Autor Wątek: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa  (Przeczytany 44454 razy)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 05, 2012, 16:02:26 »
Ja osobiscie wlaczylabym chorej jeszcze kuracje Lecytyna.
Lecytyna działa jako bioregulator układu nerwowego, wzmacnia zdolnosc koncentracji i zapamietywania, pobudza jego funkcje.
Po mimo tego iz, jak do tej pory - nie ma naukowego potwierdzenia leczenia Lecytyna choroby Alzheimera,
pokusilabym sie na zwiekszona dawke...
Jeden ze skladnikow lecytyny - cholina, jest substratem do syntezy neurotransmiterow komorek mozgowych - acetylocholiny.
Natomiast naukowo udowodnione jest, ze niedobory choliny maja wplyw na rozwoj choroby Alzheimera.
Diete nalezaloby wzbogacic lecytyna w proszku.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 05, 2012, 17:53:03 »
Dzięki za rady.

Leo, proszę napisz z jakiego poziomu zaczynaliście drożdże i na jakim poziomie się skończyło?

Z tą witaminą PP to ciekawa sprawa. Pewnie oczywiście na dodatek tabletkowa jest słabo przyswajalna, ale drożdże to w końcu grzyby i mają też masę innych ciekawych własności.

Lecytyna też nie powinna zaszkodzić. Wiedziona ciekawością, co nasz Admin sądzi o lecytynie, poprzez wpis w blogu, trafiłam na jego dawne strony o preparatach zwiększających pamięć. A na tych stronach jest między innymi o kamforze - składniku ziół szwedzkich i kilku innych ciekawych a dostępnych substancji.

Na przykład strychnina - jest to niebezpieczna trucizna, objęta restrykcjami dla zakupu przez zwykłych ludzi. Ale znacznie słabiej, ale podobnie, czyli bezpiecznij  działają składniki nasion łatwo dostępnego u nas przegorzana kulistego.

Inez zaproponowała, na priv. aby wejść na inny dyskutowany tu wątek, o tuningu mózgu i inteligencji, a tam było o olejkach eterycznych http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=731.msg8535#msg8535

Wychodzi na to, że materiału do eksperymentów jest dużo.

Dzięki :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 06, 2012, 22:43:33 »
W sumie nigdy nie jadłam parzonych drożdży - zawsze zjadałam żywe, aż mi bąble nosem wychodziły :-) Dziś stwierdziłam, że spróbuję, jak smakują parzone. Kostka się rozpłynęła we wrzątku i okazało się, że ogółem są bardzo smaczne - zapach jak to u drożdży i w smaku są lekko słone. Tego słonego smaku zupełnie nie pamietam przy jedzeniu świeżych.

Pozdrowienia :-)

Offline arte

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 519
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 07, 2012, 20:40:16 »
 Zamiast  łykać  suchy  proszek  lecytyny  to   lepiej  sięgnąć  po  pyłek  pszczeli  .
 Drożdze  lub  kwaszona  kapusta , sok  z  kiszonej  kapusty  żródło Vit. B.
 Basiu  , lepiej  jednak   sparzyć  drożdze  bo  inaczej  urośnie  Ci  w  brzuchu  placek  drożdzowy  lub  co  najmniej  racuchy.
arte

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 07, 2012, 21:19:04 »
Proponujac sproszkowana Lecytyne, kierowalam sie
wiekiem chorej osoby i ulatwieniem podania/polykania.
pozdrawiam.

Mary

  • Gość
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 07, 2012, 22:07:08 »
Z doświadczenia  wiem, że jeżeli  są to zmiany miażdżycowe to nie ma mocnych.
Bardzo i to bardzo pomocne   są  masaże/refleksologia twarzy (oprócz   innych  metod). Wcale nie musi to być  kosztowny zabieg.

 Chorzy tego typu w większości przypadków  potrzebują - chociaż tego nie potrafią określić - kontaktu z drugim człowiekiem.

Pracując na twarzy stymulujemy  m.in.układ limbiczny, który   dotyczy emocji. Z reguły  praca  na układzie limbicznym  uwalnia emocje, może poprawić pamięć i koncentrację.

Ciężko jest przywrócić takiego chorego do tu i teraz, ale  warto  spróbować.  Zdarza mi się niejednokrotnie, że osoby takie same biorą moją ręce i przykładają do twarzy sygnalizując,że nadszedł czas   kontaktu.

Na you toube  można  podpatrzeć jak to zrobić.

Jeżeli rodzinie brakuje już sił można  zastanowić się  nad zażywaniem  ekstraktów Bacha, które są  kwiatowymi wyciągami.  Wybrane ekstrakty  można też  bez  jakichkolwiek skutków ubocznych podać choremu.

