Forum



Autor Wątek: Monsanto  (Przeczytany 184 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 8284
Monsanto
« dnia: Sierpień 09, 2017, 21:23:43 »
https://science.slashdot.org/story/17/08/09/1544254/monsanto-was-its-own-ghostwriter-for-some-safety-reviews

Po angielsku

W skrócie: Monsanto płaciło tzw niezależnym konsultantom za tzw niezależne raporty na temat bezpieczeństwa stosowania glifosatu publikowane w naukowych czasopismach

Pozdrowienia :-)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1156
Odp: Monsanto
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 10, 2017, 08:43:33 »
Basia doszło do połączenia czy też wchłonięcia Bayera od chemii ogrodniczej przez monsanto?

Co do niezależnych opinii to dobrze wiemy, że kasa na owe niezależne badania nie bierze się z powietrza i jest wydawana po coś.

Ostatnio zakupiłam takie nowe czasopismo propagujące zdrowy i świadomy styl życia. Przeczytać wszystkiego nie mam ochoty. Na naście artykułów które zalecają x a obok wpisu jest reklama właśnie produktu skorelowanego z owym zagadnieniem to trzeba być ślepym by nie widzieć, że jest to artykuł sponsorowany. Jak dotychczas znalazłam tylko jeden wpis poczyniony przez kierownika jakiejś katedry na Uniwersytecie Gdańskim o stopniu profesorskim, który to o selenie pisze w sposób naukowy i przytacza badania na tysiącach ludzi prowadzone przez wiele lat a nie reklamuje niczego.

Taki świat i takie informacje go tworzą.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 342
Odp: Monsanto
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 10, 2017, 09:57:22 »
Z drugiej strony czy są jeszcze jakieś niezależne opinie specjalistów? Wszystkie te raporty trzeba by dostawać z wyraźnie zaznaczona informacją, kto opłacił badanie. Wtedy by przynajmniej było wiadomo jak patrzeć na wyniki. :)
Dotyczy to również rozmaitych preparatów ziołowych.

A juz wybieranie sobie wygodnych badań, potwierdzających dana tezę, z pomijaniem tych niewygodnych stało się standardem. Niestety.

Już chyba tylko od Pacjentów można się rzeczywiście dowiedzieć, jak "sprawował się dany preparat (zioło, lek), czy zadziałało, w jakim stopniu, jakie były ewentualne efekty uboczne.

Cała reszta to marketing, czasem lepiej zrobiony bo w postaci jakiś tam badań a nie nachalnej reklamy z 98% skutecznością.

 

Copyright © Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów