Autor Wątek: Mieszanka problemów  (Przeczytany 1732 razy)

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Mieszanka problemów
« dnia: Czerwiec 01, 2021, 21:33:31 »
Dzień dobry. Mam rozpoznane przewlekłe zapalenie migdałków, objawy refluksu (na razie zdiagnozowany po objawach) i problemy z jelitami ( biegunka, wzdęcia przelewania, pobolewania po prawej stronie) torbiel na jajniku ok. 1,7 cm ( bezechowa - nie wiem co to znaczy ) i polip w macicy ok 1x1 cm, torbiel na nerce ( prawej) . Lewe oko ze zmianami miażdźycy w siatkówce. Czasami czuję się bardzo słabo  wtedy śpię prawie cały dzień, jestem wyczulona na dźwięk i zwiększają się dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Generalnie badania mam ok morfologia , wątroba trzustka tarczyca badania ok. Te problemy skumulowały się pod koniec 2019 roku. Oficjalnie nie przechodziłam Covid ( bo nie dopchałam się do lekarza) Pisaliście wcześniej o różnych globulkach i ziołach. Ale nie znam się na tym prawie zupełnie i nie czuję się na siłach żeby mieszać te rzeczy samodzielnie. Czy znacie jakiegoś dobrego zielarza ze Śląska albo z okolic Krakowa? Pozdrawiam serdecznie.

Offline Pragmatyk

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 419
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 01, 2021, 23:47:47 »
Na początek zrobiłbym na przykład poziom witaminy D3.
Suplementacja jeśli wynik poniżej 30, ale suplementacja taką w kapsułkach żelowych (z olejem) i razem z wit. K. Do tego pre-biotyk w postaci warzyw zawierających inulinę i jakiś probiotyk.
Można pójść na całość, i kit Basi na jelita, ale sama piszesz, że nie dasz rady...
W diecie kiszonki we wszelkiej postaci (kwas z buraków, kwaśne mleko, kefir na zakwaskach, kiszona kapusta itp.). Do tego dużo surowej cebuli, czosnku, jeszcze chyba znajdzie się czosnaczek w zacienionych, wilgotnych miejscach, a jak nie to liście czosnku, arcydzięgla, podagrycznika.
Do picia zamiast herbaty, kawy: świeża pokrzywa, mięta, szałwia, brzoza, kwiat głogu, bzu czarnego - najlepiej w formie mieszanek.
Zmniejszyć poziom stresu (wyprawy na zioła świetnie się tu sprawdzają).
Tydzień, dwa i zobaczymy co dalej :-)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2021, 23:49:39 wysłana przez Pragmatyk »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 02, 2021, 12:48:59 »
Oddaj kał na podstawowe badanie, czy coś tam znajdą.

Poza tym, zacznij od węgla i taniny z apteki na noc. Zwróć jednak uwagę na to, że węgiel ma być lekiem, a nie oszukańczym suplementem. Jeśli w aptece nie mają leku, to poproś, by zamówili.

Pozdrowienia :-)

Offline Pragmatyk

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 419
    • Plantacja Choinek Rezerwat Bobra
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 02, 2021, 14:04:22 »
Miałem ostatnio podobny przypadek - chora parła do badań na pasożyty, a lekarz nie widział potrzeby.

