Autor Wątek: Selen  (Przeczytany 20163 razy)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Selen
« dnia: Październik 17, 2014, 19:49:11 »
Chciałam zacząc suplementować selen i jod,tylko jaki ten selen dobrać,bo znalazłam 2 rodzaje:
1) Selen(l-selenometionina)
2) Selen(l-Se-methylselenocysteine)  ,który rodzaj wybrać?

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Selen
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 26, 2014, 23:25:21 »
Tusia, tak naprawdę są trzy związki selenu. Każdy działa w organizmie inaczej.
Zauważyłam, że ostatnio firma Solgar ma organiczny selen.Drogie cholerstwo.
Poczytaj:
http://www.zdro-vita.pl/20966,solgar-selen-200-mcg-50-tabletek.html?gclid=CL7Kn9ity8ECFSkGwwodIm4AHg
http://www.solgar.pl/produkty/mineraly/selen-200-g-zwiazany-z-drozdzami
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2014, 23:27:51 wysłana przez ewaryn »

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Selen
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 08, 2015, 14:55:46 »
"Od wielu lat wiadomo również, że nieorganiczna forma Se +4 (powszechnie dostępny selenin sodowy) w badaniach na zwierzętach wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Jest on jednak silnie toksyczny i uszkadza zarówno komórki rakowe, jak i zdrowe.
Dawka lecznicza seleninu sodowego wynosi 3 mg/kg masy ciała, a dawka śmiertelna to 3,5 mg/kg i nie ma odważnych, którzy by to stosowali jako lek. W aptekach można kupić preparaty zawierające selenin sodowy w bardzo małym stężeniu (0,2 mg) – TAK NIEWIELKIM, ZE JEST ONO BEZPIECZNE i można uznać, że w pewien sposób działa profilaktycznie. Nie jest to jednak lek na raka.

Na czym zatem polega przełomowość odkrycia prof. Piotra Suchockiego?
 Selol jest 30 razy mniej toksyczny od seleninu sodu. Ocenia się, że do zlikwidowania bardzo zaawansowanego nowotworu potrzeba od 1,5 do 3,2 mg Se +4 na kilogram masy ciała. Se+4 na kilogram masy ciała. – Jest to ilość niewyobrażalna, jeśli chodzi o zastosowanie seleninu sodowego, ale całkiem niewielka w przypadku selolu, który jest znacznie mniej toksyczny – mówi prof. Suchocki. Mechanizm działania tego preparatu jest wielokierunkowy i bardzo skomplikowany, ale prawdopodobnie przenosi świat w nowy rozdział medycyny...

http://www.uwazamrze.pl/artykul/1123092/polski-lek-na-raka-
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2015, 10:06:32 wysłana przez werbena »

Offline tomczan

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 450
Odp: Selen
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 08, 2015, 23:13:51 »
a orzechy brazylijskie? podobno najlepsze źródło selenu  ???
Polecam:http://www.biostrefa.pl/ żywność, zioła, kosmetyki :)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Selen
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 11, 2015, 22:16:57 »
Owszem orzechy brazylijskie są dobre, ale jak zauważa dr Wentz nie wszystkie, zależy z jakiej gleby pochodzą. Pani doktor napisała, że jedząc orzechy brazylijskie nie miała poprawy, a gdy wprowadziła selen przeciwciała tarczycy a-TPO zaczęły spadać. Więc ja już nie zawracałam sobie głowy orzechami. Nigdy nie myślałam jaki selen biorę - idę do apteki i kupuję selen 200 mcg, teraz zmniejszyłam na 100, bo przeciwciała u mnie wyglądają już fajnie.
Tusia, a dlaczego chcesz suplementować jod? Nie ulegaj modzie. Muszą być do tego poważne podstawy. Raczej zaczynamy cierpieć z powodu nadmiaru jodu, a to świetna droga do Hashimoto.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Arni

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 104
Odp: Selen
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 07, 2015, 17:19:15 »
Owszem orzechy brazylijskie są dobre, ale jak zauważa dr Wentz nie wszystkie, zależy z jakiej gleby pochodzą. Pani doktor napisała, że jedząc orzechy brazylijskie nie miała poprawy, a gdy wprowadziła selen przeciwciała tarczycy a-TPO zaczęły spadać. Więc ja już nie zawracałam sobie głowy orzechami. Nigdy nie myślałam jaki selen biorę - idę do apteki i kupuję selen 200 mcg, teraz zmniejszyłam na 100, bo przeciwciała u mnie wyglądają już fajnie.
Tusia, a dlaczego chcesz suplementować jod? Nie ulegaj modzie. Muszą być do tego poważne podstawy. Raczej zaczynamy cierpieć z powodu nadmiaru jodu, a to świetna droga do Hashimoto.

