Autor Wątek: Szczepienia ochronne u zwierzat.  (Przeczytany 9973 razy)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #15 dnia: Września 30, 2015, 18:44:52 »
Jeżeli ze szczepieniami ludzi jest tak jak się pisze ( materiałów na forum jest wystarczająco dużo) , to logicznie rzecz ujmując -czy może być lepiej ze szczepieniami zwierząt?
Wnioski każdy może wyciągnąć sobie sam.
Ja wyciągnęłam- żadnych szczepień moje psy już nie dostaną.
« Ostatnia zmiana: Września 30, 2015, 18:47:36 wysłana przez ewaryn »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11135
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #16 dnia: Września 30, 2015, 21:17:21 »
A wiesz, co się dzieje z niezaszczepionym psem, jeśli mu się zdarzy kogoś ugryźć?
Pies zaszczepiony musi w ciągu tygodnia - dwóch kilka razy się pokazać weterynarzowi, by udowodnić, że jest zdrowy, pies niezaszczepiony teoretycznie idzie na sekcję zwłok, by wykluczyć wściekliznę.

U mnie w okolicy wścieklizna jest, a wypadek przy zabawie może się zdarzyć nawet najświętszemu psu, a nie tylko takim, jak moja psica 30 kg z już ciut mniej nasilonym niż kilka lat temu ADHD.
Wybór należy do opiekuna.

Pozdrowienia :-)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #17 dnia: Września 30, 2015, 21:44:54 »
Tak Basiu, wiem
dlatego wściekliznę mają zaszczepioną.
Mea culpa- pominęłam ten szczegół. Pisząc, miałam na myśli pozostałe szczepienia.
Pozdrowienia
Ewa

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #18 dnia: Października 01, 2015, 09:52:36 »
bardzo proszę zapoznać się ze składem szczepionek (psich, kocich, innych czworonogów, oraz skrzydlatych) wchodząc w charakterystyke produktu leczniczego lub ulotkę http://pub.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl/#results
dla mnie to jedno ze zródeł informacji. Ogólne przesłanie jest takie: szczepimy absolutnie zdrowe zwierze, odrobaczone (po odrobaczeniu czekamy min. 10 dni), jako własciciele przyswajamy informacje co to znaczy, ze nasze zwierze dostało szczepionkę atenuowaną.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #19 dnia: Października 01, 2015, 12:45:07 »
bardzo proszę zapoznać się ze składem szczepionek (psich, kocich, innych czworonogów, oraz skrzydlatych) wchodząc w charakterystyke produktu leczniczego lub ulotkę http://pub.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl/#results
dla mnie to jedno ze zródeł informacji. Ogólne przesłanie jest takie: szczepimy absolutnie zdrowe zwierze, odrobaczone (po odrobaczeniu czekamy min. 10 dni), jako własciciele przyswajamy informacje co to znaczy, ze nasze zwierze dostało szczepionkę atenuowaną.
Tak, o ile coś się złego nie przydarzy przy odrobaczaniu.
Tak było w wypadku psa mojej córki w maju tego roku. Dwie godz. po zaaplikowaniu tabletki psa ścięło z łap. Wymioty z pianą, powiekszony, rozdęty brzuch. W dodatku bardzo bolesny. Psiak jeczał dwie doby. Wysoka temperatura. Konsultacje u trzech weterynarzy. Bezradnie rozkładali ręce i jedno co potrafili zaproponować, to oczywiście antybiotyk ze sterydem. Tak jak przy prawie każdym schorzeniu...
Pies wyżył... Córka zarzeka sie, że już nie będzie odrobaczać więcej.
Osobiście znam kobiete, której pies po odrobaczaniu zmarł- w ciągu zaledwie doby.
Jaro pisał nam kiedyś, że problemów po chemicznym odrobaczaniu jest więcej . niż się przypuszcza (nie pamietam dokładnie zdania jakie użył- ale taka mniej więcej była informacja).

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #20 dnia: Października 01, 2015, 21:22:43 »
Przy szczepionkach żywych atenuowane istnieje ryzyko przejścia atenuowanych szczepów w formę w pełni wirulentną. Najczęściej takie szczepionki to szczepionki zawierające szczepy bakterii (np. salmonelli ).

Powinno się szczepić tylko żywe zwierzęta z kilku powodów, szczepienie to zawsze obciążenie dla organizmu, chory organizm może nie wytworzyć przeciwciał.

