Autor Wątek: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa  (Przeczytany 48142 razy)

Offline Grażyna Gozdal

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 148
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #75 dnia: Grudzień 16, 2020, 17:47:12 »
Lit może zapobiegać chorobom demencyjnym, czyli prowadzącym do utraty pamięci. Lit zapewnia efekt ochronny przed utratą pamięci i otępienia. 750mg-2000mg- dawki w oficjalnej medycynie. W hurtowniach chemicznych można kupić bez problemu węglan litu. http://www.chemik.aip.pl/ Tu kupisz 100 gram cz.d.a.(najczystszy jaki może być) za 26 złotych. Jest bezpieczny.

Offline Pragmatyk

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 594
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #76 dnia: Grudzień 16, 2020, 23:18:16 »
Hmm... na Wikipedii można przeczytać, że stosowanie węglanu litu nie do końca jest bezpieczne - m.in. może doprowadzić do zahamowania czynności tarczycy. Przeciwwskazań i to dość poważnych jest cała lista, powikłań również. Branie go profilaktycznie, wydaje się cokolwiek lekkomyślne.

Za Wiki:
"Dawkowanie indywidualne ustalane jest przez lekarza specjalistę, który ma doświadczenie w leczeniu tym lekiem.

Lek podaje się 2–3 razy dziennie, a dawki zwiększa się stopniowo. Zalecana jest kontrola stężenia leku we krwi. Powinno ono się znajdować w przedziale 0,6–1,6 mmol/l.

Po przekroczeniu stężenia litu w surowicy 1,6 mmol/l należy się liczyć z wystąpieniem ciężkich powikłań, chociaż nie ma bezpośredniego związku między poziomem leku we krwi a wystąpieniem objawów zatrucia. Inne czynniki takie jak wiek, zaburzenia wodno-elektrolitowe lub towarzyszące schorzenia mogą wpływać na ujawnienie się zatrucia... "

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1084
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #77 dnia: Grudzień 17, 2020, 07:11:28 »
Lit może zapobiegać chorobom demencyjnym, czyli prowadzącym do utraty pamięci. Lit zapewnia efekt ochronny przed utratą pamięci i otępienia. 750mg-2000mg- dawki w oficjalnej medycynie. W hurtowniach chemicznych można kupić bez problemu węglan litu. http://www.chemik.aip.pl/ Tu kupisz 100 gram cz.d.a.(najczystszy jaki może być) za 26 złotych. Jest bezpieczny.

Lit nie jest taki bezpieczny - takie dawki są stosowane w psychiatrii, ale:
"Sole litu mają wąski stosunek terapeutyczny/toksyczny, więc nie powinny być przepisywane, chyba że dostępne są urządzenia do monitorowania stężenia osocza. Dawki są dostosowywane tak, aby uzyskać stężenie osocza 0,4[21][22] do 1,2 mmol Li+/l (niższy koniec zakresu terapii podtrzymującej i osoby starsze, wyższy koniec dla dzieci) na próbkach pobranych 12 godzin po dawce poprzedniej." - cytat z opisu działania biologicznego soli litu.
Jest to składnik biologicznie czynny, potrzebny nam jako mikroelement, ale w dawkach 100-1000x mniejszych niż stosowane w psychiatrii. Na użytek suplementacji/ uzupełniania ewentualnych niedoborów stosuje się orotan litu 5mg. Przeciętna zawartość litu w naszej diecie to 1mg / dziennie. W suplementacji jako bezpieczne opisywane są dawki do 20mg.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #78 dnia: Grudzień 17, 2020, 10:50:19 »
Z naszych w miarę dostępnych surowców roślinnych koncentrujących lit należy przypomnieć rutewkę.
***

Najgorsze jest to, że tak na prawdę, to my widzimy tylko objawy, czyli demencję, lub nawet zaniki na tomogradie, ale nie widzimy przyczyn. Złogi amyloidów widać chyba tylko na sekcji. Zaniki mogą być skutkiem niedokrwienia, awitaminoz, krwiaków, urazów, wstrząsów psychicznych.

W pewnym momencie i w pewnym wieku chyba jest już za późno, by coś zrobić, za wyjątkiem prób hamowania  obsuwania się człowieka do świata równoległego.

