Potraktowałam wczoraj naszą psinkę wrotyczem, była strasznie niezadowolona po zabiegu odeszła obrażona -burcząc.
Okazało się,że w oku ma escherichia coli.
Piesek ten został uratowany z pseudohodowli, wyobraźcie sobie,że bidulka nie umiała nawet siedzieć, tylko leżała. Jak pierwszy raz wyszła na spacer, to tak się rozglądała jakby wszystko to, co ją otaczało było wielką nowością.