Basiu,
na stronce rozanski.li widziałam konferencję onkologiczną i tam było o jemiole m.in preparacie Iscador. Na stronce rózanski.ch "Jemioła - viscum raz jeszcze" rownież pada, że działa antynowotworowo. W kolejnym artykule "Jemioła – Viscum, czy jest skuteczna i co leczy? cz. I" również działanie antynowotworowe.
Niestety potem pada:
"– najskuteczniejsze są preparaty jemioły podawane podskórnie i domięśniowo. Gorąca woda, stężone kwasy, sole i zasady, stężony alkohol, eter uszkadzają strukturę czynnych związków jemioły. Podane doustnie są trawione do składników prostych, pozbawionych działania farmakologicznego."
lub:
"....Niestety żaden z autorów, nie pomyślał, że gotowanie, podgrzewanie i spożywanie doustne jemioły prowadzą do rozkładu i trawienia acetylocholiny, przez co nie może ona działać drogą doustną."
Jarzębina owoce, tak?
Mam odbiór wyników dopiero 9 grudnia! także nawet nie wiem czy jestem hormonozależna czy mam ekspresję receptora HER2. Coś czuję, że to drugie raczej, zwłaszcza że jestem obciążona genetycznie. Wtedy dopiero pomyślą jaką terapię zastosować (ja zreszta i tak szukam różnej najefektywniejszej kombinacji lekowej w necie, oczywiscie na stronach medycznych).
Slav,
ta maść to chyba Cepan:) Ja od razu stwierdziłam ze lece pokroić cebule, posypać cukrem i syropem smarować...ale okazało sie, że to do blizn juz zagojonych a nie na świeże szwy. Także odpuściłam.
Stokrotka,
Szpital w którym miałam operację cieszy się wysokim profesjonalizmem (tak czytam w necie:), chyba tylko chirurgicznym bo reszta personelu to szkoda gadać. Niestety nikt nie zająknął się tak waznymi sprawami jak możliwe problemy czy nawet powikłania pooperacyjne które jak widze sa częste. Nie wiem jak kobiety dawały sobie radę wiele lat temu, bo wtedy internetu nie było. Ja wszystko wiem właśnie z sieci. Praktycznie niczego nie dowiedziałam się od lekarzy.
Aha, wycięli mi 4 węzły.