Po raz kolejny proszę nie straszyć ludzi jodem. Przynajmniej ja znam osoby które dzięki jodzie i selenowi prawie wyszły m.in. z Hashimoto, ale nie znam nikogo, kto poprzez odpowiednią suplementację jodem zapadł na jakąkolwiek chorobę, z Hashimoto włącznie :D
Sam selen, dobrej jakości a w dodatku przyswajalny i bardzo tani, można zrobić domowym sposobem. Polecam jednak by suplement ten wykonał chemik.
Selen na całe życie za 80 złotych http://zdrowietarczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=7

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Selen
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 07, 2015, 18:45:23 »
Po raz kolejny proszę nie straszyć ludzi jodem. Przynajmniej ja znam osoby które dzięki jodzie i selenowi prawie wyszły m.in. z Hashimoto, ale nie znam nikogo, kto poprzez odpowiednią suplementację jodem zapadł na jakąkolwiek chorobę, z Hashimoto włącznie :D

Niedobór jodu może się objawiać różnie, może też się objawiać nawet nadczynnością tarczycy. Jednak ja bym się nie odważyła twierdzić aż tak kategorycznie, żeby nie straszyć jodem. Myślę, że najpierw trzeba wiarygodnie stwierdzić poziom tego pierwiastka.

Dalej, ja jestem bardzo sceptyczna wobec głupiej suplementacji jodu nieorganicznego. Co innego nawsuwać się morskiej kapusty do oporu, a co innego dezynfekować się jodyną.
W Międzyborowie, na zajęciach była oglądana kupka, której właścicielka była ładnie wysterylizowana po głupiej suplementacji jodem na dodatek miała w tej kupce szczątki błon sluzowych. To nie były już żarty, a dziewczyna się rzeczywiście źle czuła. Potem dziewczyna musiała pracować solidnie nad wygojeniem jelit i zasiedleniem prawidłowych bakterii.

Cytuj
Sam selen, dobrej jakości a w dodatku przyswajalny i bardzo tani, można zrobić domowym sposobem. Polecam jednak by suplement ten wykonał chemik.
Selen na całe życie za 80 złotych http://zdrowietarczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=7

Dwutlenek selenu przyswajalny? Hmm... To przynajmniej nie zaszkodzi.
Ja bym to prędzej wrzuciła do soku jabłkowego, to by przynajmniej było nieco bardziej organiczne po przereagowaniu i przefermentowaniu.
Dawka litra jest na około 200 dni według tego przepisu.

Pozdrowienia :-)

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Selen
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 07, 2015, 18:56:57 »

