Autor Wątek: warzywa świeże z natury  (Przeczytany 7811 razy)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
warzywa świeże z natury
« dnia: Grudzień 22, 2011, 20:17:22 »
Moja ulubiona filozofka Mira powiada, że w internecie szukamy inspiracji do działania. Mira mówi to ładniej, oczywiście. Plany Fresha są bardzo inspirujące

Fresh pisze
Cytuj
W tamtym roku skapało mi troche ziemi i na wiosne planuję posadzic troche dobra , głównie: groch , bób , fasola i pietruszkę.  Zasadzic , obrobic , skorzystać+=bezcenne. Mając takie produkty nasze odzywianie jest prawdziwe i ma wartość odżywczą...

1. potrzebny jest  kawałek ziemi - w centralnej Polsce mają tak pięknie przed domami - zamiast trawnika - łan pszenicy. Albo takie fajne prostokąty - z jednej strony fasola na tyczkach, później rządki tego i owego, na końcu maliny.

2. oprócz tego siła i chęci.
3. jeśli chodzi o narzędzia to najlepsze kupić można na złomie. Takie kute, poniemieckie.

Proszę Państwa  - to nie prawda, że grzebanie w ziemi jest niegodne cywilizowanego człowieka. To nie jest jakaś tam praca, to przeżycie duchowe.
Posiąść umiejętność przemieniania ziarna w plony to jak czarny pas w karate, jak zdobyć Mt. Everest. To choć w małym stopniu poczuć niezależność od otaczającej nas bylejakości.


Jedna mizerna własna truskawka cieszy bardziej , niż tona kupnej. Przysięgam.
Albo poziomki.

Sama jestem rozwijającą się ogrodniczką. Ładnie rośnie mi tylko seler.
to znaczy liście mi rosną ładnie, korzeń wygląda tak

A co Wy uprawiacie?

Fresh - posiać można teraz owies. Jemu nawet śnieg nie szkodzi.

I jeszcze doza inspiracji
Cytuj
Początek zimy

W zeszłym tygodniu zebraliśmy ostatnie warzywa z grządki. Były to głównie różnego rodzaju papryki, ale też pomidory, bakłażany i goya (za wikipedią to po polsku przepękla ogórkowata). Wczesniej latem mielismy tez ogorki i okura (znów za wikipedią to piżmian właściwy, kto wymyśla te nazwy?!)
Jeszcze kilka lat temu do głowy by mi nie przyszło, że na grządkach będę uprawiac takie warzywa.

Przepraszam, ze juz nie fatyguje sie polskimi znakami, ale obudzila sie Luba i pisze jedna reka (na drugiej dziecko). Postanowilam w ogole cos pisac - moze ktos tu jeszcze zaglada.

Do tej pory bylo dosc cieplo (ok. 20 stopni), ale zapowiadaja juz ochlodzenie.

Teraz na grzadce nie mam juz nic oprocz stewii, ale zima w Japonii na grzadkach rosna warzywa takie jak marchew, daikon czyli rzodkiew japońska, rzepa, wiele odmian ziemniakow i szpinak.

W ogole to kiedys pomyslalam, ze pomysl na wegetarianizm mogl tylko narodzic sie w cieplym kraju takim jak Indie, gdzie warzywa rosna przez caly rok.
http://zjaponii.blox.pl/2011/12/Poczatek-zimy.html




Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 23, 2011, 07:27:09 »
Piekny temat. Moi rodzice maja spora wiedze na temat sadzenia rosli więc będę musiał sie pokłonić. Już zaczęłem pytac o dobry obornik bo ziemie ruszyć trza... jak tylko mrozy puszczą to przekopie całośc szpadlem...
Owies? jak najbardziej. przyda sie do kapieli (dla chorych na łuszczycę) i w ogóle na wzmocnienie. 
Moi przodkowie uprawiali role na potege więc moze załapie bakcyla?