Oczywiście są fazy - na początku bałagan w mieszkaniu większy, niż zwykle i wyżywienie na zupach z proszków (a, bo mi się nie chce), sąsiedzi dokuczają i się uwzięli, potem jakieś pojedyncze upadki, ale wszystko niby wraca do normy, tylko ci wredni sąsiedzi dokuczają. Potem trzeba pilnować czy w lodówce jest jedzenie, potem trzeba organizować obiady i to tak idzie. W bezpośredniej rozmowie jest nieźle, o ile się nie zapyta, dlaczego w torbie na zakupy są spakowane łyżki. A, bo czekam na tatę. Oczywiście, to świat jest chory, bo ludzie są słabi, a ja - samo zdrowie, tylko coś w krzyżach czasem strzyka. No... czasem zapominam jaki dziś mamy miesiąc.

Wniosek: jeśli sąsiedzi sa fałszywi i wredni, a pod zlewem pojawia się kompost, to trzeba załatwić tomografię mózgu.

Pozdrowienia :-)
Basia

Offline Grażyna Gozdal

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 148
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #79 dnia: Grudzień 17, 2020, 13:09:48 »
Podałam Wam informację uzyskaną na wykładach Doktora na kursie "Medycyna naturalna". Dla mnie to jest najważniejsze źródło wiedzy na ten temat. Tych informacji jest znacznie więcej i są bardzo, bardzo  ciekawe. Pozdrowionka.

Offline Miria

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #80 dnia: Grudzień 17, 2020, 15:03:30 »
Bardzo dziękuję za wskazówki. Chciałabym jeszcze wiedzieć (jak u lekarza  ;)) ile czego brać i jak długo? Jaką przyjąć strategię brania tych suplementów? Co mogę brać razem a co nie? Do tej pory prawie w ogóle nie brałam leków/suplementów na stałe, od 2-3 miesięcy biorę te, które podałam i nie chcę brać za dużo (kiedyś lekarz mi powiedział, że w USA ludzie mają coraz częściej marskość wątroby od suplementów.. nie od alkoholu). Wiem, że powinnam robić przerwy. Jeśli chodzi o MCT, to czasami stosuję olej kokosowy - czy to wystarczy?
Dalej: orotan litu 5mg - widzę, że Swanson go robi, to chyba sprawdzona firma (kupiłam ich soplówkę u Bonifratrów) - czy brać go razem z cytryńcem (po odstawieniu soplówki (60 dni) zamierzam wziąć cytryńca). Jak do tego wszystkiego dodam inne wit B, to wydaje mi się, że to już b. dużo. Może zacznę teraz brać ten preparat z miłorzębem (50mg w tabl + magnez  120mg, maka 90mg, i po 50mg wit.C, lecytyny, trochę wit. B6) - czy mogę go łączyć z soplówką i cytryńcem? Brak przesady jest ważny!
Jak pisałam soplówkę biorę 40 dni i mam nieco lepszy nastrój, ale pamięć jeszcze nie ruszyła ;)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 782
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #81 dnia: Grudzień 17, 2020, 17:28:50 »
Podałam Wam informację uzyskaną na wykładach Doktora na kursie "Medycyna naturalna". Dla mnie to jest najważniejsze źródło wiedzy na ten temat. Tych informacji jest znacznie więcej i są bardzo, bardzo  ciekawe. Pozdrowionka.

Dawkowanie jak najbardziej oficjalne ale też, szczególnie w wysokich dawkach, lit to już naprawdę nie przelewki.
Tutaj przykładowe zalecenie i dawkowanie węglanu litu, preparat Lithium Carbonicum GSK:

"Zwykle stosuje się 0,5–1,25 g/dobę w co najmniej 3 dawkach podzielonych. Należy utrzymać stężenie litu w surowicy w zakresie 0,5–0,8 mmol/litr.
W ostrych stanach maniakalnych lekarz może zwiększyć dawkę do 1,5–2 g/dobę w co najmniej 3 dawkach podzielonych (stężenie litu w surowicy w zakresie 0,6–1,2 mmol/litr)."


Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1084
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #82 dnia: Grudzień 18, 2020, 07:33:24 »
Bardzo dziękuję za wskazówki. Chciałabym jeszcze wiedzieć (jak u lekarza  ;)) ile czego brać i jak długo? Jaką przyjąć strategię brania tych suplementów? Co mogę brać razem a co nie? ...

