Autor Wątek: Zwykła grypa - metoda walki  (Przeczytany 56244 razy)

Offline Paweł

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 384
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 03, 2016, 15:25:29 »
Witam w związku z epidemią grypy na Ukrainie (zmarło ok. 200 osób) warto przypomnieć ten wątek.

W Polsce mamy obecnie już kilka przypadków śmiertelnych.

Warto zebrać w tym wątku informacje o wszystkich ziołowych środkach przeciwwirusowych.

Pozdrawiam,
Paweł

Offline werbena

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1256
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 03, 2016, 15:43:24 »
...witamina D jeszcze raz ;-)

"... Końcowym wynikiem metabolizmu witaminy D jest hormon o cechach sekosteroidalnych, który to hormon posiada potężne zdolności naprawczo-homeostatyczne oraz plejotropowe (wpływające na więcej niż jedną cechę ustroju naraz). Hormon ten modyfikuje więcej niż 200 ludzkich genów w wielu tkankach, co znaczy, że posiada tyle wariantów aktywności ile genów modyfikuje.
 Jednym z najważniejszych genów regulowanych przez witaminę D jest gen odpowiedzialny za produkcję katelicydyny, naturalnie powstającego antybiotyku o szerokim spektrum....(...)

  Ostatnie badania ujawniły znaczące dowody, że epidemie GRYPY, a może nawet zwykłe przeziębienie, jest spowodowane sezonowym deficytem witaminy D, która pośrednio przyczynia się do produkcji katelicydyny. (11) Odkryto, że dawka 2 000 IU witaminy D dziennie niemalże kompletnie eliminuje występowanie przeziębienia i grypy. (12) ...

c.d.:
http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/Stosowanie%20witaminy%20D%20w%20praktyce%20klinicznej.pdf
« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2016, 15:45:13 wysłana przez werbena »

justyna35

  • Gość
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 03, 2016, 18:28:34 »
Grypa potrafi polamac, kazdy doswiadczyl zapewne uczucia bolu jaki potrafi nam zaserwowac , przykuwa do lozka nawet Twardzieli. Okres zrobil sie typowo grypowy, wirusow jest masa, ja z obawy o siebie biore oprocz czystka i tranu :3 razy dziennie po 2 tabletki pau darco. Jestem do nich od dawien dawna przekonana i na wirusy sa calkiem skuteczne. Mam nadzieje, ze i w tym sezonie chocby grypa nie zlamie. Fajny pomysl na watek, dodalabym jeszcze zapytanie jak wspierac odpornosc malych dzieci,  jak wiemy czosnku za wiele nie mozna , jest sporo ograniczen co do diet maluchow... Codziennie wyciskam tez soki z marchewki, buraka, pietruszki ,naci pietruszki, jablek i co tam jeszcze miewam pod reka to leci! Pozdrawiam, Justyna

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 04, 2016, 02:55:08 »
Na wirusy w zasadzie niewiele działa. Jeśli działa to nie na zasadzie uszkadzania a stymulacji produkcji interferonów  Ponieważ inf gamma nie jest tak na prawdę korzystny bo to cytokina prozapalna to rano trzeba ją wygaszać aby czuć się dobrze. A na noc pobudzać. Jak to powie pan W. bo on wie wszystko lub tak mu się zdaje. Trzeba też stymulować tworzenie komórek powiązanych z odpowiedzią komórkową bo to na niej spoczywa walka z wirusami. Pobudzać komórki dendrytyczne, fagocytozę. Są na to metody i część z nich opisuje Janek Oruba na blogu i w książce.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 04, 2016, 03:04:17 »
A i opisuje pan prof. Witold Lasek w publikacji z przed 8 lat naturalne immunostymulatory. Ten sam którego pan janek  uważa za oszołoma. Tak tak bowiem moje poglądy i profesora w odniesieniu do immunologii i wpływu ziół i grzybów na układ immunologiczny są takie same lub bardzo podobne. Do tej pory pan janek nie odniósł się do mojego pytania dotyczącego profesora. Sądzę że nie przeczytał tej publikacji to dla niego "czarna magia". Pan janek bynajmniej nie odnosi się do wszystkich moich wpisów ale jedynie do tych które może wyśmiać lub zdyskredytować. Przy czym robi to na drodze pisania komunałów których znaczenia też nie rozumie.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 04, 2016, 07:36:17 »
dodalabym jeszcze zapytanie jak wspierac odpornosc malych dzieci

