Autor Wątek: Koper włoski  (Przeczytany 578 razy)

Offline Rosmarinus

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Koper włoski
« dnia: Czerwiec 13, 2021, 11:01:28 »
Dzień dobry,

mam pytanie dotyczące dosyć popularnego zioła, lecz rozpatrywanego w kontekście większej mieszanki.

Jakiś czas temu leczyłem się u zielarza; chodziło o kłopoty z układem pokarmowym. Przez parę lat pracowicie dobierał i kalibrował mieszanki, z dobrymi efektami.
Niestety, potem z różnych względów kontakt z nim się zerwał.

W związku z nowymi okolicznościami, chciałem znowu sięgnąć po jedną z mieszanek. Receptura obejmuje kilkanaście składników, i uzupełnia ją koper włoski. O ile pamiętam, został wprowadzony ze względu na ówczesne problemy z napięciem, ciężkością, wzdęciami w jamie brzusznej.

Przechodzę do sedna:
Sam nie znam się na fitoterapii ani na "logice" działania ziół. Wiem tylko, że w ramach danej mieszanki pewne zioła równoważą działanie innych, i że oprócz "głównego składu" w mieszance pojawiają się "zioła dodatkowe".
W międzyczasie odkryłem, że z jakichś powodów mój układ pokarmowy niefajnie reaguje na koper włoski.
Nie szukam teraz indywidualnej porady medycznej, tylko odpowiedzi na ogólne pytanie techniczne: czy samowolne odjęcie od tego rodzaju mieszanki właśnie kopru włoskiego może mieć jakieś negatywne skutki z punktu widzenia działania całości receptury?
Z tego, co dotąd przeczytałem wynika, że ta roślina jest chętnie stosowana przez zielarzy z uwagi na jej różne właściwości.

Przepraszam, jeśli pytanie jest głupie lub niefachowo sformułowane. Jak wspominałem, stawiam dopiero pierwsze kroki w świecie ziół...

Z góry dziękuję za ewentualną odpowiedź!

R.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10617
Odp: Koper włoski
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 13, 2021, 18:50:09 »
Cześć :-)

Nie bój się eksperymentować w każdą stronę, bo to Twoje kiszki chcesz uspokoić.
Mieszanka ziołowa, to nie jest coś zabetonowane na stałe.

Pamiętaj, że koper włoski w kuchni i zielarstwie, to mogą być nasiona (częstsze w zielarstwie) lub ziele (częstsze w kuchni), ale to też jest tylko statystyka typu na przykład 40% : 60%. Dlatego możesz spokojnie mieć na przykład 4 warianty do testów: nasiona + ziele, tylko nasiona, tylko ziele i bez dodatków.

Prawdą jest, że przy składaniu mieszanek czasem dodaje się składniki po to, by zlikwidować skutki, których nie chcemy. Na przykład przy stosowaniu ziół garbnikowych można dać coś lekko przeczyszczającego, by się nie robiły zaparcia.
I tak dalej.

Pozdrowienia :-)