Jak u lekarza nie będzie na pewno :) - gorzej, lepiej :) , ale nie to samo. Przede wszystkim - widziałaś na przykładzie mamy, babci - oficjalna medycyna działa w tym przypadku tylko na objawy, nie próbuje naruszyć przyczyn. Ty chcesz uruchomić profilaktykę - zapobiec przyczynom - to różnica.
Napomknąłem o produkcji energii - za nią odpowiadają mitochondria, a te są dziedziczone po linii żeńskiej. Wychodzi, że masz podstawy do obaw - profilaktyka jak najbardziej - wskazana.
Podziel sobie działania, które podejmujesz na grupy: odżywienie mózgu, ożywienie (stymulacja) mózgu i neuroregeneracja. Pierwsze dwie - do realizowania na co dzień. Neuroregeneracja - chyba lepiej kampanijnie. Dawkowanie znajdziesz w opisach każdej substancji oddzielnie. Stymulacja nie może być przesadzona - nie możesz być nadmiernie pobudzona, masz się tylko dobrze czuć.
Do asortymentu działań dorzuciłbym regularną aktywność fizyczną - pobudzane są w ten sposób mitochondria - to ważne.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #83 dnia: Grudzień 20, 2020, 22:35:56 »

Napomknąłem o produkcji energii - za nią odpowiadają mitochondria, a te są dziedziczone po linii żeńskiej. Wychodzi, że masz podstawy do obaw - profilaktyka jak najbardziej - wskazana.

Niestety, to wcale nie jest takie pewne. Teoria może i fajna, ale życie jest obszerniejsze ;-)
To, co teraz obserwuję w praktyce, to ewidentne dziedziczenie problemów neurologicznych przez kobietę po ojcu, nie po matce.
***

Z rad profilaktycznych bym proponowała przyjrzenie się krzepliwości krwi - u jednych są skłonności do zakrzepów, u innych do wylewów lub krwiaków. Jedno i drugie może dać podobny objaw neurologiczny, ale jest oczywiste, że przyczynowo do sprawy podchodzimy inaczej. Nie rozrzedzamy krwi przy skłonności do wylewów - to oczywiste.

Pozdrowienia :-)

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1084
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #84 dnia: Grudzień 21, 2020, 06:37:02 »

Napomknąłem o produkcji energii - za nią odpowiadają mitochondria, a te są dziedziczone po linii żeńskiej. Wychodzi, że masz podstawy do obaw - profilaktyka jak najbardziej - wskazana.

Niestety, to wcale nie jest takie pewne. Teoria może i fajna, ale życie jest obszerniejsze ;-)
To, co teraz obserwuję w praktyce, to ewidentne dziedziczenie problemów neurologicznych przez kobietę po ojcu, nie po matce.

...


Basiu - umieszczasz tu b. kategoryczne stwierdzenie "ewidentne dziedziczenie problemów neurologicznych po ojcu". Dziedziczenie mitochondriów po matce to nie jest teoria - to praktyka. Innej możliwości nie ma. Co do powiązań Alzheimera z mitochondriami - pełno w internecie wiadomości na ten temat - pierwsza z brzegu: https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0925443909002427&prev=search&pto=aue . Nie wiem skąd masz pewność, że te problemy to nie po matce - i u ojca, i u córki mogą być po matce - feminizm? :) .

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 782
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #85 dnia: Grudzień 21, 2020, 09:45:44 »
Leo, ale przeczytaj uważnie całość wypowiedzi:
"To, co teraz obserwuję w praktyce (pogrubienie moje), to ewidentne dziedziczenie problemów neurologicznych przez kobietę po ojcu, nie po matce."

Dziedziczenie po matce to taka "oczywista oczywistość" ale chociażby w mojej dalszej rodzinie - "wujek" padaczka, ciocia zdrowa, jedyna córka padaczka. Identyczne objawy - mlaskanie i wywracanie oczami.

Nawet jeśli ciocia ma jakieś geny odpowiedzialne (ale brak objawów i badania też nic nie wykazały) to i tak zbieżność objawów ojca i córki jest zbyt mocna, by mówić o przypadku.

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1084
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #86 dnia: Grudzień 21, 2020, 09:52:55 »

Napomknąłem o produkcji energii - za nią odpowiadają mitochondria, a te są dziedziczone po linii żeńskiej. Wychodzi, że masz podstawy do obaw - profilaktyka jak najbardziej - wskazana.

Niestety, to wcale nie jest takie pewne. Teoria może i fajna, ale życie jest obszerniejsze ;-)
To, co teraz obserwuję w praktyce, to ewidentne dziedziczenie problemów neurologicznych przez kobietę po ojcu, nie po matce.