Dosyć dobrym, wypróbowanym sposobem, sprawdzającym się w wielu wypadkach jest olej z wiesiołka . Jednym z jego składników jest unikalna substancja budująca odporność (niestety nie pamiętam jej nazwy - nie taka głowa jak u prawdziwych zielarzy), która występuje również w mleku matki. Olej ten w formie kapsułkowanej występuje pod nazwą Oeparol. Czytając o jego wielokierunkowym działaniu na stronach Gospodarza, można go stosować również z powodzeniem na sporo dolegliwości:

http://www.rozanski.ch/fitoterapia3.htm
http://rozanski.li/1218/oenotherae-oleum-virginum-olej-wiesiolkowy-z-bezposredniego-tloczenia/

Odnosząc się do mojego przedmówcy, wczoraj na łonecie obejrzałem filmik o warzywach wspomagających odporność. Przechadzająca się po jakimś amerykańskim targu warzywnym pani prezentowała rozmaite warzywka. W pewnym momencie przy zwykłych pieczarkach zaczęła wychwalać ich i innych grzybów właściwości wzmacniające odporność.
A pamiętacie jeszcze niedawne czasy, kiedy zewsząd rozmaici "spece" grzmieli, że grzyby to kompletnie bezwartościowe jedzenie, które poza aromatem nic nam nie daje ? ;)
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2016, 07:40:46 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 04, 2016, 07:50:59 »
Ciekawa jestem, kto z koleżeństwa zielarzy choruje na przeziębienia, grypy, anginy? Ponad 3 lata biorę zioła - pierwszy rok Buhnera. Od dwóch lat nie mam tego typu problemów. Dużo ziół wprowadziłam do jadłospisu. Codziennie do obiadu wypijana jest woda z sokiem z aronii lub czarnej porzeczki (z przewagą aronii). Drugi rok nikt w domu nawet nie kicha.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 04, 2016, 09:56:05 »
Praktycznie wcale, z małymi wyjątkami. Jednak w przezielarskich czasach przeziębienia i grypy były u mnie częste. Nawet jak się przez kilka lat w błogiej nieświadomości szczepiłem przeciw grypie. Osobiście mnie i kilku znajomym dobrze robiło profilaktycznie spożywane winko czosnkowe wg. przepisu pani Ireny Gumowskiej. Litr wypijany kielonkami ( bezalkoholowe) powiedzmy na przełomie września i października oddalał widmo zasmarkania, zapchania zatok oraz wszelakimi,  z tego wynikającymi przyjemnościami. Jeżeli mnie coś dopadło to leciutko a i to kiedy zostało w porę odpowiednio złapane za rogi ustępowało w 1 - 2 dni :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Renia

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1579
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 04, 2016, 10:04:28 »
Czosnek jest u mnie wszechobecny, nawet dodaję go do ziemniaków, stają się pyszne.
,,Nie ten przyjaciel, kto współczuje, a ten kto pomaga." Thomas Fuller

Offline slav

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 306
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 04, 2016, 13:40:07 »
Ja się zastanawiam, całkiem teoretycznie na razie ;), czy jak będziemy pobudzać odpowiedź komórkową to nie przedobrzymy w pewnym momencie. Bo przecież to jako taka równowaga powinna panować, stan wejściowy też jest istotny. I jak tu rozpoznać, że jest w sam raz...

Ja ostatnio, jak się przeziębiłam (grypy chyba nie miałam od kilkunastu lat, a może wcale), to zrobiłam sobie syrop z cebuli oraz syrop imbirowo-miodowo-cytrynowy z dodatkiem wit. C. Piłam herbatę z imbirem. Piłam wit. C co godzinę, a nawet pół. Na rozpoczynający się katar włożyłam sobie do nosa słupki imbiru na minutkę, zadziałało fajnie, ale polecam go w coś owinąć, bo mi prawie poparzył skórę. Przeziębienie ustąpiło w parę dni, nie przeszło w kaszel i katar jak zazwyczaj. Ziół nie miałam żadnych, to były święta i się gościłam u rodziny. Pewnie jakbym się walnęła do łóżka i pospała, to by minęło migiem, ale dzieć nie pozwala nawet w nocy pospać, a co dopiero w dzień.

