Autor Wątek: Pszenica i choroby  (Przeczytany 43316 razy)

Offline Dondarrion

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 444
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 21, 2013, 10:31:30 »
Wpadła mi w ręce książka Davisa. To teraz hit, więc pani w bibliotece zareklamowała ją pięknie: "Ci co przeczytali już chudną!"
Nie wiem o co jej chodziło, bo problemów z masą nie mam.
Książka jest słaba. Napisana specjalnie dla Amerykanów. Nie chce mi się jej czytać, przejrzałam raczej i w momencie, kiedy zaproponowano mi zdrową alternatywę dla pszenicy - danie z mikrofali - już byłam pewna, że nie jestem adresatką też książki.  
Co kilka lat pojawia się jakiś wróg nr 1 i wszystko staje się proste. Obecnie na topie jest pszenica (nie twierdzę, że nie dałam się nowej modzie, bo po namowie lekarza zbadałam dzieci w kierunku celiakii), wystarczy przestać jeść pszenicę i połowa chorób przestanie nas dręczyć. W innym wątku jest o tym, że wystarczy suplementować witaminę D i druga połowa najczęstszych chorób też zniknie. Naprawdę ktoś w to wierzy?
Znajdą się osoby, którym taka modyfikacja przyniesie korzyści. Jeśli ktoś ma problemy ze zdrowiem może spróbować. Pszenica nie musi być podstawą niczyjego pożywienia, jako jeden pokarm z wielu mi na pewno nie szkodzi.
 Ale nikomu nie każę jej jeść! Oczekuję, że mi nikt nie będzie zabraniał -forumowicz nazwał mnie (nas, was) w innym wątku ćpunką, uzależnioną od pszenicy.
Jestem pewna, że nic tak nie szkodzi jak hipochondria, nadgorliwość i paranoja - bezustanne wyszukiwanie wrogów i spisków. Trucizn. Nawet kromka pszennego chleba tak nie szkodzi.
A, nie podjadam i rzadko ziewam po jedzeniu mimo "supergluta" na talerzu.
I am back to save the universe

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2337
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 06, 2014, 10:20:52 »
Temat ucichnął ponad 120dni temu ;)
Oto co pisze w dzisiejszy łonet w temacie:

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/dieta-oparta-na-weglowodanach-winna-otylosci-i-cukrzycy/tn8dk
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 378
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 06, 2014, 11:27:49 »
Jednym z pierwszych i pozytywnych objawów odstawienia pszenicy (ale tylko z jednoczesnym i całkowitym zaprzestaniem jedzenia cukru) będzie koniec ziewania po jedzeniu i chęci drzemki.

- To Prawda !
Cytuj
Insulina przestanie zbijać cukier i skończą się zbyt mocne wahania jego poziomu. Supergluten w pszenicy powodował również nieustanną chęć podjadania...

Dokładnie w ten sam dzień, kiedy postanowiłam, iż spróbuje odstawić gluten, ...moja śliczna, wielka, puszysta, upieczona własnoręcznie drożdżówka, z musem i kawałkami jabłek wykąpanych w cynamonie, z sowicie posypaną  kruszonką.. absolutnie mnie nie zaczepiała... :)
Mało tego, w kolejne dni,  żadne moje placuszki, racuszki i inne specjały,  wywodzącej się z tytułu "Kochanej Mamy, Kucharki itp" również mnie nie ruszały :-)

Cytuj
..a jak już się będzie czystym, to warto zjeść na przykład 2 białe buły i obserwować samopoczucie. To tak w ramach jednorazowego eksperymentu. ;)