Dla testu wypiła na czczo szklankę naparu z wrotyczu (łyżka na szklankę, zalać wrzątkiem, 30 min odczekać). Początkowo miała do mnie pretensje co za ohydztwo jej poradziłem... bo po wypiciu kilka godzin szarpały nią wymioty (jakieś takie kluchowate), złe samopoczucie przez cały dzień.
O dziwo następnego dnia zjadła ze smakiem marynowanego śledzia po wiejsku, co jak sama przyznała nie zdarzyło jej się od wielu lat. Samopoczucie dużo lepsze, ale drążyliśmy dalej. USG wykazało dziwną budowę trzustki, tomograf zaś torbiel w głowie trzustki 4cm, zmiany wskazujące na przebyte zapalenie trzustki i odczyn zapalny w węzłach chłonnych okołoaortalnych... a chora w zasadzie nie skarżyła się na nic poza częstymi niestrawnościami, przelewaniem, luźnym stolcem.  Teraz czekamy na kolejne konsultacje, ale jest dużo lepiej z pomocą zmiany sposobu odżywiania (ograniczone do minimum mączne, dużo warzyw i zioła przeciwzapalne, plus mieszanki do picia w ciągu dnia). Pije też wrotycz raz na kilkanaście dni rano, na czczo i nie ma już żadnych sensacji z tym związanych!
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2021, 14:13:24 wysłana przez Pragmatyk »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 02, 2021, 15:38:45 »
Akurat wrotycz zmniejsza cisnienie w kanałach żółciowych trzustki i działa przeciwzapalnie, czyli Twoje podejrzenie jest bardzo sensowne.

W skrócie, jeśli nie będzie pasożytów lub grzybicy do szybkiego wywalenia, to masz rację, że trzeba pociągnąć kierunek trzustki.

Gardło to sprawa drugorzędna, nawet, jeśli nieco dokuczliwa - szałwia, tymianek, lebiodka, lub teraz świeży kurdybanek, wrotycz, mięta, melisa, dżemik z kwiatów sosny powinny sprawę załatwić, a przy okazji pomogą trzustce.

Pozdrowienia :-)

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 02, 2021, 19:13:22 »
Dziękuję wszystkim za szybki oddźwięk  i chęć pomocy.
Robiłam miesiąc temu badania kału nie mam żadnych pasożytów.

W 2019 miałam gronkowca złocistego w gardle ale już nie mam. W gardle tylko bakterie co mają tam być. Leczyłam to propolisem szałwią olejem lnianym.

Byłam też u lekarza medycyny alternatywnej stwierdził, że mam bakterie w moczu (coli) choć badania tego nie potwierdzały. Miałam dużo bakterii ale za mało by wyhodować i ciężar wł 1030. Leczył mnie jakimiś preparatami hm.. infludo krople ( skład to chyba coś z eukaliptusa i jakąś trucizna nie pamiętam już z czego) - po tym strasznie mi waliło serce. I globulki na ten pęcherz z krwawnika i jeszcze grobulki że  srebrem. W trakcie coś z żyworódki ( dziwne bo znalazłam to jako narkotyk w aptece ale podaje się kobietom w ciąży więc chyba ok) i coś z gałką muształową . Po tym wszystkim coś mi się stało z jedną stroną karku i gardła tam gdzie czułam dyskomfort wcześniej. Uczucie było potworne jakby mi jakąś gula chciała tam przejść i wykręcała czy ściskała wszystko w środku ( zwykły lekarz twierdził że to zawianie)  wzięłam 2 tabletki przeciwzapalne na stawy bo tylko takie miałam i jeszcze jedno 2 tyg wcześniej przecięła dość poważnie palec byłam w szpitalu i dziabki mi tam szczepionkę na tężec . I to skręcenie karku przeszło w 3 czy 4 dni ale zaczaczął się kilka dni po tym problem z refluksem. Ten refluks był dziwny bo to nie gorzkie ani kwaśne ani treść żołądka nie podjeżdżała do góry tylko czułam straszną słoność w ustach zewsząd nawet pomiędzy zębami a ustami w środku . Na zewnątrz skóra miała ochydny smak jak obliwywałam usta (gorzko słono wietrzny taki chemiczny ) Wnętrzności mnie paliły, z jednej strony boku pod pachą miałam dosyć duże i rozległe opuchnięcie. Opuchnięcie rozmasowałam i nie ma ( teraz robi mi się nieregularne z drugiej strony ale mniejsze) na refluks biorę neobianacid ( wcześniej miesiąc controloc ale nie strasznie wątroba chyba bolała). Stopniowo było coraz lepiej. Ale nadal na lekach i nadal z biegunką.
Warzywa owoce generalnie  co próbowałam : cebula czosnek por, szpinak, pomidor, brokół odpadają mam zaostrzenie biegunki i bóle po stronie wątroby i poniżej w jelitach to samo po kwaśnym mleku. Po makaronach zaraz wracam do biegunki. Toleruję Ryż, płatki ryżowe i owsiane marchewka ziemniaki ser ricotta borówki, maliny, jabłka bułki białe ale nie często indyk lub kurczak. Najlepiej lekka papka. Mleko od czasu do czasu w koktajlach ale próbuje je zastąpić mlekiem roślinnym ( Sama robię) . Wszystko gotowane nie pieczone i nie smażone.
Wit D wcześniej 2019 poziom 18 teraz 29 suplementuję.
Mam podwyższoną kalprotektynę do 94 chyba ale to było robione po miesięcznej kuracji controlockiem więc mogą być zaniżone albo nieprawidłowe inaczej wskazywałoby by na stan zapalny przy alergii. Poziom crp 2,6  marker c19.9 niski  ob 8 IGE za wysokie 180 ( powino być do 100, ale przechodziłam toksoplazmozę w oku więc może przez to być wysokie? ). IGa i igG modelowe.

