Autor Wątek: Problem mam :( (smutno mi)  (Przeczytany 25149 razy)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 12, 2013, 17:28:09 »
Amara_Fati, to nie moja wina, że męczysz się od 3 lat. Wyżyj się na sobie, bo i sama jesteś sobie winna.

P.S. Dzieci chore na raka to też nie moja wina. Z resztą rak... to nie choroba, ale co ja tam wiem. Zazwyczaj te dzieci zabija chemia i naświetlania, ale z czegoś to wynika, że znalazły się w takim położeniu. Wynika to z karmy. Tak, możesz kpić, podobnie jak kaminskainen, więc bez odbioru.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10819
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 12, 2013, 21:07:55 »
Może warto szeroko otworzyć oczy i rozejrzeć się wokół zamiast zachwycać się teoriami TCM czy Ajurwedy. Owszem, one bardzo ładnie brzmią, ale proponuje wybrać się do Indii czy Chin i zobaczyć, jak tacy lekarze leczą. Byłam i przetestowałam – rozczarowali mnie bardziej niż większość naszych specjalistów.

Niestety, lekarze, niezależnie od szkoły, dzielą się na fachowców i udających fachowców. Szczególnie osoby leczące po chińsku czy mongolsku w Polsce to dla mnie jakaś kompletna pomyłka. Przemycane lekarstwa produkcji przemysłowej - niestety, oni tylko tym dysponują. Może u siebie jeszcze sami przynajmniej kupują zioła i toczą pigułki, lub przynajmniej wiedzą, kto im to zrobi na zlecenie.

Znałam Chinkę koszmarnie pokręconą reumatyzmem. W Chinach rozkładali nad nią ręce, nasi mówili, że możnaby spróbować solami złota, ale ona planowała zbyt krótki czas pobytu w Polsce, aby przeprowadzić kurację. Teraz wiem, że możnaby jeszcze pokombinować z naszymi ziołami, wtedy jeszcze wiedziałam znacznie mniej - wtedy to ja byłam wyrośniętym już nieco dzieciakiem, a ona dorosła.

Nie mówię, że metodami chińskimi by się nie wyleczyła. Ona po prostu nie trafiła na fachowca.
***

Kiedyś czytałam jakąś książkę podróżniczą, której autor od jakiegoś czasu źle się czuł - ciągły katar, jakieś bóle w stawach, swędzenie skóry. Medycynia nie miała na niego koncepcii, aż w końcu trafił do szamana w jakiejś dżungli w Afryce. On na delikwenta popatrzył, pomacał i powiedział, że ma trąd i powinien się szybko zgłosić do lekarza. To był rzeczywiście fachowiec! W cywilizacji przebadano autora pod tym kątem, walnięto antybiotyki i autor miał palce, aby napisać książkę (ręcznie lub na maszynie).

Fachowiec przede wszystkim potrafi odesłać delikwenta do innego fachowca, jeśli on sam sobie z problemem nie poradzi.

A tak na marginesie - ziołolecznictwo, to też medycyna alopatyczna, w odróżnieniu od homeopatii - tak mi się wydaje.
***

Amara_Fati - gratuluję w końcu ustalenia przyczyny Twoich problemów. Teraz juz tylko zostaje ją usunąć i wrócić do zdrowia. Miejmy nadzieję, że antybiotyki sobie poradzą, bo jak nie, to... nawiążesz kontakt z octami i fitoncydami Gumppka, a to już nie przelewki.
Pamiętaj, pilnuj probiotyków, by grzyby Tobie nie weszły

Pozdrowienia :-)

Offline Amara_Fati

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 34
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #47 dnia: Wrzesień 12, 2013, 22:46:21 »
Niestety ten dysonans pomiędzy teorią a praktyką (albo praktykujacymi) – nie tylko w obszarze medycyny - nie raz już zgubił wiele istnień. Masz racje, ze o lekarzy z prawdziwego zdarzenia trudno, ale ja miałam to szczeście, ze na mojej drodze znalazło się kilku. Lekarze naszej kulejącej służby zdrowia też potrafią być ludźmi wrazliwymi na ludzki ból i cierpienie. Nie oceniają ludzi tylko im służą. Jestem pewna, że i gdzie indziej ich nie brak, ale ja nie jeździłam w ich poszukiwaniu po całych Indiach tylko zdałam się na lokalnych „specjalistów”, którzy akurat okazali się marnymi fachowcami.

