Autor Wątek: Relaksacja i Relaks ...  (Przeczytany 9037 razy)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Relaksacja i Relaks ...
« dnia: Listopad 11, 2011, 15:05:57 »

Vitara -
z wielka przyjemnoscia otwieram ten nowy watek :)
Pozdrawiam :)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 11, 2011, 15:18:23 »

Co to jest  " Relaksacja "...
Jest to sztuka osiagniecia stanu relaksu, innymi slowy -
uzyskanie psychicznego i fizycznego rozluznienia i odprezenia.
Pomaga nam w duzym stopniu w regulowaniu naszych relacji interpersonalnych,
( umiejetnosc zrownowazonego kontaktu z otoczeniem ).

Co to jest " Relaks "
Termin ten nalezy do dr. medycyny i profesora Harvardu Herberta Bensona.
Jest to psychiczne i fizyczne rozluznienie i odprezenie, odnalezienie wewnetrznego spokoju,
co wiaze sie z zadowoleniem i checia do zycia.
" Odczuwam relaks " czyli jestem w harmonii wewnetrznej sam ze soba.

Koncentrowanie sie na jednej formie relaksu, nie zawsze spelnia swe zadanie.
Wielu ludzi laczy rozne formy relaksu, dla osiagniecia lepszego efektu
To  co nam najbardziej odpowiada i pomaga mozemy wybrac intuicyjnie.
Ja moge powiedziec tylko to co z wlasnego doswiadczenia uwazam za dobre dla mnie.
Warunki w relaksacji odgrywaja ogromna role.
Bardzo istotna sprawa jest odpowiednie przygotowanie sie do tego co zamierzamy robic.
Dla mnie bardzo wazna  jest atmosfera - inna bedzie rano, inna wieczorem.
Istotne jest samopoczucie danego dnia.

Relaks jest to czas na regenerację,
na podładowanie naszych wyczerpanych "akumulatorów".
Nie kazdy ma tego" czsu " pod dostatkiem...
Decyzja nalezy do nas samych, co wybierzemy - czy relaks czynny, czy forme "bierna ",
( ktora w sumie nie jest bierna, lecz poprostu - polaczona ze spokojem.)
Z klasycznych metod relaksacyjnych, ja osobiscie preferuje
metody intuicyjne ( fizjoterapeutyczne),
ktore polegaja na osiagniecie jak najlepszych wynikow, przy minimalnym wysilku,
biorac pod uwage mozliwosci wlasnego ciala, organizmu...
Z klasyki - znane sa metody globalne i analityczne.

By moc rzeczywiscie dobrze sie zrelaksowac, czy to poprzez :
cwiczenia oddechowe, regulujace cisnienie krwi,
pomagajace w sposob natychmiastowy opanowac zdenerwowanie,
lek, czasem wscieklosc, irytacje ...
majace ogromny wplyw na nasz stan rownowago psychicznej,
medytacje, cwiczenia ( joga, atmajoga, Tai-chi, FalunDafa,)
taniec, ( ryty tybetanskie, taniec derwiszow, )
smiechoterapie - ( gelotologia ) - jest najlepszym antidotum na depresje :)
koncentracje na kolorach, (swiatloterapie), mandalach,  vizualizacja,   
kapiele z dodatkami wylacznie nam odpowiadajacymi w danym dniu,
aromaterapie polaczona z blaskiem swiec...
muzykoterapie, ( relaksacyjne utwory, dzwieki mis tybetanskich, kamertony, odglosy natury, )
i w koncu - ruch. ( spacery, jogging, plywanie, nurkowanie, nording walking, wspinaczki gorskie, )

musimy ( powinnismy :) ) spelniac pewne wymagania,
musimy narzucic sobie pewna doze samodyscypliny,
systemataycznosci, konsekwencji, samozaparcia.
Relaksacja nie spelni swej roli u ludzi, ktorzy maja notoryczne braki snu...
oni sa poprostu zmeczeni.
" Akumulatory rozladowane ! " - tylko sen moze je podladowac.
Chcac "sie ratowac " nalezy po ta forme pomocy samemu sobie
siegnac juz w momencie wyczuwania pierwszych symptomow...
Dla nas sprawa jest - mysle - o tyle latwiejsza,
ze potrafimy dodatkowo wspomagac sie ziolami :)

