Autor Wątek: Pasztet domowej roboty  (Przeczytany 1821 razy)

Wesoły Sen

  • Gość
Pasztet domowej roboty
« dnia: Październik 23, 2015, 17:47:47 »
Składniki: mięso, warzywa, przyprawy. Wszystko wystarczy ugotować, zmielić, rozmieszać i gotowe. Ja oczywiście używam Procesor kuchenny i tych dwóch końcówek od lewej jedna do siekania a druga do ciasta by to ładnie rozsmarować. Przynajmniej wiem co jem.


Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Pasztet domowej roboty
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2015, 22:07:51 »
no dobra, jestem zainteresowany, wysyłaj próbki  ;D

leśna polanka

  • Gość
Odp: Pasztet domowej roboty
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 25, 2015, 09:00:30 »
To ja polecam też bezmięsny pasztet domowy. Pasztet jest robiony tak, aby był jak najbardziej "surowy" i wegański. Składniki:

1. Dwa główne:

- soczewica
- słonecznik

2. W mniejszej ilości:

- siemię lniane
- mogą być pestki dyni
- może być ostropest

3. Dodatki smakowe:

- czosnek
- jakiś olej (jak lubimy na tłusto)
- pycha z koperkiem
- wyrazisty z nasionami kolendry
- mocny z chili
- lepszy z koncentratem pomidorów
- dobry z wodą po ogórkach (rozrzedza konsystencję)

Jako dodatki cała gama naszych ulubionych przypraw.
Ja dodaję liście pokrzywy. Można każde zielsko - pasztet tylko zyskuje.
Niektórzy dodadzą smażoną cebulę lub jakieś warzywa gotowane, ale ja stronię od obróbki termicznej.

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Pasztet domowej roboty
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 27, 2015, 14:14:01 »
hmmm nigdy nie jadłam soczewicy na surowo, namaczasz?
nawet jak kiełkowałam to wrzucałam na moment na tłuszcz
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

leśna polanka

  • Gość
Odp: Pasztet domowej roboty
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 27, 2015, 17:32:27 »
Hi hi, zapomniałam napisać, że soczewicę gotuję. To jedyny gotowany składnik pasztetu.
Był jednak czas, że eksperymentowałam i jadłam tylko namoczone strączkowe i namoczone kasze, ale nie smakowało wcale - namoczona kasza jak woda z mąką, a wszystkie strączkowe "podjeżdżają" niedogotowaną fasolą i dominują tym posmakiem potrawę.

Ale kiełki jak najbardziej - trzeba na surowo. Każdym podgrzewaniem (oczywiście powyżej 40 stopni, umownie) zabija się wielką moc aktywnych aminokwasów; moc rozwijającego się życia.

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Pasztet domowej roboty
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 27, 2015, 18:13:52 »
Soczewica z kiełkami jest smaczna. Przypomina nieco groszek i kukurydzę (jest "mączna").