Po raz kolejny proszę nie straszyć ludzi jodem. Przynajmniej ja znam osoby które dzięki jodzie i selenowi prawie wyszły m.in. z Hashimoto, ale nie znam nikogo, kto poprzez odpowiednią suplementację jodem zapadł na jakąkolwiek chorobę, z Hashimoto włącznie :D
Sam selen, dobrej jakości a w dodatku przyswajalny i bardzo tani, można zrobić domowym sposobem. Polecam jednak by suplement ten wykonał chemik.
Selen na całe życie za 80 złotych http://zdrowietarczycy.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=7
W imię czego wprowadzasz ludzi w błąd ? Po co to czynisz ? Choroba H. to choroba autoimmunologiczna. Polega na nieprawidłowej pracy układu immunologicznego. Trzeba tę autoagresję wygasić i czekać na cud. A dlatego cud bowiem układ immunologiczny ma coś takiego jak pamięć.
Jod i selen nie mają takiego działania by tę dysfunkcje naprawić. Tyreotropina czyli TSH to hormon przysadki i nie zawiera jodu. Jod zawierają zaś hormony tarczycy  tyroksya i trójjodotyronina.
Skoro by ten zestaw co mówisz leczył chorobę Hashimoto powinien też leczyć boreliozę która jest jedna z przyczyn ch. Hashimoto. Jeśli jest tak jak twierdzisz to należy Ci się nagroda Nobla, bo nikomu przy pomocy jodu i selenu nie udało się wyleczyć boreliozy. Aby może nie wyleczyć ch. Hashimoto trzeba najpierw zwalczyć  przyczynę czyli boreliozę. Potem wygasić autoagresję. Renata nie ma aktywnej boreliozy choć krętka pewnie ma nadal bo nie ma takiej opcji by go wybić do nogi. Nie ma też podwyższonych przeciwciał aTPO, TRAb. 
Selen  wpływa na ekspresję genu HLA-DR i za jego pośrednictwem zwiększa ilość limfocytów Treg czyli regulatorowych. W ten sposób zmniejsza autoagresję ale nie do takiego poziomu by można uznać, że ktoś kto go bierze jest zdrowy. Co do suplementacji jodem przy ch. Hashimoto to nie ma zgodności co do tego czy ona pomaga czy szkodzi. Dzieje się to dlatego bowiem wpływ na układ immunologiczny i mózg ma mikrobiom czyli flora bakteryjna jaka mamy. Może do ciebie to jeszcze może nie dotarło ale w nas jest więcej komórek bakteryjnych jak naszych ludzkich. W naszym genomie czy też bardziej ogólnie genotypie też jego większość to wtręty jakie zostawiły bakterie. Renata brała selen, ale jego skutki działania był słabe. Po podaniu doustnym selen ulega wchłonięciu głównie w jelicie cienkim. Jest wiązany przez aminokwasy (cysteina, metionina). Wchłanianie selenu zwiększają: metionina, cysteina, witamina E, witamina A, tran, witamina C. Z tymi też substancjami selen wykazuje synergizm farmakologiczny. Transport selenu w organizmie odbywa się po związaniu
z aminokwasami i białkami (selenoproteina P). Także by selen mógł być przyswojony musi być odpowiedni poziom wymienionych związków. W innym przypadku jego wchłanianie będzie słabe. Na dodatek ważną rolę odgrywa candida która też w sposób istotny ogranicza wchłanianie w jelicie cienkim.
Jak widać czynników które muszą być zrealizowane dla dobrego wchłaniania selenu jest dość dużo. Także selen musi być podawany z kompleksem który wymieniłem.
Co do roli jodu to jak wcześniej napisałem zdania są podzielone. Część badaczy twierdzi, że suplementacja nim jest wskazana ale jest też nie mniejsza grupa która twierdzi, że może to być szkodliwe.Tu wybór należy tylko do chorego. Zawsze trzeba o tym go poinformować
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Selen
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 07, 2015, 19:44:19 »
Skoro by ten zestaw co mówisz leczył chorobę Hashimoto powinien też leczyć boreliozę która jest jedna z przyczyn ch. Hashimoto.

Czy można poznać źródło wiedzy które tak twierdzi - że borelioza jest przyczyną Hashimoto.
Przejrzałem Internę Szczeklika - nic na ten temat nie wspomina.
Według mojej wiedzy borelioza to choroba bateryjna.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2015, 15:40:45 wysłana przez Basia »

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Selen
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 07, 2015, 21:31:58 »
Janku, nawet endokrynolodzy wmawiają pacjentom, że Hashimoto jest dziedziczne... Dr Kurkiewicz wspomina, że 60% ch. na boreliozę zapada na niedoczynność tarczycy (wiemy, że dr gdy coś pisze to raczej czerpie informacje z USA i własnych obserwacji). Na forum borelioza często ludzie piszą, że mają obie choroby. Dr I. Wentz podaje, ze główną przyczyną Hashimoto są zakażenia - wymienia też boreliozę, Yersimię... Wskazuje też na nieszczelność jelit (coś te jelita dziurawi). Ja myślę, ze przy bb układ odpornościowy jest zmęczony zwalczaniem ciągle patogenów i zaczyna atakować własny organizm. Może gdy do zakażenia dodamy nadmiar jodu, to mamy Hashimoto. Łuszczyca to też autoagresja, przecież wielu chorych na bb zaczyna mieć i ten problem w komplecie.
Zachwyt jodem związany jest chyba z Japończykami. Oni rzeczywiście bardzo dużo go spożywają od 1000 do 3000 mcg dziennie. Mniej chorują na nowotwory, a zapadalność na Hashimoto porównywalna jest do USA. Co ciekawe wśród Japończyków na Hashimoto zapadają osoby, które posiadają jakiś dodatkowy gen. U osób rasy białej ten gen w ogóle nie występuje. Uważa się, że Japończycy mają większą tolerancję na jod - dr Wentz o tym pisała w książce.