Jak nic mnie nie boli to mam apetyt tylko co z tego.
Stosowałam dietę dr budwig przez kilka miesięcy. Tam jest na czczo sok z kapusty i nawet mi nie było najgorzej po tym. Ale teraz po serze to mi strasznie kwaśno więc odpuściłam no i brak papai też na wpłynął.
Jeśli chodzi o trzustkę mam wszystkie badania w normie USG nic nie wykryło modelowy kształt.
Przy tej biegunce na początku i przy zaostrzeniach  stolec był potwornie żółty  a po controlocu taki szarobiały z jeden dzień. I jeszcze jedno jedna dłoń jest grubsza a druga jakby taką wyschnięta wiecie jakby trzymać w wodzie długo robią się wtedy takie bruzdy na opuszkach. Co zaobserwowałam mam takie cykle objawów w różnej kolejności czasami : w przeciągu tygodnia zaczynam kichać boli mnie głowa lub ucho po prawej stronie mam większą tkliwość prawego migdałka i węzłów pod nim i zaostrzenie bólów brzucha i biegunki i też bóle stawów i trzaskają mi stawy dłoni . Te stany obecnie są łagodniejsze w przebiegu niż wcześniej i chyba rzadsze. Ten refluks też był mniej więcej w takim zlepku doznań.
Moje podejrzenia:
1) alergia - podwyższoną kalprotektyna i IgE i te dziwne objawy
 2) zatrucie  toksynami z krewetek lub leków bo  Zaraz przed tym wszystkim brałam antybiotyk klacid więc może to po nim takie spustoszenie lub też naruszenie śluzówki przez leki ( po prawoślazie ból był mniejszy). Mało też przed tym wszystkim piłam a jak zaczęłam to piłam wody z witaminami firmy oshee ( głównie Wit. c e i a. To nie jest tożsame z izotonikami według producenta)
3) wirus -  torbiel na jajniku i polip na macicy co za tym idzie może mam polipy w jelitach i dlatego mam to wieczne rozwolnienie.

Jeśli macie jakieś pomysły na to jeszcze to z chęcią poczytam.

