Autor Wątek: menopauza  (Przeczytany 14295 razy)

Offline Selemena

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
menopauza
« dnia: Grudnia 31, 2011, 13:57:47 »
Dzień dobry dla forumowiczów

Chciałam zapytać w jaki sposób od strony ziół mogłabym pomóc swojej mamie w tym ciężkim okresie? Za wszelkie porady bardzo dziękuję.


Agnieszka

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11158
Odp: menopauza
« Odpowiedź #1 dnia: Grudnia 31, 2011, 18:47:16 »
Proszę, napisz, czy coś się dzieje? Czy to naturalna menopauza, czy wynik operacji?

Poza tym, warto przeczytać nasze poprzednie plotki na zbliżone tematy:

Aromataza - aktywacja?
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=711.0
    
hormonalna terapia zastępcza
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=451.0

Pozdrowienia :-)

Offline Selemena

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
Odp: menopauza
« Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 01, 2012, 20:21:54 »
W dużym skrócie objawy u mamy to : huśtawki nastrojów , podnenerwowanie , zimne poty , wysokie ciśnienie , osłabienie , brak chęci do czegokolwiek... To naturalny stan , mama nigdy nie chorowała i kontrolowała swój stan poprzez robienie badań w przychodni.


Agnieszka

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11158
Odp: menopauza
« Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 01, 2012, 21:54:31 »
A co medycyna mówi na to wysokie ciśnienie? Czy jest jakaś oficjalna przyczyna? Jak jest z wagą? Jak jest z ruchem? Podobno osoby mocno obciążone pracą fizyczną lub intensywnie się ruszające mniej cierpią z powodu objawów "lat przejściowych".

Na zmniejszenie potów ja proponuję zwykły napar z rumianku, może warto spróbować dodać szałwii.
Dodatek melisy i arcydzięgla powinien nieco by wyrównać nastroje. Na temat mineralizacji kości jest napisane w innych wątkach.
Ważne jest, aby stosować zioła sypane, nie torebkowe.

Jeżeli medycyna nic nie mówi na temat tego wysokiego ciśnienia, to polecałabym zacząć  z wszelkimi klasycznymi mieszankami Klimuszki i Sroki wspomagającymi wątrobę i drogi zółciowe, bo tam jest przeprowadzany przerób mniej lub bardziej zdrowego pożywienia na mniej lub bardziej niepotrzebny kit w naczyniach krwionośnych.

Pozywienie: można ograniczyć niektóre tłuszcze, za wyjątkiem porządnych olejów, należy zamienić białe pieczywo na razowe, nie używać gotowych mieszanek przypraw, ale mieszać je samodzielnie, aby nie zawierały różnych wzmacniaczy smaku i zapachu. Pożywienie należy mocno przyprawiać, bo to są zioła wspomagające trawienie. Takie pierwsze myśli.

Pozdrowienia :-)

Offline Selemena

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
Odp: menopauza
« Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 02, 2012, 21:18:35 »
Dziękuję. A co jeśli chodzi o uspokojenie? Czasem mam wrażenie że te nerwy mamę wykończą...Jeśłi chodzi o wagę to mama jest szczupła a lekarze powiedzieli ze to od nerwów...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11158
Odp: menopauza
« Odpowiedź #5 dnia: Stycznia 02, 2012, 21:49:40 »
Pisałam o arcydzięglu i melisie. Są też klasyczne mieszanki na przykład Klimuszki uspokajające na okoliczność menopauzy.

Czy istnieją u Twojej mamy jakieś realne powody do zmartwień?

Pozdrowienia :-)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 927
Odp: menopauza
« Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 02, 2012, 22:00:40 »

Osobiscie, nie doradzalabym HTZ - Hormonalnej Terapii Zastepczej. (Zwiekszenie ryzyka wystapienia raka piersi.)
Dobre skutki odczuwa sie wprowadzajac do diety produkty sojowe: tofu, mleko sojowe, soja w nasionach itd.
To nie musza byc wielkie ilosci, ale systematycznie.
Do systematycznego picia wprowadzilabym herbatke z czerwonej koniczyny, nie torebkowana - Basia ma duzo racji :).
Wiadomo, ze dla kobiety wazne sa estrogeny, lecz nie sztuka jest podawac produkty syntetyczne, ktore wiecej szkody moga przyniesc, niz pomoc... Estrogeny roslinne swietnie imituja i skutecznie zastepuja hormony ludzkie.
Wprowadz do wyzywienia u Mamy kielki roslin, sok pszeniczny, nasionka lnu, pylek kwiatowy, korzen mniszka lekarskiego i czarnuszke. Nie trzeba wszystkiego stosowac, rob to co jest w Twych mozliwosciach, a z pewnoscia ulzysz Mamie.
Bardzo dobra opinia cieszy sie stosowanie w okresie menopauzy wyciag z korzeni Cimicifuga racemosa. Kobiety stosujace wyciag z tego korzenia, potwierdzaja jego pomocne dzialanie. Sama przekonalam sie, ze zasypialam o wiele latwiej, nie odczuwalam stanow nerwowosci i hustawki nastrojow. Czulam sie spokojna i odprezona. Ziolko nie jest drogie. Jest
dostepne, i jest naprawde pomocne.
Zastosuj przed kazdym spaniem filizanke melisy, na zmiane z arcydzieglem, glogiem, wrzosem. Mozesz laczyc te ziolka.
Pozdrawiam.

Offline Selemena

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
Odp: menopauza
« Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 04, 2012, 19:11:20 »
Dobry wieczór

Dziękuję bardzo za wszelkie informacje.