Pozdrawiam- Fresh
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 23, 2011, 07:45:49 »
Piękny post Nez.
Też zamierzam się wziąć za swoje warzywa w przyszłym roku i zgadzam się z Tobą, że jedna truskawka, malina czy cokolwiek innego  z własnego ogrodu smakuje lepiej jak ze sklepu  :)

Agnieszka*

  • Gość
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 16, 2012, 20:44:58 »
Inselik
Co roku szaleje w moim ogródku,jest mały,a pracy w nim sporo.W sumie już od wiosny do jesieni jestem  zajęta.
Dlatego tak lubię zimę,ktoś tam narzeka,a ja lubię,bo jest to czas odpoczynku,czas spędzony z dziećmi,mężem;),czytanie książek i ładowanie akumulatorów na następny sezon.
Cieszę się każdą porą roku,każdym dniem:)a grzebanie w ziemi uspokaja i jakaż dumna jestem potem ze zbiorów.
Klęski czy porażki nieuniknione,ale tak to bywa.
javascript:void(0);

Offline Popyrtany

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 243
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 16, 2012, 22:40:54 »
Ziemie w ogrodzie lepiej "zryć" przed zimą. Rosliny które na niej rosły wykorzystały potencjał ziemi i trzeba ją odwrócić. Ewentualne pozostałości roślin gniją i dają troche wartości ziemi która musi się "ostać" przed wiosną. Przynajmniej u mnie tak się to praktykuje. Za to w foliaku - czyli u mnie w szklarni - robię to na wiosne. Pomidory i tak rosną początkiem wiosny w domu, w doniczkach. Obornik chyba też przed zimą trzeba dać, jeśli się z niego korzysta. U mnie jest tak, że do ogródka nie dajemy, tylko w pole, do ziemniaków.

Swoją drogą, koszę też trawę i suszę w babkach, na siano. W lecie oczywiście. Zapach stodoły potem mistrzostwo. :P A jeszcze większe mistrzostwo prysznic po całym dniu zapierniczanka w pełnym, 30 stopniowym słońcu i kurzu z suchego siana. Tak jakoś mnie naszło, ktoś też uprawia i hoduje coś u siebie w takim stopniu, że potrzebuje siana i np. słomy z owsa, czy pszenicy do wyściełania zwierzątkom w szopie? :P

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 16, 2012, 22:52:03 »
Ale się pilnowałam, żeby przed końcem zimy (astronomicznej) nie zacząć zakupów w sklepie z nasionami. Intensywnie uprawiałam kiełki. Teraz to przepadło, wprawiliście mnie w typowo ogrodniczy nastrój.

Ciekawi mnie, czy stosujecie płyn helliga do pomiaru ph gleby.
Czy macie jakieś patenty na kompostownik.

Offline Popyrtany

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 243
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 16, 2012, 23:13:55 »
U mnie nie. : D Kiedyś nikt nie potrafił, nie miał możliwości, a dawał rade. Buraki pasterne, dla zwierząt, potrzebują glebe bardziej zasadową z tego co pamiętam, więc się ją wapnuje czasami. Ale nie co roku. Wystarczy wbić kopaczke tylko i wiadomo jaka jest ziemia, ale tego nie umiem. Nabęde tą wiedzę w tę wiosnę, jak nie zapomne. :P

A kompost to łatwa sprawa u mnie. Wszystkie reszty roslin, które szybko zgniją, nadgnite jabłka, stare przetwory, wszystko leci na jedno miejsce. Kurz z odkurzacza też. :D Na wiosne część gotowa idzie w ogródek, tam gdzie trzeba, a reszta czeka na lepsze dni. :P

Wystarczy wykopany dołek metr kwadratowy, na niewielką głębokośc. Lepiej wszystko gnije i trzyma wilgoć. ; )

Agnieszka*

  • Gość
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 17, 2012, 16:09:02 »
U mnie podobnie z kompostem jak u Ulqa.Jeszcze dodane są takie czerwone glisty,które przerabiają świetnie wszystko:)
Siano i słoma jak najbardziej potrzebna do kąpieli:)
Inselik,nie mierzę ph.
Przez cały sezon używam pokrzywę, dla siebie jak i dla roślinek.
gnojówka z pokrzywy to wspaniały środek dla warzyw,tyle,że potem potrzebna dłuuuga kąpiel,bo smrodek okropny,ale i tak wolę takie zapaszki,niż smog w mieście.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 18, 2012, 09:22:09 »
Agnieszko - jestem Ineslik  , to zdrobnienie od Inez, nie od Insel.

