Autor Wątek: przepiórki  (Przeczytany 11583 razy)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
przepiórki
« dnia: Luty 26, 2012, 21:00:22 »
Skoro jesteśmy przy drobiu, to namawiam do hodowli przepiórek.  Można to robić nawet na balkonie. Nie potrzeba dużo miejsca. Na 10 panienek i 2 koguty mam klatkę 40x40x100 cm. plus mała budka .

O rozpoczęciu hodowli warto pomyśleć akurat teraz. Młoda przepiórka zaczyna nieść jajka w 7 tygodniu życia. Temp. musi być wiosenna - a wiosna właśnie się zbliża. Wiosenno letnie światło i temperatury to idealne warunki dla tych małych ptaszków. Nie trzeba kombinować z ocieplaniem i sztucznym oświetleniem. Pamiętać jednak trzeba, żeby nie miały przeciągu.

Przepiórki siedzą sobie w tej klateczce , jedzą , fikają i niosą jajka. Może mało ciekawe życie - jesienią  przepiórka nieść się przestanie,  to można wtedy ją wypuścić

albo...w płatki róży.

Niosą jajka co kilkanaście godzin.
Namawiam

Offline Popyrtany

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 243
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 26, 2012, 21:25:26 »
Po co koguty? : P

Offline Robert

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 26, 2012, 21:38:03 »
Po co koguty? : P
Wydaje mi sie że tak dla jaj  ;D

Offline Popyrtany

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 243
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 27, 2012, 14:44:50 »
Hehe. : P Myślałem, że jaja są zawsze a jak jest kogut to z tych jaj moga wykluć się piskleta. :P

Offline Robert

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 27, 2012, 21:31:29 »
 ;D
Ptaszorów to ja żadnych nie hodowałem, ale znam opowieści o tym, że niby kury lepiej się niosą jak mają koguta bod bokiem. Słyszałem też opowieść jak to kury łaziły za kaczorem po tym jak ich facecik zakończył żywot jako danie dla lisa.
Dlatego uważam że dla jaj :D

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 27, 2012, 21:51:29 »
Po prostu mam takie stadko - hodowca, od którego kupiłam ptaszki lansował taki układ . Kogutków nikt nie kupuje, więc na siłę wciska. Przecież ich teraz nie zjem. Zresztą - lepiej, jak jest kogucik, mają się babeczki dla kogo stroić.

Jedyny kłopot z przepiórkami to jedzenie. Nie jedzą całego ziarna pszenicy, trzeba miażdżyć / rozdrabniać. W całości jedzą mak, siemię lniane, sezam, ziarna traw. Pasza ma być bardziej tłusta, niż dla kur - przepiórki mają szybką przemianę materii.

Dostęp do pokarmu musi być cały czas. Tak samo woda. Mam w klatce takie specjalne pojemniki - karmniki. Nasypuję jednorazowo 3 litry pokarmu, tyle samo wody. Uzupełniam w miarę potrzeb.

Podaję również zieleninę (delikatne roślinki).

Offline Popyrtany

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 243
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 27, 2012, 21:59:39 »
Niby tak jest, że kobietki czują się bezpieczniej, ale czy to działa jakoś specjalnie na ilość jaj? Jak kura znosi raz na 24h to jest bardzo dobrze. A kogut może zachcieć waryjować z kurkami i co wtedy? Wtedy to dopiero mają powód do damskiego foszka i zaniechać znoszenia jaj, albo co gorsza zaczną je dziubać. : P Kogut chyba powinien być jak jest dużo innych zwierząt i jest w jakiś sposób niebezpiecznie. U mnie nigdy nie był taki panicz potrzebny, a to następny ryjek do wyżywienia. A raczej dziubek. :P

Co do jaj, to własnie mi się przypomniało, że kury dziubią też swoje jaja i je jedzą, gdy dajemy im mokre skorupki z jaj do zjedzenia. Dlatego trzeba je wczesniej wysuszyć. Polega to chyba na tym, że jedzą świeże białko razem ze skorupkami a potem dochodza do wniosku, że przecież mogą je zjeść zaraz po zniesieniu no i tak potem sobie dziubią i niszczą jajka. Ale nie widziałem tego na własne oczy, tak mi powiedział któryś z rodziców jak kiedyś raz zapytałem, dlaczego w sumie te wszystkie skorupki się tyle suszą? :)


Co do samej hodowli tych przepiórek, to widzę, że troche zabawy z tym masz, Inez. : P zastanawiam się, czy nie trzeba drobniutkich kamyczków im, skoro siedzą w klatce i nie mają gdzie grzebać w ziemi za nimi? :P

Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2012, 22:05:17 wysłana przez Ulq »

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 28, 2012, 08:29:26 »
piaseczek trzeba dawać, fakt.

Ulq ma rację, w klatce kogut przepiórka nie jest potrzebny. Własnego lęgu i tak przepiórki nie wyprowadzą, bo potrzebny jest inkubator.

5 tygodniowa przepiórka kosztuje u mnie 10zł.

Mam trochę roboty, nie odwdzięczają mi jeszcze nawet się jajkami . Trzymam je w nieogrzewanym miejscu, kupiłam we wrześniu. Jedzą i jedzą . Ale za kilka tygodni...

Można przepiórki trzymać w wolierze, ale kuty podobno likwidują ich jajka. Niszczenia własnych jajek u kur nie obserwuję, chociaż nie suszę skorupek. Kury kochają te swoje jajeczka, układają równiutko, w mrozy - ogrzewają.

Offline Popyrtany

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 243
Odp: przepiórki
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 28, 2012, 15:07:53 »
Wychowane. : D