Autor Wątek: Zatoki????!  (Przeczytany 1579 razy)

Offline Limonkaz44

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Zatoki????!
« dnia: Listopad 23, 2021, 21:28:19 »
Witam  :)
Od 10 lat zmagam się z zatokami. Nie pamiętam kiedy "normalnie" chorowałam. Zawsze jest tak że z nosa leje mi się do gardła atakując krtań tchawicę przez co mam suchy duszący kaszel trwający bardzo długo. Bywalo tak że potrafiłam całą noc szczekac.. tak można to nazwać.. Lekarze twierdzą- alergia, zatoki. Testy wykonywane na alergię coś tam wyszło, spirometria za każdym razem tragedia. Przepisano sterydy i wziewy. Oczywiście polepszyło się ale nie na długo. Musiałabym brać co jakiś czas sterydy i leki na alergię, tylko że problem nie znika. Laryngolog chciała wysłać mnie do szpitala na tomografię, ale gdy stwierdziła przewlekłe zapalenie zatok dała mi kilka antybiotyków plus inne leki, cała siata leków... Nie zgodziłam się na takie leczenie. Aaa jeszcze ddodała, że to wina krzywej przegrody nosa. I pytanie czy ktoś z Was robił taki zabieg? Czy warto?
Najgorzej jest na jesieni wtedy non stop łapie to coś, na wiosnę też się zdarza. Czytałam wątki o zatokach, najbardziej nie wiem jak poradzić sobie z tym ciągłym spływaniem po gardle, zapaleniem gardła i suchym, duszącym kaszlem.
Od 2 tyg zaczęłam ssać olej słonecznikowy, biorę także wyciąg z grejpfruta. Na zatoki zioła szwedzkie (okłady-kilka razy); olejki ( olejek eukaliptusowy-inhalacje-ktoś pisał, że stosuje olejki wewnętrznie albo jakieś masaże jeśli dobrze pamiętam, proszę o dokładne informacje); płyn lugola- dopiero początki i próbuje się przemóc :) Gdy czuję, że coś mnie bierze biorę witaminę D i C duże dawki. Raz jest lepiej a czasami muszę się pomęczyć ale schemat jest ten sam.
Czytałam też o krwiściągu. Czy ktoś to stosował?
Dziękuję za wszystkie rady i pomoc :)
Pozdrawiam :)

Offline 404

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 152
Odp: Zatoki????!
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 23, 2021, 21:38:12 »
Dobre jest płukanie zatok solą fizjologiczną z woda utlenioną. Moja mama to stosowała na chore zatoki przynosowe i jej przeszło jak ręką odjął. Receptura wg Jerzego Zięby. Ale gdy chodzi o zatoki czołowe, to może być potrzebne mocniejsze płukanie za pomocą butelki. 

Offline Pragmatyk

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 674
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Zatoki????!
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 23, 2021, 22:59:30 »
Biorąc duże dawki wit. C i D zachowujesz oczywiście kilkugodzinny odstęp pomiędzy jednym i drugim?
Bo w przeciwnym przypadku (jednoczesne zażywanie) doprowadzi prędzej czy później do kamicy nerkowej... Wit. D - należy sprawdzić poziom i jeśli zbyt niski zażywać systematycznie w zależności od poziomu niedoboru - poziom buduje się w organizmie przez dłuższy czas (naście tygodni...)

Offline Limonkaz44

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Zatoki????!
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 24, 2021, 13:39:08 »
Witamine C biorę jak już czuję że jest źle, bo normalnie po 2 -3 łyżkach kwasu askorbinowego następuje rozwolnienie. Kiedyś próbowałam 10 g tej witaminy przez cały dzień pić to nie mogłam funkcjonować ( cały czas toaleta). Nie wiem jak ludzie piją takie dawki witaminy C. Czy ktoś stosował może askorbinian sodu? Podobno jest lepszy dla osób z wrażliwym żołądkiem.
Jeśli chodzi o płukanie zatok to kiedyś próbowałam zatoxinem. Nie wiem czy to od tego płukania ale miałam.straszne krwotoki z nosa. Możliwe że to zbiegło się z czasem  :(
Dziękuję za informację i wskazówki odnośnie łączenia ttych witamin.

Offline goewa

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 49
Odp: Zatoki????!
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 21, 2022, 19:43:38 »
wyciąg z wrotyczu (np. Magiczny Ogród); mi zakroplenie tym w peirwszej fali od razu pomogło

Offline Pragmatyk

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 674
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Zatoki????!
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 21, 2022, 21:19:48 »
Witamine C biorę jak już czuję że jest źle, bo normalnie po 2 -3 łyżkach kwasu askorbinowego następuje rozwolnienie. Kiedyś próbowałam 10 g tej witaminy przez cały dzień pić to nie mogłam funkcjonować ( cały czas toaleta). Nie wiem jak ludzie piją takie dawki witaminy C.

Hmm - moja wina - nie pisałem o ziembowych ilościach, tylko dużych dawkach dla normalnego człowieka. Zakładając, że coś jesz, to 2g wydaje mi się bardzo dużą dawką. Standardowo stosuję w takich przypadkach gram - jeśli problem nie jest przechodzony (taki właśnie leczę u siebie) to kwestia jednego dnia i po problemie. Jeśli się nie ma czasu, to przeciąga się do nawet tygodnia, choć po czwartym dniu jestem w pełni na chodzie (ogłoszono koniec pandemii i mnie dopadła znienacka ;-)