Offline Krzysztof

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 34
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 05, 2016, 17:19:53 »
Każda grypa jest niebezpieczna, to truizm, lecz przykład Ukrainy powinien nas uczulić na profilaktykę.
Zwykle zaglądam w takim przypadku do mojej biblii ziołowej, publikacji z USA pt. Księga Zdrowia, Ziołowa Apteka Domowa. Napisana przez lekarzy podaje leki syntetyczne jakie stosuje się na dane schorzenie a obok środki ziołowe, które wiadomo mają mniej skutków ubocznych i lepiej je w porę  stosować niż wtłaczać do organizmu chemię.
W książce (czytałem o soku też w innych papierowych publikacjach) polecany jest wyciąg z owoców bzu czarnego.
Na str. 224 napisano o badaniach dzieci i dorosłych w Izraelu. Większość osób przyjmujących codziennie wyciąg z bzu wyzdrowiała po 2-3 dniach od momentu wystąpienia pierwszych objawów grypy.
Osoby nie przyjmujące tego wyciągu potrzebowały minimum 6 dni na wyzdrowienie.
Inne środki ziołowe tamże polecane na grypę i przeziębienia: jeżówka, traganek błoniasty, żeń-szeń prawdziwy i żeń-szeń syberyjski, lukrecja gładka, czosnek, dziurawiec zwyczajny, melisa lekarska, mięta pieprzowa, imbir lekarski, krwawnik pospolity i sadziec przerośnięty.
Oprócz ziół autorzy polecają witaminę C w dawce 500-1000 mg co 2 godziny oraz cynk, do ssania tabletkę z glukonianem cynku, takze co 2 godz. ale nie dłużej niż 3-4 dni.

Nie mogę niestety przetestować na sobie soku z czarnego bzu ponieważ...nie choruję na grypę, a zwykłe  przeziębienia raz na kilka lat mnie dopadają i zwykle po 2-3 dniach mijają.
W ogóle profilaktycznie stosuję surowy czosnek, zwłaszcza od jesieni do wiosny. W ogródku uprawiam nasturcję większą, która ma podobno właściwości antybiotyczne. Zjadam listki z odrobiną majonezu.
Stosuję też więcej ziołowych środków (ostatnio napar z kwiatów lipy z miodem lipowym i sokiem z czarnych porzeczek) i wirusy dostępu nie mają  :) co jest niezbędne przy trawiącym mnie od 40 lat RZS-em.
Warto umieć rozpoznać czy pojawiające się objawy wskazują na grypę czy na przeziębienie. W książce podano tabelkę z symptomami.


 
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2016, 20:21:38 wysłana przez Krzysztof »
Nasze geny są całkiem dynamiczne w swojej ekspresji, a spokój naszego umysłu może być potencjałem w kwestii zmiany ich ekspresji
 Richard Davidson

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 05, 2016, 20:39:51 »
co jest niezbędne przy trawiącym mnie od 40 lat RZS-em.

rób tak dalej a RZS Cię zje. To co robisz wzmacnia odporność komórkową, a ponieważ nie hamujesz powstawania subpopulacji limf Th 17 niszczą one twoje stawy. Masz patogena który wymaga odpowiedzi humoralnej a jej u Ciebie nie ma bo skrzętnie o ty zabiegasz hamując ją przez wzmacnianie tworzenia lifmocytów Th 1. Nie mam czasu by to wyjaśniać. Ew. tutejszy guru pan Janek może to uczynić bo za nadto obciążony to nie jest.
Wrzuć w google Rola subpopulacji limfocytów pomocniczych Th1i ściągnij sobie pierwszy artykuł.
Rola subpopulacji limfocytów pomocniczych Th1,Th17 i Treg w patogenezie reumatoidalnego zapalenia
stawów z uwzględnieniem przeciwzapalnego działania cytokin Th1
Wprowadź czarny bez a w ciągu 2-3 miesięcy jeździsz wózkiem /no może ciut dalej/
Bez czarny (Sambucus nigra) — zwiększa rekrutacje neutrofilów do miejsca zakażenia poprzez promocje cytokin (IL-1 beta, TNF- alpha, IL-6, IL-8)
To wszystko cytokiny prozapalne roz.ją twoje stawy w pięć minut. Nie zajmuję się RZS więc moja wiedza jest w tym temacie marna. Trzeba dokładnie przeanalizować badania i stworzyć immunologiczny obraz tej choroby. A potem dobrać zioła. Szybko to pewnie nie nastąpi choć kto wie.
Miłej lektury
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline satori4

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 06, 2016, 12:22:21 »
Mam takie pytanie do szanownego Gumppka czy nie prościej jest od razu napisać , że pomocnym może się okazać dziki bez czarny , którego właściwości są takie a takie niż  prowadzić rozwlekłe nie zrozumiałe dla większości wywody na temat mechanizmów cytokinowo komórkowych. To jest forum zielarskie a nie studia medyczne i jak zauważyłem porady są tu  podawane w prostej formule , proste sposoby prowadzą czasami do spektakularnych efektów .
Nadmiar wiedzy jest równie szkodliwy, jak jej brak.

