Autor Wątek: lektury  (Przeczytany 12114 razy)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: lektury
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 19, 2013, 14:20:48 »
W Mitach o cholesterolu jest ciekawa uwaga na temat nadciśnienia.
Uważa on, że nie jest istotne ciśnienie górne, które charakteryzuje duża zmienność. Istotne jest dolne i nie powinno ono przekraczać 100 mm.
Ostatnio taką zależność obserwowałam u kogoś z rodziny: górne od 140 do 170, a dolne stale 80.
Czy mamy taką świadomość na temat nadciśnienia?

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: lektury
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 04, 2013, 21:10:08 »
Przeczytałam:
Raymond Francis: Pożegnaj się z chorobami.
Rzetelna. Kolejna książka namawiająca do zajęcia się swoim zdrowiem osobiście.
Z naszego podwórka:Za naturalny antybiotyk uważa wyciąg z liści oliwki.
Chyba zrobię wyciąg ze świeżych liści i kwiatów oliwnika, a może olejek do smarowania- bo ile można pić?
Zwolennik witaminy C- trochę mi to przeszkadzało.
Ogólnie jestem pod wrażeniem.
Okropna, uargumentowana opinia dla medycyny i lekarzy.

Cielę pijące mleko pasteryzowane zdechło po 8 tygodniach!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: lektury
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 10, 2013, 18:32:47 »
Naturalne metody lecznicze. Życie bez bólu- Wolfgang Exel, Willi Dungl
Jest o akupresurze, ziołach, żywieniu (rozliczne przepisy), ciekawie o seksie.
Przy chorobach reumatycznych ucieszyła mnie taka opowieść: Jeden gość chrował na reumatyzm, strasznie zrzędził, z tego powodu, w wieku 49 lat wysłano go na wcześniejszą emeryturę (Austria). Zostawiła go żona bo nie mogła tego znieść, wyprowadził się więc na wieś aby tam umrzeć. Ale tam też zrzędził. Aż jedna kobieta doradziła mu zrobienie siennika z liści paproci (narecznicy). Najpierw nie posłuchał, a potem zrobił ten materac i mu po jakimś czasie bóle minęły, więc nawet ponownie się ożenił.
Ech, nie mogę sie już doczekać, kiedy wypróbuję ten materac.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: lektury
« Odpowiedź #18 dnia: Kwiecień 18, 2013, 11:01:00 »
Antoni Ferdynand Ossendowski: Przez kraj ludzi, zwierząt i bogów.
" W jurcie Mongoła zaobserwowałem bardzo ciekawa scenę narodzin dziecka(...).
Natychmiast po urodzeniu wymyto je po raz pierwszy i ostatni w życiu w kwaśnym mleku jaka, po czym oddano je matce, która, trzymając dziecko przy piersi wyniosła je z namiotu w step zupełnie nagie mimo dość silnego i mroźnego wiatru Po godzinie dopiero powróciła do jurty, na której progu kobiety ofiarowały jej kołyskę- małe korytko modrzewiowe, do połowy napełnione suchym, owczym nawozem.
Matka, nakrywszy nawóz cienką koźlą skórką, położyła niemowlę, owinęła je wraz z kołyską w dwie baranie skóry i obwiązała mocnymi rzemieniami.(...) Zwykle matki Mongołki przy karmieniu nie wyjmują dziecka, lecz razem z kołyską przytulają do piersi i tylko raz na dwa tygodnie zmieniają w kołysce nawóz owczy, który doskonale wchłania wszystkie wydzieliny i nawet częściowe dezynfekuje. Matka karmi dziecko do pięciu lat, o ile może, piersią lub mlekiem białego jaka, po czym już ojciec uczy je jeździć konno i wkrótce staje się ono pełnoprawnym członkiem rodziny, co znaczy, że je z apetytem baranie mięso, pije herbatę z solą, pasie owce, strzeże tabunów koni i pali fajkę bez względu na płeć. Taki obywatel do pięciu lat jednego tylko przywileju nie posiada, a mianowicie noszenia ubrania i obuwia, przeto wokół mongolskich koczowisk można zawsze widzieć gromady dzieciaków latem i zimą baraszkujących w stroju adamowym."
Zrobiło to na mnie wrażenie.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2624
Odp: lektury
« Odpowiedź #19 dnia: Kwiecień 22, 2013, 10:57:25 »
Mnie Mongolia i w ogóle historia ludów Wielkiego Stepu niezwykle fascynuje i pociąga. Najwięcej i najciekawiej pisali o niej oczywiście ruscy historycy, to i owo przełożono na polski.
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: lektury
« Odpowiedź #20 dnia: Kwiecień 23, 2013, 15:27:33 »
Nadia Volf: Być młodą w każdym wieku.
" Trzy tysiące lat temu panujący w Chinach cesarz Song rozkazał, by poszukano mu najstarszego człowieka w państwie. Jego wysłannicy znaleźli pewnego wieśniaka o imieniu Li, który miał dziewięćdziesiąt lat.
- Mój sekret?- zapytał. - Rozgrzewam punkt zusanli.
Pięćdziesiąt lat później po Songach przyszła kolej na Tangów i cesarz znów kazał poszukać najstarszego człowieka w państwie. I znów znaleziono wieśniaka Li, który miał wówczas sto czterdzieści lat, ale ciągle był pełen werwy. Li rzekł: -Raz w miesiącu , w pełni księżyca, rozgrzewam punkt zusanli.

