Ja popiszę na podstawie swoich doświadczeń, może z czasem przydadzą się jakiemuś człowiekowi.
Motto mojej wypowiedzi to:
uwaga na stany zapalne w organiźmie.
Oczywiście nie chodzi mi o banalne stany zapalne, z którymi organizm łatwo może się uporac.
Dla przypomnienia: u mojego męża (wówczas 35-letniego), zdiagnozowano nieinfekcyjny stan zapalny prostaty. Diagnoza okazała się prawidłowa, bo potwierdziła ją pooperacyjna histopatologia wycietej prostaty. Medycyna konwencjonalna jako tako radzi sobie z infekcyjnymi stanami zapalnymi. Piszę jako tako, ponieważ u mężczyzn antybiotykoterapia pomaga w infekcjach prostaty na pewien czas. Są stałe tendencje do nawrotów.
Z nieinfekcyjnym stanem zapalnym antybiotyki się nie uporają, a i one przepisywane były przez urologa. Jedno co lekarze proponują , to ostrzykiwanie prostaty sterydami. Pomaga na krótko...
mąż zdecydował się na to tylko raz. Innych opcji leczenia nie było.
Dzisiaj wiem, że takie latami trwające zapalenie tego narządu stało się przyczynkiem do nowotworu. Sporo takich mężczyzn przewineło się przez forum raka prostaty. Tyle, że oni myślą, że raka wykryto u nich
dzięki stanowi zapalnemu, a nie przez ten stan zapalny.
Dzisiaj już wiem, że stan zapalny toruje drogę rakowi. Mechanizm jest już znany:
tkanka zmieniona zapalnie wysyła sygnały przywołujące komórki obronne organizmu. Makrofagi napływają i skupiają się w miejscu, gdzie toczy się zapalenie, a jednocześnie wytwarzają w ogromnych ilościach wolne rodniki, które uszkadzają okoliczną tkankę i dodatkowo podsycają stan zapalny.
Stres tlenowy, wywołany nadmiarem tych agresywnych cząstek, charakteryzuje zarówno stany zapalne, jak i choroby nowotworowe.
Przychodzi moment, że miejsce uszkodzenia, w którym toczy się proces zapalny, zostaje zastąpiony nową tkanką. Ta nowa tkanka również musi być zaopatrywana w krew- w okolicy nowej tkanki wyrastają nowe naczynia krwionośne. I tu właśnie kryje się niebezpieczeństwo: procesy naprawcze organizmu mogą pójść w niewłaściwym kierunku, a sygnał do intensywnego namnażania nowych komórek może zostać niewłaściwie odczytany. Organizm będzie dążył do "podłączenia" powstałej tkanki do krwioobiegu w przypadku nowotworzenia i to dodatkowo ułatwia zaopatrzenie potencjalnie rozwijającego się guza w substancje odżywcze.
A więc :
uwaga na stany zapalnegdybym- mogła cofnąć czas kilkanaście lat
-miała wtedy dostęp do internetu
-istniałoby to forum
to:na pewno otrzymałabym od Was pomoc i byłaby jakaś szansa
ale: czasu nie da się cofnąć, jest to jak płacz nad rozlanym mlekiem.
jednak-staramy się nie poddawać strachowi
-staramy się jak najlepiej i najzdrowiej żyć
-uczymy się wyciągać pozytywne wnioski
-wierzymy (ja i mój mąż), że nam się uda.
Życie jest takie piękne.
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich

Ewa