Oprócz bianacidu biorę ostatnie 10 dni immunomix plus ( tam jest vilcacora jeżówka blada i czarny bez kuracja trwa 20 dni) obydwa leki są ziołowe. Przez ostatni miesiąc piłam 500 ml korzenia prawoślazu ( zalewała chłodną wodą i piłam cały dzień po tym mi się zdecydowanie lepiej zrobiło ale teraz mam już dość ) i mieszankę ziół na wątrobę i woreczek. Mam nadzieję że wybaczycie mi tak długi słowotok.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2021, 22:54:19 wysłana przez Asiaa »

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 02, 2021, 19:21:16 »
Basiu brałam węgiel no z apteki. Chyba lek. Nie wiem jak to poznać. Skutki były słabe. Najlepsze było po immodium ale później wracało i po biotyku ( tam jest inulina) i po sanprobi też chyba z inuliną. skutki utrzymywały się dłużej. Ale zjadłam chyba hałdę tego i dałam sobie spokój. Coraz bardziej zastanawiam się nad drożnością . Może tam coś przeszkadza po prostu.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2021, 19:23:50 wysłana przez Asiaa »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 02, 2021, 20:34:32 »
Polip na macicy, to wirus, akurat to jest dość proste. Nieco trudniej go wywalić, ale to się w zasadzie da. Torbiele na razie zostaw w spokoju - niewykluczone, że jak dojdziesz do ładu z kiszkami, to się wycofają.
Na oczy objadaj się do oporu czarnymi owocami lub przetworami, poza tym dzika róża, jarzębina, kalina. Do tego do herbaty dokładaj kwiaty głogu lub jarzębiny, to pomoże ogarnąć ta miażdżycę

Proponuję zrobić marketowy test na koronawirusa, te dziwne wrażenia smakowe by nieźle pasowały do prawie bezobjawowego przejscia kowida.

Basiu brałam węgiel no z apteki. Chyba lek. Nie wiem jak to poznać. Skutki były słabe.

Na opakowaniu pisze, czy to suplement, czy lek. Lek na biegunkę bierze się od razu kilka dość dużych piguł.

Cytuj
Najlepsze było po immodium ale później wracało

Immodium to trutka na myszy i sposób na wywołanie modelowego wrzodziejącego zapalenia jelita u zwierząt doświadczalnych. Ono nie likwiduje biegunki, ono tylko unieruchamia jelita i nosiciel myśli, że to zatrzymało biegunkę.

Cytuj
i po biotyku ( tam jest inulina) i po sanprobi też chyba z inuliną. skutki utrzymywały się dłużej. Ale zjadłam chyba hałdę tego i dałam sobie spokój.

Spokojnie możesz robić zupy z selerem, pietruszką i topinamburem (to znaczy z korzeniami)

Cytuj
Coraz bardziej zastanawiam się nad drożnością . Może tam coś przeszkadza po prostu.

To byś miała zaparcie.
***

Materiał do przemyśleń na temat trzustki: http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=7594.msg89464#msg89464

Problem z chronicznym zapaleniem trzustki jest taki, że trudno się je wykrywa, objawy nie są wyraźne, a w międzyczasie boli brzuch, a trzustka powoli wapnieje, co po kilku latach kończy te bóle, ale nie kończy problemów z trawieniem i się kończy cukrzycą.
***

Moje propozycje:
Idź w jakieś zielarsko rozsądne miejsce i narwij liści drzew (mogą być całe tegoroczne zielone gałązki): dębu, brzozy, buka, grabu, olchy, kasztana, orzecha włoskiego, wierzby, osiki - co znajdziesz. Liście rozdrobnij i gotuj z nich wywar przez jakieś przynajmniej 15 minut na wolnym ogniu, na koniec dosyp szałwię, melisę i oregano lub kurdybanek.
Proporcje - w miarę po równo, 4 łyżki zmielonej sieczki na litr wody. Wlej to wszystko z fusami do termosu i po pół godzinie można zacząć używać.

Z apteki załatw ten węgiel (lek!) i taninę, poza tym sól gorzką lub coś podobnego.
Dodatkowo z apteki jakieś porządne probiotyki, np Trilac lub ProktolactM

Wieczorem, na przykład o godz. 19.00 zjedz garść węgla drzewnego, taninę według etykiety i dobrze popij wywarem z ziół jw. Przed snem wypij szklankę wody z rozpuszczoną łyżką soli gorzkiej. Rano sól gorzka powinna zadziałać przeczyszczająco, po wypróżnieniu na czczo zjedz probiotyk na przynajmniej godzinę przed śniadaniem. Przeczyszczenie powinno wyrzucić jakies patologiczne zagnieżdżone bakcyle lub pierwotniaki. Śniadanie popij takim samym wywarem. Ogółem staraj się wypić przynajmniej litr wywaru z liści dziennie, inne rzeczy można pić też, razem ze 2-3 litry płynów dziennie. Do posiłków przetwory z kaliny lub aronii, bez posiłków też można wyjadać ze słoika.

Do tego cały alfabet i pełna numeracja witamin, nie tylko modne D3+K2.

Dalej, tą różnicę w grubości rąk pokaż jakiemuś angiologowi czy innemu człowiekowi od krążenia. Możliwe, że masz jakąś blokadę w krążeniu i należałoby ustalić, co się dzieje i dlaczego. Pewnie USG by się przydało lub inne ichnie metody
***

No i napisz, jak idzie, jeśli nie idzie, to też napisz, bo trzeba wtedy coś innego wymyslić

Pozdrowienia :-)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2021, 20:36:23 wysłana przez Basia »

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 02, 2021, 22:57:52 »
Basiu śliczne dzięki!!!! Zabieram się za spisanie tego wszystkiego i spróbuję zastosować.
Ten pomysł z  przeszkadzaniem w jelitach  to pytałam lekarza i powiedział że jak się biegunka nie może unormować to może znaczyć że coś przeszkadza.
Ale jak mam stany poprawy to najpierw jest zastój. Ciężko w brzuchu - kamień w brzuchu i potem to powoli mija. Aż znowu coś nie spowoduje że się wraca. A
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2021, 23:10:43 wysłana przez Asiaa »

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 03, 2021, 15:57:39 »
Basiu mam pytania:
1) czy ta szałwią i zioła mogą być suszone?
2) co to tanina?  W aptece jak powiem to mi coś dadzą ?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2021, 15:36:30 wysłana przez Asiaa »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 03, 2021, 20:55:05 »
Basiu mam pytania:
1) czy ta szałwią i zioła mogą być suszone?

Mogą byc suszone, jednak szałwia lepsza będzie z ogrodu, a liście powinny być świeże. Przy okazji zaliczysz spacer ;-)

Cytuj
2) co to tanina?  W aptece jak powiem to mi coś dadzą ?

Tak, to jest tradycyjny produkt apteczny

Pozdrowienia :-)

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 04, 2021, 15:21:58 »
Świeże to mam tylko z marketu jeśli takie mogą być.  Nie mam ogródka :'(
Na razie postanowiłam tak. Ponieważ mniejszy ból jest po ciepłych okładach na jajniku które dwie serie robiłam wcześniej i tym co poczytałam tu polecone przez Basię
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=7594.msg89464#msg89464
o trzustce i woreczku. Pójdę w tą stronę i zobaczę. Zastosuje kąpiele i okłady z rycyny i dodatkowo zioła i ciepłe okłady na oczyszczenie woreczka jak w tekście z linku.  Jak nie będzie poprawy to będzie czyszczenie  liściami  :o Hm.... A może to przewlekłe zapalenie wyrostka ?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2021, 15:37:30 wysłana przez Asiaa »

Offline Alinge

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 383
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 04, 2021, 19:12:04 »

Koleżanki i koledzy pozwolą, że ponudzę po swojemu :-)
dochodzę do wniosku,  iż ta kaskada zdarzeń czyli:

Cytuj
przewlekłe zapalenie migdałków, objawy refluksu (na razie zdiagnozowany po objawach) i problemy z jelitami ( biegunka, wzdęcia przelewania, pobolewania po prawej stronie) torbiel na jajniku ok. 1,7 cm ( bezechowa - nie wiem co to znaczy ) i polip w macicy ok 1x1 cm, torbiel na nerce ( prawej) . Lewe oko ze zmianami miażdźycy w siatkówce
. <- wygląda mi na podrażnienie nerwu błędnego

Natomiast to:
Cytuj
Czasami czuję się bardzo słabo  wtedy śpię prawie cały dzień, jestem wyczulona na dźwięk
wygląda na podrażnienie nerwu trójdzielnego.

