Autor Wątek: sok z brzozy  (Przeczytany 28579 razy)

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #30 dnia: Kwietnia 03, 2017, 01:52:57 »
Dziękuję Małgosiu, w tematach ogrodniczych zawsze można na Ciebie liczyć.

Przebiśnieg, podejrzewam że Łukasz Łuczaj, przestrzega przed smarowaniem ponieważ lepiej już nie smarować niczym niż smarować czymś niewskazanym.
Zdaję się na doświadczenie Małgosi, ale Łukasz Łuczaj też jest osobą godną zaufania, "botanik, popularyzator przyrody i działacz na rzecz jej ochrony, urodzony w Krośnie", pewnie wie co mówi.

Te kołki mi właśnie nie pasowały, bo gdy środek przeciwgrzybiczy przestanie działać to zgniłe drewno stanie się pożywką dla grzybów. Może warto na pewien czas zatrzymać kołkami upływ soku ale później trzeba by się ich pozbyć, a najlepiej nie dopuszczać do sytuacji w której będą potrzebne.
Sądzę, że węgiel drzewny, o którym Zulu wspominał nie jest złym pomysłem bo nim grzyb już się nie pożywi.
Kiedyś ze świeżej gałęzi dębowej zrobiłem trzonek do siekiery.
Po krótkim czasie cały pokrył się pleśnią.
Szkoda było mi wyrzucać bardzo ładnie wyprofilowanego trzonka więc postanowiłem pozbyć się pleśni nad ogniem.
Wypaliło się wszystko, powierzchnia zrobiła się lśniąca niczym polakierowana i trzonek już nigdy nie zapleśniał pomimo że leżał w wilgoci.
Węgiel drzewny nie powinien więc zaszkodzić.

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1306
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #31 dnia: Kwietnia 03, 2017, 21:24:26 »
A ja myślę, że artykuł podlinkowany przez @Przebiśnieg wyjaśnia wszystko. Moje doświadczenie ogrodnicze ogranicza się do drzew i krzewów owocowych. Przy brzozach niczego jeszcze nie majstrowałam.

Łukasz Łuczaj wyraźnie zaznacza, że płytkie nacięcie pnia daje niewielką ranę, która szybko się goi. Zgadzam się z tym w zupełności. Jakoś wcześniej nie pomyślałam o tej metodzie. Na filmiku wbija miedzianą (miedź sama w sobie jest fungicydem), zaostrzoną rurkę skośnie w pień - dość płytko. Tylko tyle, aby sok zaczął kapać. Po wyjęciu rurki rana będzie rzeczywiście niewielka. Jednocześnie pan Łukasz odradza wiercenie dziur w pniach ze względu na to, że rana jest znacznie większa i groźba infekcji również jest większa. Nie poleca również przycinania gałęzi, bo metoda jest najmniej efektywna, choć najmniej inwazyjna.

Dodatkowo pan Łukasz opisuje gatunki drzew nadające się do pozyskiwania soku oraz okres, w którym uzysk soku jest najefektywniejszy. Opisuje również zmienność składu soku w czasie pozyskiwania, w tym zmienność zawartości % cukru.

Tu już nie ma czego dodawać. Podlinkowany artykuł wyczerpuje temat.

Dzięki za link, Przebiśniegu. To są bardzo istotne informacje :)
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 03, 2017, 21:28:24 wysłana przez kuneg »
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #32 dnia: Kwietnia 04, 2017, 00:34:31 »
Dziwne, że wczoraj ten artykuł nie odpalił mi się po kliknięciu w link.

Przebiśnieg, może trzeba było bezpośrednio, bo jak sam doświadczyłem, mogą być problemy.
http://lukaszluczaj.pl/prawie-wszystko-o-spuszczaniu-sokow-drzew/

Offline Przebiśnieg

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 102
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #33 dnia: Kwietnia 08, 2017, 20:22:57 »
Innym się odpalił, otworzył, Tobie nie? Może Ty za dużo soku z brzozy pijesz? Żart.
Wkleiłam, jaki miałam pod ręką, z jakiego czerpałam wiedzę, ale sorry Winnetou.

Offline Optimus

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 780
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #34 dnia: Kwietnia 08, 2017, 20:35:37 »
Już wiem o co chodzi.
Gdy szukasz czegoś na google to po kliknięciu najpierw pojawia się link googlowski, który po kilku sekundach przeskakuje w link ostateczny i wtedy wchodzi na wybraną stronę.

Offline brzozowymarek

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #35 dnia: Listopada 08, 2017, 00:16:43 »
Cześć, od tego roku zacząłem zbierać sok z brzozy i stał się on moim ulubionym :) posiada dużo witamin jednak ma nieco cierpki smak, macie jakiś sposób na poprawę smaku?
Mój blog o soku z brzozy

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11157
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #36 dnia: Listopada 08, 2017, 14:28:31 »
No przecież się znasz na sokach, to dlaczego wypytujesz?
Cukier? Sok owocowy?

Pozdrowienia :-)

Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 221
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #37 dnia: Lutego 25, 2021, 12:53:08 »
W starych książkach wyczytałam kiedyś, aby rany po cięciu (tu zgadzam się z Ł. Łuczajem, aby nacinać, nie wiercić, rurki miedziane przygotowane) smarować smołą (względnie popiołem drzewnym) z dodatkiem dziewanny. Zastanawiałam się nad tą dziewanną, a jak wiemy, kto szuka, ten znajdzie :) Miałam sporego oleandra, który niestety po zimie nie odrodził się, w zasadzie gałązki po złamaniu nie miały w ogóle soków. Nie wyrzuciłam go, tylko stał sobie z boku i czekał, nie wiadomo na co. Przyszła pora kwitnienia dziewanny i, chyba z wiatrem, do doniczki z oleandrem zawędrowało jej nasionko. Zaczęła rosnąć i o dziwo, oleander wypuścił nowe listki! Byłam w szoku :) Tak więc dziewanna czyni cuda :) Pozdrawiam!

Offline kardamonek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #38 dnia: Lutego 26, 2021, 08:32:18 »
Zainteresowała mnie ta wzmianka o dziewannie. Nie znalazłem co prawda bezpośredniego tekstu o tym dziewannowym wspomagaczu, ale dotarłem do ciekawej pozycji napisanej przez prof. Łuczaja:
http://lukaszluczaj.pl/wp-content/uploads/2019/01/2016-FISCHER-S%C5%82ownik-%E2%80%93-wnetrze-WEB.pdf


Offline Luu

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 221
Odp: sok z brzozy
« Odpowiedź #39 dnia: Marca 06, 2021, 16:09:49 »
Mam w ogrodzie starą jabłonkę. Widziałam, że choruje. I znów przypadkiem, wpadła mi w ręce stara książka, w której autor przekonywał, że pnie starych drzew należy myć, szorować twardą szczotką w celu naprawy, wyleczenia i odmłodzenia drzewa. I właśnie tam (chyba) była wzmianka o tym co robić z ranami drzewa. Jak znajdę czas to poszukam, ale nie wiem kiedy to nastąpi :) Po akcji z tym oleandrem, dziewanny rozsiały mi po całym ogródku, łącznie z warzywnym, więc je zostawiłam. Zobaczymy co z nimi będzie w tym roku :) Dodam, że to nie są te ogromne wielkokwiatowe, tylko pospolite. Pozdrawiam!