Offline gumppek

  • Kłam­stwo nie sta­je się prawdą tyl­ko dla­tego, że wie­rzy w nie więcej osób.
  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1200
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 06, 2016, 13:34:29 »
To jest forum zielarskie a nie studia medyczne i jak zauważyłem porady są tu  podawane w prostej formule ,
Tak sądzisz to poczekaj aż te proste cudowne recepty wyleczą Cię z RZS. Ja nic nie poradzę na to że to choroba układu immunologicznego. Jak mam Ci to wytłumaczyć bez odwoływania się do immunologii. Ja nie jestem lekarzem. Z biologia ostatni kontakt miałem w szkole podstawowej w 1969 roku /miałem jednak epizod że uczyłem jej przez dwa lata w szkole podstawowej i to z bardzo dobrym skutkiem/. Ale wtedy immunologia była w powijakach. To choroba własna zmusiła mnie do uczenia się immunologii. Ciągle wiem bardzo mało bo choroba nadal komplikuje mi życie. W dużym stopniu to efekty zaufania w przeszłości lekarzom. Janka Orubę do nauki immunologii zmusiła borelioza. Bez niej nie pokonał by choroby. Z wykształcenia jest ekonomistą i informatykiem. Też jego kontakt z immunologią był żaden. Immunologia to klucz do poznania mechanizmów choroby i starań o przywrócenia homeostazy. Musisz zrozumieć że nikt za Ciebie tego nie zrobi. Albo nauczysz się immunologii w stopniu co najmniej średnim i będziesz stosował zioła pod kątem ich wpływu na cytokin albo skończysz tak jak wszyscy chorzy na RZS. pawelz czyli Paweł Z. jest mgr inżynierem specjalność urządzenia budowlane. Jest uczestnikiem tego forum. Poczytaj co pisze. On ponad dwa i pół roku temu był na progu śmierci będąc uśmiercany przez lekarzy humirą. Wtedy zwrócił się do mnie. Ja mu pomogłem na początku. Potem wszytko robił sam. I robi sam. W czerwcu po chorobie Crohna nie pozostało prawie śladu. I trafiła się neuroborelioza. Zarobił parę nimf przy zbieraniu ziół. Ale jest już prawie zdrów. Tu też wyszedł sam i teraz to nie on się uczy ode mnie, a ja od niego. Także masz wybór dalszy postęp RZSu czy wyleczenie stosując ściśle immunologię i ustalając przyczyną choroby. Jest nią jakiś patogen, nie wiem jaki bo ich jest masa.
Krótko bez czarny owoc może Cię w krótkim czasie wysłać na wózek inwalidzki. Ale o tym wiedzą tylko Ci którzy znają obraz immunolgiczny RZS i przeczytali np książkę Janka Oruby. 99,9 % użytkowników nie przestrzegło by Cię przed stosowaniem soku z czarnego bzu. Ba polecało by. Ostrzegłem Cię ale widać nie potrzebnie to zrobiłem. W końcu to nie moje zdrowie, a Twoje zdrowie.
Widzisz na tym forum operuje się ziołolecznictwem tradycyjnym, czyli takim które funkcjonowało wtedy kiedy nie było takiego wysypu chorób autoimmunologicznych i nowotworowych. Stosowanie tradycyjnych recept w ich przypadku może się zakończyć katastrofą.
Góral­ska teoria poz­na­nia mówi, że są trzy praw­dy: Świen­ta prow­da, Tyż prow­da i Gówno prowda.
Józef Stanisław Tischner

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Zwykła grypa - metoda walki
« Odpowiedź #29 dnia: Luty 06, 2016, 15:14:26 »
Gumppek, a nie zastanawiałeś się nad tym aby komponowac recepty pod kątem immunologicznym? Twoje wywody - jak zawsze ciekawe i wartościowe (tylko stwierdzam fakt) - mogą byc srednio przydatne lub wcale nie przydatne dla ludzi już chorych, potrzebujących gotowych recept. W przeciwnym przypadku, wykorzystując recepty tradycyjne, o których pisałes, tacy ludzie leczą się miesiącami, latami - często bezskutecznie. Uprawiając sztukę dla sztuki. Zdaję sobie sprawę, że ułożenie takich recept, to nie jest prosta sprawa, ale na pewno jakis klucz do tego istnieje.