Zatem,   moja pobieżna ocena wpisu  pozwala zapytać, czy w między czasie pojawiły się może zawroty głowy ? Szumny uszne ? Delikatna palpitacja serca ?   
Idąc dalej zadam bardzo ważne pytanie: czy w ostatnich latach,  mogło dojść u autorki postu, do urazu odcinka szyjnego, który to nawet po kilkunastu latach, odzywa się m.in taką mieszanką problemów?

Jeśli problemy wynikają z w/w problemu,  to należy obowiązkowo rozwiązać  podstawowy problem. Oczywiście zioła itd jako plaster na problemy jest wskazany, ale nie rozwiązuje problemu związanego z kwestią m.in nadprodukcji tlenku azotu, który to w nadmiarze powstaje, gdy zaistniał problem z niestabilnością  części odcinka szyjnego ( uszkodzenie tego odcinka, bądź silnego napięcia)

pzdr :-)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10611
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 04, 2021, 20:27:59 »
Świeże to mam tylko z marketu jeśli takie mogą być.  Nie mam ogródka :'(

To pokombinuj ze znajomymi, ktoś ma ogródek. Szałwia może być kupna, ale sypana.

Cytuj
Jak nie będzie poprawy to będzie czyszczenie  liściami  :o

Liście są na biegunkę i by ewentualnie ubić jakies zaplątane pierwotniaki czy bakcyle bez zbytniego masakrowania pożytecznych bakterii.

Cytuj
Hm.... A może to przewlekłe zapalenie wyrostka ?

Trzustka i woreczek się łączą, nie można ich leczyć osobno. Jeśli są złogi w woreczku, to też tym bardziej mogą być złogi w trzustce.
***

To, na co zwraca uwagę Alinge, czyli stronę neurologiczną, to też warto sprawdzić.

Pozdrowienia :-)

