Autor Wątek: Żywność w pracach naukowców  (Przeczytany 6721 razy)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Żywność w pracach naukowców
« dnia: Październik 17, 2014, 07:30:42 »
Zupełnie przypadkiem znalazłem w sieci dziś coś takiego:

http://www.food.actapol.net/pl/strona_glowna

Fakt pismo pisane przez naukowców dla naukowców i fachowców. W moim przypadku nieznajomości języków, niestety większość pełnych tekstów po angielsku. Jednak są spece na Forum dla których nie stanowi problemu to, co dla mnie jest przeszkodą.
Przeglądając pobieżnie zawartość strony dowiedziałem się, że np. bobry mogą być hodowane na wartościowe, bogate w żelazo mięso.

Cytuj
abstract: Oceniono 10 bobrów w wieku 7-19 lat o masie 15,5-20,8 kg. Wydajność rzeźna zwierząt wynosiła 54,5%. Tusza bobrowa zawiera 73% mięsa, 20% kości i 7% tłuszczu. Mięso bobrowe charakteryzuje się dużą zawartością białka, typową dla mięsa zwierząt łownych. Tłuszcz mięśniowy cechuje duży udział wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (16,51%). Stwierdzono ponadto, że mięso bobrowe odznacza się dużą zawartością składników mineralnych, wśród nich żelaza.

albo, że dodatek rosveratrolu do diety wysokofruktozowej daje ciekawe wyniki przy żywieniu doświadczalnego stada szczurków.
Tym razem próba wklejenia cytatu rozsypuje tekst. Chyba zadziałał jakiś bezpiecznik na stronie ;)
Cały tekst jest tu:

http://www.food.actapol.net/pub/7_4_2013.pdf

Znalazłem też teksty o eksperymentach z Candidia maczanej w roztworze soli i parę innych ciekawostek, W wolnych chwilach poczytam przynajmniej niektóre artykuły w ojczystym języku ;)

« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2014, 09:56:46 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 17, 2014, 10:03:07 »
Pewnie badano zwierzęta dzikie jesli chodzi o bobry, hodowlane napewno nie byłyby tak atrakcyjne ze wzgledu na żywienie sztuczne.

W tym długim artykule jest wniosek "Conclusions.Resveratrol may protect from damage caused by high fructose intake in rats." Czyli że jak szczur je dużo fruktozy to resweratrol chroni przed negatywnymi skutkami, w bardzo dużym skrócie.

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 17, 2014, 10:06:47 »
Najbardziej wkur....y jest brak szacunku dla własnego języka. Rozumiem, że można pisać po angielsku można też śpiewać w tym języku ale dlaczego polskie czasopismo jest pisane głównie po angielsku. Rozumiem, że jeżyk angielski jest językiem stosowanym do komunikacji międzynarodowej ale to przecież jest czasopismo polskie. A tam na stronie głównej napisano "Od początku roku 2006 publikowane są prace tylko w języku angielskim". Nie wydaje mi się by Niemcy pisali w swych czasopismach po angielsku. Rosjanie na pewno tego nie robią. U nich rosyjskie czasopisma są po rosyjsku. Japońskie czasopisma są po japońsku a chińskie po chińsku. Po angielsku są napisane co najwyżej abstrakty. Ale my od wielu lat włazimy w d. Angolom czy Amerykanom. Za kilka lat /może już nawet teraz/ "największą potęgą gospodarczą" są Chiny. Indie też coraz bardziej się liczą. Wcale USA nie są już tak wielką potęgą gospodarczą i naukową jaką byli kiedyś. W wikipedii czytamy Na terenie Unii Europejskiej 24 języki mają status języka oficjalnego. Ale jak widać w Polsce język polski nie ma statusu nie tylko języka ojczystego ale także oficjalnego w UE. W każdym razie w tym czasopiśmie.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 17, 2014, 10:24:12 »
gumppek
W pełni popieram Twoje przemyślenia.
Kiedyś w netowym serwisie informacyjnym zobaczyłem fotę Samolotu Prezydenta RP ( na długo przed Smoleńskiem).
Na nim zaś jak byk pisało:
REPUBLIC OF POLAND
Sprawdziłem w necie. Na każdym z oglądanych samolotów prezydenckich były napisy w ich ojczystych językach !
Nie wytrzymałem. Napisałem ostrego w wymowie maila do właściciela maszyny.
Ciekawe, czy jak w końcu będzie nas jako państwo stać na samolot prezydencki jaki się napis na nim pojawi ? Po polsku czy po                      inkszemubylejakiemu ?
Stare porzekadło prawi, że ryba psuje się od głowy.
Nic dodać, nic ująć.
veritas est adaequatio intellectus et rei