Jak we wczesniejszych postach zaznaczylam, - mam duzo czasu...
Wiele z tych form wyprobowalam juz osobiscie.
Szczerze powiem - bez relaksacji nie wyobrazam juz sobie zycia.
Potrafie miec usmiech na twarzy, chec do kontaktow i rozmow z ludzmi,
okazywac cierpliwosc, gdy jest to konieczne, widziec - jak piekny jest nasz swiat :) ...
Potrafie rozluzniac wlasne miesnie, stosowac metody " natychmiast " pomagajace
jak tapping, (metoda EFT - wymawianie odpowiednich afirmacji wraz z rownoczesnym opukiwaniem meridianow.)
mudry - gesty (  szereg pozycji dłoni i palców ).

Jedno co jeszcze moge zaznaczyc z wlasnego doswiadczenia...
pewne formy relaksacji o wiele lepiej funkcjonuja, gdy wykonywane,
lub uprawiane sa grupowo, a pewne chociazby we dwoje... :)
Sami z pewnoscia wiecie jak cudowna forma relaksu
jest seks w odpowiednim nastroju i okolicznosciach :)

Zachecam WAS do zastosowania relaksacji w dniu codziennym...
Z pewnoscia kazdy znajdzie cos dla siebie.
Na rezultaty nie trzeba dlugo czekac.
Poprawe nastroju, samopoczucia zauwaza sie juz po paru dniach.


Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 13, 2011, 17:10:39 »

Jedna chwila cierpliwości
Może zapobiec wielkiej katastrofie,
Jedna chwila zniecierpliwienia
Zrujnować całe życie.
[Przysłowie chińskie]


Sposob na odstresowanie nie jest sprawa prosta...
Zalezny jest od naszej psychiki, naszego usposobienia,
czasu, nawet - zainteresowan.
Nie kazdy bedzie mogl stosowac te sama metode.
Jedni lubia cos powolnego, polaczonego z koncentracja,
komplentacja, typowym spokojem,
inni, forme " silna, mocna, eksplodujaca ", ktora takze doprowadzi
do odstresowania i do zrelaksowania... :)

Wiele form, metod, treningow relaksacyjnych z pewnoscia, kazdy z nas zna...
sa takze metody, o ktorych raczej rzadko sie slyszy, czy mowi.

Technika relaksacji wg Jacobsona

U czlowieka doroslego mozna zobrazowac szczytowe punkty
bardzo banalnymi przykladami :
Wyobrazmy sobie trudnosc przy wyciagnieciu korka z butelki,
odkreceniu wieczka sloiczka, odklinowania czegokolwiek.
Nastepuje silne naprezenie miesni, a natychmiast po uporaniu sie z danym problemem -
pelne rozluznienie miesni... Ulga.
Jesli zwrocimy na to uwage, co wowczas dzieje sie z naszymi miesniami -
w prosty sposob mozna z tego wyciagnac wnioski, a nawet samemu sobie
opracowac program relaksujacy...
Oczywiscie - podczas treningu wszystko przeprowadzane jest lagodnie,
systematycznie, w posob harmonijny.
Technika ta -  służy wyuczeniu zdawania sobie sprawy
z różnicy wrażeń płynących z mięśnia napiętego i rozluźnionego.
Następnym etapem relaksacji jest zdobywanie umiejetnosci
naprezania calej  grupy mięśni,  pozostawiania pozostałych  rozluźnionych.
Technika dosc czesto stosowana przez mlodych ludzi, sprawia przyjemnosc.
Fachowa instrukcja : http://www.relaksacja.pl/Relaksacja/relaksacja_mii.html

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 13, 2011, 17:20:17 »