...


Basiu - umieszczasz tu b. kategoryczne stwierdzenie "ewidentne dziedziczenie problemów neurologicznych po ojcu". Dziedziczenie mitochondriów po matce to nie jest teoria - to praktyka. Innej możliwości nie ma. Co do powiązań Alzheimera z mitochondriami - pełno w internecie wiadomości na ten temat - pierwsza z brzegu: https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0925443909002427&prev=search&pto=aue . Nie wiem skąd masz pewność, że te problemy to nie po matce - i u ojca, i u córki mogą być po matce - feminizm? :) .

Nie wiem co Basia miała na myśli, ale nawiązuje do mojej wypowiedzi, a ja mówiłem tylko o dziedziczeniu mitochondriów i Alzheimerze :) .

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #87 dnia: Grudzień 21, 2020, 10:25:19 »
Kobieta 85 lat, postępujące odchodzenie umysłowe do świata równoległego. Znałam jej rodziców do śmierci, to moja rodzina.

Oczywiście, bez sekcji zwłok nie ustalimy, czy to Alzheimer, czy coś innego. Ja piszę o objawach klinicznych. Ewidentnie przypominają odchodzenie jej ojca, nie matki, która była obecna tu i teraz praktycznie do końca.

Nie ważne, ile jest badań na taki, czy inny temat. Życie może mieć inne pomysły. No, chyba, że zejdziemy do poziomu genialnego stwierdzenia, że fakt rzeczywisty nie musi być faktem naukowym (to cytat z seminarium o boreliozie w Krośnie kilka lat temu).

Pozdrowienia :-)

Offline leo

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1084
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #88 dnia: Grudzień 21, 2020, 11:34:52 »
Basiu - kontekstem moich wpisów było stwierdzenie Mirii, że jej mama i babcia miały Alzheimera - potwiedziłem to - że wg badań, ma czego się obawiać i tyle. Twój wpis zmobilizował mnie do uzupełnienia tego linkami, żeby było precyzyjnie i jednoznacznie. Odnośnie Twojego wyjaśnienia - ta kobieta 85l. miała mitochondria po swojej matce, jej ojciec - po swojej. To są/ były sprawy równoległe.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10782
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #89 dnia: Grudzień 21, 2020, 21:09:06 »
Tak, ale wtedy mamy fundamentalne pytanie: nawet, jeśli chodzi nam o mitochondria, to czy one nie mutują? Trudno ocenić, jakie były geny / zdrowie dziadków tej kobiety, bo wszyscy poumierali, zanim dorośli do demencji. Takie było życie kiedyś w Polsce lub tych terenach, które Polską bywały.
***

W sumie powinniśmy się zastanowić, czy rozmawiamy o demencji, która może być między innymi spowodowana przez chorobę Alzheimera, czyli uszkodzenie tkanki nerwowej przez złogi amyloidów, czy o samej chorobie Alzheimera. Nie wiem, czy można złogi bezpiecznie stwierdzić na żywym człowieku. Wchodzi w grę ewentualnie biopsja mózgu. Tomografia złogów nie wykazuje, zwykle pokazuje tylko zaniki. Są eksperymenty z różnymi kontrastami, może teraz już coś jest dostępnego.

Nie wiem, jak w rodzinie Mirii stwierdzono Alzheimera. Czy to tylko tak określono w ciemno jakieś formy demencji bez trzęsionki i zatrzymania w czasie, bo wtedy to by był Parkinson. Czy jednak to były wyniki dokładnych badań?

Leo, ja nie twierdzę, że nie masz zupełnie racji, ja uważam, że jest więcej czynników sprzyjających pojawieniu się demencji, niż tylko fragment dziedziczonej genetyki, czyli mitochondria. Gdyby tak było, to opisana przeze mnie kobieta by żyła przynajmniej 10 lat ekstra z jasnym umysłem po naszej stronie rzeczywistości, tak, jak jej mama, ale tak nie jest.

Ja cały czas kładę nacisk na sprawy krążeniowe, jeśli chodzi o profilaktykę. Żadne mitochondria nie pomogą, jeśli z powodu urazu lub nadużywania aspiryny pojawi się krwiak lub wylew w mózgu, albo z powodu zakrzepu pojawi się udar niedokrwienny.

Pozdrowienia :-)