Autor Wątek: Wrażenia z kursu zielarskiego.  (Przeczytany 26189 razy)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 29, 2016, 22:37:35 »
Ale ja nie mam z Pawłem żadnego konfliktu.

Jeśli masz czas zajrzyj na 2 wersję skasowaną i podpowiedz co złego napisałem, chcę się poprawić.
To będzie mój następny post.

Offline szarateina

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 14, 2016, 12:43:14 »
Witam wszystkich, czy ktoś z obecnych kursantów może podpowiedzieć jak organizować sobie noclegi w Krośnie? Jestem ze Szczecina i mogę mieć mega problem zarówno z dojazdem jak i z noclegiem. Jeździcie już kilka miesięcy i pewnie wiecie co i jak , gdzie? Jaka lokalizacja jest najlepsza i ceny przystępne:) na maila.

Offline Alicja02

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.Katowice
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 28, 2016, 20:42:30 »
Witam serdecznie , pojawiam się pierwszy raz .Wybieram się w tym roku  na kurs w Paniewnikach . Czy obecni kursanci mogliby się podzielić swoimi opiniami ?Będę wdzięczna .Zależałoby mi na wiedzy praktycznej .

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 20, 2016, 17:13:15 »
Szarateina.
Z noclegami nie ma problemów, można czasem załapać się na akademiki, są kwatery w samym Krośnie 20-35zł.

Ja mam pytanie do kursantów -czy już się uczycie i czy coś wiadomo na temat egzaminu.
Może nasz spec - admin coś konkretnego napisze.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 25, 2016, 19:46:50 »
Kolejny zjazd, ten był wyjątkowy bo 2 spotkania z doktorem.
Ja powiem szczerze kolejny raz- dla to jest dołujące - jak człowiek widzi jak mało wie i ile jest do nauczenia.
O ilości ziół do zebrania to nie wspomnę.
Całe szczęście, że prawie zawsze są polecane olejki.
Teraz tylko problem z jakością.
Jak człowiek słuchał jak podrabia się herbatki ziołowe to skóra cierpnie.

Ciekawe czy kiedyś doktor zrobi kurs, spotkanie na temat badania jakości olejków?

No nic ja uważam, że poszedłem dobrą drogą, tylko wybrane jednostki chorobowe i terapie.
Podziwiam takich co potrafią wszystko.

W każdym razie zielarstwo się rozwija, jest nowa edycja kursu, powstały w Krośnie studia zielarskie.
Na dniach ma być więcej informacji.
Dobrą informacją jest to, że mają być bezpłatne i dostępne dla starszych czy pracujących.
Obserwować stronę uczelni.

Offline alla

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 198
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 25, 2016, 23:01:46 »
Oooo tymi studiami zielarskimi to mnie zaintrygowałeś, pierwszy raz się cieszę z tego że jestem ... starsza osoba  :) 

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 26, 2016, 10:17:05 »
Na pewno warto, bo jak zobaczyłem nowy program kursu zielarskiego to się w tym utwierdzam.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #67 dnia: Czerwiec 15, 2016, 18:40:23 »
Zbliża się końcówka. W sobotę egzaminy a w piątek pożegnalna impreza. Ja mam cykora.

Wszystkich uczestników informuję,że na pożegnanie zrobię konkurs nalewkowy.
Będzie okazja popróbować czy wypić czy wykazać się bo okazję można interpretować wieloznacznie.
Są tacy co wypiją z rozpaczy, że tak mało umieją, inni z radości, że już kończą, jeszcze inni ze smutku, że kurs już się kończy. Ja mieszczę się w tej pierwszej i ostatniej grupie.
Potraktujmy to jako zabawę, mam nadzieję, że chociaż jakiś facet będzie w czołówce, a nie jak na zlocie zielarskim gdzie same Panie wszystko zdominowały.

W każdym razie było fajnie i ja nie żałuję, że byłem, niezależnie od wyniku.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #68 dnia: Czerwiec 20, 2016, 12:56:41 »
Koniec kursu, dla mnie na koniec stresu, już po wszystkim.

Właśnie przed chwilą wróciłem z Krosna i na gorąco dzielę się wrażeniami. Już po egzaminie. Jaki był - ja uważam, że średnio trudny. Osoby które chodziły na wykłady i przejrzały wszystko przed egzaminem chyba nie miały problemu z napisaniem testu.
Wyniki mają być do 14 dni. Myślę, że zdałem, podobnie jak większość.

W piątek zrobiłem konkurs nalewkowy - poziom był wyraźnie wyższy niż na zjeździe zielarskim - wygrała Karolina - znała 9 z 12 smaków, następnie były 4 osoby które rozpoznały po 8 smaków.
Ucieszło mnie to bardzo bo zarówno w Krośnie jak i na zjeżdzie zielarskim wygrały osoby które ze mną mieszkały i  próbowały moich nalewek. Czyli nauka nie poszła w las a trening czyni mistrza - to się potwierdza.
W sobotę wpadło jeszcze do nas na ognisko większość kursantów, była impreza i było fajnie.

Ja z paroma osobami sobie na spokojnie porozmawiałem, myślę, że pozapominamy wzajemne urazy. Myślę, że wszyscy rozumieją, że w zielarstwie jest taki ogrom możliwości, że nie będziemy się wzajemnie krytykować, np. mnie tylko dlatego, że ja np. częściej niż inni stosuję olejki.

Czy było warto - uważam, że tak. Na pewno było wiele niepotrzebnych rzeczy ja jednak wiem i rozumiem, że organizatorzy też muszą to organizować pod wymogi ministerstwa czy inne i dlatego było to co było.