Transformacja energii wg Laury Huxley
Metoda ta polega na przekierowaniu napiecia w przeciwnym kierunku, oczywiscie do wyimaginowanego " odbiorcy "
Odbiorca faktycznym moze byc kazdy, kolega, kolezanka, rodzice, siostra, brat, gro zmajomych...
Do odreeagowania zwracamy sie do  wyimaginowanego " odbiorcy ", wyobrazajac sobie, ze to jest " TA " osoba...
to moze byc worek treningowy, pilka, teren w polach, lesie, naczynia,
ktore mozna rozbijac :), rabanie drzewa (np do kominka )
Wszystko co mozna z " pasja i oddaniem " wykonywac...
Prosto mowiac - trzeba sie " wyzyc " w jakis sposob, dac upust z ventyla... :)
Przy tym mozna - wyrzucajac cala zlosc, gniew - glosno sobie "mowic" co lezy na sercu.
Moze to wygladac na prymitywna metode, lecz przy odrobinie trzezwosci umyslu,
wlaczeniu napinania i rozluzniania miesni, zastosowania kontrolowanego oddechu,
spelnia swa role. :)
Mozna sie rzeczywiscie poczuc rozluznionym, "wyzwolonym", spokojnym.
Definicja metody : Transformacja energii wg Laury Huxley –kiedy jesteśmy naładowani gniewem i złością powinniśmy rozpocząćprywatna wojnę z samym sobą: rytmicznie napinać i rozluźniać mięśnie,uderzać w piłkę lub gruszkę bokserską. Uderzając należy złościć się naswoich rodziców, dzieci, znajomych. Dobrze jest głośno i wyraźniewymawiać, kogo się bije i za co. - pobrana z   http://literka.pl/3/31739/metody_i_formy_muzykoterapi_mozliwe_do_wykorzystania_w_szkolach_

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 13, 2011, 17:50:30 »

Nastepna, godna uwagi metoda jest Trening Autogenny wg. Schultza.
Metoda ta najbardziej nadaje sie dla ludzi zdrowych, jest pomocna w kazdej zyciowej sytuacji.
Poprzez wprowadzanie sie przez stan podobny do hipnozy -
stan autogenii, pomaga wyostrzyc refleks, koncentracje,
sprowadza czlowieka do swiadomosci realiow zyciowych,
mozna stosowac w tym treningu  autosugestie.
Trening Autogenny jest preferowany przez ludzi pracujacych umyslowo,
ktorzy dbajac o zrownowazony stosunek do zycia wspomagaja sie ta metoda.
Uwazam, ze ta metoda doskonale zda egzamin u kazdego, kto po nia siegnie,
gdyz wzmacnia psychike, buduje w czlowieku sile,
do pokonywania trudnosci dnia codziennego.
Strona techniczna :      http://plywanie.magicsport.pl/277,trening,autogenny.html

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 13, 2011, 18:50:45 »


Smiechoterapia
„Pomyśl o czymś radosnym i pozwól,
aby uśmiech podniósł kąciki twoich ust do góry i zalśnił w oczach.
Poczujesz, jak całe twoje ciało ogarnia zadowolenie.
Mięśnie policzków prześlą informacje prosto do miedzy mózgowia,
gdzie zrodzi się uczucie szczęścia.
Kto się uśmiecha, ten czuje się lepiej.”
U. Strunz
http://www.easyvoice.pl/relaks/u-smiechem-w-stres.html

Relaksacja wg Wintreberta
Nadaje sie do pracy z dziecmi nadpobudliwymi,
poniewaz nie wymaga koncentracji i nie posluguje sie oddzialywaniem sugestywnym.
Jest to metoda, ktora zaczeto stosowac w przedszkolach, szkolach,
a poprzez prostote w wykonywaniu i swietne efekty,
dochodzi faktycznie do relaksacja miesni i zmniejszenia napiecia emocjonalnego.
http://przedszkole15dg.edupage.org/text3/?subpage=8

Psychocybernetyka wg Maltza
– aparat psychiczny człowieka działa jak maszyna cyfrowa,
do której można wprowadzić określony program,
a tym samym sterować jego zachowaniem
i zmieniać jego mniemanie o sobie.
Jednym z ważnych elementów techniki budowania pozytywnego obrazu siebie
jest przypominanie sobie , wyobrażanie na nowo
i rozpamiętywanie sytuacji, w których działaliśmy z sukcesem.
Re: Psychocybernetyka wg Maltza
Post przez Alexis » So paź 30, 2004 7:59 pm
http://logos.nethit.pl/viewtopic.php?f=2&t=18

Biofeedback
Biofeedback EMG (Elektromiografia)
Biofeedback GSR (Galvanic Skin Response)/ BSR (Basal Skin Response)
Biofeedback oddechowy
Biofeedback temperaturowy
http://www.easyvoice.pl/relaks/biofeedback.html

