Autor Wątek: Słabe "papierowe" żyły  (Przeczytany 797 razy)

Offline Lutka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 231
Słabe "papierowe" żyły
« dnia: Grudzień 02, 2021, 19:34:25 »
W poniedziałek po 7 miesiącach(z miesięczną przerwą) w szpitalu, a 5 brania dożylnie antybiotyku mąż na 99% zostaje wypisany ze szpitala. Obecnie żyły męża są, jak to określiły p. pielęgniarki "papierowe". Już nie ma gdzie się wkłuć, bo wszędzie pękają (antybiotyk był stosowany na niestety zakażenie szpitalne przy rewizji endoprotezy biodra bakteriami: acinetobacter baumannii, enterococcus faecalis i gronkowcem złocistym). Endoproteza usunięta, ma tzw 'wiszące biodro" więc stan zapalny jest powoli wygaszany crp w granicach 10.
Czym wzmocnić żyły, czym organizm, odtruć wątrobę, wspomóc psychikę (na razie ma antydepresanty ale chce je odstawić)....

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 798
Odp: Słabe "papierowe" żyły
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 02, 2021, 22:37:28 »
Podepnę się, bo ja byłam tylko trochę ponad tydzień na kroplówkach w szpitalu i też pielęgniarki już nie mogły znaleźć miejsca na wenflon, tak mi te żyły pękały. Wróciłam posiniaczona jak ofiara przemocy domowej :/
Podejrzewam, że głównie czarne owoce? Polecany jest też chyba krzem z wit. C, ale te ostatnie brałam regularnie jeszcze na długo przed szpitalem. Od krzemu bardzo zgęstniały mi włosy na głowie, ale na stan skóry i najwyraźniej również żył okazał się zupełnie niepomocny, a niby miał poprawiać elastyczność :( Brałam też kompleks bioflavonoidów, ale też bez rezultatu...