Offline Asiaa

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 55
Odp: Mieszanka problemów
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 04, 2021, 20:56:37 »
Dziękuję za spostrzeżenia Alinge . Co do szyi i karku.
1. Zawroty głowy - tak, i temp. spadała mi do 34-35 st. I musiałam się położyć bo robiło mi się słabo
2. Szumy w uszach - nie nigdy.
3. Uraz szyi - nie nidgy ( fizyczny typu wypadek lub coś podobnego)
4. Palpitacje serca - nie wiem czy to to co miałam. W pewnym okresie miałam problem z tym , że czułam jakby mi bardzo mocno waliło w piersiach. Ale nidgy nie czułam bólu po lewej stronie. I nie mogłam zasnąć ani spać. Wydaje mi się, że to po leku infludo krople. ( Weledy). Ponieważ po odstawieniu objawy się zmniejszyły. Odczuwałam też czasami taki lekki ścick w łydkach.
Uściślając:
Przez około półtora roku przed tym Armagedonem moim pracowałam w małym pomieszczeniu gdzie był duży przeciąg ( okno około 2 m z jednej mojej strony  drzwi 1,5 m idealnie z drugiej). Za moimi plecami (około pół metra) była ścianka działowa , na której z drugiej strony stał rząd  monitorów i komputerów co też chyba dobrze nie wpływa na org. bo z tego co wiem to promieniowanie skupia się z tyłu monitora.
Myślę, że mogłam poważnie przeciążyć tą dłoń może i rękę pracą na komp. Pracowałam po kilkanaście godz. dziennie myszką komputerową. Poza tym w tej ręce otrzymałam zazwyczaj smycz na spacerach i przytrzymywała mojego  narwanego piesa ( całe 30kg ) .
Gdy to się zaczęło oprócz tej lawiny dziwnych niedomagań towarzyszył im ból, który dokładnie to  obejmował głowę ( dziwne bo jakby całą ale przy zagięciu do dołu z przodu jak przy zatokach i bardzo denerwował mnie dźwięk z resztą do tej pory jest tak że niekiedy przy za długim słuchaniu czegoś lub kogoś jakbym traciła orientację w tym co jest przekazywane. Po prostu dźwięk jest strasznie męczący i nie mogę się skupić na tym co ktoś do mnie mówi). Ból " wychodził" z tyłu głowy zza prawego ucha pod czaszką "szedł" wzdłuż boku szyi rozwidlał się w miejscu połączenia z barkiem :
1) Bark/ ręka - W tym miejscu rozwidlenia  ból był wyczuwalny przy nacisku. Promieniował wewn. przez całą prawą rękę do nadgarstka tam miałam ganglion przy podstawie kciuka i aorcie.Teraz już nie jest widoczny przypuszczam, że już zniknął ale nie robiłam USG kontrolnego. Ta dłoń jest "grubsza " od drugiej tej "pomarszczonej". Czuję tą rękę jeszcze czasami słabo jak się naklikam na tablecie albo komórce.
2) Wracając druga " odnoga bólu" szła od szyi  jakby w głąb. Wyczuwałam ból  między piersiami bardziej po stronie prawej zaraz przy kręgosłupie stamtąd szedł w kierunku wątroby woreczka potem prawą stroną środka miednicy i nogą prawą gináł na łydce i ujawniał się w pięcie.
 Cierpły mi też czasami ręce podczas spania. Jak zmieniałam pozycję czucie wracało. Teraz czułam że cierpnie mi niekiedy lewa ręka gdy śpię. Zmieniam pozycję kręgosłupa i czucie wraca. Na początku był taki okres chyba tygodnia, że mnie tak potwornie bolał kręgosłup że chciało mi się wyć z bólu. Przykładałam butelkę z ciepłą wodą i ból powoli ustępował. Czułam jakby moja świadomość była oddzielona od ciała.  Długo potem gdy wychodziłam z domu wracał ból głowy a potem  już ból za prawym uchem. Drga mi czasami  tak lekko wyczuwalnie w bruździe od nosa do ust. Ratowałam się różnymi lekami i ziołami piłam rumianek  jemiołę( łyżeczka suszu do chłodnej wody 4-6h) wrotycz ale nie długo chyba z 3 dni , szałwię . rozmaryn, oregano, babkę, jeżówkę Też nie ukrywam czasami zjadłam tabletki które zapisywali mi lekarze  klasyczni. Ale szczęćie czy nie po tabletkach zaraz gorzej czuł się mój przewód pokarmowy więc  większość poszła do kosza (np. olfen), I powoli powoli zaczynałam wracać do życia" Z moimi bólami i ganglionem  byłam u ortopedy ale na RTG szyi i klatki nie wyszło "nic". Dolnego nie robiłam.
Nie rozpisywałam się o tym bo sami państwo widzą , że wachlarz doznań miałam bogaty. Czasami zapominam tyle tego było. A no właśnie od tej pory mam problem z zapamiętywaniem. Muszę zapisać żeby coś pamiętać. Choć jest już trochę lepiej.
Jeśli doszło do naruszenia tych nerwów to Alinge co proponujesz? Rehabilitnt? Bo ortopeda to da mi tylko worek chemii, który mi bardziej rozwali żołądek. I proszę nawet nie myśleć, że " przynudzasz" a co dopiero pisać.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2021, 21:08:55 wysłana przez Asiaa »