Moje rodzeństwo w dzieciństwie bardzo często chorowało na przeziębienia, zapalenie płuc etc. Mama była z nimi częstym gościem u lekarzy, a oni przepisywali antybiotyki. Na jakiś czas pomagało a potem znowu lekarz, antybiotyki, czasami szpital i tak w koło Macieju.
Dopiero w poczekalni przychodni mama zgadała się z jakąś pacjentką i ta powiedziała, żeby dzieciom zrobić soku z czarnego bzu. Mama zaczęła robić ten sok i im podawać i przestali chorować tak. Potem rzadko chorowali i nie tak poważnie.
Tylko uwaga! Owoce czarnego bzu zawierają trujące substancje bez obróbki termicznej.