowych już nie wspomnę. Zatem co, mijać mąki, kasze, suszone grzyby ? :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

StokrotkaZwyczajna

  • Gość
Odp: Czarnuszka
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwca 22, 2016, 15:21:40 »
Cytuj
Ziarnko czarnuszki wygląda jak pchła.
Można coś takiego zjeść, myśląc, że to czarnuszka, (...).
A pchły roznoszą tasiemca psiego.
nie znam się na zwyczajach pcheł, ale sądzę, że pchła jest skoczna i raczej nie czekałaby na "zjedzenie" .
Skoczna tylko dopóki żywa. A martwa nadal roznosi tasiemca.

Offline kerovyn

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 69
Odp: Czarnuszka
« Odpowiedź #19 dnia: Lipca 02, 2016, 12:00:38 »
chwyciłbym się już suszonego grzybka, bo zdarzało się, że przed wigilią ze słoika z dobrze jakby się zdawało wysuszonych i zamkniętych grzybów wyfruwały wesołe motylki. Cały słój szedł na kompost.
Mój niemąż robi tak: ususzone grzyby  - przed włożeniem do słoja (słój wypraża w piekarniku) rozsypuje na blaszkę (forma do pieczenia) i na chwilę do rozgrzanego (180 st) piekarnika - potem szybko do słoja i zakręca. Co było jeszcze "żywe" to się upiekło :D, a susz stygnąc zasysa pokrywkę i jest szczelnie. Od paru lat tak robi motylków uże niet  :).