Autor Wątek: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa  (Przeczytany 44475 razy)

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 978
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #90 dnia: Grudzień 22, 2020, 00:31:58 »
Basiu - mam za sobą przypadek AD w najbliższej rodzinie - przećwiczony od początku do końca. Już wiem, że pójście do lekarzy, zdanie się na lekarzy niekoniecznie oznacza coś dobrego. Przede wszystkim - jest wtedy bezradność, paraliż decyzyjny, oczekiwanie na poprawę ( przy oficjalnym leczeniu), której nie będzie. Dywagacje oficjalnej medycyny na temat przyczyn, charakteru choroby powodują tylko mętlik w głowach rodziny i niczemu nie służą. Podejście do tematu choroby od strony energetycznej zmienia sytuację - raptem okazuje się, że można dla chorego coś zrobić, pomóc choremu i sobie (chory cierpi do pewnego momentu, rodzina - do końca). A lekarze - do samego końca leczą, współczują i rozkładają ręce. Szkoda, że Miria już się nie odzywa - można dla siebie w kwestii profilaktyki dużo zrobić.

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 978
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #91 dnia: Grudzień 22, 2020, 06:52:40 »
...

Leo, ja nie twierdzę, że nie masz zupełnie racji, ja uważam, że jest więcej czynników sprzyjających pojawieniu się demencji, niż tylko fragment dziedziczonej genetyki, czyli mitochondria. Gdyby tak było, to opisana przeze mnie kobieta by żyła przynajmniej 10 lat ekstra z jasnym umysłem po naszej stronie rzeczywistości, tak, jak jej mama, ale tak nie jest.

...

Jeszcze dopowiem. Sprowadzanie roli mitochondriów do "fragmentów dziedziczonej genetyki" to ślepy zaułek. Od ich sprawnej pracy zależy zdrowie całego organizmu, pierwsze zaczynają "padać" organy najbardziej energochłonne, najbardziej obciążone - serce, układ nerwowy. W nowotworach - one jakoś się zupełnie wyłączają, nie pracują - zmuszenie ich do pracy oznacza koniec nowotworu. Nie da się oddzielić mitochondriów od życia - bez nich życia nie ma. Masz problem z przypadkiem tej kobiety w porównaniu do jej matki - masz podstawy do stawiania znaku równości między kondycjami ich mitochondriów na jakimś etapie ich życia?. Wystarczy ciężka praca umysłowa, stresujące środowisko i wszystko w jakimś momencie się wali - nie trzeba mieć dużo lat.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #92 dnia: Grudzień 22, 2020, 10:36:05 »
Matka: przeżyła dwie wojny światowe, w tym banderowców i wielokrotne przejścia różnych wojsk, jej ojciec zginął w pierwszej wojnie, nigdy go nie zobaczyła, wychowana przez swoją mamę w małym gospodarstwie na obecnej Ukrainie, pod względem narodowościowym "tutejsza". Mąż by zniknąć banderowcom z oczu dał się wziąć do wojska polskiego Berlinga. Wojnę przeżyli. Potem rodzina została przesiedlona na zachód obecnej Polski. Córka: drugą wojnę światową, banderowców, przemarsze wojsk i przesiedlenia przezyła jako dziecko, ale potem większych problemów nie było. Normalnie, jak to w tamtych czasach: cięzka praca w gospodarstwie, szkoła, studia, wyprowadzka do miasta, rodzina.
Tak, że matka obiektywnie miała zdecydowanie więcej obiektywnych problemów, niż córka.

Obiektywnie, to większość ludzi w tamtych czasach między wojnami miało bardzo ciężkie życie. W sumie jednak tej rodzinie się udało, bo jednak przeżyli to wszystko najwyżej nieco potłuczeni walcami historii.
***

Zgadzam się, że mitochondria, jako "kotłownia" dla kazdej komórki są bardzo ważne. Ja tylko poddaję pod wątpliwość wyłączne dziedziczenie problemów neurologicznych po linii żeńskiej.