Ja na ziołach miałam „małą” remisje zimą. Ale niestety nie udało mi się jej utrzymać. Zresztą w owym czasie nie wiedziałam, co mi jest, jedynie podejrzewałam. A z Panem Gumppkiem to my się znamy nie od dziś  ;D (pisałam w wątku o octach o jego genialnych syntezach wiedzy fitoterapeutycznej, które mi posyła w odpowiedzi na moje pytania) i stale korzystam z jego porad i genialnych nalewek. Nie zamierzam poprzestać na antybiotykach, i ja wspieram się natura i „magią” i tymi metodami, które same mnie zawiodły. Wierzę, ze praca na wielu poziomach wreszcie da rezultat. Dziękuję Basiu za te słowa otuchy.

Offline Urielka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 174
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #48 dnia: Wrzesień 16, 2013, 11:29:27 »
Dobra, wiem, że rozgadaliście się o czymś, o czym nie jestem (jeszcze, miejmy nadzieję) wstanie powiedzieć słowa, ale napiszę o tym co mi się działo przez ostatnie kilka dni.
Otóż nie było mnie w Polsce, lecz zawędrowałam na południe, do Czech (więc i ja leczyłam się troszkę Kafką :D ). Jedno mogę powiedzieć o moim AZS- jest ono typowo psychosomatyczne. W ciągu czterech dni, podczas których tylko i wyłącznie skupiałam się na sobie i cudownej Pradze, moją skóra osiągnęła stan niemalże doskonałości, w której nie była przynajmniej od dwóch lat. Przypuszczam, ze pomogła mi w tym również dieta wegetariańska (min. zapiekane ziemniaczki ze szpinakiem pokryte rozpuszczonym, dziwacznie pachnącym serem- mniam). Czułam się niemalże jak bohaterka książki "Jedz, módl się i kochaj" ha ha, chociaż tak naprawdę po prostu się odprężyłam. Teraz mam o wiele więcej energii, po prostu do wszystkiego, przemyślałam sobie wszystko, co chcę robić w życiu. Nauczyłam się od Czechów, że nie wszystko musi być idealne, należy po prostu podejść do tego z dystansem (tak jak oni podchodzą do swojego życia, a zwłaszcza polityki). Od Waclava Havla, że nawet zwykły nauczyciel, może iść do prezydenta USA i zmienić los swojego kraju. Że trzeba pić  dużo (ale nie za dużo), ciemnego piwa. Że przekonania siedzą tylko w człowieku i to jaką wiarę wyznajesz nie determinuje tego kim jesteś (oczywista oczywistość, ale w Pradze widać to jak na dłoni). Pomyśleć, że przed tym wyjazdem nawet nie miałam siły do końca go organizować i ślamazarnie ogarniałam wszystko przez dwa miesiące (nie jak to zwykle mam w planach energicznie i dokładnie), szczerze nawet do końca mi się nie chciało jechać.
Wasze dobre słowa dodały mi otuchy! Dzięki wielki za wszystko :)

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #49 dnia: Wrzesień 16, 2013, 13:47:29 »
To teraz już z górki! :D

Offline Urielka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 174
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #50 dnia: Wrzesień 16, 2013, 21:59:08 »
Dobra, już mi przeszło. Moja uczelnia robi mnie w... nie ważne. Przyjaciel wyjeżdża z kraju, bo pracodawcy sobie jakieś jaja robią. Mam dosyć. Już nie pisze więcej w tym wątku, bo robię z siebie durną ofiarę.  Dzięki za wielką pomoc, ale chyba muszę się sama ogarnąć, bo to nie ma sensu. 

