Autor Wątek: gradówka  (Przeczytany 30293 razy)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1439
Odp: gradówka
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 11, 2013, 12:59:37 »
No maść.
Na gradówke też jak piszą bywa skuteczny.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2624
Odp: gradówka
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 11, 2013, 14:01:15 »
Warto pamiętać.
Warto też brać pod uwagę skuteczną maść okulistyczną Floxal (na receptę) - bardzo skuteczna, choć niektórzy mniej zachwalali.
Różnice, głupcze!

Offline kasha

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 95
Odp: gradówka
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 20, 2013, 03:06:08 »
Chyba jęczmień się robi, wrrr, pod dolną powieką czerwonka, opuchnięte i boli, od rana psiukam wrotyczem lecz nie wiem czy dobrze zioło zrobiłam  :(
2 łyżki kwiatków wrotyczu zaparzyłam w 1/2 szklance wody, gdy napar był ciepły przykładałam waciaka, a później tylko psikanko kilka razy było.

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: gradówka
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 20, 2013, 08:49:31 »
Zapalenia oka już dawno nie miałem, jak zaczyna się coś dziać to zaparzam piołun i kilka
kropelek do oka. Na początku wacikiem miziałem by sprawdzić czy oko nie jest uczulone na piołun.

Offline czesiu69

  • Ekspert forum
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 156
Odp: gradówka
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 20, 2013, 12:56:51 »
na jęczmień w moim przypadku działa zawsze pocieranie rozgrzaną obrączką ze złota, najlepiej pocierać minutę obrączka o wełnę a następnie pocierać jęczmień.

Offline kasha

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 95
Odp: gradówka
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 20, 2013, 18:38:33 »
Ha! Dzięki, idę obrączki szukać  :D

Offline kasha

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 95
Odp: gradówka
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 26, 2013, 16:11:18 »
No i cóż, z lewego oka zeszło a dzisiaj jest na prawym, wrrr.

Psikanie wrotyczem dziwnie działało, schodziły ogromne ilości ropy, rano oczy okropnie sklejone a w dzień bardzo słabo widziałam, jakbym miała bardzo brudne i tłuste okulary, więc je co moment czyściłam, po 3 dniach ból i opuchlizna zniknęły, nie wiem co pomogło, a dzisiaj wróciło :( Na razie przykładam ciepłą łyżkę.


Offline Urielka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 174
Odp: gradówka
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 01, 2013, 09:26:02 »
Udało mi się cofnąć u współlokatorki bolesne objawy, które mogły prowadzić do jęczmienia. Fakt faktem, nic jeszcze nie było widać, ale ból był. Pojawił się i utrzymywał około trzech dni. Ponieważ jęczmień jest związany z obecnością gronkowca, postanowiłam zastosować czysty propolis.
 Niewielką ilość propolisu rozpuściłam w łaźni wodnej i powiedziałam koleżance, żeby maczała patyczki do uszu (tak, żeby z ich nie kapało, ale aby były mokre) i pocierała bolące miejsce. Ale podobno, gdy propolis się zlepił koleżanka uformowała go i położyła na powiece, nie wiem na jaki czas. Już następnego  ranka przestało boleć, a następnego dnia objawy całkowicie ustąpiły :)
Patyczki do uszu po to, aby stosować propolis punktowo.

Offline kasha

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 95
Odp: gradówka
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 01, 2013, 12:45:07 »
Urielko gdybym wiedziała to też bym po propolis sięgnęła,
u mnie było koszmarnie, jęczmień od razu wyskoczył, więc przez cały dzień przykładałam ciepły słoik, w nocy dziadostwo pękło, ale rano obudziłam się z okropnie napuchniętą dolną powieką, skóra tak napięta, że mało nie pękła, a pod powieką drugi balon i wyglądałam jak zombie, bałam się patrzeć w lustro, i bolało cholerstwo okropnie, ale już nie straszę, hy hyy:-)