Autor Wątek: Jod  (Przeczytany 79552 razy)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #105 dnia: Grudzień 07, 2015, 13:14:48 »
Lutka22,nie powinno sie przyjmować na glicerynie,a wodny roztwór i to trzeba zaznaczyc w aptece http://www.ceneo.pl/4877774

Offline pczerlus

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 143
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #106 dnia: Grudzień 07, 2015, 14:29:52 »
Płyn Lugola to wodny roztwór jodu w jodku potasu, natomiast jodyna to roztwór jodu w etanolu z dodatkiem jodku potasu jako stabilizatora.

Offline Arni

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 104
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #107 dnia: Grudzień 07, 2015, 16:34:34 »
Wiem, że się nie trzyma kupy, a branie jodu przy Hashimoto uważam za szkodliwe. No ale jeżeli ktoś nie odróżnia zwykłej niedoczynności od autoagresji.

Nie wiem jaką Pani ma wiedzę w dziedzinie endokrynologicznej, ale ci "eksperci" którzy zabraniają brania jodu jako podstawowego, oprócz selenu pierwiastka, jeszcze NIGDY nie wyleczyli chorego na tę dolegliwość.
Polecany tutaj Płyn Lugola z Internetu ma tylko 1% jodu i jest słaby. Znawcy zalecają 5%, który trzeba zrobić niestety samemu, lub poprzez zaprzyjaźnionego chemika.



Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #108 dnia: Grudzień 07, 2015, 18:54:29 »
Arni, a jaką Ty masz wiedzę o endokrynologii? Dlaczego tak kategorycznie się wypowiadasz?
Że przeczytałeś jedną książkę? A może trzeba jeszcze przeczytać kilka?
Czy jesteś lekarzem, czy jak większość z nas hobbystą?

Jeśli dziewczyna sprawdzała wyniki ekspetymentów na własnej tarczycy, to dlaczego zaprzeczasz jej doświadczeniom? Czy masz własne?
Bo jeśli tylko masz teorie, to prezentuj to jako teorie do dyskusji, a nie coś niepodważalnego.

Pozdrowienia :-)


Offline Arni

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 104
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #109 dnia: Grudzień 08, 2015, 22:30:54 »
Arni, a jaką Ty masz wiedzę o endokrynologii? Dlaczego tak kategorycznie się wypowiadasz?
Że przeczytałeś jedną książkę? A może trzeba jeszcze przeczytać kilka?
Czy jesteś lekarzem, czy jak większość z nas hobbystą?

Jeśli dziewczyna sprawdzała wyniki ekspetymentów na własnej tarczycy, to dlaczego zaprzeczasz jej doświadczeniom? Czy masz własne?
Bo jeśli tylko masz teorie, to prezentuj to jako teorie do dyskusji, a nie coś niepodważalnego.

Pozdrowienia :-)

Przeczytałem nie tylko jedną ksiazke na ten temat, ale rozmawiałem z paroma osobami którzy się na tym nieco znają i wieloma ludźmi którym suplementacja nie tylko w tarczycy pomogła. A że ktoś robił to nie do końca odpowiednio, to może moja wina ?
Na zachodzie lekarze skupieni w Iodine Project jakoś nie maja z tym problemu, niestety w Polsce bardzo. W dodatku jeśli ktoś, jak ja o tym pisze, to co najwyżej teoretyzuje  :)

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #110 dnia: Grudzień 08, 2015, 22:57:49 »
O tym czy pomogła można się przekonać po min 3 latach. Zniszczenia jakie wyrządzi jod w mikrobiomie nie od razu dadzą negatywne efekty. Na to trzeba poczekać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Ci ludzie swoich przypadłości nie będą już wiązać z braniem jodu.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #111 dnia: Grudzień 09, 2015, 10:46:13 »
Dla uzupełnienia historyjka z równolegle plączącego się wątku o skutkach głupiej suplementacji jodu, którą oglądaliśmy na lekcjach w Międzyborowie w postaci widoku z mikroskopu rzuconego na ekran:

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2841.msg54584#msg54584

Pozdrowienia :-)

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #112 dnia: Grudzień 09, 2015, 11:18:47 »
"Osobom zatrutym podaje się doustnie zawiesinę skrobi, która wiąże jod,"-
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jod

Warto o tym pamiętać ustalając dawkę jodu.
Z tego wynika, że wielbiciele kartofli, frytek, bułeczek  i ziaren muszą dostarczać sobie więcej jodu  ;)


Warto zwrócić uwagę, że :

"W środowisku zasadowym jod reaguje bardzo łatwo z aldehydami i KETONAMI... "
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jod