Moc.. ja prawie tak spróbowałam :-)))
          Żyje bez glutenu od 6 tygodni, i zaobserwowałam ciekawą reakcje-  m.in w tłusty czwartek - weszłam z dzieckiem do znanej cukierni w moim mieście, w celu konsumpcji pysznej filiżanki kawy ( ja) córka (pączka)  zapachy tamtejsze zawsze były przyjemne :) jednakże... po ok 2 minutach oczekiwania w kolejce,  poprosiłam córkę abyśmy odrzuciły pomysł picia kawy w tym miejscu,  bo... mnie dusiło ! Powietrze tamta było dla mnie bardzo ciężkie i o nie najlepszym zapachu. Absolutnie ten zapach dotychczas miły dla mych nozdrzy, teraz był zapachem drażniącym tak mocno,  że kawa na pewno by mi tam nie smakowała.
         Podobny przypadek z ostatniej niedzieli, pojechaliśmy z moim chłopiną do Lidla,  na szybkie małe zakupy, przechodzimy obok wypasionych pólek ze świeżym pieczywem i znów... pytam mojego..czy ten zapach Ci się podoba, słyszę odpowiedz.."noooo pięknie pachnie" a ja odpowiadam. że mnie ten zapach dusi... Naprawdę .. zastanawiałam się co w tym może być pięknego :-)
Ciekawe prawda ?

         Przez 6 tygodni nie eksperymentowałam, lecz  jeden dzień odbył się na tzw. próbie dosmakowywania potraw,  którymi karmię rodzinę. Mogę się przyznać,  ze kilka razy gluten,  w niewielkiej ilości wpadł do mego żołądka i właściwie tez to było celowe - pomyślałam sobie,  a co mi tam.."łyżeczka sosu zaciągnięta mąką pszenną,  będzie małą próbą. Do tego wieczorem, ktoś do domu przyniósł swoje krokiety z mięsem, posmakowałam dosłownie kęs..myśląc sobie podobnie.
Na drugi dzień okazało się..że nic tak na prawdę się nie działo...poza powrotem bólu w kolanie. Zdziwiłam się bardzo, bo faktycznie przez 6 tygodni, jakoś nie pamiętam abym kolano odezwało się u mnie,  a tu taka niespodzianka.

Na dzień dzisiejszy,  z całą pewnością nie mam ochoty wracać do glutenu, a zrobiłam to z uwagi na 3 krótkie po sobie epizody związane z SOR kardiologicznym (niewyjaśnione problemy z trachykardią). Nie choruję a
wszystkie moje wyniki z krwi ( w szerokim zakresie wykonane) są dokładnie w normie, więc mój lekarz zaczął leczyć mnie na....depresję :-))) od tego dnia rozstałam się z glutenem... Poza tym wszystkim .. to najlepsza dieta pod słońcem ( jak dla mnie) chudnie się z automatu... "węchacz" się nie włącza.. słodycze mnie nie namawiają,  abym je skosztowała.. więc czego tu więcej chcieć od życia ? :-)))


Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 378
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 06, 2014, 11:29:02 »
Temat ucichnął ponad 120dni temu ;)
Oto co pisze w dzisiejszy łonet w temacie:

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/dieta-oparta-na-weglowodanach-winna-otylosci-i-cukrzycy/tn8dk

Widzisz Zulu wcale nie ucichł temat :-)))

Pozdrawiam :-))

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10521
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 06, 2014, 14:30:39 »
Jednak jak widzę w tym tekście, że tuńczyk jest tłustą rybą, to chyba ta pani coś ma pomajtane, albo jadła tuńczyka w oleju.
Frytki smażone w nieutleniającej się przez miesiąc fryturze z łoju to tak, ale gotowane ziemniaki to już nie, ale trzeba jeść warzywa... Czy słodka marchewka jest lepsza, niż mączny ziemniak? Czy obniżona aktywność trzustki jest rzeczą, z której nalezy się cieszyć, szczególnie zjadając dużo białka i tłuszczu?

Chyba ta pani ma mocną wątrobę. A, zresztą, czego się nie robi dla pieniędzy. Ona sama zresztą stwierdza, ze chodzi o odchudzanie, a nie o życie w taki sposób na dłuższą metę.
Jedna sprawa to nie jeść białej mąki, a druga sprawa, to wsuwać nadmiar białka.

