Autor Wątek: Reakcja Herx  (Przeczytany 24119 razy)

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Reakcja Herx
« dnia: Marzec 09, 2012, 12:02:50 »
Zastanawiam się od jakiegos czasu, czy zioła, mieszanki ziołowe moga powodowac reakcję herx? Czytam hasło z wikipedii i nasuwa mi się pewne skojarzenie: skoro reakcja bakterii, grzybów (wydzielanie toksyn) na antybiotyki może ją powodowac, to czy zioła również. W końcu zioła tez leczą. Kolejna sprawa: czy da radę odróznic herxa od "nietrafionych", nie dobrze skomponowanych ziół? Czy ktoś miał taki przypadek w swoim kręgu?

Adrian Budek

  • Gość
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 09, 2012, 12:47:41 »
I tutaj pokazuje się właśnie siła ziół bo mają one dodatkowe właściwości.

Np. babka lancetowata. Działa antybiotycznie i dodatkowo nie dość, że osłania wątrobę to jeszcze pomaga jej wydalać toksyny.
Oprócz tego zmniejsza przekrwienie błon śluzowych i nadmierną przepuszczalność naczyń włosowatych.

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 09, 2012, 13:23:38 »
No własnie, reakcja uboczna np. wysypka -  uczulenie, czy herx?

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 09, 2012, 13:27:50 »
Najpierw  musiałam wpuścić w google hasłoi:"reakcja herx. Jak się doczytałam co to jest, to widzę ża mam coś do powiedzenia na ten temat. Moje własne doświadczenia z całkiem niedawna.
Od 23 dni pijemy z mężem zioła. Zioła skomponowała dla nas osoba znająca się na rzeczy.
W 9-tej dobie dostałam na całym ciele swędzącej wysypki - obejmowała ona ręce, plecy, trochę tułów, całe uda. Moje podejrzenia szły w kierunku, że być może jestem zalergizowana na któreś ziółko. Jednakże ziół nie odstawiłam. Wiedziałam, też że jeżeli to tzw. "kryzys", to 2-3 dni i po sprawie.
Minęły dokładnie 3 dni i wysypka zniknęła.
W 16-tej dobie od rana fatalnie się czułam. Pojawiła się jakaś krótkotrwała biegunka, potem temp. 38 stopni i igromny ból głowy. Myślałam, że to grypa jelitowa. Mimo temp. przespałam noc. Nastepnego dnia czułam się jak nowonarodzona, ale z kolei mąż wrócił z pracy z temp. 38,4 i silnym bólem głowy.
Jemu też wszystko minęło w ciągu 24 godzin. Wszystko wskazuje na to, że był to kryzys. Organizm zareagował na zioła. Widac były dobrze dobrane.
Wcześniej często piliśmy jakieś mieszanki ziół. Brałam jakiś przepis z książki zielarskich i piliśmy.
Ale nigdy wtedy nie pojawiały się kryzysy.
Warto własne zdrowie i dobór ziół pod kątem dolegliwości oddać w ręce kogoś kto się na tym zna.
Wyrazy szacunku i podziekowania składam :)
Tak to u mnie było. Pozdrowienia Ewa

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 09, 2012, 14:17:13 »
Ja z herxem mam doczynienia często.
Ostatnio po zażywaniu złotego wąsa zapuchłam - czyszczały mi się zatoki.
Po siedmipaleczniku miałam bóle barków, kręgosłupa szyjnego i okolic piersi.
Po pewnym czasie to mija i jest super.