..w kontekście kwasicy ketonowej:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwasica_ketonowa
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2015, 11:46:47 wysłana przez werbena »

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #113 dnia: Grudzień 09, 2015, 11:33:40 »
Dr Wenta w swojej książce przedstawiła wyniki badań, jakie przeprowadzono w wielu krajach. Okazuje się, że po wprowadzeniu jodowanej soli nastąpiło wielokrotne zwiększenie się osób chorych na Hashimoto. Prognozy mówią, że  1 na 5 kobiet zachoruje na tą chorobę. P. dr podsumowała, to tak: ,,W tym kontekście nie dziwi nikogo fakt, że 90-99% przypadków niedoczynności tarczycy w Stanach Zjednoczonych jest spowodowana przez Hashimoto, a niedoczynność z powodu niedoboru jodu występuje niesłychanie rzadko."
Może kobiety są bardziej narażone na niekorzystne działanie nadmiaru jodu? - bo to one kilkakrotnie częściej zapadają na Hashimoto.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2015, 11:37:16 wysłana przez Renia »
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #114 dnia: Grudzień 09, 2015, 12:00:10 »
niedoczynność z powodu niedoboru jodu występuje niesłychanie rzadko."

Niedoczynność tarczycy z powodu niedoboru jodu występuje bardzo często. Dlatego zaczęto jodować sól. Prawdą jest, że nadmiar jodu też może rozleniwić tarczycę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wole_(tarczyca)

Ja bym jeszcze szukała wśród wszystkiego z grupy środków zakłócających gospodarkę hormonalną - w końcu sterowanie tarczycą jest z przysadki, a przysadka może być zatruta przez neurotoksyny.
***

Tak na marginesie: Renia, czy określałaś poziom jodu u siebie? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Pozdrowienia :-)

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Jod - było selen
« Odpowiedź #115 dnia: Grudzień 09, 2015, 15:33:56 »
Nie określałam.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Odp: Jod
« Odpowiedź #116 dnia: Marzec 10, 2016, 09:49:35 »
Przypomnę tylko za dr H. Różańskim
Cytuj
wodny roztwór jodu w jodku potasu – płyn Lugola oraz spirytusowy roztwór jodu w jodku potasu – jodyna. Oba preparaty można zażywać profilaktycznie od czasu do czasu w dawce 5 kropli w mleku z miodem. Jod należy przyjąć również w razie katastrof związanych z reaktorami jądrowymi oraz bombami nuklearnymi, aby nie dopuścić do wychwytu pierwiastków promieniotwórczych (jodu radioaktywnego) przez tarczycę
http://luskiewnik.strefa.pl/biochemia/iodum.htm

Dlaczego?

Cytuj
W dniach 3 i 4 marca w powietrzu nad Helsinkami czujniki zanotowały 4 tysiące mikrobekereli izotopu cezu 137 na metr sześcienny powietrza. To tysiąckrotne przekroczenie norm, choć ledwie ułamek dawki, która mogłaby zaszkodzić człowiekowi. Dzień później odnotowano już tylko 12 jednostek. W innych częściach kraju radioaktywnych substancji nie wykryto.

Izotop cezu 137 jest wykorzystywany w produkcji przemysłowej, podczas badań naukowych oraz w medycynie.

Nad Finlandią zdarzają się podwyższone wartości promieniowania przy silnym wietrze. To wciąż konsekwencje katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu w 1986 roku. Radioaktywne substancje uwalniają się z gleby do atmosfery. Przypuszczalnie tak też było w tym przypadku.

za http://www.tvp.info/24346762/radioaktywne-powietrze-nad-helsinkami-normy-promieniowania-przekroczono-tysiackrotnie

Informacja ta została podana 8 marca 2016 roku.

Pomyślcie również o soku z aronii, buraków ćwikłowych, czarnych porzeczek itp.

Zdrówka!

Dbajcie o najbliższych.

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Jod
« Odpowiedź #117 dnia: Marzec 10, 2016, 10:15:44 »
« Ostatnia zmiana: Marzec 10, 2016, 10:19:19 wysłana przez werbena »

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Odp: Jod
« Odpowiedź #118 dnia: Marzec 10, 2016, 12:44:44 »
Ciekawe  dlaczego Monitor Radioaktywności Instytutu Fizyki UMCS został wyłączony z dniem 1 marca 2016 roku?

http://radioaktywnosc.umcs.lublin.pl/

http://www.monitor-polski.pl/instytut-fizyki-umcs-zamyka-jedyny-w-polsce-publicznie-dostepny-miernik-radioaktywnosci/comment-page-1/
1)
Cytuj
trona główna » Radioaktywność