Offline arte

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 519
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 08, 2012, 09:08:56 »
 Na  pewno  kontakt  z  drugim  człowiekiem  jest  zbawienny  przy  każdej  chorobie.  Masaże  zapewne  tez , ale  myślę  że  to  półśrodki, które  mogą  stanowić  uzupełnienie   do  leczenia .  Przy  zastosowaniu   dobrze  dobranych  ziół     terapia  może  dawać  zadawalające  wyniki.Nie  uciekała  bym  sie  do   medykamentów  dr. Bacha , tyle  roślin  wokół  nas, trzeba  tylko  po  nie  systematycznie  sięgać.  Wiekszość  takich  ziół opisanych  jest  na  blogu  doktora  Różańskiego, wystarczy  z  uwagą  to  wszystko  rozczytać.
arte

Offline Robert

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 08, 2012, 21:02:03 »
Kostka się rozpłynęła we wrzątku i okazało się, że ogółem są bardzo smaczne -

Basiu a jaka ilość wody na kostkę drożdzy?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 09, 2012, 14:16:41 »
Kostka się rozpłynęła we wrzątku i okazało się, że ogółem są bardzo smaczne -

Basiu a jaka ilość wody na kostkę drożdzy?

Wlałam tyle wrzątku, aby przykryło drożdże w kubku i przykryłam jeszcze spodkiem, aby się poparzyło.

Pozdrowienia :-)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 11, 2012, 20:17:37 »
Informacja zaczerpnieta od Naszego Gospodarza.

W ścianie komórkowej drożdży występuje glukan – beta-1,6-glukan (INS408),
Doustnie podawane przyspieszają pasaż treści pokarmowej, stymulują układ odpornościowy przewodu pokarmowego (GALT), wiążą niektóre patogenne bakterie i ich toksyny, absorbują tłuszcze, ograniczając ich wchłanianie. Stanowią (jako prebiotyki) też matrycę i źródło składników pokarmowych dla symbiotycznej mikroflory układu trawiennego. Mogą zapobiegać nowotworom jelita grubego. Aktywują limfocyty T i NK.
Wskazaniem do zażywania beta-glukanu drożdżowego jest także trądzik.
Wskazane są podczas kuracji odchudzających, przy zaparciach, podczas podawania probiotyków (preparatów z bakteriami symbiotycznymi), ponadto polecane dla cukrzyków i osób z podwyższonym poziomem lipidów i cholesterolu we krwi (przy hiperlipidemii i hipercholesterolemii).
Efektywne dawki: 800-1000 mg dziennie.
http://rozanski.li/?p=1241

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 14, 2012, 20:31:15 »
Jedno jeszcze chcialabym dodac do tematu;
zastosowanie wegla leczniczego  u chorych na demencje spowodowana choroba Alzheimera.
Corka pracuje w "domu starcow", gdzie podaja mieszkancom  (podopiecznym) Carbo medicinalis .
Sama jestem zdziwiona potrosze, ale biorac pod uwage wlasciwosci wegla odtruwajace, oczyszczajace caly organizm,
(tym samym naczynia krwionosne, plyny ustrojowe ...)
Wiadomo, ze wegiel ma zastosowanie przy biegunkach, moze wiec powodowac zaparcia,
dlatego przy tym nalezy zwracac szczegolna uwage na te sprawy, wprowadzajac dodatkowe skladniki do diety.
Chorzy czuja sie lepiej, lepiej funkcjonuja, mniej sa otepiali, mniej nerwowi, komfort ich zycia ulega poprawie.

Pozdrawiam.

"Najbardziej cenionym węglem leczniczym jest ten dodatkowo aktywowany.
Związki zasadowe nieorganiczne zwiększają skuteczność chłonną węgla leczniczego."
http://rozanski.li/?p=1294
« Ostatnia zmiana: Luty 14, 2012, 20:33:32 wysłana przez Ingwer »

