Autor Wątek: Moje doświadczenia w leczeniu ziołami  (Przeczytany 228 razy)

Offline 44

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 100
Moje doświadczenia w leczeniu ziołami
« dnia: Lipiec 27, 2021, 23:14:00 »
Używam ziół do leczenia od wielu lat. Już sporo osób "zaraziłem" tym sposobem leczenia, bo przekonali się o ich wysokiej skuteczności.  I tu są moje (i nie tylko) odkrycia i spostrzeżenia na temat jak stosować zioła, aby były skuteczne:

1.   Podstawą jest dobra jakość surowca zielarskiego. Zioła ze sklepów często działają słabiutko lub nawet w ogóle, gdy takie same zioła zebrane samemu działają b. dobrze. Dlatego najlepiej należy zbierać zioła samemu ze stanów naturalnych lub hodować w ogródku.
2.   To jest moje spostrzeżenie, że na osoby na diecie wege lepiej działają zioła, ale trzeba przyznać, że leki też.
3.   Aby wzmocnić działanie ziół należy pić mieszanki. Pojedyncze zioła zazwyczaj działają dużo, dużo słabiej.
Ja w zasadzie stosuje prawie zawsze mieszanki.
4.   Należy wierzyć w moc ziół, aby lepiej pomogły.
5.   Nie zalewać naparów czystym wrzątkiem, tylko wodą o temp. ok. 93 st. C. Woda 100 st. C niszczy wiele substancji leczniczych. Najlepiej lać wodę wrzącą powoli z wysokości. Wtedy się wychładza, nawet do 88 st. C i dodatkowo miesza się z powietrzem.
6.   Nie słodzimy ziół, chociaż mogą być b. niedobre w smaku. Jedynie dzieciom można posłodzić miodem.
7.   Zioła pijemy powoli, a nie jednym haustem.
8.   Napary pijemy jeszcze ciepłe.
9.   Trzeba trafić w dobre zioła dla siebie. Na jedną chorobę jest zazwyczaj kilka, kilkanaście, czasem kilkadziesiąt ziół. I trzeba dobrze dobrać je dla siebie. Dlatego dobrze stosować mieszanki, mamy dużo większe szansę w trafienie odpowiedniego zioła.
10.   Napary parzyć ok. 15 minut pod przykryciem, jeżeli nie podano inaczej.
11. Zioła można mieszać prawie dowolnie. Na setki różnych mieszanek wypróbowanych, jedynie okazało się u mnie, że nie należy łączyć dziurawca z gojnikiem.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2021, 23:17:46 wysłana przez 44 »

Offline lelka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 130
Odp: Moje doświadczenia w leczeniu ziołami
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 28, 2021, 00:08:13 »
11. Zioła można mieszać prawie dowolnie. Na setki różnych mieszanek wypróbowanych, jedynie okazało się u mnie, że nie należy łączyć dziurawca z gojnikiem.

No nie wiem, ja mam opory mieszać nalewkę z jaskółczego ziela z czymkolwiek.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10614
Odp: Moje doświadczenia w leczeniu ziołami
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 28, 2021, 11:11:31 »

4.   Należy wierzyć w moc ziół, aby lepiej pomogły.

Efekt placebo nie zaszkodzi, ale zioła działają obiektywnie

Cytuj
5.   Nie zalewać naparów czystym wrzątkiem, tylko wodą o temp. ok. 93 st. C. Woda 100 st. C niszczy wiele substancji leczniczych. Najlepiej lać wodę wrzącą powoli z wysokości. Wtedy się wychładza, nawet do 88 st. C i dodatkowo miesza się z powietrzem.

I tu wchodzimy w ideologie i technologie. Ogółem zasadą jest, że korzenie i korę się gotuje, a kwiaty zwykle można zaparzać. Jeśli surowiec jest mocno rozdrobniony, to można parzyć, jeśli w większych kawałkach lepiej zagotować. Obróbka termiczna jest też konieczna, by zabić ewentualnych nieproszonych gości. Ja zwykle stosuję to, co, co zalecano dawniej w polskiej farmakopei, a nawet tak zalecał Klimuszko w swoich pierwszych książkach: zalać zioła na noc zimną wodą i rano zagotować. W wersji współczesnej, potem wlać z fusami do termosu i popijać między posiłkami.

Cytuj
6.   Nie słodzimy ziół, chociaż mogą być b. niedobre w smaku. Jedynie dzieciom można posłodzić miodem.

Tu też trzeba podchodzić do sprawy z głową. Soki i miód mogą być elementem terapeutycznym, cukier zwiększa przyswajalność składników ziół, a w mieszankach na depresję poprawa smaku może być bardzo istotna dla terapii.

Cytuj
11. Zioła można mieszać prawie dowolnie. Na setki różnych mieszanek wypróbowanych, jedynie okazało się u mnie, że nie należy łączyć dziurawca z gojnikiem.

Dlaczego? Co się stało po takiej mieszance?

Pozdrowienia :-)

Offline 44

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 100
Odp: Moje doświadczenia w leczeniu ziołami
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 28, 2021, 15:58:01 »
...Ogółem zasadą jest, że korzenie i korę się gotuje, a kwiaty zwykle można zaparzać...
Z korzeni i kor w większości robi się wywary i te oczywiście trzeba zagotować, ale ja pisałem stricte o naparach.
Tu też trzeba podchodzić do sprawy z głową. Soki i miód mogą być elementem terapeutycznym, cukier zwiększa przyswajalność składników ziół, a w mieszankach na depresję poprawa smaku może być bardzo istotna dla terapii.


Podałem tę radę za Cz. Klimuszko. Możliwe, że miód zwiększa przyswajalność składników ziół. Tylko pewnie w jego czasach wszyscy lub prawie wszyscy używali do słodzenia cukru białego. A cukier a miód to nie jest to samo.

Dlaczego? Co się stało po takiej mieszance?

Pozdrowienia :-)
Tata po takim combo nie mógł spać w nocy, a ja się źle czułem i chyba też miałem problem z zaśnięciem.