Zgadzam się, że po wysłuchaniu medycyny należy wziąć sprawę we własne ręce. Jednak, niestety, to nie jest proste. Na przykład udowodniono, że w pewnych okolicznościach, najczęściej po urazach, komórki glejowe, zamiast chronić neurony, to je zabijają. Są badania, że garbniki z wywarów z zielonych szyszek sosnowych to zjawisko mogą hamować. Neuroplastyczność pewnie dużo daje, pytanie, tylko, jak długo jej wystarczy w wieku 80+ lat?

Na razie walczy się z zablokowaną medycyną o skierowanie na tomografię, właśnie po to, by wykluczyć przyczyny krążeniowe. Po USG wyszło, że naczynia szyjne są prawie idealne, prawie bez miażdżycy.

Pozdrowienia :-)

Offline LukaszPL1

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
  • zimny szhow emo krew blood kill motherfuckers co o
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #93 dnia: Luty 19, 2021, 19:56:08 »
na alzhaimera polecam huperzia selago ktorego mam na sprzedaz zawiera on ok 0.2 procent Huperzine A
zimny szhow emo krew blood kill motherfuckers co odrzucaja swiatlo milosierdzie oh biala no i co najlepsze antarktyde teraz swiece kurz gra sos sekrety miedzty uszami

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #94 dnia: Luty 19, 2021, 20:25:22 »
To tak łatwo nie działa, a roślina w Polsce jest pod ochroną i jest dość rzadka, znacznie rzadsza, niż widłak goździsty lub jałowcowaty.
Czasem trzeba wziąć nawet roślinę chronioną, żeby komuś pomóc, ale zbieranie na sprzedaż nie kwalifikuje się pod to. Nie wiem, skąd to wziąłeś, ale nie podoba mi się to. Tak myślę.

Pozdrowienia :-)

Offline kardamonek

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 161
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #95 dnia: Kwiecień 13, 2021, 10:45:26 »
Być może pojawiła się kolejna nadzieja na walkę z tą chorobą. Genisteina i polski patent na jej wykorzystanie.

https://ug.edu.pl/news/pl/825/zrewolucjonizowala-podejscie-do-chorob-neurodegeneracyjnych-dr-karolina-pierzynowska-mloda-badaczka

http://www.czytelniamedyczna.pl/2441,bioaktywny-izoflawon-genisteina-perspektywy-zastosowa-medycznych.html

Dotychczas ten flawonoid kojarzył się z działaniem p.zmarszczkowym a tu taka niespodzianka :)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #96 dnia: Kwiecień 13, 2021, 13:02:00 »
Genisteina też pomaga przy różnych guzach trzustki.

Dzięki za informacje :-)

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #97 dnia: Czerwiec 09, 2021, 23:30:29 »
Znalazłam kiedyś w necie informacje dot leczenia światłem było tam napisane że Alzheimera można przyblokować podczerwonym światłem  w spektrum 1072 nm. Czyli w zakresie światła słonecznego. Trzeba zasłonić oczy okularami. Próbowaliśmy na kotce , która miała kociego alzheimera i pomogło uspokoić stan. Tu była taka zależność , że kot nagle znalazł się w innym środowisku z mniejszym natężeniem światła słonecznego stąd pewnie nagłe pogorszenie. To takie mam doświadczenie.  Znalazłam też ostatnio pracę doktorską na temat leczenia światłem nowotworów chociaż bardziej chodzi o wykorzystanie cząsteczek fulerenów. Jak znajdę to jeszcze to mogę opisać jeśli komuś się przyda. Generalnie nie dotyczy to tylko nowotworów. Tak trochę marketingowo wykorzystuje to zepter w filtrach fulerenowych. Tam w tej pracy to było dokładnie opisane ma to podstawy chyba też w chemii i wiedzą dot wiązań atomowych. To tak pokrótce.