AtmaJoga jest przedstawienie technik,
które uwalniają od niechcianych emocji,
oczyszczają umysł z destrukcyjnych przekonań i podnoszą poziom energii.
Prowadzi to do poprawy samopoczucia, zdrowia i jakości życia.
Blizsze informacje - AtmaJoga Centrum, Marek Bialach 
 http://www.atmajoga.pl/


metoda J. Silvy, technika medytacyjnego samoleczenia
http://dom_zycia.w.interia.pl/life-against-death/metoda-silwy.htm

Trening relaksacyjny wg. Lazarusa

http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=119



Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 13, 2011, 18:53:00 »


Jeden z kolegow na forum ( Vitara )  pisal -
Cytuj
ja biorę napierniczam rękami i nogami w worek bokserski
jak widac - stosuje Transformacja energii wg Laury Huxley,
z pewnoscia z dobrym efektem :)

Nie mozemy osadzac technik relaksacyjnych wylacznie po opisach metod...
To nam nic nie da...
Mozemy je ocenic, dopiero po wyprobowaniu...
" Wiedza bez praktyki, to dopiero połowa artysty ".

Chcac osiągnąć pozytywne efekty ćwiczeń musimy
wyraznie wytyczyc sobie cel, silnie go vizualizowac,
ze szczegolami jakie chcemy osiagnac.
Wykonujac cwiczenia musimy miec przekonanie, wierzyc w powodzenie,
i cieszyc sie nawet najdrobniejszym osiagnieciem uzyskanym poprzez trening.


Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 21, 2011, 20:53:43 »


Technika Uwalniania od Negatywnych Emocji
(EFT – Emotional Freedom Techniques)

EFT czyli pukaj,
a zostaniesz uzdrowiony!

Jeśli usłyszysz: mam dla Ciebie prostą terapię,
która nie wymaga wizyt u specjalisty,
działa natychmiast, a nauczyć się jej możesz w kilka minut –
w odpowiedzi pewnie popukasz się w czoło.
I słusznie!


Ustawienie w EFT standardowo wygląda tak:

"Pomimo, że .... (tu wstawiamy emocję),
to głęboko i całkowicie kocham
i akceptuję siebie."

Po wypowiedzeniu trzy razy ustawienia zaczynamy opukiwanie odpowiednich punktów
podczas którego też powtarzamy uwalnianą emocję.
Jak widzicie sama technika EFT jest bardzo prosta.
Trzeba tylko wiedzieć gdzie są te "magiczne" punkty
i jak układać ustawienia.
Nie potrzeba wyszukanej wiedzy psychologicznej, aby samemu sobie pomóc :)
Te magiczne punkty to nic innego jak znane
od pięciu tysięcy lat punkty akupunkturowe
leżące na meridianach.


opukiwanie punktów merydiana -
http://emotapping.com/wyprobojnasobie.html#poczatek
http://www.atmajoga.pl/index.php?page=eft-punkty

Tapping polega na delikatnym opukiwaniu konkretnych punktów ciała odpowiadających miejscom znanym z akupunktury. Już jedna kilkuminutowa sesja autoterapii
przynosi wymierne efekty w postaci rozładowania gniewu,
osłabienia siły nałogów, stresu i kłopotliwych fobii, np..
Strachu przed zwierzętami czy podróżą samolotem

Faza przygotowawcza (wstępna) mająca na celu przygotowanie systemu energetycznego na wprowadzane zmiany,
wstępne jego uporządkowanie i zwiększenie receptywności.
Wykonywana zawsze na początku, bez względu na rodzaj problemu. Obejmuje dwie techniki zwane :
Trzy Uderzenia i Trzy Dotyki Pępka.

Pierwsza technika to tapping (15-20 sekund) trzech następujących punktów:
u nasady obojczyka (w akupunkturze Nerki 27),
punkt grasicy na środku mostka,
oraz punkty limfatyczne śledziony pod piersią, z boku ciała.
Druga technika polega na kolejnych łączeniach palca środkowego jednej ręki dotykającego pępka z trzema punktami na ciele dotykanych drugą ręką
w celu zamknięcia obwodu energetycznego.
Te trzy punkty dla drugiej ręki to:
z tyłu głowy, u podstawy czaszki w linii środkowej, koniec kości ogonowej oraz na czole – w okolicy tzw. trzeciego oka.



Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 21, 2011, 21:21:15 »
Ing, poczytam jutro dokładniej, ale już teraz podziękuję za powyższy post :-)

Offline Ingwer

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 915
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 31, 2017, 15:00:21 »
Ciesze sie niezmiernie za zainteresowanie tematem -
ktory uwazam, ze w czasach tak ogromnego stresu,
moga dopomoc - tym, ktorzy zechca - w wylaczeniu sie chociazby czesciowo - od stresu ...

Chcialabym dodac do tych informacji jakie sa w tym temacie -
jeszcze dosc istotna forme pelnej relaksacji a nawet - powiedzialabym -
leczenia - uzdrawiania ...

Prosze nie traktowac mego wpisu jako reklamy, ev. rekomendacji
Moja corka brala udzial w warsztazach  dzwiekowej terapii kamertonami,

Cytuj
"W Polsce tematykę tę podjęła Dr.Barbara Romanowska,
która również założyła Akademię Dźwięku w Gdańsku, prowadzi kursy leczenia kamertonami,
terapie indywidualne, pisuje książki o leczeniu dżwiękami, śpiewa i wydaje płyty.
www.BarbaraRomanowska.com"

Dr Barbara Romanowska łączy zgłębioną wiedzę muzyczną i mądrość duchową z naturalną terapią dźwiękiem
i medycyną wibracyjną z podstawami fizyki, uzdrawiając nie tylko ciało, ale i życie człowieka.

Osobiscie jestem bardzo zadowolona, gdy corka poswieca mi troche czasu
i doprowadza moj zestresowany organizm do "stanu uzywalnosci"






Offline Ondrasz

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 360
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 01, 2017, 16:24:24 »
Prosze nie traktowac mego wpisu jako reklamy, ev. rekomendacji
Moja corka brala udzial w warsztazach  dzwiekowej terapii kamertonami,

Dr Barbara Romanowska łączy zgłębioną wiedzę muzyczną i mądrość duchową z naturalną terapią dźwiękiem
i medycyną wibracyjną z podstawami fizyki, uzdrawiając nie tylko ciało, ale i życie człowieka

Kamertony, dźwieki, częstotliwości dostosowane do konkretnych organów ciała ludzkiego - przez grzeczność nie pytam czy ma to jakies naukowe podstawy ;) i mniejsza o to, bo jak dźwieki i muzyka działają na ludzi to bez dwóch zdań wiadomo i na tym warto było by sie skupic. Tak w ogóle to chyba dużo lepiej i ciekawiej od tych kamertonowych njuejdży ;) było by naczyć sie samemu grać czy śpiewać i to bym gorąco polecał. Jak popatrze na to jak wyglądały spotkanie rodzinne jeszce 20-30 lat temu to widzę wyraźnie, że  sztuka posługiwania sie instrumentami muzycznymi a nawet samym głosem niestety zanika. Starszyzna juz prawie powymierała a młodzi to pitolą bo łatwiej se radio na jakąs chałę nastwić.