Monitor Radioaktywności Instytutu Fizyki UMCS został wyłączony z dniem 1 marca 2016 roku.
Archiwalne dane dotyczące poziomu radioaktywności pozostaną dostępne.
Radioaktywność w powietrzu w Lublinie

Ostatnia aktualizacja: wtorek, 1 marca 2016, 08:00:02

POMIAR ZATRZYMANY

    Liczba cząstek / sekundę zarejestrowanych w czasie kolejnych godzinnych pomiarów

Radioaktywność powietrza w Lublinie
Ostatni pomiar [zliczeń/s]    Średnia [zliczeń/s]    Odchylenie [%]
0,0 ± 0,0   126,456 ± 0,001   -100,0 ± 0,0

    Skażenie promieniotwórcze powietrza

Izotop    Liczba zliczeń /s    Zmiana względem poprzedniego pomiaru [%]
Jod I-131 (365 keV)   nie wykryto   -
Cez Cs-137 (662 keV)   nie wykryto   -

2)
Cytuj

Instytut Fizyki UMCS zamyka jedyny w Polsce publicznie dostępny miernik radioaktywności.
download as a pdf file Ściągnij w formacie PDF

Bardzo niepokojąca informacja ukazała się na stronie Instytutu Fizyki UMCS:

Z przykrością informujemy, że z dniem 1 marca 2016 roku jesteśmy zmuszeni wyłączyć Monitor Radioaktywności Instytutu Fizyki UMCS.
Koniecznoœść zatrzymania jego pracy spowodowana jest zużyciem eksploatacyjnym i brakiem środków finansowych na konserwację i modernizację aparatury. Archiwalne dane dotyczące poziomu radioaktywności pozostaną dostępne. 

UMCS

Jedyny publicznie dostępny miernik radioaktywności w Polsce zostaje wyłączony! Jest to bardzo niepokojące, szczególnie w sytuacji gdy elektrownia atomowa w Fukushimie skaziła już dużą część Japonii, Pacyfik i zachodnie wybrzeże USA i Kanady. A to jest dopiero początek tego co nas czeka.
Ujawnione w 2013 roku informacje wskazują na to, że wielkość skażenia przez Fukushimę była zaniżana, czy wręcz ignorowana od samego początku (zob: link), tak więc informacje o olbrzymim skażeniu nie tylko Japonii, ale USA i Europy, o którym informowałem na moim poprzednim blogu, niestety, ale wydają się prawdziwe. Trudno powiedzieć na ile obecna epidemia raka i innych chorób mają z tym coś wspólnego, ale nie sądzę by to był koniec kłopotów – to jest raczej ich początek. Fukushima bowiem wciąż sieje radioaktywnym skażeniem i będzie to robiła przez co najmniej kilkadziesiąt lat, jeśli nie znajdzie się na to sposób.

Media nie informują o tym, że zachodnie wybrzeże Ameryki od Kalifornii do Alaski jest tak już skażone, że następuje katastrofalne wymieranie zwierząt morskich. Jest obawa, że cała półkula północna może się stać wymarłą i niemożliwą do zamieszkania.
Dlatego też szczególnie teraz, poziom skażenia radioaktywnego powinien być szczególnie monitorowany, a tu odbywa się coś wręcz całkiem odwrotnego!

Otrzymuję już komentarze znajomych na temat wyłączenia miernika, jak ten:

Wielce to podejrzane – spodziewają się widać jakichś wskazań przekraczających normy. Póki co przed chwilą rzuciłem okiem i rzucają się w oczy wahania Talu, czego dawniej nie było, bo skakał tylko ten bizmut. ten Tal zaczął skakać chyba tak od 2 m-cy.
Ale od jakiegoś czasu tak chyba z pół roku,  może z rok – skacze przy zmianie wiatru, deszczach i pogodzie „ogólna liczba zliczeń” i to znacząco – czasami kilkadziesiąt %, a co oznacza, ze przygania coś nowego, na co ten licznik jest nienastawiony. Oczywiście mogą go nastawić na cokolwiek, albo sami zidentyfikować skład izotopowy, a na stronę w necie rzucają to co nic nie mówi (albo może komuś mówić, kto się zna, jak z tym talem).  (…)
Ale to i tak w ogóle skandal, że tylko jakaś jedna strona (w Polsce) podaje na bieżąco dane – przecież to każdy uniwersytet powinien coś takiego mieć, już pomijając to, że w Niemczech mamy całą mapę dostępną w necie z każdej większej mieściny. Inna rzecz, czy to i tak nie jest tam kontrolowane.
Każdy urząd wojewódzki ma swoje przyrządy pomiarowe, ale łapę nad tym trzymają stare trepy, które bez rozkazu niczego nie zrobią i tak jak było z Czarnobylem – mają gdzieś zdrowie i życie ludzi.
Trzeba by się przyjrzeć, kto tam siedzi w PAA (Państwowa Agencja Atomistyki) czy jakiejś innej instytucji nadzoru, czy jest jakiś sztab kryzysowy odnośnie tych spraw, czy dalej trepy nad tym trzymają łapę, czy podjęte są jakieś działania uświadamiające, obronne, jakieś zapasy jodu, itd.

