Autor Wątek: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk  (Przeczytany 7172 razy)

Offline Marek Jaskola - irydolog

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 31
    • irydodiagnoza
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 19, 2016, 14:53:30 »
Ja naprawdę nie mówię, że jakiejkolwiek wiedzy z anatomii ma nie być - proszę mnie dokładnie zrozumieć.
Ja mówię iż mają być podstawy tak aby dana osoba wiedziała np. funkcje układu oddechowego czy krążenia czy pokarmowego tak czy funkcje wątroby czy mechanizm działania układu kostno stawowego. Ale ludzie na litość boską po co znać na zielarstwie wszystkie mięśnia to nie szkoła technik masażysta.

Offline Marek Jaskola - irydolog

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 31
    • irydodiagnoza
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 19, 2016, 14:58:43 »
Skoro już debata to powiem tak jeśli ktoś z państwa ma ochotę i chce niech się uczy tej anatomii przecież nie zabronimy nikomu się uczenia czegokolwiek. Ja tylko stwierdziłem fakty i u mnie na kursie na pewno nie ma zbędnych materiałów

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10590
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 22, 2016, 00:41:35 »
Przypominam, że już dawno się umówiliśmy, ze tutaj nie ma pań, panów itp.
***

Przerobiłam materiały kursowe z Międzyborowa. Owszem, niby były skromne, ale załącznikiem do samodzielnej obsługi była angielska Wikipedia, bo stamtąd była większość ilustracji, które dopiero stamtąd można było powiększyć tak, by odczytać napisy i poszukać ich znaczeń.
Nie ważna jest waga materiałów, ważny jest porządny wycisk dla wszystkich zainteresowanych (dla wykładowców też) na kursie i na egzaminie.

Dla zielarza prowadzenie sklepu nie jest fundamentem dla przetrwania. Porządny kurs towaroznawstwa daje możliwość uporządkowania wiedzy posiadanej i wskazanie kierunków dla dalszej nauki, która się nigdy nie skończy, nawet, jeśli nie zajmuje się tym zawodowo.

Pozdrowienia :-)

Offline Marek Jaskola - irydolog

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 31
    • irydodiagnoza
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 22, 2016, 09:25:06 »
właśnie koleżanko Basiu masz rację w pełni cię popieram porządną naukę i wiedze dla kursanta jak i wykładowca się ma postarać.
Tu super trafiłaś  Ja kończyłem kurs ZD 1996 potem ZM 1997. w 1998 Kurs irydologii.
Prowadziłem swój sklep - potem pracowałem w kilku sklepach - pomagałem w prowadzeniu jak, ktoś zachorował itd. Od 1998 do nadal przyjmuje jako irydolog w sklepach zielarskich. Między czasie zrobiłem mgr i specjalizacje, stąd z moją  koleżanką dr  n farm Barbarą Śmietaną  / przewodniczącą komisji kursów z SLAM /
Postanowiliśmy prowadzić własny kurs zielarski, bazując na wieloletnim doświadczeniu.

Sam będąc uczestnikiem kursu np. ZM w 1997 psioczczyłem  na zbędną wiedzę i jak twierdzili wykładowcy miałem rację ale program był narzucony z góry i każdy z nich musiał go realizować.
Przykładem oznaczanie roślin - oglądanie roślin przez mikroskop fajna rzecz  dla ciekawostki bo wiem jak co wygląda, ale jak kazali liczyć płatki i stwierdzić czy to samiec czy samiczka to już mnie wkurzało.

Takiej zbędnej wiedzy było multum. Wykorzystaliśmy wiedzę praktyczną z niektórych zajęć. Uczciwie powiem tak połowę wiedzy było zbędnej. Jestem zwolennikiem posiadania wiedzy poszerzania jej by wzbudzić apetyt u kursantów na dalszą naukę.
Na Kursie w Piekarach Śląskich wprowadzone są dodatkowe przedmioty jak promocja profilaktyka zdrowia, marketing usług zielarskich, podstawy irydologii aby przybliżyć zagadnienia diagnostyczne. Godziny z zakresu materiału np.  zasady rozpatrywania reklamacji. Jeśli chodzi o zasady  reklamacji to zgodnie z ustawą środki medyczne jak i paramedyczne nie podlegają zwrotowi chyba iż posiadają wadę fabryczną czyli produkcyjną bądź są wydane niezgodnie z receptą i tyle.
Program przewiduje na ten temat kilka godzin wykładowych.
Wiadomą rzeczą jest to, że dobry wykładowca zrealizuje te godziny wykładowe  na potrzebne cele.
Dlatego np. z anatomii stosuję tylko podstawowe widomości, te które kursant znać powinien, które faktycznie mają przełożenie na jego wiedzę z zakresu funkcjonowania organizmu i mechanizmów działania.
To samo w odniesieniu do fizjologii żywienia. Też stosuję podstawy z tego działu, jestem po studiach podyplomowych z zakresu dietetyki i też wiedza z tego obszaru dopasowana jest do wiedzy jaką powinien znać kursant.
Za organizację kursów wziąłem się dlatego bo lubię to robić, jest to moją pasją a nie po to by zarabiać dużą kasę.
Ja chodząc w 1997 za kurs płaciłem ZM 3500 zł a jaką wartość 3500 miało prawie 20 lat temu a jaka jest teraz. Ja mam kurs o połowę tańszy i organizowany jest w grupie kilku osobowej co też pozwala na lepszą naukę. Moje osobiste  doświadczenia z kursu jak i rozmów z pracownicami sklepu i te kursy które one miały typu online i inne oraz obserwacja i ewaluacja rynku zielarskiego w ciągu tych 20 lat, pozwoliło mi nie  wątpliwie opracować program nauczania dopasowany do kursanta. Dlatego jest mi przykro i smutno jak widzę zagorzałych zwolenników anatomii, którzy twierdzą że 500 stron A4 nauczania anatomii to mało, na dodatek mających w opisie że zioła to leki i stosować  je można w konieczności - to daje mi do myślenia czy ta osoba to pasjonat ziół czy popierający lobby farmaceutyczne.

