Autor Wątek: DETOX  (Przeczytany 18852 razy)

Offline bakteria

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 171
Odp: DETOX
« Odpowiedź #45 dnia: Grudzień 07, 2011, 11:49:42 »
Super  :D uwielbiam melisę  ;D

Znacie jakiś sposób na karczocha? Zaparzyłam...jest obrzydliwie gorzki.
Życie jet cudem...to jak powstaje, rodzi się, rośnie... to jak wrzeszczy już mniej...

Offline bakteria

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 171
Odp: DETOX
« Odpowiedź #46 dnia: Marzec 17, 2014, 23:29:39 »
Wróciłam do swojego pierwszego wpisu na forum, zabawne mi się to dzisiaj czytało, jaki człowiek był głupi :P ile sie nauczyłam i ile zmieniło się w moim codziennym życiu dzięki Wam.

Chciałam odświeżyć sobie temat "gestu muszli", postanowiłam znowu poddać sie temu zabiegowi, tak "odświeżyć się na wiosnę". Dziś shank prakshalana, od jutra ssanie oleju i delikatna zmiana diety (wykluczenie mięcha na jakiś czas, zwiększenie podaży ryb, straczków i błonnika). Ponad to zioła wątrobowe, wzmacniające i "sikupędne". Czas też pozbyć sie pociążowych artefaktów: rozsypanego uzębienia, nadwagi i hemoroidów. Jutro będę miała wyniki hemoglobiny glikolizowanej, zostanie cytologia... Nachodzi mnie też na zbadanie cholesterolu (choć zdziwilabym sie gdyby wyszło zle).

i niby wszystko ok ale kiedy dziś katowałam się piciem słonej wody i pociągnęło mnie na wymioty to pojawiła sie krew. Dzisiejsza shank prakshalana nie poszła tak sprawnie jak ostatnio, solanka nie mogła przejść sprawnie, zalegała w żołądku wiec były i wymioty, zmartwiła mnie ta krew. Zabieg udało sie jednak doprowadzić do końca. Nie mam bólów brzucha, zgagi, dolegliwości wątroby ani żołądka, zachodze wiec w głowę skąd czerwone wymioty?
Życie jet cudem...to jak powstaje, rodzi się, rośnie... to jak wrzeszczy już mniej...