Autor Wątek: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne  (Przeczytany 22094 razy)

Offline Mercedes

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #15 dnia: Listopada 18, 2015, 20:47:32 »
Trzymaj się dzielnie :) Dzisiaj słuchałam o sile z człowieka, z uczuć i wiary jaką w sobie mamy. Niech jutro Ci tego nie zabraknie.

tak, wiem że pozytywne nastawienie, luźne podejście do sprawy jest bardzo wazne.

Mercedes,
będę jutro trzymała mocno kciuki.
Jesteś pewna, że chcesz się poddać chemioterapii, której skuteczność ogłoszona została na poziomie 2%???

hehe, czytałam o tym że rak jest już traktowany jako choroba przewlekła, niestety statystyki są nieubłagane i smiertelność nadal duża. Dlatego m.in. siedzę na forum i szukam naturalnych metod wspomagania. Liczę tylko na to, że lekarz będzie miał otwarty umysł na mozliwości jakie dają fitozwiązki.

Dziękuję Wam za wsparcie.

pozro

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1580
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #16 dnia: Listopada 18, 2015, 21:00:35 »
Trzymaj się dzielnie.
Przypomniał mi się wroślak https://fitoterapeuta.wordpress.com/category/grzyby-lecznicze/
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Małgorzata

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 178
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #17 dnia: Listopada 18, 2015, 21:01:04 »

wyczytałam o tym mniszku tutaj:
http://rozanski.li/385/taraxacum-mniszek-w-fitoterapii-w-swietle-wsplczesnych-badan-mniszek-a-nowotwory-i-wirusy-czyzby-sprzyjal/

na początku artykułu mozliwości mniszka oszałamiajace, odruchowo wpisałam do go do zakupu, po czym na końcu kubeł zimnej wody:)

pozdro

Link jest do tekstu z 2009 r. - a mnie się wydaje, że dr Różański niedawno zmienił zdanie co do mniszka i poleca go przeciw nowotworom, zgodnie z najnowszymi badaniami. Tylko nie moogę znaleźć źródła :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #18 dnia: Listopada 18, 2015, 23:16:05 »
Link jest do tekstu z 2009 r. - a mnie się wydaje, że dr Różański niedawno zmienił zdanie co do mniszka i poleca go przeciw nowotworom, zgodnie z najnowszymi badaniami. Tylko nie moogę znaleźć źródła :)

Pytaliśmy w Międzyborowie: tamte badania były prowadzone na hodowlach tkankowych i liniach komórek, w żywym organiźmie wiele procesów przebiega jednak inaczej. Wniosek: stosować mniszek do oporu.

Pozdrowienia :-)

Offline Małgorzata

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 178
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #19 dnia: Listopada 19, 2015, 08:58:47 »

Pytaliśmy w Międzyborowie: tamte badania były prowadzone na hodowlach tkankowych i liniach komórek, w żywym organiźmie wiele procesów przebiega jednak inaczej. Wniosek: stosować mniszek do oporu.


Dzięki Basiu, czyli to był przeciek z Międzyborowa  ;) - teraz znalazłam:

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3671.msg51547#msg51547

Więcej o kanadyjskich badaniach - nazywa się to Dandelion Root Project

https://www.facebook.com/DandelionRootProject/

http://www.care2.com/greenliving/is-an-anti-cancer-drug-growing-in-your-front-lawn.html

Z moich doświadczeń na dużych ranach u psów, ostatnio u oskalpowanego kota i na swoich własnych skaleczeniach gojąco na rany działa sproszkowany cynamon.
Cynamon działa przeciwzapalnie, przeciwdrobnoustrojowo i przeciwbólowo.
Przemywa się ranę mocno rozcieńczoną nalewką z nagietka i posypuje cynamonem.
Dobrze goi rany zasypka ze sproszkowanych liści pokrzywy, ale i wielu innych ziół.

Doskonały jest miód:

http://www.farmacjaija.pl/zdrowie/miod-do-rany-przyloz.html

Można mieszać miód z cynamonem.




Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #20 dnia: Listopada 19, 2015, 09:52:39 »
Ale sama literatura nie leczy istniejącego raka, szczególnie ta "germańska".

Po co ten atak na GNM? Pytam po prostu, czy jest pewna, ponieważ: zapoznała się ze WSZYSTKIMI możliwościami i na tej podstawie wybrała właśnie taką o jakiej pisze. Usunięcie jest NIEODWRACALNE. Decyzję zawsze można jeszcze zmienić.