Offline arte

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 519
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 09, 2012, 19:49:10 »
Widać,  że  w  ziołach  wielka  siła!!!
- ważna  jeszcze  do  tego  nasza  wiara  w  nie.
 Często   zielarze   mówią  o  przełomie    przy  ziołach,  konkretnie  to  o    nagłym pogorszeniu   samopoczucia   o  podwyższonej    temperaturze o  bólu w  podbrzuszu  o  łamaniu  w  kościach.  Można  zapewne  wtedy    wziąć  naszej  ziołowej    no-spy   czyli  glistnika ,  powinno  przynieść   ulgę. Nadmienia  się  wtedy  by  nie  przerywać  kuracji.   Dobrze  też  ,  że  osoby  zażywające  ziół  potrafią  sie  tak  szczegółowo  obserwować  i  dzielić  swoimi  uwagami.

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 09, 2012, 21:03:46 »
Musze przyznac, ze nie mialam pojecia o nazwie - reakcja Herxheimera.
Dopiero czytajac Wasze wzmianki, wiele symptomow, ktore mialy/maja miejsce u mnie sa do wyjasnienia.
Problemy z watroba i wlosami, glowne sprawy nad ktorymi caly czas "pracuje" ... Przeprowadzam rozne kuracje, oczyszczania, odkwaszania, szeroko zakrojona profilaktyke, przy w miare "zdrowym odzywianiu".
Jedna z najwiekszych reakcji mego organizmu miala miejsce w ubieglym roku. Robilam mieszanki/mikstury na wcierki do skory glowy/wlosow. W sklad wchodzily olejki bakteriostatyczne, w sklad wchodzil min. olejek oregano. (Olejek oregano posiada silne dzialanie przeciwbakteryjne). Mialam na uwadze, by nie bylo ostrego dzialania, dlatego dodawalam z ostroznoscia skladniki. Po zdjeciu kompresu z glowy, po dwoch godzinach, zaczelo sie swedzenie ... noc byla ogropna, a ranek - straszny ... Cale ramiona do lokci obsypane byly wysypka. W ciagu dnia "w oczach"
przyrastalo wysypki. Potwornie swedzacej. Maz napieral, by isc do dermatologa, ale ja wiedzialam, co robilam. Lekarz by mnie wysmial...
Przygotowalam sobie toniki do smarowania zmian, meza uspakajalam, ze to reakcja oczyszczajaca organizmu, sama nie bylam wystraszona, bylam spokojna ... Ale bylam mocno zdziwiona, ze az tak moze to wygladac. Maz i dzieci byli przerazeni. Ja czulam, ze bedzie dobrze ... :) Nie odczuwalam niepokoju, bylam zaciekawiona, obserwowalam dokladnie co sie ze mna dzieje  ...  Po trzech dniach zaczelo wszystko sie uspokajac. Po tygodniu nie bylo zadnego sladu. Reakcje tego typu mam podczas niektorych kuracji. Tyle tylko, ze ta jedna byla super mocna. Do dzis mam ramiona i dekolt bez zadnych "wyrzutkow", pryszczykow. Na skorze glowy wystepuje od czasu do czasu pojedynczy pryszczyk. Historie "wedrujacych boli sa dosc czeste, pojawiaja sie (bez widocznej przyczyny)
i ustepuja  - jak gdyby nigdy nic ... Pojawiaja sie na nowo podczas stosowania nastepnej mieszanki ziolowej.
Ciesze sie, ze przy dzisiejszym temacie pewne niepokojace mnie (gdyz nie majace wyjasnienia) symptomy,
znalazly bardzo logiczne wyjasnienie. Warto wiec rzeczywiscie zadawac sobie trud z ziolowymi kuracjami.
Halina1 pisze:
 
Cytuj
Po siedmipaleczniku miałam bóle barków, kręgosłupa szyjnego i okolic piersi.
Te bole sa naprawde paskudne !!!   ;D :o
Bywaja dni, kiedy "pogorszenie" jest bardzo wyrazne, az przychodzi ranek, kiedy wstaje jak  skowronek ...   ;D