Mary

  • Gość
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 20, 2012, 22:32:18 »
Chciałabym do wątku dołączyć kilka  informacji.
Odnośnie drożdży J.Górnicka  zaleca picie  przegotowanych drożdży m.in. na poprawienie funkcjonowania układu nerwowego. Są one bogate w całą grupę Witami z grupy B  a witamina b12 w takiej postaci jest najbardziej przyswajalna. Jak zrobić: 1 łyżkę drożdży z jedną szklankę wody kilkakrotnie  zagotować – trzeba uważać bo w trakcie przegotowywania mogą wykipieć. Taką porcję z reguły pić należy codziennie przez 2-3 miesięcy. Kilkakrotne  zagotowanie powoduje, że drożdże przestają rosnąć co świadczy o zakończeniu ich rozmnażania.   Ostrożnie  stosować prtzy chorobach krążeniowych.
W przypadku większego zapotrzebowania na  witaminy z grupy B można korzystać z kąpieli w  wannie, do której wlewamy odwar z  zewnętrznych liści kapusty oraz rozpuszczonych od 50-70 dkg drożdży.  By skóra wchłonęła jak najwięcej  należy polewać skórę  wodą z wanny  z rozpuszczonymi  drożdżami.
Zamiast gotowania drożdży można zażywać Humavit , który zawiera witaminy z grupy B z dodatkiem skrzypu i pokrzywy  3 razy dziennie po 2-3 tabletki po jedzeniu.
Jeśli chodzi o chorobę  Altzheimera  to potwierdzeniem jest  m.in. badanie z zastosowaniem  tomografu komputerowego, którego obraz  wskazuje na zanik tkanki mózgowej, zwłaszcza w obrębie płatów czołowych.Postępowanie lecznicze polega na próbach likwidacji depresji, lęków, bezsenności oraz wzmocnienia poprawy pamięci. Leczenie farmakologiczne jest raczej wątpliwe. Często chorzy z chorobą Altzheimera  trafiają do akupunkturzysty  z rozpoznaniem miażdżycy  naczyń mózgowych.
Można spróbować  tzw. klawiterapię (rodzaj akupresury) , która polega na bodźcowaniu odpowiednich stref na skórze  tak zwanymi klawikami co bardzo skrótowo można określić jako  wykonywanie czynności dotyczących odreagowania nerwowego układu ośrodkowego, obwodowego i wegetatywnego. Polecam stronę www.klawiterapia.com . (F.Barbasiewicz)
Ze swojej strony  z pełną odpowiedzialnością mogę polecić  mimo wszystko refleksologię/ akupresurę  oraz ekstrakty Bacha o których pisałam już wyżej.   Osoby chore bardzo często  mają swoje utarte schematy żywieniowe. Z autopsji wiem, że wmuszenie  ziół w jakiejkolwiek postaci bardzo często jest nierealne. Ekstrakty Bacha  to nic innego  jak  wyciągi roślinne, które w rozcieńczeniu z wodą  bądź innym płynem są  spokojnie przez chorych spożywane.
 Być może dla niektórych  są to tylko półśrodki a dla rodzin opiekujących się tymi chorymi  to być może   na  spowolnienie  choroby.
Pozdrawiam Mary

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 21, 2012, 10:30:45 »
  Osoby chore bardzo często  mają swoje utarte schematy żywieniowe. Z autopsji wiem, że wmuszenie  ziół w jakiejkolwiek postaci bardzo często jest nierealne.

To akurat testuję na babci - zioła muszą być smaczne, bo inaczej nie zostaną wypite i koniec. Coś przemycam z chlebem, coś z obiadem, coś z kompotem, coś z lodami (a tak!) i jakoś to idzie, ale musi być smaczne. Ustaliłyśmy kiedyś, że ja daję zioła, ale moją sprawą jest, aby były smaczne.

Problem tych "utartych schematów żywieniowych" to rzeczywiście może być prosta droga do kolejnych problemów: kamieni żółciowych i awitaminoz. Jedzenie musi być zróżnicowane z wielu powodów.
I wtedy nowy smak będzie analizowany pod kątem smaczny / niesmaczny a nie dziwny / normalny.

Pozdrowienia :-)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 21, 2012, 19:47:32 »
Też jestem za tym, żeby było smaczne. Bo niby dlaczego nie?

W temacie przydatne jest  również lapacho.
« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2012, 20:09:23 wysłana przez ineslik »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10613
Odp: Alzheimer, Parkinson i podobne paskudztwa
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 01, 2012, 19:59:09 »
Na YouTube jest dużo filmów o związku oleju kokosowego i cofnięcia demencji. Na przykład:

http://www.youtube.com/watch?v=iScs0uzQZFk&feature=player_detailpage
Niestety, są po angielsku.

W skrócie: optymalna dawka to około 2 łyżki stołowe dziennie, ale można próbować więcej.
Można przemycać jakkolwiek z jedzeniem lub jeść "na żywca" w postaci kawałków lub roztopione.

Olej kokosowy ułatwia przenikanie glukozy do komórek mózgowych, dzięki czemu zaczynają być lepiej odżywiane, a wręcz mogą nawet zacząć się regenerować.

Pozdrowienia :-)
Basia