Autor Wątek: Uczep trójlistny- testy  (Przeczytany 43325 razy)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2654
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #45 dnia: Listopada 02, 2012, 12:31:27 »
Rozumiem, że do smarowidła użyto naparu z uczepu - czy zatem nie był konieczny emulgator, czy coś? Mamy chyba dwie fazy - wodną i tłuszczową?
Na pewno użycie lanoliny pozwala pominąć ten problem - ją samą zabezp0ieczy olejek np. herbaciany, a faza wodna to nalewki i intrakty, ew. także jakiś sprytny napar...
Różnice, głupcze!

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #46 dnia: Listopada 04, 2012, 09:58:17 »
Cytuj
No i jest ok. "rozluźniłam" olejem lnianym, okrasiłam wit. E, i wlałam troszkę uczepu. Jak maść ok. - czyli uratowana Uśmiech

Widzę Kasiu, że lanolinę traktujemy nieco inaczej . Osobiście bardzo ją cenię za cholesterol i inne atrakcje. Traktuję ją jednak jako dodatek, emulgator jak słusznie zauważył Kamin.

Jak to wygląda w praktyce ?
Mam do zastosowania w formie maści kilka fajnych substancji, które chcę spiąć w jedną maść. Np. 2 -3 oleje i masła, wyciągu olejowe, wyciągi alkoholowe, kwasy, witaminy i inne dziwactwa. Chodzi o to , żeby aplikacja była szybka i bezproblemowa.

1. szykuję fazę olejową - mieszam oleje z substancjami rozpuszczalnymi w olejach
2.szykuję fazę wodną - w wodzie (hydrolacie) rozpuszczam substancje rozpuszczalne w wodzie, dodaję wyciągi alkoholowe (mocno skondensowane).
3. używam dokładnie tyle lanoliny, żeby połączyć te dwie fazy. Nie powiem ile % lanoliny, bo receptura jest za każdym razem inna , więc nie wiem. Czasami zrobię maść , która po 24 godzinach się rozwastwia - nic prostszego niż domieszać ciut więcej lanoliny.

"stan skupienia" mam pod kontrolą - więcej twardego masła - konsystencja stała, jak krem nivea. Przewaga tłuszczów płynnych - rzadka emulsja.




Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #47 dnia: Listopada 04, 2012, 17:18:50 »
Ja ją głownie cenie za cholesterol (zwłaszcza moja córka). No własnie mnie też się rozwarstwiła. Ale nic to - wszystko kwestia techniki rozscierania na skórze.

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #48 dnia: Listopada 08, 2012, 13:36:33 »
Po tygodniu używania, chyba moge trochę pochwalic lanoline z uczepem w tle...nie zauważam świądu, zmiany bledną. Ale nie chwalę dnia przed zachodem słońca...

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2654
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #49 dnia: Listopada 09, 2012, 08:44:35 »
A ja użyję owocu uczepu, a do tego bluszczu. To dopiero może być "maść nad maśćmi" ;)
Różnice, głupcze!

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #50 dnia: Listopada 09, 2012, 10:53:01 »
Ach, gdyby moje dziecko było takie "wszystko żerne", a nie jest. Czasami się musze kilka razy zastanowić, przespac z myslami, czy moge zastosowac - w mysl tego co piszą - bezpieczny środek. W niektórych przypadkach konczy się na wybałuszaniu oczu ze zdziwienia, ze "jak to, niedobre"?

