Przepraszam, że się wtrącę
z głupim pytaniem, ale ja na razie robie sobie dopiero miejsce w mózgu na info o ew. destylacji i próbuje sobie poukładać (qrde czemu tego nie było w szkole na chemii tylko jakieś rzeczy których nawet nie pamiętam, destylowanie olejków ładnie pachnących to bym nie zapomniała i przydałoby sie a tak to sie człowiek na stare lata sam uczy

)
- jeżeli źle potraktuje materiał do destylacji i nie będzie widocznego olejku to jest mozliwość, że w hydrolacie ten olejek jest (rozpuszczony, zawieszony) do odzyskania np. poprzez ponowną destylacje i separacje (tak to sie mówi?) np. z tą pompką (ona działa jak perlator w kranie? )
a to powietrze które jest zasysane z kolby na pewno nie porywa olejku? :>