Pani doktor na podstawie badań naukowych stwierdza, że dla tarczycy lepszy jest mały niedobór jodu niż jego nadmiar. Ja na przykład zaobserwowałam, że nad morzem zawsze czuję się gorzej.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 08, 2015, 10:00:18 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Selen
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 07, 2015, 22:43:55 »
Japończycy jedzą jod organiczny z glonów morskich - to jest naturalne i zdrowe. W Rosji morska kapusta stoi na półkach w sklepach spożywczych razem z kiszonymi ogórkami czy kiszoną kapustą. My takiego źródła jodu praktycznie nie mamy, nawet nad morzem.

Do czego prowadzi głupia suplementacja jodu nieorganicznego napisałam przedtem w tym wątku. To jest najpierw anybiotyk i pierwsze padają trupem niezbędne nam bakterie symbiotyczne w jelitach. Co innego wypić uderzeniową dawkę w wyniku wybuchu w Czernobylu, a co innego stosować to latami. W soli jodu za wiele nie ma, bo jod się ulatnia - sublimuje. W solniczce już praktycznie go nie ma, więc nie ma czym się martwić i warto używać porządnej kamiennej soli kłodawskiej czy z okolic Wieliczki.

Nieszczelność jelit przy boreliozie jest zupełnie naturalna, bez żadnego dziurawiącego "cosia". Stresy + silne antybiotyki wykańczają na samym początku pożyteczne bakterie tworzące biofilm na jelitach. Jak tego biofilmu zabraknie, to droga do uszkodzeń jest otwarta z jednej strony, a z drugiej strony zaczynają się "histeryczne" reakcje układu odpornościowego.

Łuszczyca może być zakażeniem wirusowym, więc moze wpaść do worka z napisem "koinfekcje". Możliwe, że tarczyca jest atakowana też przez jakieś mikroby, tylko nie zostały oficjalnie zidentyfikowane.
***

Ja mam wrażenie, że wiele chorób "dziedzicznych" czy "rodzinnych" to tak na prawdę wspólna, rodzinna pula bakterii pożytecznych lub warunkowo patogennych. No, bo jak to wytłumaczyć, że w podobnych warunkach środowiskowych, jedni są zdrowi, mimo, że wcale nie pilnują zdrowego trybu życia, a innych ciągle coś łapie, mimo, że mają na pamięć opanowane aktualnie modne zasady dla zdrowia?

Pozdrowienia :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Selen
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 08, 2015, 09:56:35 »
Janek odszukałam dla Ciebie cytat z książki dr Wentz -,,O związek z powstaniem Hashimoto podejrzewa się wiele infekcji bakteryjnych - zaliczamy do nich: Helicobacter pylori (bakteria, która jest odpowiedzialna za powstanie choroby wrzodowej), Borrelia burgdorferi (borelioza) i Yersinia enterocolitica. Przeciwciała przeciwko Yersini (wskazujące na ekspozycję) u osób z Hashimoto znajdowane są 14 razy częściej w porównaniu z osobami zdrowymi..." . I jeszcze jeden cytat: ,,Inne mikroorganizmy zidentyfikowane przez dr. Brownsteina, obecne w Hashimoto i innych chorobach autoimmunologicznych, to: Borellia burgdorferi, Brucella, Candida, Chlamydia, Coxiella, grzyby, Hepatitis B, Mycobacterium tuberculosis, Mycoplasma, Neisseria, Parvovirus, Staphylococcus aureus, Streptococcus, Treponema pallidum i wiele innych. "
Warto kupić książkę dr Wentz dużo mi pomogła w Hashimoto, myślę, że wiadomości w niej zawarte przydatne są we wszystkich ch. autoagresywnych. http://www.tarczycahashimoto.pl/autorki.html W książce jest dział poświęcony infekcjom w Hashimoto.