Agnieszka

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11158
Odp: menopauza
« Odpowiedź #8 dnia: Stycznia 04, 2012, 22:31:57 »
Zaraz... zaraz... A na jakim etapie jest Twoja mama?
Czy jeszcze miesiączkuje, tylko bardzo nieregularnie, czy już nie ma okresu od bardzo wielu miesięcy?

Bo jeśli jeszcze miesiączkuje, tylko nieczęsto, to należy unikać ziół estrogennych, jak na przykład koniczyny, bo one blokują własne hormony Twojej mamy. Chodzi o to, aby jeszcze pobudzić jajniki do pracy, i wywołać okres, o ile się jeszcze da. Do tego tradycyjnie stosowane są mieszanki z udziałem ruty.

Pozdrowienia :-)
Basia

Offline Selemena

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 21
Odp: menopauza
« Odpowiedź #9 dnia: Maja 04, 2012, 08:21:01 »
Dzień dobry

Przepraszam że tak długo nie odpisywałam , ale życie troche bywa kapryśne. Odpowiadając na twoje pyanie Basiu to mama nie miesiączkuje od dobrych kilku lat. Napisz prosże w jaki sposób mam dawkować rutę? Na co mamy zwrócić uwagę od strony diety? Chodzi mi o bardziej szczegółowe produkty które mogłabym wprowadzić mamie do codziennego menu.

Pozdrawiam i miłego dnia życzę- Agnieszka

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11158
Odp: menopauza
« Odpowiedź #10 dnia: Maja 04, 2012, 11:50:01 »
Na temat ruty popatrz u naszego Gospodarza:
http://rozanski.li/?p=440

Pozdrowienia :-)

Offline Alinaanna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: menopauza
« Odpowiedź #11 dnia: Lutego 08, 2026, 23:55:10 »
Chciałam dopytać, bo nie wiem czy dobrze rozumiem. Kiedyś tu Basia napisała:
 "Bo jeśli jeszcze miesiączkuje, tylko nieczęsto, to należy unikać ziół estrogennych, jak na przykład koniczyny, bo one blokują własne hormony".
Jest osoba 46 lat mówi ,że widzi u siebie objawy perimenopauzy np.nocne poty, w czasie dnia też poty po niewielkim wysiłku, czasem problemy ze snem. Czy to znaczy, że nie może jeszcze pić mieszanek z dodatkiem fitoestrogenów? Np chmielu, malwy czarnej, koniczyny, bo taki dodatek zablokuje jej własne jeszcze działajace hormony? A czy niepokalanek mógłby być wskazany? W jednej z prac nasz dr. pisze, że można go stosować w pierwszej fazie klimakterium.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11158
Odp: menopauza
« Odpowiedź #12 dnia: Lutego 23, 2026, 13:51:05 »
Jest osoba 46 lat mówi ,że widzi u siebie objawy perimenopauzy np.nocne poty, w czasie dnia też poty po niewielkim wysiłku, czasem problemy ze snem. Czy to znaczy, że nie może jeszcze pić mieszanek z dodatkiem fitoestrogenów? Np chmielu, malwy czarnej, koniczyny, bo taki dodatek zablokuje jej własne jeszcze działajace hormony? A czy niepokalanek mógłby być wskazany? W jednej z prac nasz dr. pisze, że można go stosować w pierwszej fazie klimakterium.

Koniczyna i inne rośliny motylkowe mają składniki podobne do estrogenów. One działają tak, że najpierw blokują dostępne receptory, dopiero potem uzyskują przewagę i zaczynają zastępować estrogeny kobiety. U siebie to kiedyś odczułam, że jak przez tydzień piłam koniczynę, to poczułam porządne uderzenia ciepła.

Szyszki chmielu (nie liście) - to trzeba osądzić, czy ważniejsze jest działanie uspokajające, czy jednak dać sobie na wstrzymanie.
Malwa i inne podobne rośliny raczej nie powinny zaszkodzić, a poprawią stan błon śluzowych i naczyń krwionośnych. Ogółem można spokojnie pić wszystkie zioła kategorii rumianek, krwawnik, bylice, lubczyk, arcydzięgiel. Co się da warto wrzucać do posiłków. Niektóre rośliny jasnotowate i ogórecznikowate nieco hamują aktywność układu hormonalnego i w tym płciowego. Szczególnie jest znana para w leczeniu nadczynności tarczycy: krwawnica + nawrot.

Niepokalanek można zastosować. Warto obserwować siebie i swoje reakcje  Warto zmieniać zioła w zależności od cyklu miesięcznego, o ile jeszcze jest widoczny. W przypadku dużych krwawień, jeśli medycyna nie widzi niczego szczególnego, to warto wejść z solidnymi ziołami garbnikowymi i zawierającymi witaminę K: kalina, liście kasztana lub dębu, kora dębu, siedmiopałecznik, ziele przywrotnika. Często to wystarczy dla opanowania problemu.

Jeśli jednak uderzenia gorąca są niewielkie, np wystarczy zdjąć sweter i po kilku minutach go założyć z powrotem, to nie ma co się szarpać, lepiej skupić się na zdrowym trybie życia, sensownej aktywności fizycznej niezależnie od pogody, dobrze przyprawiać posiłki, zbierać i jeść grzyby (te jadalne wielokrotnie, oczywiście ;-)), a różne zioła do picia mieszać tak, by smakowały.

Wiele grzybów równoważy hormony i gospodarkę cholesterolem.

Pozdrowienia :-)