Gnojówkę z pokrzywy również stosuję, w zeszłym roku dodałam do niej sporo skrzypu. Polewałam glebę i liście roślin. Miałam najlepsze ogórki w swojej karierze.

Nurtuje mnie ph - na moich grządkach co kilka dni pojawia się jakiś mech, nie pomaga rozluźnianie ziemi. Nie udaje się za żadne skarby koperek. Seler, pietruszka jako takie, por natomiast cienki jak mój mały paluszek.
« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2012, 09:23:54 wysłana przez ineslik »

Agnieszka*

  • Gość
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 18, 2012, 09:42:16 »
Przepraszam,Ineslik.
To faktycznie coś nie tak z ziemią.Czy gnojówka nie pomogła koperkowi itd.?
Zależy jaką masz ziemię,na piaszczystych ph :5-5,5 na gliniasto-ilastych 6,5-7.
Jakie jeszcze rosną "chwasty"-one nam powiedzą jaki jest stan gleby.
Ineslik,a nawożenie gnojem nie pomogło?Gnój musi być przerobiony,stary i tak jak pisze Ulq,robimy to jesienią,choć w praktyce różnie to bywa;)
Coś zaradzimy,aby w tym roku zbiory były pokaźne.
Miłego weekendu:)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 18, 2012, 10:49:53 »
Moim zdaniem mech wskazuje na kwaśną ziemię.
Wrzuć trochę dolomitu - przy okazji ziemia i Twoja rodzina dostaniecie trochę magnezu.

Koperek lubi słońce - może tego mu zabrakło? A może coś go gryzło?

Pozdrowienia :-)

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 18, 2012, 15:15:58 »
koperek lubi słońce - to chyba to. Mój warzywnik jest w lesie. Grządki to głębokie na metr ceglane budowle, w środku ziemia torf plus żwir, plus tona dolomitu i wapna ogrodniczego.


ziemię tę uwielbia gwiazdnica. Czasami coś posieję, zanim zakiełkuje - gwiazdnica wszystko zagłuszy (a staram się ją usuwać, staram się). Jeszcze pokrzywa i mniszek - ale to wypielić łatwo. Całe szczęście , że przez ceglany mur nie przebija się podagrycznik.

Planuję ziemię jeszcze bardziej rozluźnić,  żwirkiem. No i oczywiście dolomit. Spora porcja przekompostowanego obornika trafiła do gleby zeszłej wiosny.

A z gryzoni i innych szkodników - tylko ja (ciągle podskubuję).

Agnieszka*

  • Gość
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 18, 2012, 16:11:58 »
Gwiazdnica,to masz zioło na sałatkę:) Te białe kwiateczki lubią ziemię próchniczą.


Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 01, 2012, 09:14:08 »
trochę narozrabiałam już w temacie



 nasiona z drugiej fotki powędrowały do rozsadnika pod szkłem.


Mary

  • Gość
Odp: warzywa świeże z natury
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 04, 2012, 22:51:55 »
Ostatnie sałaty z mojego warzywniaka zebrałam  przed świętami Bożego Narodzenia.  Wszyscy się dziwili. Wysiałam sałatę w połowie sierpnia  w szklarence bo szkoda mi było miejsca - musiałam wyrzucić wszystkie krzki z pomidorami. Myślałam że się zapłaczę. Sadziłam pierwszy raz! I nie skosztowałam nic! Za to miałam sałaty do świąt.
Kompostownik przesypuję  bokashi   ze stronyhttp://www.emgreen.pl/14,em-bokashi-starter-kompostowy-poj.-2-kg..html
Pozdrowionka