A może ktoś mi wytłumaczy, dlaczego nasi władcy, mając w rękach pieniądze z podatków nie sprawią, aby chleb razowy był tańszy, a biały chleb był droższy? Zakładam, że nie rozważamy teorii o planowym i systematycznym wyniszczaniu narodu polskiego. Wyobrażam sobie spokojnie manewr na VAT. Na przykład w Rosji za białym chlebem trzeba się nachodzić, najczęstszy w sklepach jest foremkowy półrazowiec.

Pozdrowienia :-)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 06, 2014, 15:50:03 »
Alinge, z pszenicą (superglutenem) jest podobnie jak z innymi truciznami - trzeba zrobić uczciwy detoks i obserwować samopoczucie i to, co się dzieje w ciele i umyśle (to także istotne). Zjedz pszenicę po kilku miesiącach to się zdziwisz jak bardzo źle się poczujesz. Kiedy śmietnik (organizm) ;) jest czysty, to każdy wrzucony śmieć zostanie drastycznie zauważony.

Basia, no niestety, ale wielu czyha na zdrowie Polaków (ogólnie całej populacji na ziemi). Bez tego wątku dedukcja i ocena nie będzie nigdy obiektywna. Spiski istnieją. Przypomnij sobie choćby aferę z solą drogową (na marginesie: ktoś beknął za to?) . Ile syfu jest w produktach żywnościowych nikt nie zliczy. Normy kto ustala? Władzunia mruży oczy na tyle, na ile powieki ciężar monet dociska...

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 06, 2014, 18:02:24 »
Tez duzo czytam o tym glutenie i mam duzą ochote odstawic go córce z azsem,próbuje juz chyba wszystkiego,ale to chyba bedzie najtrudniejsze,co podawać takiej małej do przedszkola na drugie sniadanie,chrupki ryzowe cały czas?Gotowce bezglutenowe sa zazwyczaj na skrobi pszenicznej na która młoda jest i tak uczulona,a chlebki ze swojego mixu bezglutenowego(tz kompozycji mąk bezglutenowych,jaglana,ryzowa i gryczana)no niesety,sa niesmaczne i twarde,oj ciężko z dzieckiem,które już skosztowało co to gluten :(

Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 378
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 12, 2014, 01:47:17 »
Ja mam już chyba ponad 3 mc odstawkę glutenu... no i teraz mogę rzecz potwierdzoną przekazać, że nie ruszę świadomie glutenu.
W ostania sobotę, byliśmy na urodzinach u zupełnie obcych ludzi, pominę wszystkie inne fakty,  ale bardzo ważne było to, że zjadłam kawałek (mały) tortu Gospodyni,  a w Niedziele doprawiłam na kolejnych innych urodzinach następnym kawałkiem tortu (małym) i ból głowy,  który utrzymywał się ,aż do wtorku rana,  narzucał mi myśl,  że chyba tak się czują ludzie na kacu... Ten ból był tak paskudny, że w poniedziałek szybciej wyszłam z pracy, by rozłożyć się łóżku i cierpieć za własną głupotę , tym bardziej że mam cudowny okres,  iż wcale "słodycze do mnie nie mówią" .


Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 12, 2014, 10:25:53 »
Witaj w klubie. Ostatnio skusiłem się na spaghetti z pszenicy durum (myślałem, że nie będzie tak źle) i jakbym stał się mułem (to jest charakterystyczne dla pszenicy) . ;) Do tego zgaga, refluks i ogólna niestrawność. Zjadłem też niedawno płatki owsiane (ze względu na pośpiech) i od razu zaburzyło mi to wydalanie. Dziś mnie kuszą znów makaronem, ale nie tknę. Nigdy więcej. Przyjemność jedzenia (zawsze lubiłem spaghetti) nie przeważa nad mękami ciała. ;)

Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 378
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 12, 2014, 13:15:46 »
Cytuj
od razu zaburzyło mi to wydalanie.
----. Nigdy więcej. Przyjemność jedzenia (zawsze lubiłem spaghetti) nie przeważa nad mękami ciała. ;)