Na te forum wszedłem po to by poznać ciekawe osoby by wymieniać się wiedzą doświadczeniami z zakresu ziołolecznictwa  bo to chyba istotą było założycieli tego forum. Z takową myślą wszedłem tu na forum i mam nadzieję że będę długo i w pełni się udzielał w dyskusjach w różnych wątkach. Jednak nie zamierzam brać udziału w kłótniach  czy prowokacjach stosowanych przez osoby jak myślę,które z zielarstwem nie mają nic wspólnego a raczej moim skromnym zdaniem popierają lobby farmaceutyczne.
Pozdrawiam serdecznie z poważaniem Marek

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10590
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 22, 2016, 22:51:32 »
właśnie koleżanko Basiu masz rację w pełni cię popieram porządną naukę i wiedze dla kursanta jak i wykładowca się ma postarać.
Tu super trafiłaś  Ja kończyłem kurs ZD 1996 potem ZM 1997. w 1998 Kurs irydologii.
Prowadziłem swój sklep - potem pracowałem w kilku sklepach - pomagałem w prowadzeniu jak, ktoś zachorował itd. Od 1998 do nadal przyjmuje jako irydolog w sklepach zielarskich. Między czasie zrobiłem mgr i specjalizacje, stąd z moją  koleżanką dr  n farm Barbarą Śmietaną  / przewodniczącą komisji kursów z SLAM /

Chyba się nie rozumiemy. Zwracasz się do mnie w sposób podkreślający dystans. Może to choroba zawodowa pedagoga ;-)

Nie odpowiedziałeś mi (a może nie tylko mi?) na pytanie:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4465.0

Nie wiem, co oznaczają skróty ZD, ZM i SLAM, które używasz. Może wszyscy z Twojego kręgu je znają, ale ja na przykład ich nie znam.

Chyba nie trafiłeś z zachwalaniem swojego kursu w potrzeby wielu uczestników akurat tego forum, których może interesować właśnie liczenie płatków i co z tego wynika.
Towaroznawstwo, jak sama nazwa wskazuje, powinno obejmować identyfikację i ocenę jakości surowca, a do tego na przykład mikroskop się świetnie nadaje.
Irydologia może i jest ciekawa, ale nie wchodzi w zakres towaroznawstwa zielarskiego, za to obsługa mikroskopu tak.

Jest przykre, że klasyfikujesz kursy na lepsze lub gorsze, zamiast na "botaniczne", "marketingowe", "farmaceutyczne", "anatomiczne".

Widzę, że kierujesz swoje kursy do osób, które chcą prowadzić swoje sklepy i przetrwać. Masz prawo do tego, o ile nie wciskasz im kitu. Nie wszyscy, którzy robią kurs towaroznawstwa zielarskiego chcą prowadzić sklep.
Ja na przykład nie mam najmniejszego zamiaru tego robić, mimo, że internetowy kurs zaliczyłam. Jestem z niego bardzo zadowolona - mam na dysku zaciągnięte materiały, z których mogę w każdej chwili skorzystać i to jest jego największa wartość. To, że przy okazji przeglądu anatomii i fizjologii musiałam pogrzebać w angielskiej Wikipedii, to mi tylko na zdrowie i naukę wyszło.

Pozdrowienia :-)

Offline Marek Jaskola - irydolog

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 31
    • irydodiagnoza
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 23, 2016, 11:00:37 »
Dokładnie każdy się uczy co go ciekawi i faktycznie nie wszyscy otwierają sklepy.
Fakt to prawda. Jednak  co do istoty sklepów to jest ciężki rynek i większość jest na przetrwaniu.
Moi kursanci właśnie są na etapie otwierania sklepu i to jakie są teraz przepisy to koszmar.
Jest to trudny i ciężki kawałek chleba. Dlatego osoby, które się znają dobrze i umieją coś doradzić mają  większe pole do popisu.
SKRÓTY  Zd - zielarsko drogeryjny  kiedyś taki był
ZM - Zielarsko medyczny II stopnia ten jest nadal i już nie trzeba robić ZD.
Kiedyś trzeba było mięć Zd i ZM
Natomiast mamy teraz lepsze czasy bo dostajemy materiały i wszystko w latach 1997 nie dostawaliśmy nic.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 23, 2016, 11:31:55 »
ZD :) Kiedyś drogista musiał mieć pojęcie o ziołach. Mam leciwą książkę o zielarstwie dla drogistów wydaną przez Akademię Ekonomiczną w Katowicach :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Marek Jaskola - irydolog

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 31
    • irydodiagnoza
Odp: Stacjonarny Kurs towaroznawstwa zielarskiego Piekary Śląskie - Śląsk
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 23, 2016, 11:48:15 »
kiedyś i lekarze musieli mieć natomiast teraz to mają na medycynie  zielarstwa co kot napłakał