Wesoły Sen

  • Gość
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 17, 2014, 10:26:41 »
O jej, ja po Rosyjsku też tylko haraszo przeczytam i może jeszcze parę wyrazów ale są wtyczki do przeglądarek co w miarę dają sobie radę z tłumaczeniem. Osobiście nie wyobrażam sobie uczyć się chińskiego  :o

Angielski być może jest tak popularny bo jest prostym językiem, nie ma przypadków, odmian i wielu innych rzeczy które kąplikują pisanie. W krajach które były pod rozbiorami jak np. Irlandia, ludzie są źli że jeszcze ktoś wogóle używa ich języka ojczystego, 95% już go nie rozumie. Nasz Dr Różański też pewnie biegle włada niemieckim.
« Ostatnia zmiana: Październik 17, 2014, 10:33:54 wysłana przez Wesoły Sen »

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 17, 2014, 12:52:00 »
Pewnie nie tylko bobry mają mięso dobre z bogatym składem.
Tylko, że nie przyrastaja tak na wadze jak wieprzek 100 kg w 3 miesiące (wiadomo czym karmiony - już o tym było, nie będę zaśmiecać wątku.) i dlatego pewnie nie uraczymy takiego towaru w sklepach.

Dla zdrowotności każdej istoty jest bardzo wazna bioróżnorodność, bo każda roślinka ma unikalny skład, i różne mięsa, rożne ich części.

Jak najbardziej warto poszerzać swoje menu i dostarczać swojemu organizmowi nie kilka produktów w różnych zestawieniach, ale kikadziesiąt a może nawet kilkaset.

Wiecie, że 30 000 gatunków roślin ma części jadalne?
a ile my używamy?

ile schorzeń byłby mniej gdyby na talerzu były nie tylko ziemniaki ale topinabur czy korzeń łopianu, może to właśnie liście żółtlicy, przymiotna czy gwiazdnicy mają ten brakujący element z powodu którego cisnienie jest wysokie, tarczyca nie domaga a trzustka nie produkuje insuliny....

No ale wracajac do bobrów to powiem Wam szczerze coraz mniej mi smakuje jakiekolwiek mięso.
Jestem bardziej świadomym konsumentem
zastanawiam się w jakich warunkach było to zwierze hodowane, jak długo cierpiłao przed smiercią....

Także bóbr, królik, świnka czy byk byle nie w ciasnej klatce, bez dostępu do ruchu, słońca, świeżego powietrzaś
no i niestety na moje życzenie, za moje pieniądze ktoś zadaje im śmierć
najlepiej aby była szybka i bezbolesna ale czy to możliwe...

zulu wiem, że nie na temat, wybacz, czasami człowiek musi bo inaczej się udusi...


Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 17, 2014, 13:04:51 »
Mama
Nie ma czego wybaczać. Rzuciłem naukowy temat i dzięki niemu można się tyle rzeczy dowiedzieć :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 17, 2014, 13:07:46 »
Jak weszłam na tę stronę to była znajoma, juz kiedyś cos tam czytałam, dzięki za przypomnienie
ps. tez nie znam angielskiego i dziwne wydaje mi się że drukują tylko tłumaczenie na ang, mozanby też oryginał skoro to wydawnictwo polskie..
Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 17, 2014, 21:51:56 »
wracając do języka, to dlatego jest po angielsku aby inni wiedzieli co my robimy, angielski został ogólnoświatowym językiem nauki i wsio. Teraz jest ciśnienie wielkie na pisanie do czasopism z dużymi impakt faktorami indeksami cytowań które są zagraniczne etc. naukowca się mierzy teraz za publikacje a nie za to co faktycznie wie, może ktoś jeszcze jest z takiej ,,firmy" jak ja tu na forum, to może potwierdzi, że mówię z sensem.
zresztą z 2 strony jest to bardzo dobry objaw, bo teraz może się pojawią bardziej interdyscyplinarni twórcy a nie że od mgr do profa na jednym wydziale :-) a po innemu to tylko: mey nejm izzzzzzz :-D

Offline książkowy

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 385
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 22, 2014, 15:14:37 »
Mnóstwo badań naukowych można sobie poczytać na PubMedzie, ale też niestety po angielsku tylko.

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 22, 2014, 15:53:08 »
springer link, slideshare.......jest sporo, zależy co chcemy

Klara

  • Gość
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 22, 2014, 16:10:42 »
Dobra, dobra, ale czy my tutaj, w przewadze, jesteśmy naukowym kółkiem, czy forum zielarzy amatorów? Jak ktoś chce się popisać tym, że czyto po angielsku (ale czy kuma?) to niech, dla przyzwoitości, napisze krótkie streszczenie polecanych artykułów. Nam tu powinno chodzić o wiedzę a nie o popisy (te uskuteczniać najlepiej na FB).

P.S. Niedługo dojdzie do tego, że zapomnimy własnego języka w gębie, co już często ma miejsce i człowiek się zaczyna zastanawiać, czy piszący ma skończone gimnazjum z pozytywnym efektem... :-[ No ale jak czyta  po angielsku, to może i maturę ma? Skoro tak, to do czegoś to zobowiązuje. Do czego? - do posługiwania się naszym pięknym językiem polskim. Dziękuję za uwagę.

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 22, 2014, 17:39:22 »
no staram się w miarę możliwości chwalić sie wiedza jaką wyczytałem z artów, zwłaszcza jeśli chodzi o metodykę i wyniki prac z niektórymi ziołami, bo niby skąd czerpać wiedzę o właściwościach leczniczych roślin.  Lubie wiedzieć co jest odpowiedzialne w roślinie za jej działanie i staram się to czasem przedstawić, bo nie wiadomo komu się to przyda, w Polsce mało co sie publikuje artów z analitycznymi wynikami badań dotyczących pojedynczych roślin a co gorsze nie opisuje sie metodyk uzyskiwania preparatów. Mi się to osobiście przydaje do komponowania niektórych preparatów i ubierania tego na warunki przemysłowe a może komuś też się przyda taka wiedza, może ktoś stworzy jakiś preparat na jakąś dolegliwość zainspirowany wiedzą z tego forum .......a czy to będzie amator czy naukowiec to ważne, że wie jak
 
aby uzyskać odpowiedź na Twoje pytanie Klaro, trzeba by ankietę założyć ;-)

a nie mam akurat FB czy to znaczy, że nie żyje?
 

Klara

  • Gość
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 22, 2014, 17:48:15 »
Docent, chodzi mi tylko o to, żeby nie cytować angielskich publikacji bez krótkiego streszczenia w języku polskim. I nie pisz mi, proszę, o translatorze  :o  :D
Poza tym wszystko jest ok.

No, ja też na FB nie jestem, nie byłam i nie będę, a żyję jak talala.  :D

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: Żywność w pracach naukowców
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 22, 2014, 18:22:27 »
translator nic nie da jak się człek nie orientuje o co może chodzić autorowi:-)

a skąd wiesz, że żyjesz? może jesteś tylko zmaterializowaną wersją wszystkich ludzkich pragnień i błędów z Twojego otoczenia? 8)