Autor Wątek: wrotycz  (Przeczytany 117714 razy)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #150 dnia: Październik 22, 2018, 20:12:57 »
Nie ma sensu profilaktyczne stosowanie ziół na tasiemca.

Offline dizi

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #151 dnia: Październik 23, 2018, 15:06:33 »
Dziękuję za radę, z całym szacunkiem ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
Zresztą dobrze by było uzasadnić skoro już coś piszemy na forum.

Offline wzuo

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 328
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #152 dnia: Październik 23, 2018, 15:18:58 »
Dziękuję za radę, z całym szacunkiem ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
Zresztą dobrze by było uzasadnić skoro już coś piszemy na forum.

skoro Ojciec Klimuszko polecał stosowanie 5g kwiatów wrotyczu, zatem jest to dawka bezpieczna. Oczywiście, mogą wystąpić jakieś niepożądane działania, jak ze wszystkim. 5g to raptem łyżeczka czy łyżka, w zależności od stopnia rozdrobnienia kwiatów, moim zdaniem nie jest to jakaś szaleńcza ilość. W każdym razie zalecam ostrożność jeżeli nigdy nie stosowałeś danego surowca, zacznij od małej dawki na czubku łyżeczki i sprawdź reakcję organizmu.
Co do kwestii profilaktycznego odtasiemczania to trzeba sobie zastanowić czy faktycznie warto się w to bawić, bo to, że ktoś w internecie napisał, że to akurat przyczyna Twoich kłopotów to bym się nie sugerował. Później to się kończy na wmawianiu ludziom grzybicy i boreliozy.
Poza tym radzę uważać z olejem rycynowym i kupić go w aptece, bo z niepewnego źródła można się łatwo przekręcić. Pestki dyni muszą być świeże, suche nie mają żadnego działania.

Offline janek

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2770
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #153 dnia: Październik 23, 2018, 21:51:04 »
Dizi - masz rację domagając się konkretów.

Póki co to w litraturze naukowej nie opisano przypadku zatrucia po spożyciu nawet 10g wrotyczu.
Ponieważ nie ma co uzasadniać dlatego też tego nie czynię.

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #154 dnia: Październik 24, 2018, 12:40:32 »
Ponieważ zdanie o uzasadnianiu było do mnie, to aż się zapytam - poważnie mam uzasadniać dlaczego picie jakiejkolwiek mieszanki czy stosowanie jakiś mikstur nie pomoże PROFILAKTYCZNIE na zakażenie tasiemcem?

Offline dizi

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #155 dnia: Październik 24, 2018, 18:40:43 »
zielarz polski Bardzo bym prosił o tę odpowiedź.
Napisałem profilaktycznie, ale bardziej chodzi mi o to że medycyna akademicka nie zna 100% sposobu na stwierdzenie czy ktoś ma tasiemca czy nie. Są badania krwi czy kału ale w przypadku negatywnego wyniku nie jest to stuprocentowa pewność.

Offline kuneg

  • Mów mi Małgorzato :)
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1158
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #156 dnia: Październik 24, 2018, 20:32:30 »
Dizi, a robiłeś te badania? Masz jakieś objawy, które sugerowałyby obecność tasiemca? I ewentualnie jakiego tasiemca, bo różne tasiemce mogą dawać nieco inne objawy.

Profilaktyka w przypadku ewentualnych zakażeń pasożytami nie opiera się na stosowaniu ziół bójczych, tylko na zapoznaniu się z drogami ewentualnego zakażenia, poznaniu cylku rozwojowego i zachowaniu szczególnej higieny, żeby uniknąć takowego zakażenia.

Zioła bójcze nie zapobiegną ewentualnemu zakażeniu, a długotrwałe ich stosowanie nie pozostanie bez wpływu na ludzki organizm. Dawki, które mają zaszkodzić pasożytom stosuje się krótko i z przerwami.

Dizi, jak przeczytałam pytanie Zielarza polskiego, to aż się uśmiechnęłam pod nosem. :) Niemożność zastosowania profilaktycznego ziół w tym przypadku jest tak logiczna, że naprawdę nie wiem, jak to mogło ujść czyjejkolwiek uwagi. No nie ma cudów, żeby trutka na robale coś dała profilaktycznie :)
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2018, 20:34:47 wysłana przez kuneg »
Nigdy wcześniej wiedza nie była tak łatwo dostępna i tylko od nas zależy, czy z niej skorzystamy.

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 771
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #157 dnia: Październik 24, 2018, 21:14:47 »
Kuneg, zepsułaś mi taki piękny wpis. :)

Dizi, objawy tasiemca są "różne" (dlatego nie każda anemia czy złe samopoczucie jest od razu efektem tasiemca) i jednak dobrze jest go najpierw potwierdzić - tutaj sporo możliwości od oznaczania przeciwciał po wizytę u weterynarza o obserwacje mikroskopowe.

Zioła przeciwrobacze to zioła silnie działające i one nie pozostają obojętne na nasz organizm, dlatego dobrze jest jednak postawić/potwierdzić diagnozę, zanim rozpocznie się takie kuracje.

Reszta dokładnie tak jak napisała moja poprzedniczka.