W temacie częstotliwości i kamertonów polecam ciekawy ;) artykuł
https://www.tajemnice-swiata.pl/432-hz-zakazany-stroj-w-muzyce/
i od razu lekarstwo na to mózgowe rozwolnienie ;) które zacytuję  w całości, bo ujęcie tematu jest przefajne i szkoda było by, gdyby tekst znikł:
Cytuj
(...)fragment maila od pewnego muzyka do Shieldera. Muzyk ten wypowiedział się w tej sprawie: " Strojenie instrumentów do A = 440Hz (...) Otóż przed XIX wiekiem nie było żadnych standardów w tej kwstii i mogły się zdarzyć A4 jako 380 Hz albo nawet 480 Hz (organy J.S.Bacha w Lipsku, Hamburgu i Weimarze). Dopiero w 1711 roku wymyślono kamerton. Pierwsze kamertony również były totalnie różne, między 400 a 450 Hz. To zresztą naturalne, biorąc pod uwagę, że wówczas nie istniały metody pomiaru częstotliwości, które mogłyby tę wartość dokładnie określić. Np. jednostka "Hz" została wprowadzona dopiero w XX wieku. W pierwszej połowie XIX wieku w Austrii (opera wiedeńska, itd.), Niemczech i Włoszech powszechnie przyjętą wysokością dla A4 były częstotliwości między 423.2 Hz (opera drezdeńska 1815) a 451 Hz (La Scala w Mediolanie). Czym dalej w las tym wyżej, ponieważ muzykom zależało na uzyskaniu brzmienia "łamiącego kryształ" w operze. Ówczesne metody wytwarzania strun i stroików do instrumentów faworyzowały zresztą wysokie dźwięki pod względem ich klarowności (niższe częstotliwości często nie dały się do końca dobrze nastroić). Tendencja rosnącego A4 została powstrzymana ostatecznie przez śpiewaków, którzy się wkurwiali, że nie wyrabiają. Jednocześnie, bardzo niefajną tendencją w posiadaniu tak dużego wachlarza częstotliwości były problemy z dostrojeniem instrumentów do siebie (część była wyprodukowana w taki sposób, że po prostu brzmiały poprawnie podciągnięte pod "starą filharmoniczną" A4 (452 Hz), podczas, gdy inne instrumenty nie dały się nastroić wyżej niż na "nową filharmoniczną" (439 Hz). Wielką zmianę przyniosły dwa pojedyncze wydarzenia.
Pierwsze z nich to fala strajków wokalistów operowych, która spowodowała, że w lutym 1859 roku francuski rząd przyjął uchwałę określającą A4 jako 435 Hz. Do dzisiaj takie strojenie nazywa się "francuskim" i produkowane są "klarnety francuskie", które mają dodatkowy pierścień, który możesz ściągnąć, żeby mieć 440 Hz, a razem z nim masz 435 Hz. Miałem taki klarnet Jako ciekawostka, w uchwale przepadła propozycja 430.54 Hz jako zbyt skomplikowana. Wywodziła się ona natomiast z ustawienia środkowego C dokładnie na 256 Hz (2^8, no nie?). Posiadanie środkowego C jest wciąż uważane za "doskonałe" pod tym względem, że akurat ten dźwięk ma tę właściwość, że jego kolejne oktawy są potęgami dwójek (C5 byłoby idealnie 512 Hz). Mówię, że tylko C ma tę właściwość, bo wówczas powszechnie używane skale nie były do końca chromatyczne (tzn. kolejne dźwięki miały trochę inne odległości między sobą - w konsekwencji nie dało się po prostu transponować muzyki z jednej tonacji w drugą).
Co do 256 Hz, do dzisiaj takie strojenie nazywa się "filozoficznym" lub "naukowym" i czasem stosują je współcześni kompozytorzy.
Drugie z istotnych wydarzeń, które wpłynęło na ustalenie częstotliwości A4 to przestrojenie organów w Queen's Hall w Londynie. Wszyscy muzycy angielscy chcieli móc grać właśnie tam, a żeby to zrobić na swoim instrumencie musieli być zgodni z tamtejszym sprzętem. Jako ciekawostka: organy w rzeczywistości podczas koncertów grały niżej, bo strojenie do 439 odbyło się na wczesną wiosnę w temperaturze 15 stopni wewnątrz. Rozgrzana sala mogła obniżyć rzeczywiste A4 nawet do 435 Hz. W każdym razie właśnie wtedy ustanowiono konsensus, że instrumenty (i struny, stroiki, itd.) będą produkowane z nastawieniem do strojenia między 430 a 440 Hz.
