Autor Wątek: Ranny pies  (Przeczytany 12566 razy)

Zielony Kruk

  • Gość
Odp: Ranny pies
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 26, 2012, 08:04:09 »
Tak, chodzi o nazwę leków. Jak wyglądała łapa?

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Ranny pies
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 08, 2012, 07:53:18 »
Witam

Uznałemze nie chcę już tej sprawy "dotykać". Dziękuję za słowa otuchy.


Pozdrawiam - Fresh

Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline Adrian Budek

  • CRAZY HERBALIST
  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 86
    • Zapraszam na swój FanPage
Odp: Ranny pies
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 08, 2012, 08:31:15 »
Mira ma rację.
Pognieciona, zmiażdżona babka na ranę jest niezastąpiona.
Miałem trochę inną sytuację ze swoim psem. Bodajże 2 lata temu potrącił go samochód gdzie miał złamanie otwarte tylnej łapy. Łapa wisiała na ścięgnie, nie było mnie stać ani na operację, ani na amputacje. Wspólnie ze szwagierką złożyliśmy amatorsko nogę, usztywniłem dwoma kawałkami drewna, przyłożyłem liście babki zwyczajnej bo lancetowatej jakoś do dzisiaj niemogę namierzyć i zrobiłem opatrunek. Liście wymieniałem co 1-2 dni przez okres 3 tygodni. Łapa się zrosła, zakażenie się nie wdało i po okresie 6 miesięcy wróciło mu jakieś 70% sprawności.
8) ░▒▓█ Zapraszam na swój FanPage KLIKNIJ! █▓▒░ 8)