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #51 dnia: Grudnia 10, 2012, 09:44:35 »
Córka moczy rączki od prawie tygodnia. Jeszcze nie oczekuje cudów. Plus moczenia jest taki, ze w czasie jego trwania nie drapie się (z glistnikiem było odwrotnie). Zmiany pozostały.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2654
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #52 dnia: Grudnia 10, 2012, 12:46:14 »
Warto też próbować przetacznika, wyki, tojeści rozesłanej - to wszystko są klasyczne zielska naskórne, a do tego pospolite. Jeszcze dopiero co oglądałem sobie tojeść nad brzegiem Płoni, zanim spadł śnieg.
Takie kąpiele nie wyleczą ot tak, ale dają często dużą, widoczną poprawę, nawet wielodniową w szczególnych przypadkach - widzę po żonie. Kąpiel w naparze z dużej ilości świeżego, zmielonego wrotyczu z dodatkiem odwaru z takiegoż (świeżego i zmielonego) skrzypu przeprowadzona w Szczecinie w sierpniu tego roku dała wręcz długie "wyleczenie" z "wszechstronną" poprawą stanu skóry itd. - równie wyraźnie poskutkowała chyba tylko cyklosporyna.
Oczywiście od tamtego czasu były znów wzloty i upadki, był antybiotyk itd. - a przede wszystkim, wdrożyliśmy kremy z ziołami na lanolinie. Wrotyczowy działa przeciwzapalnie podobnie, jak steryd. Tak samo zadziałało posmarowanie kremem z nalewką nagietkową i naparem z kwiatostanu lipy (maksymalnie mocnym, kisielowatym) "poprawione" zaraz maścią z mocnego maceratu glistnikowego. Lepiężnikowy z łopianem i pokrzywą zdaje się łagodzić świąd... To takie pierwsze obserwacje.
Możliwości komponowania kremów są nieskończone - i takież nadzieje na wynajdywanie skutecznych a nieszkodliwych smarowideł, nie niszczących skóry jak sterydy.
« Ostatnia zmiana: Grudnia 10, 2012, 12:48:37 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #53 dnia: Stycznia 10, 2013, 10:12:55 »
Czy suszony wrotycz nadawałby sie do masci,jesli tak to jak ja najlepiej zrobic,czy nie kombinowac tylko najlepiej zostac przy oleju wrotyczowym i dalej czy olej wrotyczowy bedzie z suszonego ziela? ;)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2654
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #54 dnia: Stycznia 10, 2013, 11:02:27 »
Zrobiłem żonie bardzo skuteczny krem na lanolinie, gdzie fazą wodną był bardzo mocny napar wrotyczowy z suszu. Zakonserwowałem go dodatkowo nalewką wrotyczową ;) - i jeszcze intraktami krwawnikowym i nagietkowym.
Ciekawym zabiegiem było zrobienie kleiku z kwiatostanu lipy - na już odcedzonym naparze wrotyczowym ;D

PS. Zwracam też uwagę na szczególną skuteczność przetacznika leśnego, przynajmniej na mojej żonie. Zakombinuję jakiś krem z mocnym naparem, a jak przyjdzie czas pozyskam dzikie przetaczniki i wycisnę z nich sok na kremy. Podobnie z żółtlicą...
« Ostatnia zmiana: Stycznia 10, 2013, 11:08:55 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline freshbynature

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1437
  • zioła i sport
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #55 dnia: Stycznia 10, 2013, 19:20:56 »
Zrobiłem żonie bardzo skuteczny krem na lanolinie, gdzie fazą wodną był bardzo mocny napar wrotyczowy z suszu. Zakonserwowałem go dodatkowo nalewką wrotyczową ;) - i jeszcze intraktami krwawnikowym i nagietkowym.
Ciekawym zabiegiem było zrobienie kleiku z kwiatostanu lipy - na już odcedzonym naparze wrotyczowym ;D

PS. Zwracam też uwagę na szczególną skuteczność przetacznika leśnego, przynajmniej na mojej żonie. Zakombinuję jakiś krem z mocnym naparem, a jak przyjdzie czas pozyskam dzikie przetaczniki i wycisnę z nich sok na kremy. Podobnie z żółtlicą...

Napisz cos więcej jak wykonałeś krem, prosze.

Pozdrawiam - Fresh
Piękno, które ma się w sobie, nie przemija nigdy, jest  w umyśle,...ale widzą je tylko ci, kórzy umysłem sie posługują... leżysz wstań wstałes-idź idziesz-biegnij biegniesz- leć lecisz?

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2654
Odp: Uczep trójlistny- testy
« Odpowiedź #56 dnia: Stycznia 10, 2013, 20:41:21 »
Nie ma sprawy, dość dokładnie opisałem to ostatnio na blogu:
http://kaminskainen.salon24.pl/476170,ziola-w-terapii-azs-i-luszczycy
Nie żebym się wykręcał - ale naprawdę tam to jest na gotowo. Sporo w komentarzach poniżej wpisu ;)
Jednym z lepszych surowców jest oczywiście lukrecja - w kremie jeszcze nie stosowałem, ale to kwestia czasu.
Różnice, głupcze!