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 09, 2012, 22:03:08 »
Nie wiem na ile się myle, ale idąc dalej tym tropem, zastanawiam się czy choroby autoimmunologiczne (głównie chodzi mi o choroby skórne, w tym azs)...istnieją na prawdę, czy to nie jest wymysł na potrzeby wspólczesnej medycyny konwencjonalnej czy farmacji.
Skąd moje powątpiewanie w to, że azs jest z grona chorób autoimmunologicznych? Już tłumaczę, zadając kolejne pytanie...jakimi badaniami laboratoryjnymi można potwierdzić, że mamy do czynienia z chorobą autoimmunologiczną? - testy skórne, IgE, Igg? To nam daje informacje o tym, że cos się dzieje w organizmie, jakis sygnał o stanie zapalnym. Oczywiscie jest to poprzedzone wywiadem: kto z rodziny jest alergikiem itp.
jednak czy powyższe badania informują o tym, że to choroba autoimmunologiczna?
No właśnie, czy ktoś z Was zetknął się z badaniami - pewnie genetycznymi - potwierdzającymi w 100 %, że mamy do czynienia z chorobą autoimmunologiczną? Dla prostego przykładu: jesli podejrzewam, że mam anemię, robie morfologię, poziom żelaza i mam wynik potwierdzający, jesli mam do czynienia z mukowiscydozą robie badanie na chlorki i wiem na czym stoję.
jakie z tego wnioski?
Jeśli badanie nie potwierdzi choroby autoimmunologicznej, to można przez większość życia lub całe leczyć się na coś, na co się nie choruje i za pomocą medycyny konwencjonalnej rozstrajac organizm.
Przewertowałam niedawno podręczniki dla studentów medycyny, dotyczące chorób skóry. Moją uwagę zwróciło pewne stwierdzenie, że toksyny jakie wydzielają martwe pasożyty np glisty, mogą powodować wysięki, wysypki skórne mylnie brane za choroby skóry. Co dalej idzie, są one leczone dermatologicznie. Jak? Leczenie objawowe, najczęsciej miejscowe, "wrzucone do jednego wora", czyli preparaty antyhistaminowe, mazidła sterydowe itp.
Tylko, że pasożytów to się jeszcze nie udało wyleczyć sterydami - chyba, że się mylę. Wykrycie pasożytów w kale - prawie nieosiągalne marzenie. Drąząc temat chorób autoimmunologicznych dalej, dr Różański podaje zestaw mieszanek, bądź co bądź obrzydliwych w smaku - pomijam to - ale w skład których wchodzą zioła o szerokim spectrum działania (m. in. grzybo-, bakterio-, wirusobójczych). Stąd moje - może słuszne - powątpiewanie czy choroby autoimmunologiczne istnieją na prawdę, czy raczej bardziej prawdopodobny jest agresor innego kalibru, który osłabia, rozregulowuje system odpornościowy.

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 09, 2012, 22:30:05 »
Chyba masz celne domniemania.
Ale tyle słów?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 11, 2012, 22:40:37 »
Kiedyś na USG wyszło mi, że mam zwapnienia w piersiach. Miałam w szafie kupione w Rosji paczuszki gruszyczki i pomocnika baldaszkowego. Postanowiłam je sobie wypić. Po kilku dniach picia piersi stały się bolesne i tak to trwało jakieś 2 lub 3 tygodnie, ale potem wszystko wróciło do normy, pomimo tego, że dalej piłam resztki z ostatniego pudełka. Właściwie to trudno nazwać herksami, ale jakaś reakcja była.
W międzyczasie doczytałam się u Achmedowa, że były przypadki, że te roślinki wyleczyły nawet raka piersi. Teraz należałoby zrobić USG, aby zobaczyć, czy rzeczywiście były jakieś skutki.