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #51 dnia: Wrzesień 17, 2013, 07:22:29 »
Rękawica, którą rzucił Ci los Urielko nie przywaliła Cię, podniosłaś ją stawiając czoła i to jest najważniejsze :)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #52 dnia: Wrzesień 17, 2013, 09:42:38 »
Urielka, a znasz postać Eckharta Tolle'go? Zerknij w wolnej chwili: http://www.youtube.com/watch?v=dIyngFN35P0

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #53 dnia: Wrzesień 17, 2013, 09:45:56 »
Sporo "ciekawych" komentarzy na temat podlinkowanego materiału można poczytać...
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Bagienna

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Galeria
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #54 dnia: Wrzesień 17, 2013, 10:25:15 »


Stosowanie medycyny alopatycznej nie wyklucza uciekania się do innych tradycji. Można brać antybiotyk i stosować zioła, dietę, akupunkturę, można pzynieść sobie ulgę cyklosporyną i odzyskać odrobinę wiary i sił, by walczyć dalej, i szukać. Ja znam lekarzy, którzy rózne tradycje łączą nie zasklepiajac się w żadnej z nich. I znam ludzi, którzy maja szeroki ogląd i nie wierzą ślepo ani w lekarzy zachodu, ani wschodu, tylko z szacunkiem dla każdej tradycji korzystaja z róznego rodzaju wiedzy, amoże raczej wiedz  ;)


I tutaj padly wazne slowa, bo jedna metoda nie wyklucza drugiej, a kazdy racjonalnie myslacy czlowiek wie, ze sa przypadki, kiedy medycyna alopatyczna szkodzi, ale sa takie, kiedy trzeba docenic jej wklad w przedłużanie i ratowanie życia, szansa, której nasi przodkowie nie mieli.

Kazdka ekstremalna skrajnosc jest szkodliwa.

 
Amara_Fati, to nie moja wina, że męczysz się od 3 lat. Wyżyj się na sobie, bo i sama jesteś sobie winna.


Naprawde bezczelny tekst.

Offline Moc jest w Tobie!

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1614
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #55 dnia: Wrzesień 17, 2013, 10:46:14 »
zulu, :D

--------------

Cytat: Bagienna
Naprawde bezczelny tekst.

Naprawdę nierozsądny komentarz...

Bagienna, jakbyś była uważna (przeczytała WSZYSTKIE komentarze z uwagą), to zrozumiałabyś sens mojej wypowiedzi, która była sarkastyczną reakcją na absurdalne zarzuty Amara_Fati. Gniew za SWOJE przeżycia i los chorych dzieci na raka, skierowała w moją stronę. Kaman...

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #56 dnia: Wrzesień 17, 2013, 14:16:47 »
Urlielko, :) wkleję tekst piosenki, starej, szwenda się za mną od kiedy Zulu-s podał link .

"Droga, którą idę, jest jak pierwszy własny wiersz;
uczę się dopiero widzieć, świat jaki jest,   
uczę się dopiero świata, jaki jest.    <----------------\
                                                                               \         dla wielu jestem stary :) dalej
Droga, którą idę biegnie śladem ludzkich spraw;           \___   się uczę ,świat i ludzie mnie zaskakują
szukam swego czasu, jasnych słów, prostych spraw,     /
szukam swego czasu, jasnych słów i prawd. <----------

Ref.: Już tyle słońc wzeszło tylko jeden raz,
już z tylu stron zapłąnęły ognie gwiazd,
już tyle miejsc zapomnienia pokrył kurz.
Wiem co to jest, lecz się nie zatrzymam już.

Droga, którą idę, czasem błądzi w pełni dnia.
Kocham, pragnę, tracę, pytam(chwytam) dzień póki trwa.
Kocham, pragnę, tracę, pytam(chwytam) dzień gdy trwa."

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2637
Odp: Problem mam :( (smutno mi)
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 01, 2013, 10:24:34 »
Autocytat nt. rzekomej odpowiedniości pomiędzy obszarami skóry a organami wewnętrznymi:

Nie znaczy to, że tego rodzaju związki są całkowicie wykluczone. Zapewne istnieją JAKIEŚ przyczyny tego, że komuś egzema wychodzi właśnie na lewej dłoni.

Komuś zarzucającemu mi "nieracjonalny racjonalizm" (czyli de facto brak racjonalizmu, bo nie sposób zdefiniować "nieracjonalny racjonalizm") można tylko przypomnieć ten cytat, zachowując dla siebie opinię nt. jego kompetencji metodologicznych czy poznawczych ;)
Tak jakoś do tego wróciłem - bo uległem małemu wzruszeniu na ten widok ;)
Różnice, głupcze!