Tak w rzeczywistości to liczą się jedynie spotkania, wykłady z dr Różańskim a cała reszta była tylko dodatkiem.
Ponieważ było ich parę dlatego tą formułę można ocenić pozytywnie.

Jednak prawda jest taka, że najwartościowsze były warsztaty w Międzyborowie - tamte uważam za lepiej wydane pieniądze. Jednak wszystko się zmienia, przemija i taka formuła już chyba się nie powtórzy - kilka (jak opowiadają starsi bywalcy) czy kilkanaście do 30 osób sam na sam z Doktorem jak było później to było i chyba bezpowrotnie minęło. Dla zielarstwo to chyba dobrze.

W każdym razie jakieś spotkania z dr Różańskim mają być, forma, czas, koszt jest na razie nieznany.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #69 dnia: Czerwiec 21, 2016, 15:21:07 »
Jednak prawda jest taka, że najwartościowsze były warsztaty w Międzyborowie - tamte uważam za lepiej wydane pieniądze. Jednak wszystko się zmienia, przemija i taka formuła już chyba się nie powtórzy - kilka (jak opowiadają starsi bywalcy) czy kilkanaście do 30 osób sam na sam z Doktorem jak było później to było i chyba bezpowrotnie minęło. Dla zielarstwo to chyba dobrze.

Wydaje mi się, że na takie spotkania, jak te w Międzyborowie trzeba było by się porządnie przygotować teoretycznie, by wynieść to, co się należy.
O co mi chodzi?
Jak przepisywałam swoje wspomnienia, to nagle stwierdziłam, że coś musiałam przegapić: coś niby w notatkach o hormonach przysadki, a tu nagle przepisy na nadczynność tarczycy. Pomyślałam, że może wyszłam na chwilę, czy co - coś musiałam przeoczyć.
Dopiero później, czytając książkę o tarczycy zajarzyłam, że tarczyca jest sterowana z zewnątrz i działając na przysadkę, pośrednio działa się na tarczycę.
Tego typu "odkryć" miałam wiele i mam wrażenie, że bym więcej zrozumiała, gdybym miała lepsze podstawy.

Pozdrowienia :-)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #70 dnia: Czerwiec 21, 2016, 19:53:06 »
Nie ma co ukrywać, że brakuje nam wiedzy stricte medycznej.
Trzeba czytać, też jak czasem zaglądam do Szczeklika to brakuje podstaw.

Ja m.in. dlatego wolę prostsze terapie polegające na zabijaniu bakterii czy grzybów.
W sumie to ja stosuję głównie zioła, olejki stricte bójcze.
Da się zabijać patogeny skuteczniej i bezpieczniej.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #71 dnia: Czerwiec 21, 2016, 23:08:22 »
Nie ma co ukrywać, że brakuje nam wiedzy stricte medycznej.

I chemicznej i botanicznej... Zostało jeszcze mnóstwo do nauki...
A jeśli się zechce pomóc zwierzętom, to dopiero się zaczynają schody, bo jest mało materiałów.

Cytuj
Ja m.in. dlatego wolę prostsze terapie polegające na zabijaniu bakterii czy grzybów.
W sumie to ja stosuję głównie zioła, olejki stricte bójcze.
Da się zabijać patogeny skuteczniej i bezpieczniej.

Ale potem trzeba wrócić do zdrowia i do tego trzeba stosować inne metody. Najgorsze jest to, że to jest najczęściej metoda prób i błędów, nawet, jeśli podparta przeczytaniem takiej, czy innej książki.

Pozdrowienia :-)

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #72 dnia: Czerwiec 21, 2016, 23:10:14 »
Nic dodać, nic ująć.

Offline Wesoły Sen

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 372
  • будь спокоен и избегай расстройства микробиома
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #73 dnia: Czerwiec 25, 2016, 22:54:55 »
Cytat: Basia
A jeśli się zechce pomóc zwierzętom, to dopiero się zaczynają schody, bo jest mało materiałów.

Dla terapii ludzi też jest żenująco mało materiałów. Mimo 3,000 lat+ medycyny naturalnej medycyna konwencjonalna nie liczy sobie tylu lat, więc potrzeba testów za przeproszeniem na żywych organizmach by osiągnąć cele i uzyskać porządaną wiedzę i interakcje. A to nie napawa optymizmem.Człowiek woli wiedzę i bezpieczne poruszanie się a nie błądzenie w wydaje mi się.
Jedna nitka DNA jest + a druga nitka -.  Całkowite sterowanie falami elektromagnetycznymi wszystkimi chorobami człowieka, komórkami, wirusami. Prąd powstaje z rozmagnesowania które zabija planetę obniżając pasy Van Allena. Walka z totalną kontrolą systemu śmierci się zaczyna

Offline KatarzynaT

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 10
Odp: Wrażenia z kursu zielarskiego.
« Odpowiedź #74 dnia: Lipiec 21, 2016, 13:24:59 »
Witam serdecznie.Przypuszczam,że wszyscy uczestnicy pierwszej edycji kursu już otrzymali swoje " cenzurki ".
Ponieważ od września rusza druga edycja, to w imieniu przyszłych kursantów, proszę napiszcie, które z przedmiotów  były najciekawsze ,  które były najtrudniejsze i w jakiej formie odbywało się zaliczanie   i jakie macie praktyczne rady dla nas /np czy warto czegoś przed wrześniem się douczyć /Katarzyna