Wskazania miernika UMCS wielokrotnie były tematem dyskusji na tym blogu i nie tylko. Przypomnę, że w sierpniu 2015 r. autor bloga zajmującego się m.in. tematyką skażenia promieniotwórczego przeanalizował niepokojące wskazania poziomu bizmutu przez miernik UMCS i wykazał, że może to być wynikiem groźnych dal życia  rozpadów promieniotwórczych. (zob.: Czym są spowodowane naprawdę skoki poziomu izotopu bizmutu Bi-214? )

Należy zadać pytanie komu zależy na tym byśmy nie wiedzieli jaki jest poziom skażenia radioaktywnego naszego kraju. Nie dowiemy się dopóki nie będziemy działać wspólnie, dopóki nie powstanie organizacja zrzeszająca zaniepokojonych obywateli. Historia z awarią w Czarnobylu wskazuje na to, że agencje rządowe nie działają w interesie społecznym, wręcz odwrotnie, robią wszystko by ukryć niewygodne fakty.
Zagrożenie nie tylko dotyczy skażenia z elektrowni atomowych, ale także możliwych zamachów terrorystycznych z użyciem np. Kobaltu 60. Pisałem o tym już dawno w artykule „Co można zrobić z radioaktywnym kobaltem„.
Safecast miernik

Mierniki Safecast mogą być instalowane w samochodach

Dlatego też musimy sprawę monitoringu wziąć we własne ręce, jak to zrobiły inne narody. Wystarczy się przyłączyć do działań Safecast (safecast.org) , organizacji międzynarodowej, skupiającej wolontariuszy z całego świata. Organizacja ta została założona zaraz po katastrofie w Fukushimie, gdy się okazało, że nie ma publicznie dostępnych, rzetelnych monitoringów skażenia. Inżynierowie, którzy zaangażowali się pro-bono w prace Safecast, produkują mierniki własnego projektu, które mogą być instalowane także w samochodach. Dane są przekazywane do centralnej bazy, która je udostępnia w formie mapy (safecast.org/tilemap).

Jak widać z mapy, najwięcej pomiarów jest dokonywanych w Japonii,  gdzie jest ich więcej niż z jakichkolwiek innych pomiarów w historii. I to dzięki tym pomiarom ludność Japonii może jeszcze zamieszkiwać te tereny, unikając obszarów o najwyższym skażeniu. Okazuje się bowiem, że skażenie może być lokalne, np. po jednej stronie ulicy go nie ma, a po drugiej już stwarza zagrożenie. Tak więc tego typu pomiar jest znacznie lepszy od monitorowania ogólnego, jak to robił UMCS.

Safecast bardzo dobrze działa także w USA i w Europie, i jak spojrzymy na dane widać, że obawy nie są bezpodstawne. Wygląda na to, że środkowe stany Utah, Kolorado, Nevada, Wyoming i Nowy Meksyk, mogą być niemal w całości skażone, choć nie wygląda to na skażenie z Fukushimy. W Europie widać, że podwyższony poziom promieniowania jest we Francji i w Czechach.

Safecast organizuje międzynarodowe konferencje podczas których nie tylko analizuje się dane, ale także ustala strategię ochrony przed promieniowaniem poprzez udostępnianie danych społeczeństwu. Czas by Polska przystąpiła do tych międzynarodowych oddolnych inicjatyw.
2 lutego , 2016 | 'Kategorie: Fukushima, Jak się bronić | |


Offline Dorota Natura Życia

  • Ekspert forum
  • Mało Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 67
Odp: Jod
« Odpowiedź #119 dnia: Marzec 10, 2016, 13:52:58 »
Niepokojące to wieści. Czy dzieciom też podać jod wg opisu? Teraz jadę na południe Polski. Czy ten alert dotyczy całej Polski? Informować innych? Nie chciałabym wzbudzać w ludziach paniki.
Pozdrawiam
Dorota
Jeśli nie Ty, to kto?
Jeśli nie teraz, to kiedy?