Dokładnie jak bym czytała o sobie... nawet mogę stwierdzić, że po temacie WC wiem,  ze jakąś "ukrytą opcję"  musiałam w czymś spożyć.
Ostatnia przygoda w restauracji  w drodze na zajęcia do Dr. - pytam uprzejmie kelnerki,  czy jest może coś "bezglutenowego" ( miałam na mysli np. placki ziemniaczanne, bo ja je robię bez mąki) Pani przychodzi z informacją od Szefa Kuchni że "bezglutenowe jest mięso" :-)) nooo i tą informacją mnie wyniosła na wyższe szczyty zrozumienia, by nie zadawać głupich pytań :-))))

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #40 dnia: Kwiecień 12, 2014, 16:03:30 »
:)

Offline WiesiekW

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 58
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #41 dnia: Kwiecień 13, 2014, 19:03:48 »
u Lisa przeczytałem:
Owszem, ma świadomość, że nie ma żadnego medycznego powodu, by rezygnować z pszenicy. Nie cierpię przecież na celiakię, czyli nietolerancję glutenu, a jedynie uległa modzie. Takiej samej jak sezonowy szał na spodnie rurki, miejskie rowery czy płócienne torby.
i
Maciej Nowak: - Znajoma z Nowego Jorku mówiła mi, że tam moda na niejedzenie pszenicy już zanika. Teraz trendy jest picie mleka niepasteryzowanego, którego sprzedaż jest tam zakazana. Kulinarni hipsterzy spotykają się więc w nielegalnych sklepikach i rozlewniach, by kupować nielegalne mleko.

moda, badania na niewielkich próbach? czy może statystyki nie do obalenia?

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #42 dnia: Kwiecień 13, 2014, 20:17:32 »
Moje dobre samopoczucie nie zależy od mody, ani statystyk, tylko braku pszenicy w diecie, zatem mądrale mogą się mądrzyć do woli. ;)

Cytuj
Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą. (dr Sidney MacDonald Baker)

Pasuje jak ulał.

Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 378
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #43 dnia: Kwiecień 13, 2014, 22:06:26 »
Też się zastanawiałam,  czy aby to ma sens, ta cała "nowo_moda_bez_pszeniczna" .Jednak jeśli już się ma świadomość tego,  że "jedzenie Cię nie woła", zauważasz że absolutnie "szwędacz" się wyłączył. W sklepach buszujesz  z coraz bardziej okrojonym koszykiem, ponieważ zapominasz,  że możesz być głodny, więc nie wpadasz w pułapkę " zakupy na głodzie" .
  Do tego widzisz, że wchodzisz w rozmiary stanowczo mniejsze, na rowerze śmigasz o wiele dalej, czytanie opracowań Dr. Różańskiego idzie lekko. Na badaniu u Dr. dowiadujesz się,  że nie masz Candidy - to co ? mam powiedzieć o sobie że "łykam wszystko jak młody pelikan" ? :-) i ta moda kiedyś mi się znudzi ? Ano własne w moim przypadku jest inaczej, swoje działania analizuję, i obecnie mój komfort życia tak bardzo się poprawił,  że nie mam zamiaru wcale tego zmieniać.

Inaczej by było, gdybym się zmuszała to takiego sposobu odżywiania. Jednakże ani trochę nie ma tu przymusu,  a ostatni przykład z wykonaniem próby ciastowej (gluten), spowodował,  iż wiem że świadomie po trutkę dla siebie nie sięgnę.

Przy okazji idą święta, i tak na prawdę już wiem, co tej mojej rodzinie przygotuję i wcale nie będę miała  "gorzej" niż oni, wystarczy mi,  że zrobię z myślą o sobie również  własną paschę, będzie sernik pieczony, dla siebie też zrobię chleb z maki gryczanej i torcik owocowy - i  już dziś wiem,  że na pewno coś z tego    t y l k o    skubnę  :-)

Podsumowując ... to nie dieta, to mój styl odżywiania, który ułatwił mi codzienność :-)  :)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Pszenica i choroby
« Odpowiedź #44 dnia: Kwiecień 14, 2014, 18:01:41 »
Alinge,czy odstawiłaś tylko gluten,czy nabiał również?