Basiu też myślę, że ta ,,dziedziczność" to często te same patogeny w rodzinie. Przed laty zauważyłam - kiedy rak nie był tak powszechny jak teraz, że na raka umierały małżeństwa. Np. znałam pana, który pochował żonę na raka, po kilku latach na raka zmarła mu druga żona, wkrótce po śmierci drugiej żony on zmarł na raka. Jego córka z pierwszego małżeństwa, też chorowała na nowotwór - usuniętą ma macicę.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 08, 2015, 10:43:40 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: Selen
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 08, 2015, 17:58:11 »
(...)
Basiu też myślę, że ta ,,dziedziczność" to często te same patogeny w rodzinie.
(...)
Ja myślę, że i jedno i drugie ma wpływ na onecny stan rzeczy. Oprócz wymiany bakcyli i innych żyjątek między członkami rodziny, również istotny wpływ ma zestaw genów, które w sobie nosimy, a co za tym idzie, indywidualna podatność na choroby.
Tu jest fajny artykuł dotyczący dziedzictwa genetycznego europejczyków - strona druga o odporności i chorobach: http://www.focus.pl/czlowiek/jestesmy-neandertalczykami-11756?strona=2
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: Selen
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 08, 2015, 20:41:21 »
Reniu.
Myślę, że ta pani doktor wymieniła już wszystkie najważniejsze grupy bakterii.
Jak jest Treponema to wszystko jest ok.

Myślę, że jeszcze powinno się dodać zanieczyszczone powietrze, gmo, antybiotyki w mięsie zwierząt i parę innych.
Wtedy już będzie komplet

Offline Arni

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 104
Odp: Selen
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 08, 2015, 22:05:21 »

Niedobór jodu może się objawiać różnie, może też się objawiać nawet nadczynnością tarczycy. Jednak ja bym się nie odważyła twierdzić aż tak kategorycznie, żeby nie straszyć jodem. Myślę, że najpierw trzeba wiarygodnie stwierdzić poziom tego pierwiastka.
Właśnie nie twierdzę, że cokolwiek na siłę ale wcześniej zbadać ile w organiźmie jest pierwiastków dobrych i złych.

Cytuj
Dalej, ja jestem bardzo sceptyczna wobec głupiej suplementacji jodu nieorganicznego. Co innego nawsuwać się morskiej kapusty do oporu, a co innego dezynfekować się jodyną.
Jod naturalny jedzony w dużych ilościach np. w Japonii, daje mieszkańcom dużo mniejszą zachorowalność m.in. na tarczycę czy raka.
W Polsce jod jest nadal tematem tabu, choć na zachodzie istnieje środowisko lekarskie skupione w Iodine Projekt, gdzie suplementacja tym pierwiastkiem jest podstawą ich leczenia. Np. http://www.drbrownstein.com/Iodine-Why-You-Need-It-p/iodine.htm
Ja natomiast polecam przyswajalny płyn Lugola a nie jodynę, która jest przede wszystkim do zastosowania zewnętrznego.

Cytuj
W Międzyborowie, na zajęciach była oglądana kupka, której właścicielka była ładnie wysterylizowana po głupiej suplementacji jodem na dodatek miała w tej kupce szczątki błon sluzowych. To nie były już żarty, a dziewczyna się rzeczywiście źle czuła. Potem dziewczyna musiała pracować solidnie nad wygojeniem jelit i zasiedleniem prawidłowych bakterii.
Każda nierozsądna suplementacja jest szkodliwa, nie trzeba szukać wyszukanych pierwiastków.


Cytuj
Dwutlenek selenu przyswajalny? Hmm... To przynajmniej nie zaszkodzi.
Ja bym to prędzej wrzuciła do soku jabłkowego, to by przynajmniej było nieco bardziej organiczne po przereagowaniu i przefermentowaniu.
Dawka litra jest na około 200 dni według tego przepisu.

Dwutlenek selenu z wodą destylowaną daje nam kwas selenawy, na pewno nieszkodliwy w odpowiednich ilościach. A sok pewnie można dodać, tego nie sprawdzałem.
By zrobić 1 litr roztworu potrzeba tylko 57 mg selenu, a to jest koszt około 2 złotych + woda destylowana

Cytuj
Pozdrowienia :-)
:)