No i teraz jest najlepsze, co totalnie obala ten bullshit o Rockefellerze i jego diabolicznych zamiarach: - jak opisałem wyżej, Francuzi ustalili 435 Hz - Londyńczycy przestroili się na 439 Hz - nikt nie wiedział, w jakiej temperaturze powinno być mierzone francuskie 435 Hz i powszechnie przyjęty konsensus był taki, że skoro jest to "koncertowa" wysokość, to powinna być mierzona w rozgrzanej sali. Rozgrzana "Queen's Hall" miała około 435 Hz, co stało się nieformalnie dodatkowym "dowodem" na takie traktowanie francuskiej częstotliwości - w konsekwencji: zaczęto używać na przemian albo 435 Hz albo 439 Hz (w zależności od interpretacji powyższego konsensusu), z czasem popularniejsze stało się to drugie, bo było wyższe i dawało bardziej "krystaliczny" dźwięk (cokolwiek to znaczy ) - ustalenie 439 Hz było BARDZO kłopotliwe dla producentów kamertonów i stroików, bo 439 jest LICZBĄ PIERWSZĄ i trudno wyliczyć dokładną wysokość potęgując wcześniejsze wartości. Stąd, w 1939 zdecydowano o rekomendacji dla 440 Hz jako o wiele łatwiej reprodukowanej wysokości. Najlepsze, że do dzisiaj podczas koncertów po pierwsze stroi się całą orkiestrę od oboju, a nie kamertonu. Ponadto, niektóre orkiestry specjalnie stroją się do ich własnych "rozpoznawalnych" wartości (wiedeńska - 445, bostońska - 442). Tyle Rockefeller.
Pozostały wywód o 528 można pokrótce zamknąć tak: - przy strojeniu A4 @ 440, na gitarze (najbardziej masowy instrument lat 1940 - 1990) od dźwięku A o wiele łatwiej chwycić akord mollowy - przy strojeniu A4 @ 440, wyższy dźwięk C (z naturalnym akordem durowym odpowiadającym mollowemu A440) ma w teorii wysokość 523,251Hz - w praktyce tak nie jest, bo strojenie pianin i gitar zna fenomen ściskania spektrum, które pokrótce można wyjaśnić tak: wyższe struny są cieńsze i przez to mimo, że nastroisz je idealnie pod względem matematycznym, to w faktycznym rezonansie muzycznym z innymi nutami fałszują - to w końcu tylko fale mechaniczne) - w konsekwencji oktawy się "rozciąga" (tzn. że nie mają stosunki 2:1, ale raczej 2.01:1, 2.02:1 lub inny podobny). Przy takim rozciągnięciu C5 najczęściej oscyluje bardzo blisko 528 Hz. Czy idealnie trafia czy nie to nie ma znaczenia, bo jak doskonale wiesz, na postrzeganą wysokość dźwięku wpływ ma też temperatura i wilgotność powietrza. Tak więc cała teoria o 528, pomijając wywodzenie tej liczby z kodu Biblii czy jakiegoś innego mistycznego planu boskiego, opiera się na ciekawym i faktycznie nieodkrytym fenomenie: - dlaczego akord a-moll (i inne mollowe) brzmi "smutno" - dlaczego akord C-dur (i inne durowe) brzmią "wesoło" To jest element bardzo długiej debaty i muzycznej, i naukowej. Dotąd nierozstrzygnięty. Głównie porusza się argumenty społeczne (od małego słuchasz muzyki "w kontekście" i faktyczny odbiór akordów staje się odruchem nabytym). Ale jednak jest to tylko hipoteza. Resztę pominąłem, bo skoro podstawy są tak miałkie to nie ma sensu tracić czasu na wywody oparte na tych podstawach. (...)"
Tak od siebie jeszcze dodam, że mam instrumenty z lat 10-30 XX wieku strojone na A432Hz, ale tu ciekawostka, tez nie zawsze - te stroje bywają różne, bo rózni byli majstrowie i wzorce do których stroili. Mam też instrumenty z II poł XIX wielku i tu strój jest jeszcze niższy. Widziałem i słyszałem kilka melodeonów w takim stroju a muzycy, którzy posługują sie np dwórzedówkami podają ich strój jako B,Es gdy faktycznie może chodzić o niżej strojony C,F... no ale czy tak jest to prawdę mówiąc nie wiem, bo nawet na nutach za bardzo się nie obeznaję... może faktycznie stroili to w B, Es... zresztą jakie to w ogóle ma znaczenie. Grunt to to, żebyśmy zdrowi byli, a muzyka na to dobrze robi, ponoc bywało nawet tak, że orkiestra umarlaka na własym pogrzebie potrafiła obudzić :)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 01, 2017, 18:01:55 »
Polecam 2 rozmowy z Nelly Radwanowską na temat dźwięków i nie tylko... ;)

Offline Ondrasz

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 360
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 01, 2017, 22:23:48 »
... ;)
Myślę sobie, przemądrzała jakaś co o harmonii będzie nawijać a sama głucha jak pień, a tu nic podobnego... niespodzianka! https://youtu.be/ty2iwSfWu_A
Tylko psiura, niemądre bydle wyszło jak zaczęła. Nie zna sie na prawdziwej sztuce.
;)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Relaksacja i Relaks ...
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 03, 2017, 17:28:22 »
Pani Nelly taka zdolna, więc może ultradźwięki wytwarza, to i psina wymiękła. ;)