Tak mi się wypsnęło... Jeśli uraziłam, to przepraszam. Akurat "germańcy" w końcu zaczęli od raków.
Ale problem jest inny: widziałam książki na półkach osób, których już nie ma po naszej stronie, tam były wszystkie klasyki, jak walczyć z rakiem, diety, antyraki, dziury w łydce itp...

Pozdrowienia :-)

Offline Mercedes

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #21 dnia: Listopada 25, 2015, 19:13:23 »
Witajcie,

jestem już po operacji usunięcia piersi. szew na okretkę, wygląda ochydnie:) Nie zbiera mi się chłonka albo nie wiem że mi sie zbiera, czytam że większość jeździ na jej ściąganie...hmmm
Nie robie z niczego okładów bo myślę że całkiem nieźle to wyglada, po drugie....boję się dotknąć szwów, że rozmiękną i puszczą (nie śmiać się :)). Po za tym czy przed okładem mam posmarować czymś skórę (to już za tydzień, po zdjęciu szwów)?

Dalej, popijam sobie zioła. Robię sobie z nich mieszanki, raczej nie przekraczam trzech na raz. Ale, w tym tygodniu przeczytałam że p. Różański pisze, iż substancje ziołowe mogą wchodzić ze sobą w interakcję i trzeba wiedzieć jakie zioła można ze sobą mieszać a jakie nie. Zatem mam te zioła:

Echinacea (jeżówka)
Przywrotnik
Pokrzywa
Rdest Ptasi
Glistnik
przetacznik
Krwawnik
Tasznik
Nagietek
Jemioła
Pięciornik Gęsi
Koniczyna Czerwona
Skrzyp
Mniszek

nie będę kłamała, że wybierałam je pod kątem "p/nowotworowym", obkurczającym naczynia (albo antyangiogennym), regenerującym itd.
Głównym składnikiem każdej mieszanki jest glistnik. Potem dodaję ze dwa zioła. Echinaceę piję sobie rano, z niczym nie mieszam. Jemioły nie piję gdyż Gospodarz napisał iż napary nic nie dają, zero właściwości leczniczych. Kupiłam potem doczytałam do konca:)

Zatem, czy te wyżej wymienione zioła mogę stosować dowolnie czy może unikać któregoś zioła w zestawieniu z nimi?

pozdrówka.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #22 dnia: Listopada 25, 2015, 19:42:15 »
Jemioła w naparze lub wywarze wspomaga wątrobę i trzustkę. Nie obniży szybko ciśnienia krwi, nie jest nadmiernie przeciwnowotworowa, ale warto ją pić.

Jeśli się chłonka nie zbiera, to może nie wywalili za dużo węzłów chłonnych? Na razie się możesz cieszyć z tego.
Jeśli Twoja paskuda jest estrogenozależna, to odstaw koniczynę na razie.

Dołóż do miksu dziką różę i jarzębinę, aby mieć trochę więcej witamin.

Czy będziesz miała jakieś chemie czy naświetlania?

Pozdrowienia :-)

Offline slav

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 307
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #23 dnia: Listopada 25, 2015, 19:52:35 »
Odnośnie ran (i blizn): mnie kiedyś po laparoskopii polecono stosowanie maści z cebuli (takiej z apteki, nie pamiętam nazwy, raczej niedrogiej). Nie na otwartą ranę, ale jak już się zasklepi. Że pono ładnie się blizny goją. To tak jakbyś chciała coś gotowego. Ja posmarowałam parę razy, ale tak śmierdziało cebulą, że dałam sobie spokój i mam blizny, a co tam :)

Offline stokrotka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 152
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #24 dnia: Listopada 25, 2015, 20:04:54 »
Mercedes, czy usunięto Ci węzły chłonne ?
Czy był U Ciebie rehabilitant w szpitalu, po operacji, i powiedział co i jak ćwiczyć ?
Czy powiedział o wysiłku fizycznym ręki po stronie operowanej piersi ?
Czy powiedział o obrzęku limfatycznym ?


Wiem jak bardzo trudno jest podejmować decyzje, gdy wiele osób doradza różne terapie i jest przekonana , ze właśnie jej metoda jest najlepsza. Którą wybrać ?

Offline Mercedes

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #25 dnia: Listopada 25, 2015, 21:15:24 »
Basiu,

na stronce rozanski.li widziałam konferencję onkologiczną i tam było o jemiole m.in preparacie Iscador. Na stronce rózanski.ch "Jemioła - viscum raz jeszcze" rownież pada, że działa antynowotworowo. W kolejnym artykule "Jemioła – Viscum, czy jest skuteczna i co leczy? cz. I" również działanie antynowotworowe.
Niestety potem pada:
"– najskuteczniejsze są preparaty jemioły podawane podskórnie i domięśniowo. Gorąca woda, stężone kwasy, sole i zasady, stężony alkohol, eter uszkadzają strukturę czynnych związków jemioły. Podane doustnie są trawione do składników prostych, pozbawionych działania farmakologicznego."

lub:

"....Niestety żaden z autorów, nie pomyślał, że gotowanie, podgrzewanie i spożywanie doustne jemioły prowadzą do rozkładu i trawienia acetylocholiny, przez co nie może ona działać drogą doustną."