Pozdrowienia :-)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 12, 2012, 09:18:21 »
Basiu
Już chyba drugi raz wspomniałaś o gruszyczce z Rosji?
Nie widziałaś jej w Polsce? Sądzę, że w Polsce jest dość popularna.
U mnie rośnie jej sporo. Pomocnik baldaszkowaty też spotykam, ale on nie tworzy dużych plech. Ma bardzo piękne kwiaty.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 12, 2012, 10:03:03 »
Widziałam u siebie gruszyczkę, może niezbyt dużo, ale też i niezbyt szukałam.
Kupienie w Rosji było eksperymentem tanim i prostym.

Pozdrowienia :-)

Offline arte

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 519
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 12, 2012, 20:19:41 »
 Tutaj  padło  pytanie  o  gruszyczkę,  nie  wiem  czy  w  tym  wątku  powinnam  to  pisać.
 No  ,  ale...
 Patrzyłam  na  mapę  faktycznie   Pyrola    rośnie  niby  pospolicie  w  naszym  kraju.  Ja  jej  dotąd  nie    szukałam , ale  w  tym  sezonie    chciała  bym  na  nia  natrafić. Może   ktoś  napisze  konkretnie  w  którym   rejonie., środowisku  ona    się    pojawia .
 Co  do  włosów  to  warto   stosować  takie  zioła  jak  łopian,  korzeń  pokrzywy,  kozieradkę, nawet  rdestowiec  testowałam  -  jest  ok.  Dobrze   naparami  ziołowymi  często  spłukiwać  włosy  po  umyciu. Warto  tez  robić  wyciągi  z  ziół  olejowe-  te  trzymamy  na  głowie  po   nawet  pare  godzin  na  pewno  ze  dwie  lub  trzy.  Jeśli  zostają  mi  zioła  z naparu,  odwaru   to  wykorzystuję  do  płukania  włosów.  Jednak  same   nanoszenie   wyciągów na  wlosy  to  nie raz  za  mało. Należy  stosować  zioła  wewnętrznie  czyli  pić  zioła.  Wiosną  dobrze  sięgnąć po   pokrzywę  sok  po  mniszek  sok   -  ze  świezych  roślin ; poza  tym  sok  z  brzozy  do  picia     na nim  tez  dobrze  zaparzać  zioła  w  nim  mozna  też  myc  włosy.  twarz,  ogólnie  dobrze  wpływa  na  skórę.


 
 

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 12, 2012, 22:06:49 »
Cytuj
Zastanawiam się od jakiegos czasu, czy zioła, mieszanki ziołowe moga powodowac reakcję herx?
To może ja opiszę co ostatnio mnie "dotknęło".
Od pierwszego marca popijam wyciąg alkoholowy z ziół do tego lecytynę i koenzym Q10
Po sześciu dniach złapałem jednodniowy spadek formy , po którym jakoś doszedłem do siebie.
Mija kolejny tydzień na nalewce i jak mnie sieknie, ból całej skóry, stawów, bóle wędrujące.
Spadło to na mnie nagle, trwał od wczorajszego popołudnia do dzisiejszego ranka, noc okropna
uczycie gorączki, dreszcze....poranek ciężki  bez śniadania.
Natomiast dzionek i popołudnie na dużych obrotach, na siłowni moc niesamowita i brak zmęczenia.
Jestem bardzo ciekawy jak będzie jutro na basenie.Czy to był 12 godzinny herx?  :o

No i na basenie dobrze...i co wczoraj było, choroba 12 godzinna, herx-było przeszło oby nie za często się pojawiało.
« Ostatnia zmiana: Marzec 13, 2012, 08:31:35 wysłana przez aqarel »

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Reakcja Herx
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 19, 2012, 10:06:55 »
Ja tez obstawiam herxa u mojego dziecka z azs...od 2 tyg. pije mieszanke: kobylak-mydlnica-rdestowiec. Zmiany sa, schodzą opornie. Wczoraj dostała 50ml maceratu z samego rdestowca (musiałam te kawałki namoczyc aby je móc zetrzeć). Dzis wysypało ją na buzi. Liczę, ze sobie z tym poradzimy.