Środki przeciwrobacze to po prostu trucizny które mają zabić pasożyty nie zabijając pacjenta.

Wrażliwość poszczególnych osobników na dany środek może być bardzo rożna, margines bezpieczeństwa różnych środków przeciwrobaczych jest bardzo zróżnicowany w dodatku różny u różnych grup zwierząt a nawet np. u psów może być różny dla różnych ras.

Ogólnie wiedza lekarzy na temat farmaceutyków jest przeważnie bardzo znikoma i ogranicza się w najlepszym wypadku do wiedzy z ulotki. Nierzadko zdarza się też zwyczajne przedawkowanie leku poprzez źle dobraną dawkę ( niestety takie przypadki też się zdarzają )

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #21 dnia: Października 06, 2015, 14:16:50 »
Przy szczepionkach żywych atenuowane istnieje ryzyko przejścia atenuowanych szczepów w formę w pełni wirulentną. Najczęściej takie szczepionki to szczepionki zawierające szczepy bakterii (np. salmonelli ).

Dlaczego tylko salmonelli? tutaj bym polemizowała, ponieważ, co czytam ulotkę szczepionki (nosówka, parwowirus, parainfluenza, adenowirus) to zawierają wirusy atenuowane. Więc skoro atenuowana salmonella może  przybrac forme wirulentną, to np. nosówka juz nie?

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #22 dnia: Października 07, 2015, 08:14:46 »
Napisałem np. a nie że tylko chociaż jeżeli chodzi o szczepienia na choroby choroby wirusowe  to  niezmiernie rzadkie przypadki powikłań poszczepiennych ale się zdarzają. Dlatego jest zasada że szczepi się zwierzęta zdrowe, zaszczepienie chorego może spowodować w/w komplikacje.
« Ostatnia zmiana: Października 08, 2015, 09:24:46 wysłana przez jaro0106 »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11135
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #23 dnia: Października 07, 2015, 09:59:16 »
Tak na marginesie dyskusji, o ile się nie mylę, to tradycyjnie Chińczycy psy traktowali raczej konsumpcyjnie, a i teraz zjadanie psów nie jest zjawiskiem marginalnym.
Chodzą legendy o tym, jak w Polsce w rejonach, gdzie zamieszkali Chińczycy prowadzący restauracje, skończył się problem bezdomności psów i kotów.

Pozdrowienia :-)

Offline jaro0106

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 186
    • Fitoterapia w weterynarii
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #24 dnia: Października 08, 2015, 09:22:47 »
Basiu w nie tak odległej przeszłości element aspołeczny konsumował bezpańskie psy w Polsce traktując je jako zakąska do nie mniej wybrednych trunków.

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #25 dnia: Kwietnia 01, 2016, 22:32:42 »

Offline LolaKarola

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 68
Odp: Szczepienia ochronne u zwierzat.
« Odpowiedź #26 dnia: Maja 19, 2016, 09:20:34 »
Temat szczepień jest bardzo kontrowersyjny. Na jakość i bezpieczeństwo szczepionek wpływa nie tylko jej skład i adjuwanty, w których jest rozpuszczana, ale również sposób przechowywania i transportu na całej trasie od producenta, poprzez hurtownie, do lecznic weterynaryjnych. Niestety z tym jest różnie :(.
Swoje zwierzaki szczepiłam tylko przez pierwsze 2-3 lata życia, i tylko przeciwko tym chorobom zakaźnym, zarażenie się którymi było realne. Obecnie nie doszczepiam ich syntetycznymi szczepionkami wcale (od ponad 9 lat).  Wybiórczo sprawdzam poziom przeciwciał i z moich obserwacji wynika, że zdrowy pies/kot utrzymuje poziom przeciwciał w surowicy nawet 5-7 lat po aplikacji szczepionki. Przez wiele lat hodowli zwierząt miałam okazję obserwować, po podaniu komercyjnych szczepionek, całą masę niepożądanych działań ubocznych, które szczególnie u maluchów, nie były fajne. Po rozum poszłam do głowy, kiedy spotkałam na swojej drodze życiowej dwóch lekarzy weterynarii - naturalistów/homeopatów. Od tego czasu zaczęłam zaszczepiać maluchy surowicą pobraną od matki lub ojca. Było to "gotowe rozwiązanie" dla kociąt i szczeniąt, polegające na wstrzyknięciu aktywnych przeciwciał. Zwierzaki zaszczepione w ten sposób mają się bardzo dobrze i jakoś (odpukać) nie chorują.