Jarzębina owoce, tak?

Mam odbiór wyników dopiero 9 grudnia! także nawet nie wiem czy jestem hormonozależna czy mam ekspresję receptora HER2. Coś czuję, że to drugie raczej, zwłaszcza że jestem obciążona genetycznie. Wtedy dopiero pomyślą jaką terapię zastosować (ja zreszta i tak szukam różnej najefektywniejszej kombinacji lekowej w necie, oczywiscie na stronach medycznych).

Slav,

ta maść to chyba Cepan:) Ja od razu stwierdziłam ze lece pokroić cebule, posypać cukrem i syropem smarować...ale okazało sie, że to do blizn juz zagojonych a nie na świeże szwy. Także odpuściłam.

Stokrotka,
Szpital w którym miałam operację cieszy się wysokim profesjonalizmem (tak czytam w necie:), chyba tylko chirurgicznym bo reszta personelu to szkoda gadać.  Niestety nikt nie zająknął się tak waznymi sprawami jak możliwe problemy czy nawet powikłania pooperacyjne które jak widze sa częste. Nie wiem jak kobiety dawały sobie radę wiele lat temu, bo wtedy internetu nie było. Ja wszystko wiem właśnie z sieci. Praktycznie niczego nie dowiedziałam się od lekarzy.

Aha, wycięli mi 4 węzły.


Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11153
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #26 dnia: Listopada 25, 2015, 22:56:05 »
Jemioła jest przeciwnowotworowa tylko w wersji niskotemperaturowej na soli fizjologicznej - chodzi o ochronę białek, które w wysokich temperaturach się scinają. Poza tym białka te powinny mieć kontakt z komórkami raka, dlatego preparaty doustne będą działać tylko na przewód pokarmowy. Można robić smarowidła na skórę z podejrzanymi zmianami.

Ale sprawna wątroba i trzustka też są potrzebne do życia, a jeśli się zdecydujesz na chemię czy naświetlania, to one dostaną mocno do wiwatu. Nie żałuj sobie jemioły.

Pozdrowienia :-)

Offline slav

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 307
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #27 dnia: Listopada 25, 2015, 22:59:17 »
Tak, Cepan to był :) Owszem, na zagojone, najlepiej świeżo zagojone.

Osobie z rodziny po takiej operacji jak puchnie ręka, to pomagają jej takie przylepiane na skórę kolorowe paski (ona ma różowe, ale to chyba nie ma znaczenia). Ma po znajomości u fizjoterapeuty nalepiane, nie wiem, czy można samemu. Sory, nie wiem jak się to fachowo nazywa, ale dużo ludzi takie miewa, widuję na mieście. Ze 3 dni to można nosić, można się z tym kąpać. Ponoć pomaga - naciąga różne części tej ręki i usprawnia przepływ.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #28 dnia: Listopada 25, 2015, 23:33:09 »
Fajnie Mercedes że działasz i masz na to chęci  :)
Moja mama miała taki trójkąt http://www.zdrowapolka.pl/klin-przeciwobrzekowy-maly-z-wglebieniem-poduszka-przeciwobrzekowa.html i jak kładła się spać to całą rękę opierała na nim. Odpuszczało wtedy mrowienie, puchnięcie palców. Zresztą mama przez cały czas jeździła do Koła Amazonek, wspierały się w inny sposób. Taki bardziej zrozumiały dla osób po mastektomii.

Zdrowia życzę :)
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Mercedes

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Okłady po mastektomii i zioła fitoestrogenne
« Odpowiedź #29 dnia: Listopada 26, 2015, 09:00:11 »
Basiu, Jemiołę w takim razie będę parzyć. Ja się ochlewam olejem z czarnuszki. Czekają jeszcze dwie butelki oleju z ostropestu i torba nasion. Czytałam że ostropest dobry na wątrobę.

Te trójkąty dawane były w szpitalu...ale nie mi bo nie prosiłam >:(, o te paski kolorowe zapytam jak będę dziś w szpitalu.

Aha, rozumiem że żadne z wymienionych wyżej ziół się nie wykluczają? Tzn mogę je dowolnie mieszać ze sobą?