Rób tak jak ten stary wieśniak: masuj punkt "trzy odległości na nodze"albo "punkt pogody ducha" (zusanli), znajdujący się trzy cuny (cztery szerokości palca) poniżej dolnego brzegu rzepki kolanowej, jeden cun w bok w kierunku zewnętrznym, jeśli trzeba co rano- stymuluje energię w okresie przegrzania."

25 kwietnia jest pełnia!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: lektury
« Odpowiedź #21 dnia: Kwiecień 26, 2013, 11:16:08 »
Kupiłam tę książkę na wyprzedaży za 19 zł.
Po polsku tytuł Zielona apteka.
Przeczytałam, nawet miałam coś napisać, ale trochę nie mam czasu.
Dla mnie taka sobie.
Sam autor ma historię wielu chorób, które uparcie leczył lekarstwami.


Offline Venom

  • Hater
  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: lektury
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 09, 2013, 21:11:06 »
Sześć grobów od Monachium autorstwa Mario Puzo i chyba nic wiecej nie trzeba oprócz autora dodawać :)
hgaters gonna hate

Slavio22

  • Gość
Odp: lektury
« Odpowiedź #23 dnia: Maj 14, 2013, 19:01:40 »
Motto niestety bardzo mądre - szczególnie w ustach lekarza ;)
tez mi sie tak wydaje.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: lektury
« Odpowiedź #24 dnia: Maj 14, 2013, 21:23:47 »
Przypomniały mi się te słowa po wczorajszym programie Lisa.
Zasadą podstawową powinno być ograniczone zaufanie, do lekarzy przede wszystkim- chodzi o nasz dobrostan.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2624
Odp: lektury
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 03, 2013, 19:01:06 »
To jest świetny gość:
http://www.esprit.com.pl/s/wyniki/k/autor/id/222/Fabrice-Hadjadj.html
Ta jego książka to najwyższa klasa, myślenie na serio i najwyższej jakości. W zalewie lyteratury wszelkiey a mierney trafił się w końcu ktoś, na kogo książki warto czekać. Doskonała wprawka w myśleniu. Nie piszę tego z pozycji religijno-wierzących, po prostu oceniam samą klasę autora. Wyśmienicie się czyta.
Różnice, głupcze!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: lektury
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 09, 2013, 07:40:11 »
Rozpocząłem właśnie lekturę książki Williama Davisa pt. "Dieta bez pszenicy".
Im szybciej przewracam kolejne, przeczytane kartki tym bardziej otwierają mi się oczy.
W życiu Warszawy bym nie przypuszczał, że ostatnie 50 lat to okres intensywnego paskudzenia jednej z podstaw naszego pożywienia i jednoczesnego rozwoju wielu, na pozór nie związanych z tym dolegliwości.
Po przeczytaniu całości postaram się o napisanie czegoś więcej.

Póki co - krótki opis z  jednego z netowych źródeł:

http://pyszniezdrowo.blogspot.com/2013/02/dieta-bez-pszenicy-william-davis.html
veritas est adaequatio intellectus et rei