Offline dizi

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #158 dnia: Październik 24, 2018, 21:21:58 »
zielarz polski Dzięki za wyjaśnienia, reszta wpisu powstała zanim pojawiła się Twoja odpowiedź.
Nie robiłem badań, ale wiadomo że o infekcje pasożytnicze czy inne nie trudno mimo zachowania ostrożności i higieny. Wystarczy coś zjeść na mieście w restauracji czy gdzieś indziej.
Jakoś psy czy koty odrobacza się regularnie co 3 miesiące (przynajmniej ja tak odrobaczałem psa) czy rzadziej, a jeśli chodzi o człowieka to jest to temat pomijany przez lekarzy tak jakby go w ogóle nie było.
Profilaktycznie to chodziło mi o to że ten tasiemiec może tam być, a nie że zapobiegnie to infekcji w przyszłości.
Nie zdecydowałem jeszcze czy zastosuję tą mieszankę dlatego pytam tutaj. Może skorzystam z innej mieszanki na robaki, nie samego tasiemca którą też zielarze polecają mianowicie wrotycz, piołun i goździki razem pomieszane i zmielone, to się stosuje przez 10 dni po łyżce rano i wieczorem z tego co pamiętam, do tego osłonowo ostropest.
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2018, 21:24:30 wysłana przez dizi »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #159 dnia: Październik 25, 2018, 12:03:43 »
zielarz polski Dzięki za wyjaśnienia, reszta wpisu powstała zanim pojawiła się Twoja odpowiedź.
Nie robiłem badań, ale wiadomo że o infekcje pasożytnicze czy inne nie trudno mimo zachowania ostrożności i higieny. Wystarczy coś zjeść na mieście w restauracji czy gdzieś indziej.

To nie jest tak. Jeśli zjesz jajko zwykłego tasiemca lub włośnia, to jeśli tego nie strawisz, czyli nie rozmontujesz na aminokwasy, to albo ono wyleci pod spłuczkę, albo się coś z niego wylęgnie i zacznie wedrówkę, by osiąść gdzieś w postaci wągra. Wtedy zostaje chirurg.
Jesli zjesz surowe mięso z wągrami, to znów, jeśli tego nie strawisz to, patrz wyżej.
Wynika z tego, że żadnych metek, tatarów, czy sushi - to jest profilaktyka.

Cytuj
Jakoś psy czy koty odrobacza się regularnie co 3 miesiące (przynajmniej ja tak odrobaczałem psa) czy rzadziej,

Biedny pies, tak nie wolno, bo mu zniszczysz wątrobę i jelita, nie mówiąc już o ruinie odporności. Jeśli nie ma szczególnych objawów, to można raz na rok, a i to trzeba przeanalizować potrzebę. Robaki nie przenoszą się drogą kropelkową i jeśli pies nie jest gównojadem, to należy się zrelaksować. Gównojadowi trzeba dawać śmierdziuszki, czyli suszone płuca czy żwacze itp.

Cytuj
a jeśli chodzi o człowieka to jest to temat pomijany przez lekarzy tak jakby go w ogóle nie było.

Badanie kału możesz sobie sam zrobić za pomocą lupy lub dzieciecego mikroskopu. Czy jeśli jesteś zdrowy, to czy profilaktycznie sobie łykasz doxycyklinę? Nie.
Lekarz może wypisać receptę na środki odrobaczające, ale musi być do tego przekonany.

Cytuj
Profilaktycznie to chodziło mi o to że ten tasiemiec może tam być, a nie że zapobiegnie to infekcji w przyszłości.

Tasiemce ludzkie to duże zwierzaki, człony są widoczne w kale bez wspomagania, a jak już są, to człowiek wie, że ma kilka metrów bieżących gościa.
Kuracje na tasiemce są drastyczne, bo mają zabić zwierzaka z natury odpornego na zwykle warunki w przewodzie pokarmowym, a mają nie zabić nosiciela.
Dalej, rózne robaki są wrażliwe na różne kuracje. Trzeba wiedzieć, z czym się walczy.

Cytuj
Nie zdecydowałem jeszcze czy zastosuję tą mieszankę dlatego pytam tutaj. Może skorzystam z innej mieszanki na robaki, nie samego tasiemca którą też zielarze polecają mianowicie wrotycz, piołun i goździki razem pomieszane i zmielone, to się stosuje przez 10 dni po łyżce rano i wieczorem z tego co pamiętam, do tego osłonowo ostropest.

Smacznego, potem opisz wrażenia.
Moim zdaniem to się skończy zdrową biegunką i ostrym testem wydolności wątroby, ale mogę się mylić. To jest kuracja kategorii profilaktycznej doxycykliny, ale bez recepty.

Pozdrowienia :-)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #160 dnia: Listopad 25, 2019, 09:14:28 »
Mam pytanie odnośnie wrotyczu,ale takiego uschłego w polu, jego kwiaty są czarne, czy takie cuś jeszcze może się przysłużyć,np jako napar do płukania wlosów przy łupieżu, czy jest już bezwartościowe i nie warto zbierać?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: wrotycz
« Odpowiedź #161 dnia: Listopad 25, 2019, 13:24:00 »
Spokojnie można używać kuleczki z nasionami, tylko trzeba dobrze kuleczki zmielić w młynku do kawy.
W wywarze będzie ślad olejku i tłuszczu.
Reszta rośliny jest już martwa (za wyjątkiem kłączy, oczywiście).

Pozdrowienia :-)